Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 10 Sty 2014 13:23 

Jadłem na ulicy regularnie będąc w Azji i mogę polecić. Faktycznie, standardy higieny są inne i coś na co nie zgodziłbym się w Europie, tam zaakceptowałem jako element egzotyki. Stoiska z robakami to obiekt typowo turystyczny, nastawiony na czerpanie dochodów ze zdjęć tych okazów, a nie z ich konsumpcji. Sami Tajowie mi to przyznawali, mówiąc że większość z nich tego nigdy nie jadła (Bangkok) :)
Góra
 PM off  
 
#2 PostWysłany: 10 Sty 2014 13:33 

Rejestracja: 26 Mar 2011
Posty: 477
Loty: 193
Kilometry: 325 928
niebieski
Przed wyjazdem do Tajlandii bardzo bałem się właśnie o kuchnię. Ale jak się potem okazało chętnie korzystałem z ulicznej kuchni. Fakt - tolerancja na higienę musi być większa niż w Europie ale jest tyle rozmaitego jedzenia od typowych azjatyckich zup po grillowane mięsa, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Wystarczy się przełamać na tą kuchnie i odpowiednio na nią nastawić :-)
Próbowałem też tych egzotyczny smażonych robali i skorpiona na przykład. Walory odżywcze ponoć duże bo masa białka ale nikt tego na co dzień tam nie je i rzeczywiście są chyba tylko po to, żeby sobie fajne zdjęcie np. na FB zrobić... :-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 10 Sty 2014 13:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2011
Posty: 557
Nie przesadzajcie, standardy higieniczne w Tajlandii są akurat stosunkowo wysokie. Generalnie zgadzam się, o ile Tajlandii nie cierpię, to w kategorii "jedzenie" jest w zasadzie bezkonkurencyjna w regionie, zawsze mam pewność, że to co zamówię będzie smakowało co najmniej dobrze, a restauracje i garkuchnie z ulicznym jedzeniem można znaleźć na każdym kroku. Nawet przy moim ulubionym GH w Bagkoku (na Bang Rak - z oczywistych względów trzymam się jak najdalej od Khao San Road), mimo że to trochę zadupie - mam możliwość zjedzenia czegoś praktycznie przez całą dobę.
_________________
The best is yet to come.

Image

Moje podróże
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 10 Sty 2014 14:09 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7408
Nie da się inaczej niż na ulicy ;) Metoda jest jedna - widzisz gościa z wokiem co ma dużo lokalsów obok siebie - to właśnie twoje miejsce na posiłek. Najsmaczniejsze rzeczy są właśnie w takich miejscach, tam gdzie biali to raz że przepłaci się, a dwa smak będzie nijaki, pod turystę. Dalej są 2 opcje - rozglądasz się co jedzą ludzie i zamawiasz to co wygląda najsmaczniej lub co znajduje najwięcej amatorów. Lub po prostu wskazujesz na wok i na migi starasz się przekazać "non spicy" cokolwiek właśnie byś nie zamawiał (moja ulubiona metoda;) ). W Tajlandii akurat nie ma raczej problemu z za ostrymi rzeczami z woku - ale najbezpieczniejszy wybór jak się bardzo boisz to powiedzieć pad thai;) Z zupami jest trochę gorzej, tu na przykład musisz się wystrzegać pewnych potraw jak tom yum bo one z definicji mają być ostre, ale sam kolor zupy (jak się rozejrzysz co ludzie jedzą) powie Ci czy będzie ostra czy nie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
anitkaw88 lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 10 Sty 2014 14:24 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7408
Współczuje :D Imbirowe potrawy są pyszne, najlepsze jadłem w Kambodży :) tylko kwestia kucharza - dobry przyrządzi tak by imbir dodawał aromatu, podkreślał smak, a nie zagłuszał wszystko i wypalał wnętrzności - zdarza się :)
Co do Australijczyka - jak widziałeś że nie napluł było dokończyć :P
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 10 Sty 2014 14:30 

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 10
Uliczni sprzedawcy chetnie dostosuja sie do Twoich wskazowek :). O ilosci chili , czy czosnku sam mozesz decydowac.
Ktos kwestionowal higiene jedzonka na ulicy,..czy widzieliscie kiedys zaplecze restauracji? :roll: :roll: :roll:
Góra
 Relacje PM off
tomalo77 lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 10 Sty 2014 14:33 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 18402
somtam napisał(a):
Uliczni sprzedawcy chetnie dostosuja sie do Twoich wskazowek :). O ilosci chili , czy czosnku sam mozesz decydowac.
Ktos kwestionowal higiene jedzonka na ulicy,..czy widzieliscie kiedys zaplecze restauracji? :roll: :roll: :roll:


Albo kebaby na DW w Wawie?
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 10 Sty 2014 14:35 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4635
srebrny
Washington napisał(a):
Nie da się inaczej niż na ulicy ;) Metoda jest jedna - widzisz gościa z wokiem co ma dużo lokalsów obok siebie - to właśnie twoje miejsce na posiłek. Najsmaczniejsze rzeczy są właśnie w takich miejscach, tam gdzie biali to raz że przepłaci się, a dwa smak będzie nijaki, pod turystę. Dalej są 2 opcje - rozglądasz się co jedzą ludzie i zamawiasz to co wygląda najsmaczniej lub co znajduje najwięcej amatorów. Lub po prostu wskazujesz na wok i na migi starasz się przekazać "non spicy" cokolwiek właśnie byś nie zamawiał (moja ulubiona metoda;) ). W Tajlandii akurat nie ma raczej problemu z za ostrymi rzeczami z woku - ale najbezpieczniejszy wybór jak się bardzo boisz to powiedzieć pad thai;) Z zupami jest trochę gorzej, tu na przykład musisz się wystrzegać pewnych potraw jak tom yum bo one z definicji mają być ostre, ale sam kolor zupy (jak się rozejrzysz co ludzie jedzą) powie Ci czy będzie ostra czy nie.

bardzo fajnie powiedziane podpisuje sie rekami i nogami :) :) a pad thai juz nam sie pod koniec znudzilo haha.
zup raczej nie bralem, bo nie bylem w stanie ocenic ostrosci, bywalo tak, ze ladna, klarowna curry z mlekiem kokosowym byla raz ok, a raz
ostra jak cholera :) :)
zasada generalnie byla taka, ze zarcie na ulicy jest ok, jesli jest duzo lokalsow i jedzienie jest gorace, raczej ciezko by sie bylo otruc :)
Góra
 Relacje PM off
aniamajlo lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 11 Sty 2014 15:33 

Rejestracja: 21 Maj 2012
Posty: 809
Zbanowany
Jedna z najlepszych kuchni (poza oczywiście nasza polską) jakie można sobie wyobrazić :)

Ale niestety, nawet na ulicach często dostosowują się smakiem potraw pod turystów - więc zamiast "non spicy" to wręcz trzeba prosić ażeby było "spicy" - ale co kto lubi.

A co do higieny, no cóż wygląda to jak wygląda ale jadłem tak 12 dni i nic a nic nie zaszkodziło.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 11 Sty 2014 15:47 

Rejestracja: 23 Gru 2012
Posty: 299
Loty: 225
Kilometry: 284 723
my jedlismy przez 2 tygodnie tylko na ulicy i nic nam nie bylo, w ostatni dzien przed wylotem zachcialo nam sie knajpy bo muzyczka fajna i grilowane jedzenie i sie okazalo ze w samolocie trzeba bylo do kibelka kursowac
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 11 Sty 2014 15:49 

Rejestracja: 21 Maj 2012
Posty: 809
Zbanowany
No i przede wszystkim wielkim plusem są ceny :) Nie znam drugiego kraju gdzie owoce morza kosztują tak śmieszne pieniądze jak w Tajlandii
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 11 Sty 2014 16:03 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7408
Polecam więc Indie:P Ale to fakt, w tych wszystkich tropikalnych krajach uwielbiam to że kalmary i krewetki stają się moim głównym pokarmem mięsnym, ceny mają prawie identyczne jak potrawy z kurczakiem :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 11 Kwi 2014 22:25 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 34
Ja polecam żarcie w barach ulicznych tam gdzie jedzą Tajowie. Koszt ok 50-80 batów.
Takie samo żarcie w knajpie ok 150-200 batów.


Ostatnio edytowany przez bonku5, 11 Kwi 2014 23:13, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Na ulicy
#14 PostWysłany: 11 Kwi 2014 22:35 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
 Koszt ok 50-80 batów.

To zalezy, co jesz.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Na ulicy
#15 PostWysłany: 11 Kwi 2014 22:40 

Rejestracja: 29 Lis 2012
Posty: 34
Loty: 20
Kilometry: 38 364
Spokojnie można zjeść posiłek za 30 THB :)
_________________
http://podrozysmak.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Na ulicy
#16 PostWysłany: 11 Kwi 2014 22:55 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
I za 10 tez. Rownie latwo, jak za 150- 200.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Na ulicy
#17 PostWysłany: 11 Kwi 2014 23:02 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 34
Oczywiście. 50 to micha tajskiego makaronu z kurczakiem i warzywami.
Lubię zjeść dużo, więc przekąsek nie próbowałem.

Ogólnie bardzo smacznie, trzeba przyznać.


Ostatnio edytowany przez bonku5, 11 Kwi 2014 23:39, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 01 Cze 2014 15:23 

Rejestracja: 07 Paź 2011
Posty: 176
Loty: 46
Kilometry: 97 019
bary uliczne i jedzenie na ulicy było super. Bardzo ostre, ale mi smakowało. jedliśmy na ulicy przez cały nasz pobyt i nic tam się nie stało. Polecam zdecydowanie spróbowanie zupy green curry! Raz tylko zamówiliśmy jakąś zupę, a przynieśli pełno surowych ryb, mięs, surowe jajka etc. Nie wiedzieliśmy, co z tym zrobić, ale potem donieśli kociołek z rosołem i tłumaczyli, żeby te surowe rzeczy w nim ugotować i jeść. To była jedyna "dziwna" w smaku potrawa, ale to chyba dlatego, że nie potrafiliśmy jej prawidłowo przyrządzić.
Pozostałe jedzenie uliczne (makarony, green curry) były przepyszne.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez Washington, 01 Cze 2014 16:52, edytowano w sumie 1 raz
połączone posty
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 03 Cze 2014 08:54 

Rejestracja: 23 Lut 2014
Posty: 149
Polecam świeże owoce w woreczkach z wykałaczką!
Pyszności!!!!!!! Tęsknimy za nimi okrutnie!
A co do głównych posiłków to my przez nasz miesięczny pobyt w Tajlandii stołowaliśmy się tylko i wyłącznie na ulicy i w lokalnych knajpach bez angielskiego menu lub w ogóle bez menu :D No przesadziłam, pisząc, że tylko i wyłącznie, raz na kilka dni byliśmy w restauracji. Wszystko zawsze było świeże i przepyszne! Nasze dzieci jadły z apetytem i nikt z nas ani razu nie czuł się po jedzeniu źle, no chyba że z przejedzenia bo pozwalaliśmy sobie tam na wiele...
Polecam też świetne lody kokosowe podawane na ryżu, z kukurydzą, orzeszkami i mleczkiem skondensowanym...mniam!
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 26 Lip 2014 22:28 

Rejestracja: 08 Sty 2013
Posty: 283
niebieski
Washington napisał(a):
Z zupami jest trochę gorzej, tu na przykład musisz się wystrzegać pewnych potraw jak tom yum bo one z definicji mają być ostre, ale sam kolor zupy (jak się rozejrzysz co ludzie jedzą) powie Ci czy będzie ostra czy nie.
Nie za bardzo tylko rozumiem, czemu oceniasz to w kategorii "gorzej". Chyba jak jest 'spicy' to jest lepiej a nie gorzej, w koncu wiekszosc jezdzi tam sprobowac prawdziwej tajskiej kuchni, a nie wywaru z popluczyn.
Góra
 Relacje PM off
Mixer lubi ten post.
 
 
 [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group