REKLAMA

Linie lotnicze jeszcze mocniej dokręcają śrubę pasażerom. Nasze nerwy były wystawione na ciężką próbę, a to nie koniec

Foto: Alex Brylov / Shutterstock

Miniony rok obfitował w negatywne wydarzenia dla branży lotniczej. Zapraszamy na nasze coroczne podsumowanie roku. Oto Kapiszony 2018, czyli najgorsze informacje, jakie w ciągu minionych 12 miesięcy spotkały pasażerów.

Z naszego zeszłorocznego podsumowania wyszło, że największymi “pechowcami” roku byli pasażerowie Ryanaira – z powodu zamieszania z pilotami przewoźnik odwołał kilka tysięcy lotów i zawiesił w sezonie zimowym aż 34 trasy (w tym 7 z Polski). Jeśli jednak myśleliście, że Ryanair poszedł po rozum do głowy i w tym roku mniej denerwował pasażerów, to jesteście w błędzie.

Także w tym roku irlandzka linia lotnicza otwiera zestawienie Kapiszonów. Jakie jeszcze wydarzenia umieściliśmy w rankingu? Przekonajcie się.

1. Żegnaj, darmowy bagażu podręczny

Już w zeszłym roku przeczuwaliśmy, że Ryanair i inne tanie linie lotnicze będą planowały wielki skok na pieniądze pasażerów. Nie pomyliliśmy się – od początku listopada irlandzka linia zlikwidowała duży darmowy bagaż podręczny i za możliwość wniesienia go na pokład kazała sobie słono dopłacać. A jakby tego było mało, w ślad za Ryanairem poszedł Wizz Air, który wprowadził identyczne rozwiązania jak irlandzka linia.

Linie lotnicze tłumaczą się, że wprowadzają darmowy bagaż podręczny, by usprawnić proces wchodzenia na pokład i unikać opóźnień, ale są to dość mętne tłumaczenia, a wszystko to wygląda jak próba zmuszenia nas, aby płacić przewoźnikom jeszcze więcej.

Dodajmy do tego, że na początku roku Ryanair zaliczył spektakularną wpadkę i zaczął naliczać pasażerom podróżującym do Izraela dodatkowe opłaty za duży bagaż podręczny. Tłumaczył to wówczas wymogami izraelskich lotnisk, a gdy te zdementowały tę informację… natychmiast wycofał się z tej opłaty. Oczywiście, później wprowadził płatny duży bagaż podręczny na wszystkich lotach, ale co wygraliśmy, to nasze.

Przypomnijmy też, że Ryanair dokręcał też śrubę pasażerów także na innych frontach: od czerwca skrócił czas na darmową odprawę online z 96 do tylko 48 godzin przed lotem. Powód? Prosty: jeszcze mocniej utrudnić życie pasażerom i zachęcić ich do zakupywania priorytetowego boardingu (ci pasażerowie mogą się odprawiać nawet 60 dni przed wylotem)

Ale to nie jedyna kiepska historia z ubiegłego roku, gdzie głównym bohaterem był Ryanair.

Foto: Ryanair

2. Strajki, odwołane loty i wkurzeni pasażerowie

Gdy pod koniec zeszłego roku Michael O’Leary po raz pierwszy uznał związki zawodowe w swojej firmie i zgodził się na dialog z pracownikami, chyba nie przewidywał, że negocjacje pójdą tak ciężko. Efekt? Pogotowie strajkowe, kilkaset odwołanych połączeń i tysiące wkurzonych pasażerów.

Dla pasażerów to w ogóle nie był udany rok, bo z powodu strajków i niedoborów pracowników obsługi naziemnej w Europie Zachodniej byliśmy skazani na kolosalne opóźnienia lotów w wakacje, czyli w okresie, w którym na lotniska są najbardziej zatłoczone. W Polsce problem był podwójny, bo raz, że Lotnisko Chopina pęka w szwach, dwa – że w bardzo poważne turbulencje wpadły czarterowe linie lotnicze Small Planet Airlines. Z powodu 2 uszkodzonych samolotów w pewnym momencie wielu wczasowiczów koczowało na lotniskach, a problem tylko się nawarstwiał. Ostatecznie okazało się to początkiem końca znanego czarterowego przewoźnika, który wkrótce po zakończeniu letniego sezonu ogłosił upadłość.

To koniec problemów przewoźników? Raczej dopiero początek…

lotnisko Chopina, Warszawa, WAW, EPWA, LOT
Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

3. Bardzo trudny rok dla LOT

Strajki miały miejsce nie tylko w Ryanairze, bo pod koniec roku z powodu protestu pracowników mocno ucierpiał też LOT. Przy tej okazji będziemy pamiętać przede wszystkim bardzo ostre wypowiedzi prezesa LOT Rafała Milczarskiego, które zamiast łagodzić napiętą atmosferę sporu, tylko dolewały oliwy do ognia. Ostatecznie obie strony podpisały tymczasowe zawieszenie broni i mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda im się porozumieć.

Ale dla LOT był to trudny rok z jeszcze innych powodów. Przez większą część roku przewoźnik cierpiał z powodu problemów z silnikami Rolls Royce’a i dlatego musiał wyłączać z operacji nawet po kilka Dreamlinerów na raz. Efekt? Zamiast nowoczesnymi Boeingami 787 pasażerowie często w ostatniej chwili dowiadywali się, że będą lecieć wysłużonymi, prawie 20-letnimi maszynami wypożyczanymi od innych linii lotniczych. W najgorszej sytuacji byli pasażerowie z Budapesztu, którzy stracili LOT-owskie Dreamlinery prawie na pół roku.

W tle były też pomniejsze wizerunkowe problemy narodowego przewoźnika: uroczysta gala z występem zespołu “Mazowsze” na tle biało-czerwonych samolotów LOT przerodziła się w farsę, gdy okazało się, że nowy Dreamliner ładnie prezentuje się w telewizji, a w tym samym czasie kilkaset metrów dalej ponad 200 pasażerów lotu do Toronto dowiadywało się, że ich rejs jest odwołany. Albo słynna historia z pasażerami, którzy w Pekinie zrzucali się na naprawę samolotu.

Panorama Lublina
Foto: Wikimedia Commons

4. Duże lotniska rosną coraz szybciej, małe - mają coraz większy problem

Analizując nowe trasy ogłaszane przez tanie linie lotnicze wyraźnie widzimy że w tym roku skupiły się one zdecydowanie na największych lotniskach w Polsce, a te mniejsze porty zaczęły traktować po macoszemu. Najlepiej widać to w przypadku Wizz Aira, który najpierw zamknął swoją bazę operacyjną w Lublinie, a następnie zapowiedział zamknięcie bazy w Poznaniu. Ale ponieważ natura nie lubi próżni – chwilę później Wizz zapowiedział otwarcie bazy operacyjnej w Krakowie i 12 nowych połączeń.

Przykładem trudnych czasów, jeśli chodzi o małe lotniska jest Lublin, który oprócz bazy i kilku tras Wizz Aira, stracił też kilka połączeń Ryanaira i jedyną trasę easyJeta. W sumie w ciągu pół roku z lotniska zniknęło aż 10 tras.

Jeśli więc chodzi o nowe trasy, był to chudy rok dla małych lotnisk i nic nie wskazuje na to, by w 2019 roku miało się to zmienić.

Foto: grand / Shutterstock

5. Nagłe kasowanie tras przez tanie linie. Tu królował Wizz Air

W zeszłym roku dziesiątki połączeń z dnia na dzień skasował Ryanair, w tym roku w jego ślady poszedł Wizz Air. W wakacje przewoźnik praktycznie z dnia na dzień zaczął kasować kilkanaście połączeń z właściwie wszystkich lotnisk z Polsce. Problem w tym, że na większość z nich sprzedawał już bilety, więc pasażerowie tych połączeń znaleźli się nagle w bardzo niekomfortowej sytuacji i musieli zmieniać swoje plany wyjazdowe. Bo proponowane alternatywne połączenia (np. zamiast lotu z Warszawy, połączenie… z Luton) pozostawiały wiele do życzenia.

Przewoźnik początkowo tłumaczył, że zlikwidowane zostały trasy najdalsze (np. do Porto, Barcelony i Lizbony), bo z powodu rosnących cen paliwa nie są one bardzo opłacalne w sezonie zimowym. Ale prawdziwym powodem była wielka ekspansja przewoźnika w Londynie i Wiedniu, gdzie Wizz Air nabył nowe sloty i zaczął masowo odwoływać trasy nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach.

Małym pocieszeniem jest to, że sporo zawieszonych na zimę tras powróci w letnim rozkładzie lotów.

Lotnisko w Radomiu
Foto: Port Lotniczy Radom

6. Superlotniskowy niewypał w Radomiu i impas w sprawie Modlina

Dla wielu członków naszej redakcji to zdecydowanie największa wpadka tego roku. Bo choć spór udziałowców w podwarszawskim porcie trwa znacznie dłużej, to w 2018 roku, wbrew zapowiedziom, patowa sytuacja nie tylko nie została rozwiązana, a jeszcze mocniej się skomplikowała.

Patrząc z perspektywy pasażera, który ma w nosie politykę – sytuacja powoduje, że nie mogę korzystać z większej siatki połączeń, którą chce oferować i przewoźnik i lotnisko – mówi Kamil Lodziński, założyciel Fly4free.pl.

I trudno się z tym nie zgodzić – Ryanair wyhamował z otwieraniem nowych tras z Modlina, bo podwarszawskie lotnisko pęka w szwach, a plany jego rozbudowy są zablokowane.

Imponująco prezentują się za to plany dotyczące rozbudowy lotniska w Radomiu, gdzie mają zostać przeniesione tanie linie i loty czarterowe z Lotniska Chopina. Do tego projektu podchodzimy jednak dość nieufnie: pamiętamy przecież, że lotnisko w Radomiu nie miało szczęścia do przewoźników. Trudno też oczekiwać, że realny okaże się termin zakończenia inwestycji (jesień 2020 roku), skoro dopiero teraz rozstrzygane są przetargi. I wreszcie nade wszystko: same linie lotnicze, a także biura podróży otwarcie mówią, że przenosinami z Warszawy nie są zainteresowane. Mamy więc trudną sytuację, bo zarządzający Lotniskiem Chopina PPL będzie musiał przekonać nie tylko przewoźników, ale też pasażerów z Warszawy i okolic, że już wkrótce zamiast z lotniska blisko centrum stolicy będą musieli jechać ponad 100 kilometrów, jeśli marzą o tanim lataniu.

Coś nam mówi, że łatwo nie będzie.

Primera Air
Foto: Primera Air

7. Trudny czas dla tanich linii

W 2018 roku obserwowaliśmy szereg poważnych turbulencji dla wielu przewoźników. Kilka linii lotniczych zbankrutowało – wspomniane choćby wcześniej linie Small Planet Airlines, ale też Primera Air, która oferowała bardzo tanie bilety z Europy do USA. Inne znane linie lotnicze wpadły z kolei w poważne tarapaty i muszą przechodzić restrukturyzację, bo inaczej mogą zniknąć z rynku.  Chodzi tu przede wszystkim o WOW Air i Norwegiana, ale kłopoty mają też inne linie lotnicze.

Czy w przyszłym roku wyjdą na prostą? Wiele zależy choćby od cen ropy i paliwa lotniczego, ale coraz więcej wskazuje na to, że w Europie zmierzamy w stronę konsolidacji. Być może nawet tak radykalnej jak ta, o której mówił Michael O’Leary: że w Europie zostanie tylko Ryanair, easyJet, Lufthansa, IAG oraz Air France-KLM.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Nic tak nie irytuje jak nagłe odwołanie lotu, miałem to szczęście, że leciałem enter air z itaką do Turcji i w obie strony nie było takich historii. 
mariusz89, 15 stycznia 2019, 12:47 | odpowiedz

Floryda plaża
Najlepsza oferta

Nowy Jork i Floryda za 1620 PLN

Adam Płaszczymąka | 2019-10-19 14:05
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel