Fly4free.pl

Jak tanio dolecieć do Azji i czy to jeszcze w ogóle możliwe? Zdradzamy nasze patenty

Foto: Twinsterphoto / Shutterstock
Międzykontynentalny lot za kilkaset złotych, podróżowanie po Azji za "grosze" oraz porady, gdzie warto pojechać w porze deszczowej i jak zaczaić się na obserwację dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku. To wszystko i wiele więcej znajdziecie w przygotowanym przeze mnie tekście. Zapraszam do lektury!

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że poniżej nie znajdziecie rewolucyjnych sposobów dostania się do Azji ani żadnych ukrytych sztuczek. Podjąłem raczej próbę usystematyzowania pewnego wycinka wiedzy oraz być może wyjaśnienia, jak zoptymalizować kolejną wyprawę w mój ulubiony rejon kuli ziemskiej – do Azji Południowo-Wschodniej.

Foto: Guitar photographer / Shutterstock

Śledź promocje i zapisz się na bezpłatne powiadomienia

Nie odkryję Ameryki pisząc, że bilety warto kupować wtedy, kiedy są tanie. Jeżeli tylko nadarza się okazja, niemal zawsze lepiej zapłacić mniej, aniżeli więcej.

Mam świadomość, że większość osób „obytych w Internecie”, które mają za sobą kilka podróży, nie będzie miało problemu, by samemu wyszukać aktualnie dostępne bilety w interesującym ich kierunku. Czym innym będzie jednak znalezienie lotów do miejsca, które od dawna śledziliśmy, czym innym wyszukanie alternatyw lub niespodziewanej promocji. Choć chcielibyśmy, by naszym życiem rządziły same podróże 😉 w większości przypadków ciężko samodzielnie nadążyć za wszystkimi aktualnościami.

Subskrypcja newsletterów to przydatne narzędzie, dzięki któremu tę część pracy ktoś zrobi za was, a wy otrzymacie odpowiednie powiadomienie na swoją skrzynkę lub telefon. To również świetny sposób, by zainspirować się do podróży w kierunku, o którym być może jeszcze wczoraj nie myśleliście, ale skoro już jest na niego promocja…

Nie chcę w tym miejscu pisać o konkretnych cenach, jakich możecie spodziewać się za loty do Azji, bowiem te zmieniają się z prędkością niemal proporcjonalną do tego, jak maleje rozmiar bezpłatnego bagażu podręcznego. To, co jeszcze kilka lat temu (przed pandemią oraz inwazją na Ukrainę) wydawałoby nam się mało atrakcyjnymi cenami, dziś powoli staje się codziennością. Wciąż trafiają się jednak perełki, które pozwalają na podróże „za grosze” lub w o wiele niższych cenach.

Dlatego polecam wam zacząć do zapisania się do naszych bezpłatnych powiadomień, dołączenia do grupy na Facebooku oraz obserwowania kanału WhatsApp.

Dobrze wiedzieć
Dobrym przykładem świetnej promocji na tanie bilety po Azji była ostatnia wyprzedaż w VietJet Air. Najtańsze loty dostępne były za niewiarygodne wręcz 17 PLN! W tym miejscu możesz przeczytać moją relację z podróży z „Bikini Airlines”.
Foto: Peera_stockfoto / Shutterstock

Leć tam, gdzie tanio!

Często zdarza się, że do wielu popularnych turystycznie miejsc jest trudno lub drogo dolecieć (lub obie te rzeczy naraz). Za to niższe ceny oferowane są w „mniej sexy” kierunkach, czy też do popularnych hubów. Bo przecież mało kto planując podróż do Indonezji, nastawia się na zwiedzanie Dżakarty? Marząc o podróży do wyspiarskiego kraju pewnie na szczyt podróżniczej listy trafi Bali, słynne wulkany Jawy, czy też Komodo? Oczywiście wszystkie te miejsca dostępne są na jednym bilecie, prawdopodobnie zarezerwujecie taki nawet z Polski. W wielu przypadkach będzie to jednak drogie i karkołomne przedsięwzięcie. Jeżeli natomiast zdecydujecie się najpierw na kupienie biletów do indonezyjskiej stolicy, a później dołożenie do nich czegoś na własną rękę – pojawia się szansa na sporą oszczędność. Konkretne przykłady? Jakiś czas temu opisałem swoją podróż przez Jawę pociągiem oraz samolotem, natomiast w tym miejscu znajdziecie niemal gotowy plan podróży w dziewicze zakątki Indonezji, opublikowany na naszych łamach kilka dni temu.

Dobrze wiedzieć
Przesiadki na własną rękę pozwolą nie tylko sporo zaoszczędzić, ale również zobaczyć coś więcej! Każdemu, kto by mnie zapytał, odradziłbym spędzenie całego urlopu we wspomnianej Dżakarcie lub Manili czy Phnom Penh. Nie oznacza to jednak, że każde z tych miejsc nie ma nic ciekawego do zaoferowania! Planując połączenia z przesiadkami na własną rękę pamiętajcie jednak, by zachować odpowiedni margines między lotami, bowiem w razie opóźnień lub zmian rozkładu ryzyko z tym związane spoczywa na pasażerze.
Foto: Sven Hansche / Shutterstock

W Azji znajdziecie bardzo bogatą siatkę połączeń lotniczych. Choć tamtejszy rynek tanich linii funkcjonuje nieco inaczej niż ten dobrze znanym wam z europejskiego nieba, daje on ogrom możliwości. Najpopularniejszą linią w regionie jest malezyjska AirAsia, która posiada spółki córki w wielu okolicznych państwach w rejonie. Przewoźnik regularnie organizuje wyprzedaże (zazwyczaj na podróże ze sporym wyprzedzeniem), w ramach których możecie zarezerwować bilety za wręcz symboliczne stawki.

Poza okresami objętymi promocją ceny biletów, jak i sama siatka połączeń również wyglądają imponująco (linia lotnicza oferuje aktualnie ponad 160 tras w Azji). Dość powiedzieć, że spędzając cały 2023 rok w Azji 95% moich lotów odbyło się właśnie na pokładzie samolotów linii lotniczej Air Asia. Przewoźnik po raz 14 z rzędu uznany został za najlepszą tanią linię lotniczą świata w prestiżowym rankingu Skytrax.

Dobrze wiedzieć:
Jeżeli polujesz na tanie bilety po Azji, powinieneś czekać na słynną wyprzedaż w AirAsia jak na prezenty pod choinką. Wybrane trasy oferowane są wtedy nawet za 20 PLN w jedną stronę!
Foto: lydiarei / Shutterstock

Last minute i first minute

Problematyczne zagadnienie, bowiem zdaję sobie sprawę, że nie każdy może pozwolić sobie na spontanicznie spakowanie walizki i szybkie wyruszenie w podróż. Czasami jednak pojawiają się okazje, obok których nie sposób przejść obojętnie. Świetnym przykładem z naszego własnego podwórka będą czarterowe loty realizowane przez biuro podróży Rainbow. Najtańsze bilety z Wietnamu do Polski można było kupić za… 199 PLN w jedną stronę!

Oczywiście promocje są nieprzewidywalne i niemożliwym jest zagwarantowanie biletów w taki niskiej cenie w interesującym nas terminie. Można zaobserwować jednak pewną prawidłowość: wyspy tanich biletów w jedną stronę do Azji następuje na zakończenie wysokiego sezonu na kontynencie oraz przeciwnie: najtańsze powroty dostępne będą wraz z uruchomieniem pierwszych lotów do Azji (logiczne, bowiem chodzi o to, by wypełnić samoloty wracające do Polski).

Co z podróżami z dużym wyprzedzeniem? To zazwyczaj starannie przemyślane, zaplanowane promocje lub akcje związane z debiutem nowej trasy. Tak było ostatnio np. z lotami z Krakowa do Delhi. Decydując się na zakup z ponad półrocznym wyprzedzeniem można było załapać się na bardzo przyjemną cenę poniżej 2000 PLN.

Unikaj świąt i "gorących" okresów.

Boże Narodzenie, sylwester, szkolne wakacje, itd. Te okresy nie tylko zazwyczaj są wyłączone z promocyjnych taryf oferowanych przez przewoźników. To również dni, gdy mnóstwo osób przemieszcza się, by spędzić czas z bliskimi. Ten sam problem może dotyczyć świąt obchodzonych lokalnie. Wypadający dziś (10 lutego 2024) Chiński Nowy Rok, wietnamski Tết, kwietniowy Khmerski Nowy Rok… Lista jest długa, warto więc zawczasu sprawdzać kalendarz, bowiem to zazwyczaj okres wzmożonych podróży w regionie. Ceny biletów oraz zakwaterowania rosną, nie wspominając o spadającej dostępności.

Z jednej strony obchody lokalnych świąt to wydarzenia, w których zdecydowanie warto wziąć udział, z drugiej – równie dobrze można „nieświadomie” załapać się na dużo wyższe ceny.

Foto: Rafał Waśko / archiwum prywatne

Podróżuj lekko i bądź elastyczny

Wiem, że w przypadku dalekiej podróży niełatwo zrezygnować z nadawanego bagażu, jednak w kwestii Azji z pewnością będzie to prostsze. Klimat i pogoda pozwalają na zdecydowanie bardziej minimalistyczne podejście do kwestii ubrań, które koniecznie trzeba ze sobą zabrać, a dokupienie kilku potrzebnych rzeczy na miejscu z nie zrujnuje waszego portfela.

Wielu przewoźników w najtańszych taryfach oferuje możliwość bezpłatnego zabrania wyłącznie bagażu podręcznego. Dotyczy to już nie tylko tanich linii, ale na przykład sojuszu Air France/KLM. Niekiedy jednak rekompensowane jest to bardzo atrakcyjnymi cenami biletów. Latający z Berlina singapurski Scoot oferuje ceny, z którymi trudno konkurować. Odbywa się to oczywiście kosztem komfortu podróży (brak darmowych posiłków na pokładzie, itd.), jednak jest to klasyczne „coś za coś”.

Długie przesiadki nie takie straszne

Kolejnym przewoźnikiem, który od miesięcy oferuje ceny znacząco wyróżniające się na tle konkurencji jest Air China. Dodatkowo linia wciąż pozwala na bezpłatne zabranie bagażu rejestrowanego. W czym zatem tkwi haczyk? Głównym hubem przewoźnika jest Pekin, a rozkład lotów niekoniecznie dostosowany jest pod potrzeby podróżnych z Europy. Długie (po kilkanaście godzin) przesiadki to w tym wypadku norma.

Dobra wiadomość jest taka, że w tym przypadku macie szansę załapać się wtedy na tzw. bezwizowy tranzyt. Mnóstwo praktycznych informacji na ten temat możecie znaleźć na w dedykowanym wątku na naszym forum. Po spełnieniu określonych warunków pojawi się szansa na zwiedzenie Pekinu a może nawet… wyprawę na słynny Wielki Mur? Sam miałem okazję skorzystać z tej możliwości i zdecydowanie nie żałuję czasu spędzonego na długiej przesiadce. Podobnie sytuacja ma się w przypadku długich przesiadek przy lotach z Turkish Airlines. Przewoźnik oferuje m.in. możliwość wzięcia udziału w darmowej wycieczce po Stambule.

Foto: Rafał Waśko / archiwum

Loty z Berlina, Pragi, Wiednia?

Niestety, siatka połączeń lotniczych z Polski do Azji nie należy do imponujących. I to tylko lekko mówiąc. Narodowy przewoźnik nie rozpieszcza nas liczbą bezpośrednich kierunków i aktualnie z samolotów „rejsowych” do wyboru mamy tylko te latające do Tokio, Seulu oraz Pekinu.

Zgoła inaczej sprawa ma się w przypadku innych dużych hubów w okolicy. Możemy znaleźć dużo większą różnorodność opcji, przewoźników oraz oczywiście niższe ceny. Wylot z Berlina, Pragi lub Wiednia to świetna okazja, by również polski pasażer mógł skorzystać z promocji dedykowanych na tamte rynki. Zwłaszcza, że dostanie się do każdego z tych miejsc nie będzie stanowić problemu – możecie dolecieć tam Ryanairem, dojechać Flixbusem lub własnym autem.

Foto: VanderWolf Images / Shutterstock

Pora deszczowa nie taka straszna?

Pogoda w miejscu docelowym to jeden z najważniejszych czynników, który powinniście wziąć pod uwagę planując podróż. Może ona nie tylko uprzykrzyć zwiedzanie, ale też pokrzyżować plany lub być po prostu niebezpieczną. Jeśli jednak chodzi o rejon Azji Południowo-Wschodniej – pora deszczowa porze deszczowej nierówna.

W przeważającej większości miejsc w regionie występuje w miarę stała, wysoka temperatura, natomiast nawet w porze deszczowej – opady niekoniecznie trwają przez cały czas. Oznacza to, że niejednokrotnie pojawi się szansa na skorzystanie z niższych cen biletów oraz zakwaterowania w „niskim” sezonie.

Trudno oczywiście pokusić się o konkretne prognozy, dodatkowo zmieniający się klimat sprawia, ze to, co jeszcze kilka lat temu wydawało się anomalią, dziś przybiera postać prawidłowości. Można jednak pokusić się o kilka generalnych porad. Z mojego doświadczenia wynika, że w kontynentalnej części Azji Południowo-Wschodniej macie większą szansę, że pora deszczowa nie da się wam za bardzo we znaki.

Foto: Rafał Waśko / archiwum prywatne

Dobrym przykładem może być Kambodża. Najlepszy okres na wizytę w kraju przypada od grudnia do końca lutego, pora deszczowa co do zasady powinna trwać od maja do listopada. Z własnego doświadczenia, popartego spędzeniem więcej niż jednej pory deszczowej w tym kraju mogę powiedzieć, że o ile rzeczywiście opady przytrafiają się regularnie, to jednak przybierają postać krótkiej, intensywnej ulewy. Oznacza to, że przez większość czasu można cieszyć się słońcem, za to w okolicy jest pięknie i zielono!

Odradzałbym natomiast wyjazdy na wyspy w porze deszczowej. Pogoda na archipelagach bywa bardziej nieprzewidywalna, dodatkowo gdy pada – zazwyczaj nie ma tam co robić. Problematyczna może również okazać się kwestia opuszczenia wyspy w przypadku przeciągających się sztormów i związanego z nimi wstrzymania ruchu łodzi (dlatego Filipiny poza sezonem zdecydowanie nie będą dobrym pomysłem).

Dobrze wiedzieć
Gorący, równikowy klimat panujący w Singapurze sprawia, że w Mieście Lwa pada w zasadzie przez cały rok. Zazwyczaj są to przelotne opady, a gorący klimat sprawia, że chwilę po ich zakończeniu po deszczu nie ma śladu.

Marzy wam się prawdziwa egzotyka? W przypadku Borneo warto też sprawdzić sezon owocowy. W tym okresie znacząco spada szansa na spotkanie dzikich zwierząt, gdyż dużo łatwiej znaleźć im pożywienie w lesie.
Foto: Dave Primov / Shutterstock

Podsumowanie

Jeżeli dobrnęliście aż do tego miejsca, pozostaje mi podziękować za „wspólnie” spędzony czas. Jak widać – wciąż możliwe jest (relatywnie) tanie dostanie się do Azji, a przy odrobinie spontanicznego i elastycznego podejścia pojawi się okazja na zaoszczędzenie sporej kwoty pieniędzy.

Mam nadzieję, że zawarte tu wskazówki i porady przydadzą się przy planowaniu kolejnej wyprawy, niezależnie od tego czy będzie to plażowanie na jednej z rajskich wysp, czy też przemierzanie dziewiczych lasów równikowych. Dajcie przy okazji znać, jakie są wasze patenty na tańsze podróżowanie do (oraz po) tym wspaniałym zakątku świata?

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
ten tekst to masakra, jie ma w nim NIC sensownego, w zasadzie typowy clickbait.
BrudneStopy, 10 lutego 2024, 20:34 | odpowiedz
🤡 
BrudneStopy ten tekst to masakra, jie ma w nim NIC sensownego, w zasadzie typowy clickbait.
robgaw1nojaja, 10 lutego 2024, 23:00 | odpowiedz
🤡🤡🤡🤡🤡🤡 
BrudneStopy ten tekst to masakra, jie ma w nim NIC sensownego, w zasadzie typowy clickbait.
robgaw1nojaja, 10 lutego 2024, 23:01 | odpowiedz
O ile nie będzie jakichś akcji ekologicznych lub ochrony rynku lub sankcji to loty do Azji powinny się zrobić wyraźnie tańsze:1. wchodzi dużo azjatyckich linii do Europy2. Wizzair ma bazę w Abu Dabi - jak tylko ponaprawiają silniki to  może być ciekawie3. Azja ma teraz tansze paliwo bo kupują od ruskich po niższych cenach, choć arabskie linii i tak mają tanie paliwo...
jp1, 10 lutego 2024, 23:56 | odpowiedz
Tak, też to samo miałem napisać. Fajnie, że FLy4Free zauważył wysokie ostatnio ceny biletów do Azji, ale żeby pisać samemu dla siebie artykuł sponsorowany to już przesada. Kolejne przypomnienia o starym waszym artykule "Bikini Airlines" są naprawdę niepotrzebne. Wiadomo, pozycjonowanie w Google pewnie wzrasta, ale żeby aż tak napakować tekstu w prawie bezwartościowy artykuł, to jest niebywała sztuka. Nie traktujcie tego jako hejt, po prostu tak to widzę  :( Polecam więcej wartościowych artykułów.
BrudneStopy ten tekst to masakra, jie ma w nim NIC sensownego, w zasadzie typowy clickbait.
AgaZap, 11 lutego 2024, 2:09 | odpowiedz
Lepiej by było gdyby autor napisał wraz z szczegolami ile kosztowalo go spędzenie całego roku w Azji. Sam artykuł to takie pitolenie o szopenie, dużo tresci, mało konkretów.
toofik, 11 lutego 2024, 13:16 | odpowiedz
gdzie jakieś konkrety. Po co pisać jakiś artykuł który niczego nie wnosi ani niczego nikomu nie rozjaśnia. po to żeby wziąć parę groszy za tekst. A przeglądający fly4free niczego się nie dowiedzieli. Zwalniajcie takich publicystów i nie publikujcie takich tekstów
Bogi Kliw, 13 lutego 2024, 8:10 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »