REKLAMA

Koronawirus nikomu nie był na rękę. Ale niektóre kraje wykorzystały go na plus

bali
Foto: DavideAngelini / Shutterstock

Od zmiany organizacji ruchu w mieście, przez szczere postanowienie ekologicznej poprawy i przejście z ilości na jakość, aż po szukanie alternatywnych źródeł dochodu – przez ostatnich kilka miesięcy, gdy koronawirus pustoszył branżę turystyczną, wiele krajów postanowiło wyciągnąć wnioski i zmienić coś na lepsze.

Długie miesiące turystycznego przestoju to nie tylko czas wielkich oszczędności, skrupulatnego przeliczania pieniędzy i wypatrywania końca pandemii, ale w wielu miejscach także czas na przemyślenia oraz reorganizację panujących do tej pory zasad i podejścia. Wiele hoteli zrobiło niezbędne i odkładane od dawna remonty, mieszkańcy przeciwni turystyce mieli okazje przekonać się, jak ich miasta wyglądałyby bez tej „zarazy” (a wielu z nich przy okazji diametralnie zmieniło zdanie), a niektóre rajskie zakątki przyznały, że chciałyby zaprzyjaźnić się z ochroną środowiska na dobre.

I choć wszyscy czekają niecierpliwie na koniec pandemii, to wszystko wskazuje na to, że wiele miejsc, krajów, firm i zabytków wykorzystało dany im czas w bardzo pozytywnym sensie. I mogą już nigdy nie wrócić do podejścia z czasów sprzed koronawirusa.

Turystyka? To nie może być nasze główne źródło dochodu

Jednym z miejsc, które chcą pozytywnie wykorzystać przestój w turystyce jest Bali. Najsłynniejsza i najbardziej popularna indonezyjska wyspa, przemyślała to i owo i wymyśliła, że pasowałoby nieco uniezależnić się od pieniędzy, jakie przywożą turyści.

I choć będzie to trudne, bo na Bali aż 58 proc. PKB to właśnie turystyka, to już pojawiły się pierwsze konkretne plany. Ratunkiem może być… mangostan – niewielki owoc, który kochają m.in. Chińczycy. Tutejszy gubernator zupełnie poważnie chciałby rozwinąć eksport tych owoców do Państwa Środka. I jak się okazuje – może to być bardzo dochodowy biznes.

Gubernator podkreślił też, że gdy turystyka niemal zupełnie się zatrzymała, eksport wciąż miał się dobrze. Dlatego to właśnie w tym kierunku powinno podążać Bali. Oczywiście mangostany, choć popularne i lubiane, nie będą jedynym towarem wysyłanym do innych krajów. Rząd chce postawić na szeroko rozumiane produkty rolne i przemysł rzemieślniczy.

Oczywiście to nie znaczy, że teraz nikt nie będzie inwestował ani liczył na zyski z turystyki. Władze liczą jednak, że jedno drugiemu nie przeszkadza, a w razie kolejnych problemów w tym sektorze, wyspa będzie zabezpieczona przed finansową katastrofą.

Co ciekawe, może się okazać, że swoje plany gospodarcze zrewiduje też Dubaj. Choć emirat jest uznawany za jedno z najbogatszych miejsc na świecie, to gdy zabrakło turystów, popadł  niemałe finansowe tarapaty. Niewiele brakło, a musiałby się zwrócić o pożyczkę do sąsiedniego emiratu – Abu Zabi.

Musimy się zaprzyjaźnić z ekologią

Chociaż trend coraz większej dbałości o ochronę środowiska i kultury – nawet w krajach, które do tej pory wyznawały zasadę „hulaj dusza, piekła nie ma” – kształtuje się od kilku lat, to pandemia koronawirusa, która dosłownie wymiotła turystów z wielu rajskich zakątków świata, przyśpieszyła część decyzji.

Tajlandia wzięła się za planowany od dawna remont i reorganizację najsłynniejszej ulicy w Bangkoku, czyli Khao San Road. Rząd zapewnił też, że uwalnianie turystyki miałoby przybrać dość wybiórczą formę – początkowo kraj chciałby stawiać przede wszystkim na bardziej majętnych turystów. Lepiej bowiem przyjąć kilka osób w 5* hotelu niż 15 backpackerów podróżujących za grosze– skoro w efekcie jedni i drudzy przyniosą krajowi tyle samo pieniędzy. W efekcie mniej turystów tzw. „wysokiej jakości” to lepsza sytuacja dla środowiska, mniejsze tłumy, a dochód wciąż na tym samym poziomie. Sytuacja idealna.

Z kolei w Mediolanie władze postanowiły zmienić podejście do transportu i tym samym sprawić, by stolica mody była bardziej ekologiczna i przyjazna pieszym czy rowerzystom.

– Przez lata pracowaliśmy nad ograniczeniem użytkowania samochodów. Jeśli wszyscy prowadzą auta, nie ma miejsca dla pieszych, nie ma miejsca na aktywność fizyczną, nie ma miejsca na działalność komercyjną poza sklepami – tłumaczył pod koniec kwietnia Marco Granelli, radny Mediolanu ds. mobilności w rozmowie z Lonely Planet. – Oczywiście powinniśmy ponownie otworzyć gospodarkę, ale musimy zrobić to inaczej niż wcześniej – dodał.

W efekcie aż 35 km miejskich dróg zamiast samochodom, będzie służyć pieszym i rowerzystom. Pojawią się nowe ograniczenia prędkości, ścieżki rowerowe i miejsca do spacerowania.

Atrakcje turystyczne wreszcie są takie, jak byśmy chcieli je widzieć

Ale to nie koniec zmian na świecie, które zostały spowodowane lub zainspirowane pandemią koronawirusa. Kryzys znacząco zmienia też zabytki, muzea i inne atrakcje turystyczne, a właściwie ich podejście do wpuszczania jak największej liczby turystów – byle tylko kupili bilety.

Choć trudno to sobie wyobrazić, kilkanaście dni temu na wschodzie słońca w Angkor Wat było zaledwie… 9 turystów (!), w poniedziałek Muzea Watykańskie odwiedziło 25 osób. Kto odwiedził choć jedno z tych miejsc w sezonie ten wie, że nawet 10-krotność takiej sytuacji byłaby „pustką”.

Atrakcje turystyczne, podobnie jak obiekty kulturalne, sklepy czy transport musiały się zmierzyć z pojęciem społecznego dystansu i przynajmniej tymczasowo zakazać zbyt dużej liczby odwiedzających. Niemal we wszystkich otwartych miejscach obowiązują limity odwiedzających i liczne obostrzenia dotyczące dezynfekcji czy kontroli stanu zdrowia.  

Do tego oczywiście dochodzi również dużo mniejsze zainteresowanie zwiedzaniem i podróżami w ogólnym rozrachunku, ale część z dzisiejszych obostrzeń, może zostać z nami na stałe. W efekcie mamy więc pustki, ciszę i spokój – tak jak wielu by to sobie wymarzyło.

Wiele miejsc ma okazje przekonać się, że wprowadzenie limitów, które od dawna były rozważane, wcale nie jest takie złe. I choć trudno liczyć, że już zawsze w Muzeach Watykańskich będzie zaledwie 25 osób, to nawet częściowe ograniczenie liczby zwiedzających w najpopularniejszych miejscach, może się okazać zbawieniem dla jakości podróżowania.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


plaża aleksandria
Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.