REKLAMA

Gdzie smacznie zjeść: tradycja i nowoczesność. Od street foodu do gwiazdek Michelin

Foto: Kobieta przed barem z przekąskami © visitBerlin, Foto: Philip Koschel

Uważacie, że prawdziwe rozkosze dla podniebienia czekają na was w Rzymie lub na Dalekim Wschodzie? Nie musicie wybierać się w podróż dookoła świata, aby móc spróbować pysznych potraw, które wprowadzą wasze kubki smakowe w błogostan. Klasyczna narodowa kuchnia niemiecka, niezliczona liczba restauracji serwujących oryginalne potrawy, wibrujące zapachem świeżego jedzenia budki z kuchnią uliczną, luksusowe restauracje. Witajcie w kulinarnym Berlinie!

To będzie nietypowy przewodnik po stolicy Niemiec, którego główną osią jest… mój nos. Miałem okazję być w Berlinie wielokrotnie – i jestem gotów bronić tezy, że miłośnicy kulinarnych przygód powinni wpisać to miasto na swoją listę “absolutnie do zobaczenia”. A raczej “do spróbowania”, ponieważ różnorodność potraw, które możemy spróbować w Berlinie, przyprawia o istny zawrót głowy.

Poznajcie sekret obżartucha: siedem grzechów głównych, związanych z Berlinem.

Foto: Currywurst w Konnopke's Imbiss © visitBerlin, Foto: Philip Koschel

Grzech pierwszy i drugi: uliczne jedzenie

Nie będę oryginalny: każda wizyta w Berlinie nie może obejść się bez dwupaku, któremu na imię “Döner kebab” a na nazwisko “Currywurst”. Nie wierzcie tym, którzy mawiają, iż najlepszy kebab można zjeść w Stambule. To właśnie w stolicy Niemiec zrozumiecie, na czym polega fenomen tego prostego na pozór dania. Grillowane warzywa, aromatyczny sos, świeże mięso (wieprzowina albo kurczak: to wasz wybór!), trochę sera, ziemniaczki, bułka… i tyle wystarczy. Całość jest idealnym daniem street food: pożywne, świeże, wprawiające nasz żołądek w dobry nastrój.

O jakości berlińskich dań kebab krążą legendy. I trudno się dziwić, zważywszy na fakt, że to właśnie tutaj narodziło się to danie. Gdzie można zjeść najlepszy kebab? Szukajcie miejsc, gdzie stołują się sami berlińczycy – pamiętając, że nie tylko słynny Mustafa’s Gemüse Kebab zagwarantuje wam idealną jakość dania.

***

Uzupełnienie zestawu obowiązkowego? Kiełbaska (najczęściej pokrojona), podlana sosem, posypana obficie przyprawą curry i występująca często w towarzystwie frytek. To inny berliński klasyk ulicznego jedzenia, czyli currywurst.

Znalezienie miejsca, gdzie możecie zjeść taką kiełbaskę, jest dość proste: to bardzo popularne danie w Berlinie, które serwowane jest praktycznie wszędzie. Mitte, Charlottenburg, Kreuzberg, Friedrichshain… i każda inna berlińska dzielnica – idźcie za wskazaniami swojego nosa, a nie będziecie rozczarowani.

Foto: Caitlin Collins

Grzech trzeci i czwarty: golonka i zupa ziemniaczana

Zgłodnieliście? Poznajcie zestaw, który nawet największego głodomora postawi na nogi. Golonka w wersji „po berlińsku” różni się od tej, którą możecie spróbować na przykład w Czechach: to pyszne zapeklowane i ugotowane mięso, które w miejscowych restauracjach zostanie wam dostarczone do stołu w towarzystwie ziemniaków, puree z grochu i kwaszonej kapusty.

Uważajcie z wielkością porcji: w moim ulubionym lokalu nieopodal Kurfürstendamm zawsze jestem pytany, jaki jest mój poziom apetytu. Gdy jesteście naprawdę głodni, na stół może “wjechać” klasyczna eisbein, o wadze niebezpiecznie zbliżającej się do 1 kg! Mierzcie zatem siły na zamiary 😉

Coś mniejszego? Spróbujcie kartoffelsuppe, czyli zupy, w której główne role gra kiełbasa, ziemniaki i smażony bekon. Jest równie pożywna jak golonka – ale bez ryzyka, że zostawicie niezjedzone pół porcji, co może mieć miejsce w przypadku dużej eisbein na waszym talerzu.

Foto: Kristina Vitkova

Grzech piąty: poproszę o pączka!

Nic na to nie poradzę, że lubię pączki. Nie tylko te klasyczne, ale w różnych odmianach: donuty, oponki, lokmy. Przebywając w Berlinie, za każdym razem nie mogę oprzeć się pokusie spróbowania niemieckiej wersji tej słodkości. I wy także nie będziecie w stanie: wyobraźcie sobie „piłeczkę” z ciasta, z charakterystycznym jasnym paskiem, który oplata całego pączka – całość jest obsypana wręcz nieprzyzwoitą ilością cukru pudru.

Ale najlepsze dopiero przed wami… ponieważ w środku, jako nadzienie, natkniecie się na prawdziwą pychotę: przetarty dżem, wyglądający jak galaretka. Jest go znacznie więcej, niż w naszych polskich pączkach. Zapomnijcie o skromności i o diecie: jeden, dwa, trzy – pączki znikać będą z talerza szybciej, niż jesteście w stanie się do tego przyznać.

Coś innego? Spacerując po okolicach Savignyplatz możecie natknąć się na cukiernie, gdzie zakupicie berlińskie pączki, nadziewane toffi i czekoladą. Niebo w gębie!

Foto: Kristina Vitkova

Grzech szósty: smaki Azji w Berlinie

Czas na nagłą zmianę klimatu gastronomicznego: skorzystajcie z dobrodziejstw różnorodności! W Berlinie mieszkają przedstawiciele ponad 100 nacji – i ma to odzwierciedlenie w lokalnych restauracjach, garkuchniach, ulicznych punktach z jedzeniem. Wykorzystajcie to!

Zamiast jechać do Tajlandii na przepysznego pad thai – znajdźcie czas podczas weekendowego city breaku w Berlinie, udajcie się w okolice Preußen Park i… zanurzcie się w świecie azjatyckiego jedzenia. To właśnie tam znajdziecie słynny Thai Park: wszystko jest autentyczne, wszystko jest tanie, wszystko jest pyszne.

Makarony, sałatki w wersji na ostro i na słodko, kurczak przyrządzony na dziesiątki sposobów, pierożki gyoza, spring rollsy – listę można rozwijać w nieskończoność. Za każdym razem, gdy odwiedzam Thai Park, obiecuję sobie solennie, że wpadam tylko na małą degustację. I za każdym razem łamię daną samemu sobie obietnicę.

Alternatywa dla kuchni rodem wprost z Wietnamu, Laosu i Tajlandii? Parujący świeżością i smakiem falafel: to kulki z ciecierzycy, które możecie otrzymać jako danie na talerzu, ale również jako fast-food, w bułce. Gdzie? Rozejrzyjcie się dookoła siebie, podczas wędrówek po berlińskich dzielnicach: idę o zakład, że od najbliższego miejsca, które serwuje falafel, dzieli was odległość krótkiego spaceru.

Grzech siódmy: trochę luksusu

Mawiają, że raz na pewien czas każdemu należy się chociaż odrobina luksusu. Patrząc na to z kulinarnego punktu widzenia, Berlin to istny raj. Wiele lokali w stolicy Niemiec może poszczycić się prestiżowymi nagrodami, w tym słynnymi gwiazdkami, przyznawanymi przez przewodnik Michelin. I nie są to tylko puste słowa: liczne rzesze smakoszy przyjeżdżają do Berlina w poszukiwaniu nowych smaków.

Mój typ? Cóż, w restauracji Rutz (znajdziecie ją na ulicy Chausseestraße) byłem tylko raz. Restauracja dumnie prezentuje swój dorobek: trzy gwiazdki Michelin. Miałem okazję spróbować małży w ziołachjagnięciny i deseru amazake.…

i wiem jedno: to unikalne doświadczenie. Wasz portfel odczuje wizytę w Rutz w zupełnie innym stopniu niż we wspomnianym wcześniej Thai Park. Ale jak już wspomniałem – trochę luksusu należy się każdemu. Nie byłbym w stanie stołować się tutaj często (z wielu względów), ale traktując to jako przygodę kulinarną, wizyta w Rutz na długo zapadnie mi w pamięć.

Foto: Volt Restaurant © GNTB, Foto: Jens Wegener

Smacznego!

Od dań ulicznych, kosztujących kilka euro, do luksusowej i wykwintnej kuchni, która jest doceniana przez znawców. Berlińska wycieczka, w której przewodnikiem będzie wasz nos i kubki smakowe, może być niezapomnianą przygodą. Zgubcie się w plątaninie uliczek niemieckiej stolicy i odnajdźcie swój własny ulubiony smak!

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.