REKLAMA

Od opieki nad kotami po testowanie luksusowych willi. „Praca marzeń” najlepszym sposobem na podróżowanie?

praca na plaży
Foto: skyNext / Shutterstock

„Praca marzeń” dla każdego będzie czymś innym. Jeden chciałby wylegiwać się na plaży, inny pracować z fokami, a jeszcze ktoś dostawać pieniądze za prowadzenie Instagrama. I tak, każda z tych rzeczy może się wydarzyć, bo dziś propozycje wyśnionych posad pojawiają się szybciej niż grzyby po deszczu.

Oferty są różne. Czasem bardzo dobrze płatne, innym razem jedynie symboliczne. Bywają też takie, za które nie dostaje się wynagrodzenia, więc trudno nazwać je pracą, ale w zamian za wykonane obowiązki rekrutujący obiecują wikt i opierunek, który zwykle ogranicza się do wyżywienia, zakwaterowania i… pięknych widoków. Zwykle jednak w całej zabawie o pieniądze chodzi najmniej.

Coraz częściej jest to po prostu sposób na fajną przygodę, podróżowanie bez kosztów i sprawdzenie swojej siły przebicia. Bo to nie jest praca, którą dostaje się ot, tak. Ale jak już ją dostaniecie, to będzie o czym opowiadać do końca życia. Chyba więc warto próbować?

Co można robić?

Zacznijmy jednak od podstaw. Co właściwie można robić w takiej pracy marzeń? Wszystko!

Ponad rok temu w stolicy Nowej Zelandii poszukiwano pracowników branży IT. W zamian za darmową podróż, opłacone zakwaterowanie i jedzenie wystarczyło… pójść na kilka rozmów kwalifikacyjnych. A najlepsi otrzymywali później propozycje świetnie płatnych kontraktów i szansę przeniesienia się na stałe do Wellington.

We wrześniu Polak, który otworzył swój biznes na Filipinach szukał chętnego do pracy w gastronomii.

– Może życie w bambusowej chatce na rajskiej wyspie, nielimitowana ilość skoków z wodospadów w sercu dżungli, codzienne koparoopadające zachody słońca na plaży otoczonej palmami i chodzenie w japonkach przez okrągły rok wzbudzą Twoje zainteresowanie – pisał wtedy Michał Kamiński.

I choć pensja była niewielka, co wywołało wśród internautów spore kontrowersje, chętnych nie brakowało. A ostatecznie do ekipy dołączył szef kuchni z Poznania.

– Po pierwszym dniu miałem na skrzynce tyle wiadomości, że nie byłem w stanie odpisać każdemu na wszystkie zadawane pytania – opowiadał nam Michał po zakończeniu poszukiwań. – Od razu odrzucałem wszystkie wiadomości, w których ludzie motywowali, że chcą wyjechać bo „już nie mogą wytrzymać w tej Polsce” lub „nie wiedzą, co chcą zrobić ze swoim życiem”. Zależało mi przede wszystkim na osobie z bardzo pozytywną energią – dodaje.

praca na plaży
Foto: kudla / Shutterstock

Brzmi za bardzo jak prawdziwa praca? Spokojnie. Są też bardziej leniwe oferty. Opieka nad kotami na greckiej wyspie, „ambasador” Meksyku, który będzie jeździł po kraju i pokazywał w mediach społecznościowych jak świetnie się bawi, poszukiwacz zorzy polarnej, tester luksusowych domów albo jeszcze lepiej – luksusowych hoteli (tu wciąż można aplikować) albo gospodarz na rajskiej wyspie u miliardera. Do Włoch można było wyjechać, żeby jeść nutellę bez ograniczeń, do USA, żeby testować najlepsze dania z grilla, na Malediwy, żeby sprzedawać książki, a na Karaiby, żeby zostać nianią na luksusowym jachcie.

Wygląda więc na to, że bez trudu znajdzie się coś dla głodomorów, miłośników zwierząt, spragnionych luksusu czy specjalistów. Czasem nie trzeba mieć praktycznie żadnych umiejętności, ale wystarczy odpowiednio się zaprezentować. A to oznacza, że absolutnie każdy ma szansę.

Czy warto?

Pewnie wielu zastanowi się jednak, czy oferty rzeczywiście spełniają marzenia czy są po prostu dobrze sprzedanym marketingiem. To właśnie dlatego kilka miesięcy temu opisywaliśmy historię Sorelle Amore, 29-latki, która została wybrana pośród 17 tysięcy kandydatów właśnie na takie „wymarzone” stanowisko. 

Urodziła się w Australii, mieszkała w Kanadzie, a przodków ma z… Polski. Przez trzy miesiące odwiedziła 12 krajów, a jej zadaniem było mieszkanie w luksusowych domach i korzystanie z lokalnych atrakcji. Brzmi świetnie, prawda? Jeśli dodać do tego fakt, że za ten kontrakt zarobiła blisko 100 tys. PLN to opowieść zaczyna przypominać jedną z chamskich, sztampowych reklam internetowych typu „Nie skończyła szkoły, a zarabia dziś miliony. Nie uwierzysz, jak to zrobiła”.

Tylko, że jej historia naprawdę miała miejsce. Przyznaje, że czasem była zmęczona, tęskniła za bliskimi, a czas, który poświęciła na wyjazd, był szalenie intensywny. Mimo tego – jak można się domyślać – nie żałuje.

praca na plaży
Foto: Ditty_about_summer / Shutterstock

Wady vs zalety

Takich „wymarzonych” ofert przybywa, bo to świetny sposób na reklamę – dla hotelu, marki czy agencji pracy. Szybko rozchodzą się po internecie i przypominają, że istnieją na tym świecie posady, które naprawdę przynoszą mnóstwo satysfakcji i przyjemności.

– To wszystko wydaje się być snem. Wciąż nie mogę uwierzyć, że praca dobiegła końca – opowiadała po zakończeniu „etatu” Sorelle. – To było najlepsze doświadczenie w moim życiu. Praca marzeń zmieniła je na zawsze – podsumowuje.

Zalety pewnie można byłoby wymieniać długo. Zwykle gwarantowana jest niezapomniana przygoda, ciekawe przeżycia, wspomnienia, którym spodobają się wnukom, często życie w niezwykłych miejscach czy robienie nietypowych rzeczy. Dużo rzadziej gwarantują spełnienie finansowe, ale przecież nie o to chodzi.

Wada? Przede wszystkim jedna. Kandydatów zwykle są tysiące, a miejsce do obsadzenia tylko jedno. Ale niejednemu człowiekowi już się udało i dziś można im tylko zazdrościć. Albo po prostu zgłosić się następnym razem.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


kambodza angkor wat
Najlepsza oferta

Loty do Kambodży za 2054 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-10-18 21:59
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel