Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 37 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 18 Lip 2018 22:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Przeciętny zjadacz chleba o Nikaragui nie wie nic. Nawet ludzie, którzy zwiedzili już trochę krajów o Nikaragui wie niewiele.
Dlaczego?
Czy jest tam coś ciekawego czy ludzie ją omijają, bo szkoda marnować czas?
Na te i kilka innych pytań chciałem odpowiedzieć w swojej relacji.

Po pierwsze - wliczam się do ludzi, którzy o Nikaragui wiedzą niewiele. Tzn. wiedziałem niewiele, bo po 3 tygodniach spędzonych w kraju wiem ciutkę więcej. Nadal żaden ze mnie specjalista, ale przynajmniej mogę minimalnie przybliżyć Wam jakiego browaru warto spróbować na miejscu ;)

Dlaczego właściwie zdecydowałem się na Nikaraguę? Po zjeżdżeniu większej części Europy, potem Azji potrzebowałem czegoś nowego, świeżego. Zdecydowanie hiszpańskojęzycznego. Padło na Amerykę Centralną. Ale... Do Panamy, Gwatemali czy nawet Kostaryki jeździ większość, którzy odwiedzają ten region. Nie wspomnę nawet o Meksyku. Dlaczego nie do innych? Z pozostałych Salwador i Honduras mają zdecydowanie słabą opinię - aczkolwiek z pewnością muszę sprawdzić kiedyś jak to jest w realu. Zostało Belize i Nikaragua. O pierwszym kiedyś marzyłem, od zawsze mnie pociągało. Ale im więcej czytam, im więcej wiem i słyszę tym może lepiej żeby tym marzeniem pozostało? A Nikaragua? Bezpiecznie, tanio...dlaczego do cholery nikt tam nie jeździ. Pomijam aspekt "bo po drodze". I powiem Wam, że po 3 tygodni w tym kraju jako pierwsze nasuwa mi się nadal jedno pytanie - DLACZEGO DO CHOLERY LUDZIE TAK RZADKO OBIERAJĄ TEN KIERUNEK? I powiem Wam jedno...lepiej wybierzcie się tam czym prędzej (jak tylko sytuacja w kraju się ustabilizuje) , bo dla mnie to zdecydowanie moje podróżnicze odkrycie ostatnich lat! :D

Skaza na wizerunku? Aktualnie sytuacja polityczna po latach spokoju coraz bardziej się pogarsza. Niestety to fakt. Mam nadzieję, że szybko się uspokoi...Bo szkoda, by przez paru rządzących debili marnować taki potencjał...aczkolwiek to zdanie może pasować pewnie do wielu krajów świata.

Kiedy decydowałem się na wyjazd sytuacja w kraju była stabilna i spokojna. No to ciach - kierunek wybrany. Teraz znaleźć tanie loty.... 8-)
Jeśli chodzi o połączenia lotnicze - generalnie trafić okazję z PL do Managui to jak trafić w totka. Niby ktoś, kiedyś trafił, ale nikt nie wie kto.
Dlatego zdecydowałem się na loty do Kostaryki - tam też nigdy nie byłem więc bonusem tydzień w tym kraju z pewnością będzie in plus -> krótką relację o Kostaryce opisałem tu --> https://www.fly4free.pl/forum/kostaryka-pura-vida,211,129276

Ostatecznie trafiłem za 1700 zł loty z BRU do/z San Jose. Z pewnością najlepiej do Nikaragui właśnie dostać się z Kostaryki. Pomijając jej zwiedzanie bus do granicy jedzie ledwie z 7 godzin.

No to wjeżdżamy!
Załącznik:
P2227002.JPG
P2227002.JPG [ 269.75 KiB | Obejrzany 6415 razy ]

Załącznik:
P2196712.JPG
P2196712.JPG [ 318.37 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


Jeśli chodzi o pieniądze - tu nazywają się Cordoba. Nie są, aż tak fantastyczne jak Kostarykańskie (swoją drogą najfajniejsze banknoty jakie w życiu widziałem), ale nadal ładne i kolorowe.
Załącznik:
P2247091.JPG
P2247091.JPG [ 549.57 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


Jak już przy kasie to z góry mogę powiedzieć, że Nikaragua jest tania. Tym bardziej jeśli porównuje się ją do Kostaryki czy Panamy. Noclegi, jedzenie, transport (super tani!) rzeczy powszechnego użytku --> PIWO są w naprawdę korzystnych cenach.

No tak - dobrze wiem, że już połowie z Was ciśnie się TO pytanie na usta. Od razu odpowiem.
Tak - mają dobre PIWO :D Powiem więcej - Mają super dobre piwo! Nazywa się Tońa i w moim odczuciu jest jednym z lepszych piw jakie piłem poza Europą. A kosztuje....mniej niż butelka wody...No cóż...Butelka 0,33 w markecie jakieś 2,5 pln.
Załącznik:
P2206738.JPG
P2206738.JPG [ 317.46 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


W pierwszej kolejności do zrobienia w Nikaragui jest jedna, ale za to niezwykła rzecz.
Słyszeliście kiedyś o Volcano Boarding? Ja też nie :D Czytając jednak o tym kraju nie sposób nie trafić na informacje o tym 'sporcie'.
Jest tylko jedno miejsce na całym świecie, gdzie można uprawiać tę dyscyplinę. I tak się składa, że jest to wulkan Cerro Negro właśnie w tym państwie ;)

Polega to mniej więcej na tym, żeby wejść na szczyt wulkany i z niego zjechać na dół. Zjeżdża się na czymś w rodzaju sanek, a raczej deski ze sznurkiem, by jakkolwiek nad nią panować :o Na górę wchodzimy jakieś 45 minut. Wysoko. Zjeżdżając można osiągać na prawdę wysokie prędkości. Rekordziści osiągają grubo ponad 100 km/h.
Czy było fajnie? Było ZAJ%$%& ;)
Poza tym ile razy w życiu można zrobić takie rzeczy, których nie można zrobić nigdzie indziej na całej naszej planecie? 8-)

Załącznik:
p3017748_hdr.jpg
p3017748_hdr.jpg [ 222.63 KiB | Obejrzany 6415 razy ]

Załącznik:
28378320_2038031356213171_3064749127673312517_n_hdr.jpg
28378320_2038031356213171_3064749127673312517_n_hdr.jpg [ 300.92 KiB | Obejrzany 6415 razy ]

Załącznik:
28379138_2038031319546508_6547110098554399889_n_hdr.jpg
28379138_2038031319546508_6547110098554399889_n_hdr.jpg [ 339.55 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


Droga na górę
Załącznik:
p3017691_hdr1.jpg
p3017691_hdr1.jpg [ 259.38 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


Widok ze szczytu wulkanu. Już samo wejście na tą górę i zobaczenie TYCH widoków robi piorunujące wrażenie!
Załącznik:
p3017733_hdr.jpg
p3017733_hdr.jpg [ 370.85 KiB | Obejrzany 6415 razy ]

Załącznik:
p3017721_hdr2.jpg
p3017721_hdr2.jpg [ 217.72 KiB | Obejrzany 6415 razy ]


A to dopiero początek atrakcji....Na nas czekał przecież dopiero zjazd na dół.... :shock:

Mam nadzieję, że zaciekawiłem Was tym wstępem. Bo warto zainteresować się bardziej takim krajem jak nieśmiała Nikaragua.

Niedługo ciąg dalszy ;)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży


Ostatnio edytowany przez ambush 19 Lip 2018 09:01, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
45 ludzi lubi ten post.
 
      
#2 PostWysłany: 18 Lip 2018 22:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Paź 2015
Posty: 52
Loty: 60
Kilometry: 106 684
Świetnie się zapowiada relacja, sam również planowałem opisać moją podróż, ale jakoś brak czasu nie pozwala. Byłem w listopadzie zeszłego roku (Burrito deal) i wspomnienia mam jak najbardziej pozytywne. Chętnie również odpowiem na pytania gdyby się jakieś pojawiły ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#3 PostWysłany: 18 Lip 2018 22:58 

Rejestracja: 06 Lip 2011
Posty: 2231
złoty
Niestety sytuacja polityczna w tym kraju się pogarsza, a kartele narkotykowe próbują wzmocnić swoją pozycję. Pan prezydent dąży do przedłużenia swej kadencji metodami poza demokratycznymi i lada dzień może się tam zrobić pucz wojska przeciwko prezydentowi, bo wybory chyba już na jesieni. Dopóki Wenezuela dawała kasę to było dobrze. Teraz kasa się skończyła i sytuacja społeczna się pogarsza. Warto mieć to na uwadze wybierając się do tego :"raju".
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#4 PostWysłany: 19 Lip 2018 01:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
@Raku90 Więc to ty jesteś tym szczęśliwcem, który wygrał w totolotka, o którym wspomniałem :D czyt. trafił mega promkę do tego kraju ;)

@greg1291 wiem, że sytuacja polityczna się pogarsza. Sporo o tym słychać, aczkolwiek...wiem, pewnie błędnie, ale nie chcę by to przesłoniło obraz kraju, który ma więcej zalet niż może się wydawać i który chcę opisać. Poza tym społeczeństwo to ma w naturze ciągłe powstania i walkę z rządzącymi, ot takie małe zboczenie ;) Ale o tym później jeszcze napiszę.
P.S. nie dewaluuj słowa RAJ w tym przypadku. Gdyż nie miałem na myśli ani raju do życia dla mieszkańców, ani raju względem najpiękniejszych plaż. Tam odnalazłem miejsce, w którym po prostu czułem się świetnie. Stąd nazwa :)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
greg1291 lubi ten post.
 
      
#5 PostWysłany: 19 Lip 2018 08:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 516
Loty: 118
Kilometry: 267 596
srebrny
greg1291 napisał(a):
Niestety sytuacja polityczna w tym kraju się pogarsza, a kartele narkotykowe próbują wzmocnić swoją pozycję. Pan prezydent dąży do przedłużenia swej kadencji metodami poza demokratycznymi i lada dzień może się tam zrobić pucz wojska przeciwko prezydentowi, bo wybory chyba już na jesieni. Dopóki Wenezuela dawała kasę to było dobrze. Teraz kasa się skończyła i sytuacja społeczna się pogarsza. Warto mieć to na uwadze wybierając się do tego :"raju".


Znajomi odwiedzili Nikarague podczas swojej półrocznej podróży po Ameryce Środkowej i Południowej. Byli tam jakoś na przełomie kwietnia i maja i trafili na zamieszki wywołane właśnie tym, że rząd obciął socjal. Ulicami miasta przetoczył się żywioł dewastujący i plądrujący wszystko na swojej drodze. Według światowych mediów kilka tygodni zamieszek pochłonęło kilkadziesiąt ofiar.
Znajomi musieli się ewakuować z (k)raju.
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 19 Lip 2018 08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
hihi chyba się nie spodobał tytuł :D byłem w marcu, przed tymi wszystkimi wydarzeniami jeszcze i opisuję relację z danego czasu bez zamieszek :) Ale spokojnie - wiem, że natura Nikaraguańczyków od zawsze była nastawiona na walkę z rządzącymi i jeszcze będę o tym pisał :) troszkę cierpliwości, dopiero co zacząłem ;)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#7 PostWysłany: 19 Lip 2018 09:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 516
Loty: 118
Kilometry: 267 596
srebrny
Nie spodobał? W żadnym wypadku ;) Nikaragua zapewne ma rajskie plaże, parki narodowe i generalnie przyjaźnie nastawionych mieszkańców. Nie kwestionuje tego, zwłaszcza że tam nigdy nie byłem. Po prostu sytuacja polityczna jest obecnie mocno niestabilna - tylko tyle i aż tyle ;)
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#8 PostWysłany: 19 Lip 2018 09:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Ma dużo, dużo więcej do zaoferowania. Stąd ten tytuł i moja subiektywna opinia ;) Ale o tym w dalszej części relacji ;)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#9 PostWysłany: 19 Lip 2018 09:29 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 508
Loty: 12
Kilometry: 62 544
niebieski
Nikaragua jest cudowna. Byłem tam w lutym i do tej pory nie mogę zmobilizować się do napisania relacji, ale Cerro Negro, Granada, Leon, Ometepe to wszystko zasługuje na najwyższe słowa uznania :).
_________________
Mój blog podróżniczy: http://www.seetheworld.pl --> na nim m.in. Wietnam, Seszele, Malezja, Singapur, Hongkong, Tajlandia i inne.

Zapraszam również na profil facebookowy: https://www.facebook.com/seetheworld89/
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#10 PostWysłany: 19 Lip 2018 12:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
I wszystko to znajdzie się w tej relacji, bo potwierdzam Twoje słowa - warto o tym mówić i pokazywać innym! :)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#11 PostWysłany: 19 Lip 2018 18:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Kilka informacji praktycznych odnośnie Volcano Boarding. Wydaje mi się, że jest to tak niezwykła rzecz, że warto troszkę Wam to przybliżyć.
Generalnie bazą wypadową na wulkan Cerro Negro, z którego się zjeżdża jest miasto Leon. Dlaczego tylko ten wulkan? Bo ma idealny kształt i przede wszystkim całą jego powierzchnia jest pokrywa powulkanicznym żwirem. Przez to nadaje się świetnie to zjazdu (na końcu posta wkleję filmik ze zjazdu 8-) )

Zazwyczaj każdy korzysta z agencji organizujących zjazdy. Na własną rękę nie widziałem, by ktoś to ogarniał. Wydaje mi się, że się nie da z uwagi na sprzęt potrzebny, by bezpiecznie zjechać. Wydaje mi się, że nie zdzierają. Koszt to 25-32 $ zależnie od agencji. W cenie transport, deska do zjazdu, butelka wody, prosty lunch, kombinezon, gogle, rękawiczki (ważne! by podczas upadku, zdarza się często :D nie pozdzierać się o żwir).

Ja korzystałem z agencji Quetzaltrekkers. Płaciliśmy 30$, ale jako jedyna umożliwia dwa zjazdy, a nie jeden. Dodatkowo podobno działają charytatywnie i cały dochód przeznaczany jest na dzieciaki w kraju.
Załącznik:
P3017668.JPG
P3017668.JPG [ 363.41 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Na miejsce dojeżdża się na pace takiej ciężarówki.
Załącznik:
P3017665.JPG
P3017665.JPG [ 409.21 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Wulkan Cerro Negro w całej okazałości.


Startuje się ze szczytu ponad 600 metrowego wulkanu. Dla podgrzania atmosfery – jest on ciągle aktywny. Mówi się, że gdy następny raz wybuchnie (ostatnio w 1999 roku) najpewniej nie będzie już możliwości uprawiania tego sportu i przejdzie on do historii…
Najpierw czeka nas wędrówka na górę - około 45 minut.
Załącznik:
P3017695.JPG
P3017695.JPG [ 451.97 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Załącznik:
P3017676.JPG
P3017676.JPG [ 534 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Załącznik:
P3017684.JPG
P3017684.JPG [ 505.19 KiB | Obejrzany 6100 razy ]


Szczerze przyznam, że warto by bylo odbyć taki krótki treking tylko dla widoków jakie zastaniemy po drodze i na szczycie.
Załącznik:
P3017717.JPG
P3017717.JPG [ 326.98 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Załącznik:
P3017724.JPG
P3017724.JPG [ 357.05 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Załącznik:
P3017734.JPG
P3017734.JPG [ 451.08 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Na dole widać starą lawę z ostatniej erupcji w 1999 roku.
Załącznik:
P3017732.JPG
P3017732.JPG [ 633.37 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

To, że wulkan nadal aktywny czuć na własnej skórze. Gdy w odpowiednim miejscu przyłożymy rękę do gleby wyraźnie czuć gorąc.

Jak już się z całym osprzętem wgramolimy na górę...to nie pozostaje nam nic jak przebrać się, nabrać trochę odwagi i...zjechać na dół ;)
Dla podniesienia adrenaliny dodam, że przed przyjazdem w to miejsce należy podpisać oświadczenie, że jesteśmy świadomi ryzyka i w razie wypadku nie będziemy się sądzić z organizatorem :? :D

Zjazd trwa około 1,5 minuty....choć zależy jak kto odważy się rozpędzić...Aha...o wywrotkę na prawdę nie trudno....ja jestem najlepszym tego przykładem :D w połowie trasy takową zaliczyłem....ale jako, że nie bolało...to drugą część trasy postanowiłem się rozpędzić już na maksa :D raz kozie smierć :p

By najlepiej to zobrazować załączam filmik :)



Zabawa przednia, zdecydowany must to do w tym kraju!
Załącznik:
P3017748.JPG
P3017748.JPG [ 466.25 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

W całym rynsztunku :)
Załącznik:
P3017752.JPG
P3017752.JPG [ 389.81 KiB | Obejrzany 6100 razy ]

Tak wyglada trasa zjazdu. Najzabawniejsze jest to, że to co widzimy to tylko połowa drogi do szczytu, ponieważ w połowie jest załamanie i nie widać tak na prawdę całości z dołu, ani stojąc na górze.
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
18 ludzi lubi ten post.
TIT uważa post za pomocny.
 
      
#12 PostWysłany: 20 Lip 2018 10:53 

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 6
Wygląda świetnie!!!
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#13 PostWysłany: 20 Lip 2018 11:54 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 508
Loty: 12
Kilometry: 62 544
niebieski
Jak ja byłem na Cerro Negro to tak wiało, że mozna było polecieć z deską na sam dół w jednym momencie :)
_________________
Mój blog podróżniczy: http://www.seetheworld.pl --> na nim m.in. Wietnam, Seszele, Malezja, Singapur, Hongkong, Tajlandia i inne.

Zapraszam również na profil facebookowy: https://www.facebook.com/seetheworld89/
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush uważa post za pomocny.
 
      
#14 PostWysłany: 20 Lip 2018 11:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3031
złoty
ja płaciłem 18$ w listopadzie ale zjazd jeden, zresztą nie chciało by mi się iść z powrotem na gore :lol:
_________________
Image

moje najciekawsze wpisy są w koszu - serdecznie zapraszam
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#15 PostWysłany: 20 Lip 2018 12:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
@Mikolaj2206 faktycznie zapomniałem o tym napisać :D
W takim razie jeszcze info dla reszty...zazwyczaj podczas drogi na szczyt bardzo silnie wieje...i mam tu na myśli baaardzo silnie :twisted:
Mając deskę na plecach jak widać na fotkach trudno ustać czasem od powiewów na nogach, czasem, nawet ja musiałem na chwilę kucnąć i przeczekać. Widziałem jak pare dziewczyn oddawało swoje deski, bo nie były w stanie z nimi iść w pewnych momentach :shock: Tym bardziej, że w pewnym momencie idzie się po dość wąskiej grani.

Tak czy inaczej - jak ktoś lubi adrenalinę uśmiech na twarzy pojawi się wielokrotnie :D

@becek dobrze wiedzieć, że są jeszcze tańsze opcje. I potwierdzam - mało komu chce się wracać na górę :D
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
TIT uważa post za pomocny.
 
      
#16 PostWysłany: 20 Lip 2018 19:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Jak było o Volcano Boarding to teraz należy wspomnieć o mieście, które stanowi bazę wypadową na tę atrakcję. Jest to Leon. Była stolica kraju od lat konkurująca o miano najpiękniejszego z Granadą. Jeśli mam być szczery - Granada podobała mi się duuużo bardziej i trafiła do mojego TOP miast. Ale od razu zaznaczę, że to jedno z najfajniejszych miast jakie widziałem w życiu. Wracając do Leon...hmm miasto ma swój klimat, od zawsze jest symbolem walki z władzą i domem wszelakich rewolucjonistów. Wszędzie na ulicach widać piękne graffiti, którym towarzyszą wszelakie hasła wspominające historię. A walkę z systemem mieszkańcy tego kraju mają w krwi. Działo się tak od zawsze i niestety dzieje się i aktualnie. Gdy ja byłem był spokój. Niestety teraz iw kraju panuje coraz większy niepokój i tak jak wspomniano wcześniej w komentarzach może dojść do puczu. Szkoda, ale mam nadzieję, że szybko to minie i znowu zapanuje spokój.
W mojej opinii samo centrum Leon jest na prawdę przyjemne. Szczególnie okolice Parque Central i znajdującej się tam katedry. Mały skwer, tętniące życie i pare przyjemnych knajp. Idealne miejsce na popołudniowe piwko - oczywiście musi być Tońa. Drugim głównym piwem tam jest Victoria, oba dobre choć mi bardziej przypadło do gustu pierwsze. Niemniej jednak poza tym obszarem miasteczko traci na uroku.
Załącznik:
P2287611_HDRa.jpg
P2287611_HDRa.jpg [ 463.22 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287602.JPG
P2287602.JPG [ 388.09 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287601_HDRa.jpg
P2287601_HDRa.jpg [ 395 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287615_HDRa.jpg
P2287615_HDRa.jpg [ 528.24 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Główny punkt miasta- Katedra na placu centralnym
Załącznik:
P2287635_HDRa.jpg
P2287635_HDRa.jpg [ 383.31 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Cała okolica ma przyjemny, relaksujący klimat. Idealne miejsce na popołudniowe/wieczorne piwko czy kolację.
Załącznik:
P2287636_HDRa.jpg
P2287636_HDRa.jpg [ 480.37 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287633_HDRa.jpg
P2287633_HDRa.jpg [ 445.98 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287631a.jpg
P2287631a.jpg [ 391.33 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Jak to w każdym kraju o gorącym klimacie życie budzi się w okolicach zachodu słońca. Rozstawia się wiele straganów z jedzeniem - bardzo tanie, a smaczniejsze o tysiąckroć niż okoliczne knajpy!
Załącznik:
P2287655.JPG
P2287655.JPG [ 341.55 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
P2287647_HDRa.jpg
P2287647_HDRa.jpg [ 432.25 KiB | Obejrzany 5855 razy ]


Klimacik był, ale tak jak wspomniałem - GRANADA - to jest miasto, które pochłonęło całe moje serce! ;)
Nosi miano kolonialnej perły Nikaragui i żebyśmy się dobrze zrozumieli - ciężko mnie zauroczyć jeśli chodzi o miasta i miasteczka. Sporo już widziałem, coraz rzadziej miejscowości robią na mnie większe wrażenie. Ale Granada ma w sobie to coś! Jeśli kiedykolwiek miałem w głowie wyobrażenie latynoamerykańskiego, cudownego miasteczka to wyglądało właśnie tak. A ono na prawdę istnieje :D Od pierwszego momentu, gdy zajechaliśmy od razu zostaliśmy zauroczeni. Jedno z najstarszych miast w kraju, założono w 1524 roku. Mówi się również, że to jedno z pierwszych europejskich miast na terenie Ameryki Łacińskiej. Do dziś, szczególnie centrum(!), zachowane jest w zadbanym, kolorowym stylu, kolonialnym stylu. Główny plac, odchodzące od niego uliczki pełne są klimatycznych restauracji oraz sklepików. Wszystko zrobione ze smakiem no i przede wszystkim z mega przyjemną atmosferą. Granada trafia do ścisłego TOP najfajniejszych miast w jakich do tej pory byliśmy! 🙂
Oczywiście można się czepiać, że jest to jedno z droższych miejsc w kraju, a po wyjściu z centrum nie jest już tak zadbane i odrestaurowane...ale z pewnością nadal bardzo kolorowe! Mimo to - dla mnie bomba! ;)
Wrzucam sporo zdjęć, ale wydaje mi się, że warto, bo miejsce urocze!

Załącznik:
p2277483_hdr.jpg
p2277483_hdr.jpg [ 751.54 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277489_hdr.jpg
p2277489_hdr.jpg [ 404.77 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277433_hdr.jpg
p2277433_hdr.jpg [ 549.55 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277421_hdr.jpg
p2277421_hdr.jpg [ 502.04 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277438_hdr.jpg
p2277438_hdr.jpg [ 732.9 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

W ogóle całość klimatu uzupełniają wszechobecne dorożki. Jazda konna wciąż w Nikaragui jest bardzo powszechna.Dorożki natomiast w Granadzie zastępują w dużej mierze turystyczne taksówki. Najlepsze jest to, że kolorystycznie upodabniają się do pełnej palety barw miasta :) Całość komponuje się znakomicie.
Załącznik:
p2277444_hdr.jpg
p2277444_hdr.jpg [ 606.29 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277521_hdr.jpg
p2277521_hdr.jpg [ 569.79 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277499_hdr.jpg
p2277499_hdr.jpg [ 580.72 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277437_hdr.jpg
p2277437_hdr.jpg [ 446.1 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277419_hdr.jpg
p2277419_hdr.jpg [ 535.45 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Częstym widokiem są hmm...jakby to nazwać...przedstawienia uliczne? A to muzycy, a to jakiś kabaret, albo tancerze. Przechadzając się po kameralnych uliczkach nie sposób się nudzić.
Załącznik:
p2277450_hdr.jpg
p2277450_hdr.jpg [ 549.59 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277467_hdr.jpg
p2277467_hdr.jpg [ 530.28 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Zawsze można wstąpić coś przekąsić albo napić się drinka w jednej z baardzo licznych knajp. Wieczorami skutecznie czas umilają mariachi grający na gitarach i zbierający napiwki. Nie wiem, rzadko aż tak chwalę...ale tam spędziłem 4 dni, a chętnie zostałbym przynajmniej z miesiąc, by odkryć wszelakie zalety i pewnie też wady Granady.
Załącznik:
p2277509_hdr.jpg
p2277509_hdr.jpg [ 454.77 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277536_hdr.jpg
p2277536_hdr.jpg [ 673.11 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Załącznik:
p2277557_hdr.jpg
p2277557_hdr.jpg [ 513.84 KiB | Obejrzany 5855 razy ]

Guadalupe Church – zbudowany w 1626 roku kościół to jedna z największych atrakcji architektonicznych miasta
Załącznik:
p2277543_hdr.jpg
p2277543_hdr.jpg [ 471.42 KiB | Obejrzany 5855 razy ]


I jeszcze jedna wydaje się istotna sprawa. Nie tylko w Granadzie, ale w większości miejsc w jakich byłem można spotkać cinkciarzy. Z tego co słyszałem i później sam wielokrotnie korzystałem mogę ich z całą pewnością polecić. Mają bardzo dobre kursy - zazwyczaj takie same jak bank, jest to praca jak każda inna. Ja dużo bardziej kasę wolałem wymieniać u nich niż w banku - jakby nie patrzeć jakaś tam przygoda, a do tego zawsze lepiej wspierać ludzi z ulicy, niż korpo. Oczywiście zawsze podpytajcie o kurs, zachować czujność w nowym miejscy należy zawsze.
Załącznik:
p2277440_hdr.jpg
p2277440_hdr.jpg [ 452.56 KiB | Obejrzany 5855 razy ]
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#17 PostWysłany: 22 Lip 2018 18:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Jaka jest największa różnica między Kostaryką i Nikaraguą poza cenami (ta pierwsza jest przynajmniej dwa razy droższa)?
W Kostaryce wszystko jest zrobione pod turystę. Najlepiej z USA. Najlepiej 60+. Nikaragua jest nadal dzika. Chyba to mnie najbardziej w niej zauroczyło.
Głównym punktem wyjazdu dla mnie były wulkany. Kostaryka pod tym względem totalnie rozczarowuje. Nikaragua ma wszystko czego człowiek może oczekiwać. Wulkany wysokie, niskie, łatwe do zdobycia, trudne, aktywne i niebezpieczne oraz te w stanie spoczynku. Ja na start wybrałem wulkan Concepcion na wyspie Ometepe. Swoją drogą fajne miejsce. Wyspa znajduje się na środku jeziora Nikaragua. By się na nią dostać trzeba popłynąć około godziny promem. Koszt jak cały transport w Nikaragui śmiesznie niski. O ile się nie mylę ok. 8 zł?
Ometepe jest godna polecenia ze względu na swój kształt. Wyspa to tak na prawdę dwa połączone ze sobą wulkany wystające ponad taflę wody - wyższy Concepcion i niższy Maderas.
Załącznik:
P2196722.JPG
P2196722.JPG [ 156.21 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Ten wyższy był moim celem udania się na tę wyspę...
Załącznik:
P2227004.JPG
P2227004.JPG [ 307.85 KiB | Obejrzany 5736 razy ]


Na wyspie życie toczy się w bardzo wolnym tempie. Jeśli ktoś szuka spokoju i czasu na relaks to będzie miejsce dla niego. Najlepszym sposobem na zwidzanie wyspy są rowery (o ile komuś nie przeszkadza upał) bądź skutery. Dodatkowo właśnie w tym miejscu jadłem wg. mnie najlepsze jedzenie w całym kraju.
Załącznik:
P2206758.JPG
P2206758.JPG [ 632.16 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2206777.JPG
P2206777.JPG [ 555.99 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2206785.JPG
P2206785.JPG [ 407.33 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2206791.JPG
P2206791.JPG [ 371.67 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Wybór noclegów jest wydawało by się dość spory...jednak, mimo to lepiej doradzam zarezerwować 2-3 dni przed przyjazdem. Bo jak się okazuje czasem tych miejsc może zbraknąć. Ja przypływając około 19 na wyspę miałem spory problem w znalezieniu wolnych miejsc. Koniec końców udałem się na środkową część wyspy i tam znaleźliśmy prosty lecz bardzo przyjemny nocleg w bungalow. Fajne, bo prysznic był poza domkiem z jednej strony, toaleta - a jakże również na zewnątrz z drugiej strony ;)
Załącznik:
P2206732.JPG
P2206732.JPG [ 374.09 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2206731.JPG
P2206731.JPG [ 432.57 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2206730.JPG
P2206730.JPG [ 680.58 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Jakby nie patrzeć na to swój urok. Ale po chwili odpoczynku i jakżeby inaczej zimnym Tońa ruszyliśmy w poszukiwaniu przewodnika, który wprowadził by nas na szczyt naszego celu - Wulkanu Concepcion. 1700 m.n.p.m.
Załącznik:
P2206787.JPG
P2206787.JPG [ 328.57 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Oto wulkan w całej okazałości.
Załącznik:
P2206828.JPG
P2206828.JPG [ 318.53 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Wygląda imponująco. Do teraz przechodzą mnie ciarki jak pomyślę, że miałem wchodzić na jego wierzchołek. Czasem sobie myślę, że lepiej było zostać gdzieś na plaży, a nie podejmować się takich wyzwać :D Ale chyba już niektórzy tak mają, że wbijają się tam gdzie inny popukałby się w głowę :lol: Może wysokość nie jest jakaś wybitna, jednak pamiętajmy, że znajduje się on na wyspie więc wyniosłość od poziomu gruntu jest znaczna. Kiedyś wchodziłem już na wulkan tego typu więc mniej więcej wiedziałem jak to wygląda. Jednak z góry mówię, że ten wcale nie jest taki prosty do zdobycia....
Na domiar złego dwa dni przed tym źle stanąłem i podkręciłem staw skokowy. Noga lekko spuchła. Myślę sobie oho - no to już po moim wchodzeniu na tę górę...
W dniu kiedy mieliśmy umówionego przewodnika patrzę na nogę - i myślę - no zbyt dobrze to nie jest. Boli. Ale kurcze...chociaż spróbuję...ile dam radę tyle dam, najwyżej zawrócę...Tak..to najlepszy sposób, żeby samemu siebie okłamać, że przy tym co robię zachowuję jeszcze resztki rozsądku... :lol:
Koszt wynajęcie przewodnika to 24 $ za osobę do lekkiej negocjacji. W cenie też butelka wody i mały prowiant oraz dowóz do miejsca, gdzie rusza się na trekking. Czas trwania - 8 godzin.
Z perspektywy czasu uważam, że przewodnik to opcja zdecydowanie zalecana. Niby można by było iść samemu, ale różne ścieżki, przecinające się drogi mogą łatwo zmylić. Zgubić się pewnie nie zgubimy, w końcu to wulkan - wystarczy iść w górę i kiedyś się trafi. Jednak można przynajmniej lekko błądzić. A przy takim wysiłku (1600 metrów podejścia w 4-5 godzin) szkoda sił.
No to ruszamy.
Nam przy okazji trafiła się fajna podwózka - czerwonym, old school'owym jeepem ;)
Załącznik:
P2216864.JPG
P2216864.JPG [ 605.56 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216869.JPG
P2216869.JPG [ 333.57 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Początkowo trasa wydaje się w miarę prosta. Im wyżej tym zaczynają się robić schody. Wulkan od połowy znajduje się praktycznie w chmurze. Widoczność mała, a trasa coraz cięższa. Najpierw wchodzi się w niski, błotnisty lasek. Kij lub kijki treningowe bardzo się przydadzą, bo cholernie ślisko czasami. Łatwo można wpaść w poślizg :? Jak to wejście na wulkan tego typu...czasem krok w górę...i zjazd dwa kroki w dół...Później jak wychodzi się już ponad poziom drzew i roślinności zostają tylko skały, a droga wydaje się iść wręcz pionowo w górę! :shock: Mocno na nogach, czasem wręcz na czworaka, by tylko zachować stabilność na śliskich od wilgoci skałkach. No i tam już wiało. Różnica temperatur i otoczenia diametralnie różna. Na dole gorąc i słonecznie, na górze zimno, wietrznie i często mżawka. Wejście na górę zajęło nam około 4-4,5 godziny w niezłym tempie. Mocno nas wymęczył, a kondycję mamy raczej niezłą. Na szczycie....hmm cóż mogę powiedzieć...widok na krater raczej mizerny, taka mgła, że ledwo widzieliśmy siebie nawzajem z dwóch metrów :lol: Fajnie by było zobaczyć całą okazałość krateru, no ale gór często nie zdobywa się dla widoków, a dla samego wejścia na nią.
Załącznik:
P2216874.JPG
P2216874.JPG [ 745.85 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216887.JPG
P2216887.JPG [ 589.57 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216903.JPG
P2216903.JPG [ 684.58 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216905.JPG
P2216905.JPG [ 395.7 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216911.JPG
P2216911.JPG [ 249.54 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216915.JPG
P2216915.JPG [ 220.44 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Załącznik:
P2216922.JPG
P2216922.JPG [ 214.72 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

By lepiej zobrazować Wam ostatnią część drogi załączam filmik:



Widok znad samego krateru nie był zbytnio imponujący :D Ponownie uważam, że najlepiej wszystko tam przeżywaliśmy ukaże filmik. Zmęczenie 100%



Chwila odpoczynku, szybka przekąska i czas schodzić. Zazwyczaj zejście trwa dużo krócej niż wejście. Ale nie w tym przypadku. Zmęczenie kolan, śliskie skały, później jeszcze bardziej śliskie błoto. Wszystko to spowodowało, że schodziliśmy około 4 godzin w dość powolnym tempie. Trzeba było mocno się asekurować. Dopiero gdy zeszło się już poniżej części w chmurach droga stała się przyjemniejsza, a naszym oczom ukazał się wspaniały widok.
Załącznik:
P2216964.JPG
P2216964.JPG [ 306.87 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Widok na drugi wulkan na wyspie - Maderas.
Oczywiście musieliśmy pozować, by zrobić sobie super fotkę na pamiątkę...jednak jedyne, które zostało zrobione to to... :lol:
Załącznik:
P2216967.JPG
P2216967.JPG [ 381.04 KiB | Obejrzany 5736 razy ]

Powód prosty...nie ma to jak stanąć w środku mrowiska pełnego czerwonych mrówek z wielkimi główkami :lol:
W chwilę całe nas oblazły i nieprzyjemnie pokąsały :D
Załącznik:
P2216972.JPG
P2216972.JPG [ 502.3 KiB | Obejrzany 5736 razy ]


Zdecydowanie najprzyjemniejszym i najzabawniejszym momentem całego treku jest zejście po powulkanicznym pyle :D
Śmiechu po pachy, relaksujący moment i najlepsze widoki!

_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
TIT uważa post za pomocny.
 
      
#18 PostWysłany: 24 Lip 2018 17:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
Czas dalej ruszać w poszukiwaniu tego czego tak na prawdę jeśli chodzi o wulkany szukałem!
I właśnie w Nikaragui znalazłem. Aktywny wulkan ziejący lawą :o Lawą, którą widać, słychać i czuć!
Dlatego udałem się prosto w stronę Masaya Volcano. Znajduje się on niedaleko Granady. Myślę, że godzinka drogi autem, lub około 1,5 autobusem. Większość zwiedzających, a każdego dnia akurat tam zjeżdża się ich sporo zjawia się o zmroku. Generalnie niestety, by wejść na teren trzeba...wjechać autem. Nie wiem czy są obejścia tego czy nie...w każdym razie ja nie widziałem nikogo piechotą. Dziwna sprawa, ale chyba ułatwia im to kontrolę czasu jaki możemy spędzić w okolicy wulkanu. Oficjalnie przez trujące gazy wydobywające się z krateru. Czy tak jest nie wiem. Faktycznie trochę śmierdzi, ale nie mieliśmy problemów z oddychaniem itp. Wpuszcza się jednorazowo po kilkadziesiąt osób i można spędzić tam na oglądaniu i fotografowaniu około 15 minut. Wydaje się, że to wystarcza, nie umniejszając mimo to rewelacyjnych widoków jakie tam zastajemy! Wszystko odbywa się sprawnie i gdy dotrzemy do krateru nie będzie na raz tysiąca ludzi. Spokojnie przy takiej organizacji starcza dla każdego miejsca, by w spokoju mógł się napatrzeć i porobić zdjęcia lub filmiki.
Pierwszy raz w życiu widziałem aktywny krater z buzującą lawą w środku. I powiem Wam, że na mnie robi to mega wrażenie. Czuć siłę natury, aż nadto!

Niestety nie byłem zaopatrzony w dobry sprzęt fotograficzny, by zrobić dobre zdjęcia po zmroku. Mam nadzieję, że kilka zdjęć i filmik oddadzą choć część tego jak to wygląda.
W oczekiwaniu można zajść do małego muzeum, by dowiedzieć się więcej o nikaraguańskich wulkanach.
Załącznik:
P2267360.JPG
P2267360.JPG [ 463.27 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267361.JPG
P2267361.JPG [ 429.18 KiB | Obejrzany 5616 razy ]


Na zdjęciach oczywiście ciężko oddać wymiar tego krateru...ale spójrzcie w lewy, góry róg. Widzicie te światełka? To samochody stojące po drugiej stronie krateru. Rozmiar imponujący. A do tego gdy nachylimy się nad dziurą czuć ciepło wydmuchiwane z krateru. Słychać również bulgotanie lawy i ruchu wewnątrz ziemi. Na mnie zrobiło to piorunujące wrażenie!
Załącznik:
P2267383.JPG
P2267383.JPG [ 300.04 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267389.JPG
P2267389.JPG [ 302.53 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267397.JPG
P2267397.JPG [ 262.92 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267375.JPG
P2267375.JPG [ 238.39 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267406.JPG
P2267406.JPG [ 301.85 KiB | Obejrzany 5616 razy ]


Dla lepszych efektów dorzucam jeszcze króciutki filmik widoku na krater.



W Nikaragui najlepiej poruszać się dobrze rozwiniętym transportem autobusowym. Co ciekawe większość z takich pojazdów to stare, wysłużone tzw. Chicken Busy. Koszt biletów na średnich dystansach jest na prawdę niski. Oscyluje od 1 do 2 dolarów. Na dłuższych trasach podróżujemy minibusami. Koszt to ok 8-10 $. Połączenia są zrobione bardzo dogodnie. Gdy jedziemy z punktu A do B, to w punkcie B stoi już i często czeka bus do punktu C. Można całkiem szybko i...niewygodnie podróżować po całym kraju ;)

Załącznik:
P2227011_.jpg
P2227011_.jpg [ 460.44 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267351_.jpg
P2267351_.jpg [ 580.6 KiB | Obejrzany 5616 razy ]

Załącznik:
P2267353_.jpg
P2267353_.jpg [ 531.02 KiB | Obejrzany 5616 razy ]


Jeśli w jakiś punkt nie ma połączenia lub Wam się spieszy polecam taxi. Akurat ja należę do typu skąpych podróżników. Wolę się przejść lub dłużej poczekać na autobus. Ale w Nikaragui taksówki są na prawdę tanie. My korzystaliśmy z nich dwukrotnie, gdy inne opcje nawalały. I przykładowo za 70 km zapłaciliśmy około 25$. Wydaje się to bardzo dobrą ceną.
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Profil Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
TIT uważa post za pomocny.
 
      
#19 PostWysłany: 24 Lip 2018 18:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 2958
platynowy
Wyrazy uznania dla Waszej (zwłaszcza partnerki) wsponaczki na wulkan na jeziorze. Nie byłem, na własne oczy nie widziałem, więc nie mam porównania, ale ze zdjęć wynika, że to nie był zwykły spacerek.
Granada i mnie urzekła (na podstawie Twoich zdjęć) i zaczynam kombinować, czy by się nie dało jakoś jej wpleść w przyszłoroczne plany wyjazdowe.
A jak w Nikaragui ze sprawami lingwistycznymi? Tylko hiszpański, czy da się załatwić cokolwiek po angielsku?

Wysłane z mojego P9 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Profil Relacje PM off
ambush lubi ten post.
 
      
#20 PostWysłany: 24 Lip 2018 19:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 203
Loty: 79
Kilometry: 201 433
srebrny
z perspektywy czasu nie jest to łatwy trek- tylko 8-9 godzin, ale intensywność naprawdę wysoka. Dziewczyny wysportowane to skakały jak kozice :D Ale każdego z naszej czwórki dzień po - kolana bolały równo...szczególnie schodzenie jest mocno obciążające. Lepiej mieć jakieś opaski na kolana jak ktoś się będzie wybierał.
Granada to naprawdę coś...wiele miast widziałem...ale to...co tu dużo pisać...nie chciało się wyjeżdżać.
Mimo, że byłem tylko 3 tygodnie to ta relacja wydaje się długa...a jeszcze mam pare ciekawych rzeczy do opisania. Mam nadzieję, że jeszcze bardziej Cię (Was wszystkich) zachęcę! ;)
Jeśli chodzi o sprawy lingwistyczne w Nikaragui.... no... hmm... z angielskim jest problem. Mało kto mówi, a ja nie znam również hiszpańskiego...ale jest to prosty język. Po 3 tygodniach już idzie się dogadać - kali pić kali jeść.
zresztą ludzie bardzo otwarci :)
Jeśli chodzi wpisanie Nikaragui w plany - polecam 100% - nie będziesz zawiedziony. Jedyna kwestia in minus - to aktualnie są duże zamieszki polityczne (choć i tak ja bym pojechał :p ) Mam nadzieję, że nie będzie dalszej eskalacji - aczkolwiek planując tam wypad - z pewnością skontroluj aktualną sytuację.
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
https://www.fly4free.pl/forum/najpiekniejszy-trek-na-swiecie-annapurna-base-camp,215,109929
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży


Ostatnio edytowany przez Abcn 25 Wrz 2018 20:35, edytowano w sumie 2 razy
Literówka
Góra
 Profil Relacje PM off
TIT lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 37 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group