Fly4free.pl

Szwecja chce zmienić opłaty lotniskowe. Ryanair i Wizz Air będą… zachwycone!

wizz air ryanair
Foto: Fly4free.pl

Szwedzki rząd planuje zmienić podejście do opłat lotniczych. Już niedługo wysokość dodatkowych opłat może być uzależniona od tego, ile gazów cieplarnianych emituje dany lot. I choć podatek lotniczy zwykle jest czymś, co niepokoi linie lotnicze, w tym przypadku niektórych może ucieszyć. A w szczególności tanie linie, takie jak Wizz Air czy Ryanair.

Szwedzki rząd ogłosił, że ponownie przyjrzy się i określi wysokość opłat lotniczych. W efekcie ci, którzy emitują więcej szkodliwych substancji, będą musieli zapłacić więcej. A linie będą musiały zacząć zwracać uwagę, jakimi samolotami latają i jakich paliw używają.

Mniejszy podatek zapłacą ci, którzy decydują się na używanie biopaliw lub latają nowoczesnymi, bardziej wydajnymi (a co za tym idzie ekologicznymi) samolotami. To świetna wiadomość zarówno dla Ryanaira jak i Wizz Aira. Obie tanie linie w ostatnich latach mocno stawiały na wymianę swojej floty i wybrały nowoczesne i oszczędne modele. Floty obu przewoźników zaliczają się do najmłodszych w Europie.

– Branża lotnicza musi pokazać, że traktuje kwestie klimatu poważnie i jest to sposób, w jaki politycy będą naciskać na nich i mówią, że nadszedł czas na zrobienie, co w ich mocy –  komentował sprawę Per Bolund, szwedzki minister środowiska w rozmowie z gazetą Dagens Nyheter.

Jest to tym bardziej ciekawe, że Ryanair jest równocześnie najbardziej ekologiczną linią Europy i jednym… z największych trucicieli na Starym Kontynencie – wyprzedza ją jedynie Elektrownia Bełchatów. Jak to możliwe? Wszystko zależy od punktu widzenia. Jeśli bierzemy pod uwagę całą działalność przewoźnika, to faktycznie emituje więcej gazów cieplarnianych niż jakiekolwiek inne przedsiębiorstwa. Ale wysoki load factor (czyli wypełnienie samolotów) i regularne unowocześnianie floty sprawia, że w przeliczeniu na jednego pasażera – Ryanair osiąga rekordowo niskie wyniki emisji CO2. Dodatkowo od wielu lat prowadzi program dobrowolnej kompensacji emisji przez swoich pasażerów i szczegółowy program ochrony środowiska. I właśnie to wszystko razem czyni ją najbardziej ekologicznym przewoźnikiem w Europie.

Dodatkowe podatki lotnicze wracają jak bumerang

Pomysły na to, jak pobierać dodatkowe pieniądze od ludzi, którzy najchętniej wybierają transport lotniczy, przybierają przeróżne formy. Na przykład brytyjski komitet ds. zmian klimatycznych chciałby, żeby dodatkowe opłaty obowiązywały przede wszystkim tych, którzy latają zdecydowanie częściej.

– Należy wprowadzić środki w celu ograniczenia wzrostu popytu do co najwyżej 25 proc. powyżej obecnego poziomu w ciągu najbliższych 30 lat – zaproponowano w raporcie niedługo przed rozpoczęciem koronawirusowego kryzysu. – Mogą one obejmować ustalenie opłat za emisję dwutlenku węgla, opłaty za częste latanie, środki, które sprawią, że lotnictwo nie będzie tańsze w porównaniu z innymi sektorami transportu (np. podatek paliwowy, wyższy VAT), reformy dotyczące podatku pasażerskiego lub odpowiednie zarządzanie przepustowością portów lotniczych.

Politycy niemieckiej partii CSU, chcieli „karnej opłaty”, gdy bilet jest zbyt tani. Francuski rząd zaproponował, by wprowadzić podatek lotniczy w całej UE – od 1,5 do 18 EUR od osoby. Szef Lufthansy mówił za to, że powinno się zakazać sprzedawania bardzo tanich biletów lotniczych, a były i takie pomysły, by ustalić… minimalną cenę biletu. Nowe podatki lotnicze – doliczane do biletu – wprowadziła chociażby Argentyna czy Holandia, a według zapowiedzi może to zrobić również Nowa Zelandia.

Na szczęście póki co, wiele tych planów i propozycji albo zostało zupełnie porzuconych albo przynajmniej odłożonych w czasie. Wszak obecnie o wiele większym problemem stał się fakt, że wiele samolotów nie lata niż to, że jest ich zbyt wiele.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »