Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 22 Mar 2020 13:53 

Rejestracja: 15 Maj 2015
Posty: 105
niebieski
Wydawało mi się, że jestem do tego wyjazdu bardzo dobrze przygotowana :roll:

W końcu marzyłam o tej podróży niemal pięć lat. W międzyczasie przeczytałam mnóstwo mądrych, reportażowych książek, na mojej mapie Chin pojawiło się kilkaset pinów w miejscach wartych zobaczenia, a w folderze “Chiny” - kilka tysięcy pięknych inspirujących zdjęć z najdalszych zakątków Państwa Środka.

Tymczasem… nic bardziej mylnego!

Chiny i Chińczycy zaskakiwali mnie na każdym kroku. Niemal codziennie przytrafiały mi się momenty, w których przecierałam oczy ze zdumienia, podnosiłam opadniętą ze zdziwienia szczękę i przeżywałam na nowo tzw. szok kulturowy. Niemal każdego dnia w zderzeniu z chińską rzeczywistością zdawałam sobie sprawę, że pomimo napływu coraz to nowych bodźców ja wciąż wiem, że nic nie wiem. A te wszystkie reportażowe książki, których się naczytałam - książki napisane zaledwie kilka lub kilkanaście lat temu :!: - mają się nijak do błyskawicznie się zmieniającej chińskiej współczesności...

Okazało się, że Chiny to stan umysłu, którego mój umysł chyba nie ogarnia :shock:

Wróciłam z czterema dyskami pełnymi zdjęć i dwoma dziennikami zapisanymi drobnym maczkiem - kartka w kartkę - wspomnieniami, spostrzeżeniami, wrażeniami. Wróciłam z mętlikiem w głowie. To była podróż podczas której uroniłam niejedną łezkę z zachwytu, ale i pochlipałam z bezsilności. To była też moja pierwsza podróż podczas której płakałam ze strachu.

Minęło jednak trochę czasu i okazało się, że wnioski, które wyciągnęłam z tego wyjazdu - i którymi po powrocie dzieliłam się z rodziną i przyjaciółmi jak jakaś złowieszcza wyrocznia - poniekąd właśnie się materializują...

Także to chyba dobry moment, by wrócić - korzystając z samoizolacji - do pisania relacji i “wrócić” do Chin sprzed koronawirusa. Zapraszam!


*****

PLAN PODRÓŻY:

1 TYDZIEŃ: Szanghaj - Zhangjiajie (“Avatar Mountains”)
2 TYDZIEŃ: Syczuański Tybet - Chengdu
3 TYDZIEŃ: Karstowe wzgórza w rejonie XingPing i Yangshuo
4 TYDZIEŃ: Tarasy ryżowe Long Ji - Chengyang - Shenzhen
5 TYDZIEŃ: Hongkong
6 TYDZIEŃ: Hongkong (w tym Festiwal Środka Jesieni)
7 TYDZIEŃ: Pekin - kamping na Wielkim Chińskim Murze
8 TYDZIEŃ: Hangzhou - Szanghaj - Dubaj i powrót do domu


Image


*****

I kilka zdjęć na początek:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

*****

EDIT
W związku z pojawiającymi się zapytaniami, dodaję informacje o aparacie i obiektywach:

Aparat: bezlusterkowiec Sony A7III
Obiektywy:
- Tamron 28-75mm f/2.8 (świetny stosunek jakości do ceny <3)
- Sony 16-35mm f/4 (b. dobre szkło, ale w przyszłości zamierzam je wymienić na jaśniejszego Tamrona 17-28 mm f/2.8)
Post-processing: Lightroom, sporadycznie Photoshop
_________________
*** podczas samoizolacji nadrabiam czytanie relacji ;) ***
Właśnie się pisze: Chiny w 2 miesiące, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Przeżyte, obfotografowane i opisane: Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan - od Wysokiego Pamiru po Morze Aralskie


Ostatnio edytowany przez nenyan 10 Kwi 2020 18:15, edytowano w sumie 6 razy
Góra
 Relacje PM off
72 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 22 Mar 2020 14:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 2655
Loty: 232
Kilometry: 373 102
złoty
Te sześć fotograficznych ujęć już mi wystarczyło, aby wziąć relację "na radar".
_________________
Azory => Egzotyka tuż za rogiem, czyli azorski "double decker" :)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 22 Mar 2020 14:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3327
złoty
4 i 5 fota petarda.
Czekam z niecierpliwością na wiecej słów i zdjęć.
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 22 Mar 2020 14:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 651
Loty: 125
Kilometry: 288 984
niebieski
Z niecierpliwością czekam na dalszą część relacji :) podróżowałem po tybetańskiej prefekturze autonomicznej (Syczuan i Gansu) w październiku 2018 i było to jedno z moich najbardziej wartościowych doświadczeń podróżniczych :D
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 22 Mar 2020 14:39 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 6939
Zdjęcia jak zwykle niesamowite! Jako że byłem w podobnych miejscach parę lat wcześniej chętnie porównam spostrzeżenia - czekam na więcej :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 22 Mar 2020 19:48 

Rejestracja: 25 Lut 2014
Posty: 50
Dawno żadna zapowiedź nie wzbudziła takiej ciekawości ;) Pewnie pełną klatką cykane?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 22 Mar 2020 20:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4157
Ostrzeżenia: 1
platynowy
@nenyan super fotki, gratulacje, a mozna zdradzic jakim sprzetem robionie? :)
Pozdr.
_________________
Travel is a privilege, not a right.
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się przeciw tobie i nie bądź tchórzem i kłamcą!

Szkoda czasu na forum i nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę
Afryka/goryle
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Stacja Arctowski, Bhutan, Burundi, Socotra etc.
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 22 Mar 2020 20:58 

Rejestracja: 09 Sie 2014
Posty: 208
4te i 5tę zdjęcie to jedne z lepszych jakie widziałem na tym forum. Poza tym genialnie obrobione.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 22 Mar 2020 21:23 

Rejestracja: 09 Mar 2020
Posty: 10
cudowne zdjęcia:] Planowałam w przyszłości "objazdówkę" po Chinach, teraz się zastanawiam czy nie przyśpieszyć tego wyjazdu i polecieć jak tylko zakończą walkę z wirusem, taniej pewnie nigdy nie będzie...
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 22 Mar 2020 21:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Cze 2016
Posty: 113
Loty: 22
Kilometry: 67 312
niebieski
Zdjęcia mega, będę czekać na więcej bu umilić czas obecnego "uziemienia" ;)
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 23 Mar 2020 08:47 

Rejestracja: 15 Maj 2015
Posty: 105
niebieski
Dzięki wszystkim za pozytywne komentarze! :)

@cypel @grondo Dzięki! To są akurat 2 zdjęcia z miejsca, z którego mamy najlepsze wspomnienia z całej podróży, tak że fajnie, że jakość zdjęć odpowiada jakości wspomnień ;)

@Washington Czytałam Twoją relację przed wyjazdem i też dzięki niej przynajmniej na niektóre aspekty chińskości byłam mentalnie przygotowana, tak że - dzięki ;) A historia o kurze na obiad niejedokrotnie przypominała mi się w trakcie podróży :lol:

@gecko To byliśmy tam w bardzo podobnym czasie :) Ja też mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że to mój ulubiony rejon Chin i bardzo żałuję, że spędziliśmy tam tak mało czasu. Gdybym kiedyś miała wrócić do Państwa Środka - to tylko tam (no i do Hongkongu <3)

@Wojtasior @cccc Cykane pełnoklatkowym bezlusterkowcem Sony A7III, zakupionym tuż przed samym wyjazdem. Po 12 latach korzystania z lustrzanki "secondhand" Nikon D700 - skądinąd swego czasu też doskonałej - to był dla mnie naprawdę spory przeskok gabarytowy i technologiczny ;)

@KlaudiaMojaPodroz pewnie nie :) Chociaż przypuszczam, że tam tradycyjny ruch turystyczny zacznie się znowu już na dniach i ceny bardzo szybko się wyrównają. Gdy mówię o "tradycyjnym ruchu turystycznym" mam na myśli setki, tysiące, miliony podróżujących po kraju Chińczyków. Turyści z Zachodu to niezauważalna kropla w morzu - Morzu Chińskim - turystyki w Państwie Środka, kropla z którą nikt się za bardzo nie liczy ;) Ta dysproporcja i ilość chińskich wycieczek jest naprawdę porażająca - nic mnie na nią nie było w stanie przygotować, choć o niej czytałam przed wyjazdem, między innymi w relacji @Washington
_________________
*** podczas samoizolacji nadrabiam czytanie relacji ;) ***
Właśnie się pisze: Chiny w 2 miesiące, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Przeżyte, obfotografowane i opisane: Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan - od Wysokiego Pamiru po Morze Aralskie
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 23 Mar 2020 14:26 

Rejestracja: 20 Sty 2015
Posty: 88
Loty: 89
Kilometry: 216 076
niebieski
Jakie obiektywy?

ps. szykuje sie piekna relacja
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 23 Mar 2020 15:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2013
Posty: 2025
Loty: 651
Kilometry: 1 617 242
srebrny
Fotki petarda! Czekam na info dotyczące szkieł i subskrybuję :D
_________________
Relacje: weekend w Australii i na Alasce.
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 23 Mar 2020 19:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2016
Posty: 715
Loty: 255
Kilometry: 409 360
srebrny
Zobaczyłam foty 4 i 5 i wyskoczyłam z kapci z zachwytu. Nie wiem czy były kiedyś lepsze zdjęcia na tym forum, masz dar dziewczyno!
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 23 Mar 2020 19:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 336
Loty: 84
Kilometry: 74 937
niebieski
@nenyan

Zdjęcie numer 4 - jakie ustawienia były na sprzęcie i obiektyw? :D
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 23 Mar 2020 19:33 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 2376
platynowy
Dajcie jej cos napisać, w końcu to forum podróżnicze a nie fotograficzne.*


*Piszę to ironicznie bo juz w marcu wiem ze zadne moje zdjecie znowu nie znajdzie się na kalendarzu f4f
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 24 Mar 2020 09:51 

Rejestracja: 15 Maj 2015
Posty: 105
niebieski
Wygląda na to, że muszę jeszcze raz wstawić drugi post, bo z automatu kilknęłam, że "ten post NIE JEST częścią relacji" i teraz nie mogę tego zmienić, pomimo usilnych prób :(

***

Te zdjęcia z pierwszego posta powstały jak już zaprzyjaźniłam się z nowym aparatem - na początku to była czarna magia ;) Jeszcze nigdy tak łatwo nie szła mi selekcja fot, jak tych z Szanghaju ;)

@TIT @przemos74 dodałam info o sprzęcie i szkłach na sam dół tego pierwszego posta

@Martinuss to 4. zdjęcie z intro robiłam obiektywem Sony 16-35mm na 22mm i na następujących ustawieniach
- czas: 1/160s
- przysłona: f/5.6
- ISO: 4000
Na wyższe ISO bałam się jeszcze wtedy wchodzić, z przesłony też za bardzo niżej nie chciałam zejść, a czas musiałam dobrać tak, żeby rozmyły się kropelki wody, ale gospodarz ceremonii pozostał nieporuszony. Generalnie udało się chyba jakimś fartem, bo miałam dosłownie ułamki sekund na dobranie tych ustawień.
_________________
*** podczas samoizolacji nadrabiam czytanie relacji ;) ***
Właśnie się pisze: Chiny w 2 miesiące, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Przeżyte, obfotografowane i opisane: Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan - od Wysokiego Pamiru po Morze Aralskie


Ostatnio edytowany przez nenyan 24 Mar 2020 10:07, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
Martinuss uważa post za pomocny.
 
 
#18 PostWysłany: 24 Mar 2020 09:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 4979
HON fly4free
Ze znajdowaniem zakwaterowania po przylocie do Szanghaju to chyba już tak prostu jest. Co prawda nie z powodu ingerencji władz chińskich w działanie aplikacji, tylko przez dziunię z obsługi metra, która podpowiedziała nam, na której stacji wysiąść (jak się później okazało jakieś 3 stacje za wcześnie), do naszego hotelu dotarliśmy po dwugodzinnych poszukiwaniach :D

Edit: ciekawe, jakim cudem ten wpis znalazł się przed relacją @nenyan z pierwszego dnia w Szanghaju, skoro pisałem go w odpowiedzi na tą relację :D


Ostatnio edytowany przez tropikey, 24 Mar 2020 10:35, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 24 Mar 2020 10:08 

Rejestracja: 15 Maj 2015
Posty: 105
niebieski
TYDZIEŃ #1, dni: 1-2
Wieczór w Szanghaju

Image

Pierwszą chińską atrakcję turystyczną “zaliczamy” jeszcze na lotnisku Pudong w Szanghaju, a w zasadzie za pomocą tej “atrakcji” przemieszczamy się z lotniska na obrzeża miasta. Jest nią bowiem słynny Transrapid Shanghai, czyli pierwsza komercyjna, a zarazem najdłuższa na świecie linia kolei magnetycznej. Pociąg, potocznie zwany maglevem (z ang: magnetic levitation), dzięki wytwarzanemu polu magnetycznemu niemalże przez cały czas unosi się nad powierzchnią torów, “lewituje” - co znowuż pozwala mu na osiąganie prędkości 431 km/h i pokonanie 30-kilometrowej trasy w 7 minut i 20 sekund. Niestety poza godzinami szczytu - a w takich nim podróżowaliśmy - maksymalna prędkość wynosi “jedynie” 302 km/h, a czas przejazdu “aż” 8 minut i 10 sekund... także ten, meh ;)

Image

Image


Z pierwszymi komunikacyjnymi problemami mierzymy się po dotarciu metrem i maglevem do centrum miasta... Wyjmujemy telefon, odpalamy internet, rzucamy kilka zaklęć pozwalających nam przeniknąć przez wirtualny Wielki Mur Chiński alias The Great Firewall of China, odpalamy aplikację GuruMapsPro i szukamy na mapie mojego pina wskazującego nam lokalizację naszego hostelu.

I jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ten pin znajduje się na samym środku rzeki Huangpu River, a nie przy ulicy 37 Fuzhou Road, gdzie powinien się znajdować… Nazwa hostelu była - o ironio! - adekwatna do sytuacji: “Captain Hostel”... Ale mnie niestety nie było do śmiechu…

Okazało się, że w Chińskiej Republice Ludowej funkcjonuje coś takiego, co się nazywa “The China GPS shift” (vide: link poniżej). Przez to “coś” wszystkie moje piny - mozolnie dodawane do My Map w Google Maps w miejscach lokalizacji interesujących mnie muzeów, szlaków i hosteli, a przede wszystkim bezimiennych punktów widokowych, bezimiennych herbaciarni, uliczek, gór… - się poprzesuwały! I - żeby nie było - nie poprzesuwały się o taką samą, powtarzalną odległość - o nie, co to to nie! to przecież byłoby zbyt proste! - one się poprzenosiły gdzie tam sobie chciały, czy też gdzie chiński rząd chciał - każdy w dowolnym kierunku i o dowolną odległość - czasem kilkadziesiąt metrów na południe, a czasem kilkaset metrów na północny-zachód od pierwotnego umiejscowienia przeze mnie danego punktu. I tak oto cała moja kartograficzna przedwyjazdowa praca poszła na marne…

Faktyczna lokalizacja naszego hostelu:
Image

Miejsce, w które przeniósł się mój pin z oznaczeniem lokalizacji hostelu:
Image


Na szczęście wyszukiwanie w aplikacji miejsc istniejących już w systemie działało jak powinno, więc koniec końców trafiliśmy pod właściwy adres. Zrzuciliśmy manatki, wykąpaliśmy się i wyruszyliśmy na poszukiwanie odpowiedniej knajpy na szybkie nudle - taniej i lokalnej, ale też relatywnie czystej i budzącej zaufanie. W końcu trafiliśmy do jakiejś bezimiennej, rodzinnej jadłodajni, w której zaserwowano nam dwie wielkie michy makaronu z akceptowalnie ostrym sosem. W związku z tym, że od wieków nie używałam pałeczek, a takich długich i ciężkich to już w ogóle nigdy, przeprawa przez kolację okazała się dość karkołomna - a Chińczyk przy sąsiednim stole gapiący się na mnie bez cienia zażenowania na pewno w niej nie pomagał.

W drodze powrotnej błądziliśmy trochę po nocnym, szanghajskim Huangpu - zgodnie z naszą tradycją skręcając za każdym razem w coraz to węższą uliczkę. Do Szanghaju przylecieliśmy pod koniec sezonu monsunowego, więc pomimo późnej godziny wciąż było gorąco i parno. Wilgotne, ciężkie powietrze oblepiało nas jak gęsta zupa, a koszulki kleiły nam się do skóry. Siąpiący monsunowy deszcz był tak ciepły, że w ogóle nie czuliśmy na sobie jego kropel. Z lokalnych knajpek, pozbawionych frontowej ściany i otwartych na ulice, dobiegał wieczorny gwar. Otaczała nas feeria neonowych świateł i zapachów nieznanych mi przypraw. To był mój pierwszy wieczór w Chinach i pierwszy wieczór w Azji Południowo-Wschodniej, i było dokładnie tak jak to sobie wyobrażałam - rzeczywistość sprostała wyobrażeniom. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że YAY! PRZYJECHALIŚMY! :mrgreen: :mrgreen:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


W kilku miejscach napatoczyliśmy się na płonące na chodnikach i ulicach ogniska. Nie wiem jakie było wytłumaczenie tego rytuału, ale nie widzieliśmy go już później nigdzie. A to były dopiero surrealistyczne sceny: Na pierwszym planie na poboczu pustej jezdni płonie całkiem spore ognisko, przy nim kuca zadumany Chińczyk - “biały kołnierzyk” - w eleganckiej białej koszuli i czarnych spodniach, a gdzieś za nim w oddali wznosi się szpaler rozświetlonych wieżowców wieczornego, szanghajskiego Bundu.

Do dziś mam ten obrazek przed oczami, to “zdjęcie które nie powstało”. A nie powstało, bo nie rozkminiłam jeszcze wtedy za bardzo swojego aparatu... Najwyraźniej tak jak butów trekkingowych nie kupuje się przed samym wyjazdem, tak też nie kupuje się nowych aparatów fotograficznych na kilka dni przed wylotem, szczególnie jeśli wiąże się to ze zmianą systemu po 12 latach ;)

Image


:idea: :idea: :idea:
INFO PRAKTYCZNE

Maglev - ceny biletów: http://www.smtdc.com/en/jszl.html
Maglev - rozkład jazdy pociągów szybkich i szybszych: http://www.smtdc.com/en/jszl1_2.html
The China GPS shift i inne obostrzenia - https://en.wikipedia.org/wiki/Restricti ... a_in_China
Hostelu "Captain Hostel" nie odradzam, ale też nie polecam ;)
_________________
*** podczas samoizolacji nadrabiam czytanie relacji ;) ***
Właśnie się pisze: Chiny w 2 miesiące, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Przeżyte, obfotografowane i opisane: Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan - od Wysokiego Pamiru po Morze Aralskie
Góra
 Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
meczko uważa post za pomocny.
 
 
#20 PostWysłany: 24 Mar 2020 11:01 

Rejestracja: 27 Kwi 2017
Posty: 51
niebieski
Zdjęcia miazga !! Czekamy na więcej :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group