REKLAMA

W tych krajach wynajmiesz auto za bezcen. Tania benzyna, niskie koszty – nic tylko jechać!

Foto: Maria Kray / Shutterstock

Za skorzystaniem z wypożyczalni aut stoją względy praktyczne i często czysto ekonomiczne – w wielu krajach wynajęcie samochodu opłaca się znacznie bardziej niż przemieszczanie się transportem publicznym. Jakie to miejsca i czy faktycznie zawsze „ekonomia” jest najważniejsza?

Zwiedzanie danego kraju wynajętym autem jest znacznie wygodniejsze niż korzystanie z transportu publicznego. I niekoniecznie musi być ono dużo droższe, bo choć za samo wypożyczenie samochodu zapłacimy kilkaset PLN na dobę, to lista zalet jest znacznie dłuższa: choćby tanie paliwo czy większa elastyczność, gdy nie jesteśmy skazani na transport publiczny i możemy pojechać tam, gdzie tylko chcemy. Często stoją też za tym argumenty ekonomiczne, choć warto rozważyć wszystkie “za” i “przeciw”, zanim zdecydujemy się na wypożyczenie auta.

W naszym cyklu o wypożyczalniach aut możecie przeczytać następujące teksty:

Weźmy choćby takie kryterium jak tanie paliwo i statystyki z serwisu Globalpetrolprices.com.

Z zestawienia odrzucamy kraje z najtańszą benzyną, ale jednocześnie dość niebezpieczne dla podróżnych, jak Wenezuela czy Sudan (2 najtańsze państwa w zestawieniu). Trzecie miejsce na liście zajmuje Iran, gdzie średnia cena benzyny to 0,29 USD za litr, czyli ok. 1,10 PLN! Brzmi to jak prawdziwa okazja, ale… jeśli rozważacie wyjazd do Iranu i myślicie o wynajęciu auta, to weźcie też pod uwagę inne argumenty. Po pierwsze – transport publiczny. Spędziłem w Iranie 2,5 tygodnia i z pełną stanowczością mogę polecić lokalną sieć komunikacyjną. Autobusy i pociągi są czyste i bardzo wygodne, kursują między największymi miastami często i dość punktualnie. Do tego lwia część autobusów oferuje znacznie większą wygodę niż w Europie (stare fotele lotnicze), często puszczane są filmy i bajki dla dzieci, a na dodatek w cenie biletów każdy z pasażerów otrzymuje kuferek ze słodkościami (tylko w przypadku autobusów). Podobnie jest z pociągami.

Po drugie – miej na względzie to, że kierowcy w Iranie jeżdżą jak szaleni i co do zasady za nic mają przepisy drogowe. Nie wiem co prawda jak wygląda piekło, ale mogę sobie wyobrazić, że jest to widok zbliżony do zakorkowanego i ruchliwego skrzyżowania w centrum Teheranu.

Dochodzi jeszcze do tego kwestia finansów – “nasze” karty płatnicze nie są tam respektowane, a przecież musisz wpłacić w wypożyczalni depozyt, najczęściej wynoszący od 500 USD w górę.

Są też inne miejsca, w których można sobie tanio wynająć auto z wypożyczalni, ale niekoniecznie byśmy doradzali takie rozwiązanie. Jednym z takich miejsc jest rajska wyspa Bali – teoretycznie koszty wypożyczenia auta są zachęcające, podobnie jak cena benzyny (0,73 USD za litr). Ale z drugiej strony ktokolwiek był na Bali ten wie, jak potężnie zakorkowana jest ta wyspa – przejazd 5-6 kilometrów z lotniska do hotelu potrafi zająć 40 minut, a korki wcale nie słabną w dni, kiedy byśmy się ich nie spodziewali, na przykład w weekendy. Powód? Kiepska infrastruktura i zdecydowanie zbyt wiele aut, które sprawiają, że jazda samochodem na Bali to mordęga. W tej sytuacji zdecydowanie bardziej opłaca się wynająć taksówkarza (a wybór jest szeroki, bo mieszkańcy żyją z turystyki), który przewiezie Was, gdzie tylko będziecie chcieli za relatywnie niewielkie pieniądze – wynajęcie taksówki na dzień to koszt 25-30 USD.

No dobrze, kilka miejsc odradziliśmy, a które kraje polecamy na wynajęcie auta?

Foto: Lukas Bischoff Photography / Shutterstock

Kazachstan - koniecznie

Jednym z takich krajów jest Kazachstan, znajdujący się w ścisłej czołówce państw z najtańszym paliwem. Średnia cena wynosi tu ok. 1,75 PLN za litr i… w tym przypadku muszę stwierdzić z autopsji, że wynajem auta w tym kraju to świetny pomysł. Przede wszystkim z uwagi na raczej kulejący transport publiczny. Alternatywą jest wynajem minibusa z kierowcą (sensowne tylko przy większej grupie) albo taksówkarza, który dowiezie nas za kilkaset złotych do wybranych atrakcji (sporo turystów decyduje się np. na kurs z Ałmaty do Kanionu Szaryńskiego). Można też… łapać stopa – w Kazachstanie jest to sport narodowy – w piątkowy wieczór w okolicach Zielonego Bazaru w Ałmacie dziesiątki ludzi niemal blokują pasy ruchu i próbują skłonić auta do zatrzymania się. A kierowcy… zazwyczaj chętnie się zatrzymują, traktując to jako sposób na podzielenie się kosztami. Tak, bo autostop w Kazachstanie jest płatny (możliwe są też bezpłatne przejazdy, jednak trzeba to zawczasu ustalić z kierowcą), więc warto mieć to na względzie przy planowaniu podróży. Wróćmy jednak do wypożyczania auta.

Ceny w wypożyczalniach są dość standardowe – za auto ekonomicznej klasy zapłacimy ok. 30 USD za dobę, do tego depozyt i… można jechać. My wypożyczyliśmy nasz samochód na tydzień. Z Ałmatów w ciągu tygodnia zrobiliśmy 935 kilometrów – odwiedziliśmy m.in. Kanion Szaryński, jezioro Kajingdy, Żarkient, park narodowy Ałtyn Emel i Kapszagaj. Jakie są nasze wnioski? Pierwszy podstawowy jest taki, że wyłączając drogi położone w pobliżu dużych miast jak Ałmaty, stan infrastruktury na prowincji jest dość średni, a momentami bardzo kiepski. Szczególnie widać to na przykład na trasie z Kanionu Szaryńskiego do Kajingdy, gdzie trzeba naprawdę solidnie manewrować maszyną, by nie wpaść w solidnej wielkości dziury czy koleiny.

Druga sprawa to stacje benzynowe, a raczej ich brak: zdarzają się dość długie odcinki, gdy po prostu nie ma gdzie zatankować. My przeżywaliśmy stresujące chwile na trasie do Żarkientu, bo nawet jeśli po drodze była stacja, to okazywało się, ze sprzedawała benzynę maksymalnie 92-oktanową. A nie trzeba szczególnie znać się na samochodach, by wiedzieć, że takie paliwo niekoniecznie musi służyć autu z wypożyczalni. Dlatego dbajcie o to, by przy każdym tankowaniu zalać bak do pełna.

Pamiętajcie też o policyjnych kontrolach i próbach wyłudzenia łapówek, które są niestety dość powszechne.

Foto: MehmetO / Shutterstock

Inne miejsca, w których warto wynająć auto? Choćby Gruzja i Armenia!

Z pozoru to dość kontrowersyjna lokalizacja, bo wielu turystów jest przyzwyczajonych do słynnych marszrutek i szalonych kierowców, którzy za nic mają ograniczenia i przepisy drogowe. Ale znów – jeśli podróżujecie z dziećmi, cenicie sobie wygodę i elastyczność (a kto ma dzieci, ten wie, że elastyczność w takich przypadkach jest najważniejsza), to wynajem auta jest świetną opcją. Podobnie jak w Kazachstanie, warto pamiętać tylko o tym, że (zwłaszcza w południowej części Gruzji) stan dróg pozostawia wiele do życzenia.

Z naszej perspektywy zdecydowanie dobrym rozwiązaniem jest też zabranie ze sobą fotelika samochodowego dla dziecka – w wielu lokalnych wypożyczalniach fotelików zwyczajnie nie uświadczycie (jeśli już są, to jakieś podkładki, nie sprawiające wrażenia bezpiecznych), a gdy nawet uda się znaleźć produkt, który Was zadowoli – wypożyczalnia pożyczy sobie za wynajem ww. jak za zboże.

Wróćmy jednak do kolejnych krajów, w którycg auto sprawdza się zdecydowanie lepiej niż transport publiczny. I, co ważne – stan dróg jest zdecydowanie lepszy niż we wspomnianych powyżej krajach. W tym celu musimy się przenieść na inny kontynent.

Foto: Stika / Shutterstock

Autem najlepiej w Panamie...

Słynąca z Kanału Panamskiego, obłędnych plaż i wspaniałej kolonialnej architektury Panama kusi turystów do zwiedzania. Niestety, jeśli chcemy to zrobić korzystając z transportu publicznego, może nas czekać niemiła niespodzianka (choć trudno jej odmówić kolorytu). Duża część transportu publicznego w Panamie (ale też w innych krajach regionu) odbywa się bowiem na pokładach tzw. chicken busów, zwanych też Diablo Rojo. To stare autobusy szkolne, sprowadzane z USA, które następnie są fantazyjnie odmalowywane przez ich właścicieli i wożą pasażerów po całym kraju. Wygląda to absolutnie fantastycznie, ale komfort podróży (zwłaszcza w sytuacji, gdy w kabinie panuje ścisk) pozostawia wiele do życzenia.

– Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że przemieszczanie się autobusem z małym dzieckiem po Panamie nie jest dobrym pomysłem. Jedyna trasa z w miarę komfortowymi autobusami to Pana City-David. Inne linie to koszmar z małymi busami, tłokiem, niewygodnymi siedzeniami. Mój 4-latek bardzo ciężko przetrwał kilka takich podróży – wspomina Vitaliy Malanich, mój redakcyjny kolega z Fly4free.pl.

W tej sytuacji auto wydaje się dobrym rozwiązaniem. Koszty wynajmu kształtują się mniej więcej w średniej stawce 30 USD za dobę za małe, ekonomiczne auto, cena paliwa kształtuje się natomiast na poziomie 3 PLN za litr, a niewątpliwą dodatkową zaletą jest dobry stan dróg. Kraj przecina bowiem słynna Panamericana, czyli Autostrada Panamerykańska, która gwarantuje łatwy i szybki dojazd do większości atrakcyjnych miejsc w kraju, a pozostałe drogi (np. Trasa do Almirante, skąd możecie dopłynąć na archipelag Bocas del Toro) też są w bardzo dobrej kondycji.

Foto: Michael Urmann / Shutterstock

...i w USA

Stany Zjednoczone to z pewnością miejsce pełne fenomenalnych miejsc do zobaczenia, a najłatwiej zwiedzać je właśnie autem. Tym bardziej, że koszty nie są wysokie.

– W najbardziej ekonomicznej opcji bez wielkiego trudu da się wypożyczyć samochód za ok. 100 PLN za dobę. Jeśli dołożymy 30-40 PLN, to możemy z kolei wynająć SUV-a – mówi Paweł Iwanczenko z Fly4free.pl.

Do tego gigantyczna sieć autostradowa i tanie paliwo (za litr benzyny trzeba zapłacić ok. 3 PLN) – to wszystko argumenty za wynajęciem auta.

Sprzyja temu też sieć transportu publicznego. Co prawda jest ona dość dobrze rozwinięta w USA – jest kolejowy Amtrak, sieci autokarowe jak Flixbus, Megabus czy Greyhound, jednak sprawdzają się one przede wszystkim przy przejazdach międzymiastowych. Jeśli chcemy dotrzeć do parku narodowego czy w jakieś miejsce położone na większym odludziu, to robi się problem.

– Bardzo polecam auto jako sposób zwiedzania USA. Trzeba tylko pamiętać o jednym: jeśli oddajemy samochód w tym samym mieście, w którym zaczęliśmy podróż, nie mamy się czym martwić. Jeśli natomiast zaczynamy podróż na przykład w Nowym Jorku, a oddajemy w Miami, musimy się liczyć z dodatkową opłatą, która średnio może wynosić ok. 250 USD. Tylko w niektórych stanach można tak robić bez dodatkowych kosztów, na przykład wypożyczając auto w Los Angeles i oddając w Las Vegas – radzi Iwanczenko.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Na Bliskim Wschodzie wynajem i paliwo tez tanie. Oczywiście oczy dookola glowy w standardzie.
Aga_podrozniczka, 2 września 2019, 19:00 | odpowiedz
Tylko samo paliwo i wynajem to nie wszystko. W zależności od miejsca w USA, szczególnie w dużych miastach trzeba doliczyć wysokie opłaty za parkingi rozliczane w dziwny sposób np. max 30 min, max 2 godz. (np. Miami, NY, LA, SF itp.) + opłaty za autostrady lub mosty - o czym autor nie wspomina.  Więc w tym wypadku warto szukać noclegów z dostępnym darmowym parkingiem.
siedar, 5 września 2019, 11:51 | odpowiedz

Liban Harissa Church
Najlepsza oferta

Cypr i Liban za 242 PLN

Rafał Waśko | 2019-09-21 21:59
REKLAMA
REKLAMA
Nasze najlepsze teksty są tutaj
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel