Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 126 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: Kijów
#61 PostWysłany: 22 Sie 2017 14:41 

Ninoczka napisał(a):
Byłyśmy też na Chreszczatyku u Roberta Domsa http://kiev.shato.com.ua/en/

Chyba jakaś zmiana nastąpiła w Shato bo tam chyba nie było wcześniej Doms'a. Dobre piwo? Wcześniej było dosyć marne.
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#62 PostWysłany: 22 Sie 2017 14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 331
srebrny
Roberta Domsa ma w logo, jeżeli chodzi o piwo ja gustuję w pszenicznych, więc mi smakowało.
_________________
Ніночка
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#63 PostWysłany: 22 Sie 2017 14:52 

Patrzę właśnie na google i widzę, że logo się zmieniło w ostatnim czasie. Nie było tego Domsa wcześniej. Możliwe, że jest teraz lepiej.
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#64 PostWysłany: 22 Sie 2017 15:04 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3307
Ja jadłam tam też gołąbki w sosie pomidorowym i były bardzo smaczne. Piłam również koktajl estragonowy w kolorze Ludwika - trzeba przyznać, że wrażenia smakowe i wizualne ciekawe.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#65 PostWysłany: 22 Sie 2017 16:01 

To Tarchun, gruzińska coca-cola. W PL również do zdobycia w niektórych gruzińskich lokalach - sprowadzają go importerzy win, przy okazji.
Góra
 PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#66 PostWysłany: 22 Sie 2017 18:23 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1238
Loty: 85
Kilometry: 125 454
niebieski
Gwoli uzupełnienia bardzo słodki, robiony z estragonu...chyba. ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#67 PostWysłany: 22 Sie 2017 18:37 

Anonymous napisał(a):
To Tarchun, gruzińska coca-cola

Piłem, faktycznie słodki. Do kupienia w Warszawie np. na Złotej: http://sklepnostalgia.pl/sklep-internet ... -soki.html
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#68 PostWysłany: 22 Sie 2017 18:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2277
Loty: 422
Kilometry: 477 331
platynowy
krystoferson112 napisał(a):
Gwoli uzupełnienia bardzo słodki, robiony z estragonu...chyba. ;)
Tarchun to po rosyjsku estragon. Po angielsku tarragon.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#69 PostWysłany: 22 Sie 2017 18:49 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1238
Loty: 85
Kilometry: 125 454
niebieski
spasiba bolszoje. ;)
Góra
 Relacje PM off
pabien lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#70 PostWysłany: 23 Sie 2017 16:06 

Rejestracja: 20 Cze 2015
Posty: 162
Loty: 124
Kilometry: 203 628
niebieski
Ja mogę polecić Korchma Taras Bulba która znajduje się na rogu Prorizna i Pushkinska, czyli niedaleko Majdanu. Jadłem tam dwa lata temu najlepsze pierogi.

Sam mam pytanie - będę miał przesiadkę na samolot do Warszawy i 4.25h wolnego czasu. Czy w okolicy lotniska Borispol jest jakaś sensowna knajpa? Mogę podjechać taxi do Boryspola, ale dalej mi się nie chce.
_________________
Moje relacje: Sycylia, Kijów + Czarnobyl, Islandia, Tajlandia + Kambodża, Norwegia, Meksyk, Iran, Malta, Kenia, Szkocja, Izrael, Peru, Gruzja
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#71 PostWysłany: 17 Wrz 2017 19:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sty 2015
Posty: 844
Loty: 241
Kilometry: 372 348
srebrny
Khachapuri & Wine - miejsce pod względem wystroju i klimatu to nic nadzwyczajnego. Ale firmowe Khachapuri z mięsem i grzybami mnie powaliło - przepyszne!
Varenychna Katyusha - wystrój to pomieszanie z poplątaniem, ale reszta jest na optymalnym poziomie. Szerokie menu sprawia, że nadaje się zarówno na śniadanie, obiad lub kolację. Bez farerwerków, ale przyzwoicie.
Varenichna Baluvana Galya - ograniczone menu, za to dopracowane. Doskonały barszcz, doskonałe pelmeni. Tanio.
Eurasia – kto by się spodziewał, że najlepsze Sushi w życiu zjem w Kijowie?
_________________
Don't be evil
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#72 PostWysłany: 20 Wrz 2017 11:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Maj 2013
Posty: 147
niebieski
@Apocalipse
Eurasia/Evrasia najlepsze sushi jakie jadłeś? Je byłem lokalu przy Złotej Bramie (ta restauracja to sieciówka) i to miejsce okazało się totalną klapą. Obsługa wolna i niemiła, sushi bardzo słabe (aczkolwiek mieli "happy hours" i na wszystkie potrawy można było zamówić drugą porcję za darmo, więc ceny były bardzo niskie). Trudno było jakiekolwiek maki (rolki/rolls) bez serka Philadelphia. Osobiście nie polecam.

Co mogę natomiast polecić to Noodles vs. Marketing. https://www.facebook.com/noodlevsmarketing/
Absolutnie wyśmienite miejsce. Ukryte w dziedzińcu odrapanej kamienicy (trochę nam zajęło szukanie, ale gdybyśmy wiedzieli, że szukać trzeba na dziedzińcu to by nie było problemu), bardzo małe menu z bardzo dobry cenami, mnóstwo lokalsów, wyśmienite ramen, których ja osobiście myślałem, że nie lubię (żona mnie namówiła). Miła obsługa, płatność tylko gotówką. Aromatyczne, przygotowywane na miejscu, wygląda na autentyczne potrawy.

Kolejne miejsce które mi do gustu przypadło to Ceska Hospoda. https://www.facebook.com/PilsnerCeskaHospoda/
Na Rynku Besarabski, wśród stoisk z mięsem i kawiorem znajduję się zupełnie niepozornie wyglądająca knajpka. Można się tam napić piwa z kranu (tylko krafty, wiele rodzajów, chyba tylko z Ukrainy), kupić butelkowe, lub nalać do plastikowej butelki kraftów. Spory wybór, i jak na krafty to bardzo dobre ceny. Na hali lokal ten jest otwarty od 6 miesięcy, bardzo miła obsługa, która wszystko wytłumaczy i pomoże wybrać odpowiednie browarki. Podobno mają też bar w innej lokalizacji, aczkolwiek ja nie miałem okazji spróbować tego miejsca: Pushkinska Str. 20
Kyiv, Ukraine
Jako że moje podróże ostatnio są współdzielone z 1-rocznym dzieckiem, to przed wyjazdem zawsze szukam miejsc, które mogą być dla niego odpowiednie. Tym razem nie skorzystałem z żadnych z tych miejsc, ale może komuś innemu się przyda, tutaj długa dobra lista miejsc w Kijowie przyjaznych dla dzieci.
https://www.familywithkids.com/kiev/en/ ... ev-ukraine
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#73 PostWysłany: 20 Wrz 2017 12:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sty 2015
Posty: 844
Loty: 241
Kilometry: 372 348
srebrny
@ponchek
Podtrzymuję co napisałem. Nie wiedziałem jednak, że jest to sieciówka, więc dodam, że chodzi o Eurasia, Mezhyhirska Street.
_________________
Don't be evil
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#74 PostWysłany: 20 Wrz 2017 13:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Maj 2013
Posty: 147
niebieski
@Apocalipse
Każdy ma swoje gusta, co jednemu smakuje drugiemu nie podejdzie. Mi osobiście Eurasia nie smakowała za bardzo, ale na pewno mocno mnie zraziła od samego początku bardzo słaba obsługa.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#75 PostWysłany: 26 Paź 2017 22:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Paź 2017
Posty: 73
Loty: 28
Kilometry: 42 540
niebieski
W pierwszy dzień stołowaliśmy się w Puzatej Chacie obok Chreszczatyk.

- Przede wszystkim warto powiedzieć jedno, że nikt nie mówił tam po angielsku, ani nie rozumiał polskiego. Jeśli nie umie się rosyjskiego to sprawa z komunikacją wyglądała zwyczajnie fatalnie, zupy przykryte w garnkach więc nie widać co w nich jest, pisze to oczywiście w ich alfabecie obok na wypisanych tablicach. W naszym wypadku jako że nie umiemy rosyjskiego/ukraińskiego to zostało wskazywanie palcem i mówienie this. Młody chłopak stojący przy kegach nie potrafił wytłumaczyć ile kosztuje piwo, na kegu pisała cena 18, a okazało się, że jedno piwo kosztuje 27 czyli za dwa łącznie 54, trochę minut minęło zanim w końcu wpadł na pomysł żeby pokazać cenę piwa na tablicy za nim. Jedzenie samo w sobie całkiem smaczne, ale niestety za ten czas kiedy zdążyliśmy się z nimi wszystkimi dogadać i zostaliśmy podliczeni w dwóch kasach (tej przy napojach i kasie z jedzeniem) to jedzenie było już niestety letnie lub lekko zimnawe. Lokal wygląda ładnie, ceny są w porządku, poniżej rachunek.

Image

W drugi dzień poszliśmy do Katiuszy (obok Stadionu Olimpijskiego), zamówiliśmy po barszczu z mięsem, ja syberyjskie pierogi, narzeczona naleśniki z mozarellą i pieczarkami (ich na zdjęciu nie ma). Jedzenie bardzo smaczne, porcje niestety malutkie i tak jak było tu napisane trzeba brać poprawkę na to że jeśli ktoś chcę się tam najeść to musi brać więcej jedzenia, albo ewentualnie porcję x2 - dla kobiet pewnie normalna porcja będzie w porządku, ale jak ktoś jest kawał chłopa to tam raczej za bardzo nie poje. Z napiwkiem za to co wymieniłem zapłaciliśmy 300 UAH. Kelner mówił po angielsku i tutaj nie było problemów z komunikacją.

Image

W trzeci dzień odwiedziliśmy restauracje gruzińską czyli Chaczapuri (wcześniej rezerwując stolik poprzez facebooka). Jedzenie wprost fantastyczne, samym lokalem jestem zachwycony, genialna muzyka, kelner przy stoliku był dosłownie co chwilę, jak tylko się coś kończyło jeść, a zawadzało na stole to od razu przychodził i zabierał niepotrzebny talerz. Na start dostaliśmy od restauracji po kieliszku gruzińskiego bimbru 56% wraz z kawałkiem bagietki z kulką z buraka. Zamówiliśmy zupę harczo (jadłem pierwszy raz w życiu, wprost genialna), chaczapuri z pomidorem u góry i mięsem w środku, 3 rodzaje kinkali. Tak jak wcześniej wspomniałem jedzenie jest fantastyczne, jak przyjadę jeszcze raz do Kijowa to bardzo możliwe że będę stołował się tylko i wyłącznie tam, bo jedzenie i klimat tej restauracji jest jak dla mnie super. Kelner i obsługa mówiła dobrze po angielsku, radził sobie też z polskim. Za całość zapłaciliśmy najmniej z tych wszystkich restauracji, a była zdecydowanie najlepsza.

Image

I rachunek:

Image

Oprócz tego jedliśmy jeszcze perepiczkę, która kosztowała 13 UAH za jedną sztukę, wydawane masowo w okienku, warto zjeść chociaż raz żeby wiedzieć jak to smakuje.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#76 PostWysłany: 27 Lis 2017 14:25 

Rejestracja: 17 Maj 2017
Posty: 640
Loty: 86
Kilometry: 165 130
Zbanowany
Która restauracja gruzińska Chaczapuri to ta jedyna i najlepsza?:)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Kijów
#77 PostWysłany: 27 Lis 2017 14:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5600
Loty: 169
Kilometry: 241 913
HON fly4free
kain napisał(a):
Przede wszystkim warto powiedzieć jedno, że nikt nie mówił tam po angielsku, ani nie rozumiał polskiego. Jeśli nie umie się rosyjskiego to sprawa z komunikacją wyglądała zwyczajnie fatalnie, zupy przykryte w garnkach więc nie widać co w nich jest, pisze to oczywiście w ich alfabecie obok na wypisanych tablicach. W naszym wypadku jako że nie umiemy rosyjskiego/ukraińskiego to zostało wskazywanie palcem i mówienie this.


Dlatego na serio, warto nauczyć się chociaż cyrylicy (nie mówię o nauce rosyjskiego). To naprawdę ułatwia życie w każdej z "Republik", czyli jakby nie patrząc połowie Azji, a zajmie to wam kilkanaście godzin.
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#78 PostWysłany: 27 Lis 2017 14:49 

Opròcz byłych republik sowieckich , jeszcze w Bułgarii, Serbii , Macedoni , a nawet w Grecji i na Cyprze znajomość rosyjskiego albo przynajmniej cyrylicy jest przydatna.
Nigdy bym nie pomyślał, że obowiązkowa nauka rosyjskiego przez kilkanaście lat w szkole , może się kiedyś przydać. ;)
M.in dlatego lubię jeździć po demoludach.
Nie ma to jak bezpośredni kontakt z autochtonami. :mrgreen:
Góra
 PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#79 PostWysłany: 27 Lis 2017 15:41 

Rejestracja: 29 Sie 2016
Posty: 15
Miotła - już kilka osób polecało ten lokal na prawdę warto. Smaczne dania, duży wybór, menu po angielsku. Niedrogie śniadania (33UAH) czy business lunch (55uah serwowany między 12-16, polecam przyjść przed 12:30 bo później trochę ciężko o stolik). Gdyby ktoś był zainteresowany zabawą sylwestrową w Kijowie w Miotle to załączam otrzymaną ulotkę.
Jak ktoś lubi ciemne piwa to polecam sieciowy Porter Pub np przy ul. Chreszcztyk 15/4.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
Siemion lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Kijów
#80 PostWysłany: 27 Lis 2017 21:54 

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 280
niebieski
Widzę, że największą popularnością cieszy się Mitla/Miotła to i ja dopiszę pozytywną opinię.
Zupy/dania główne - bardzo dobre, obsługa bardzo miła, ceny bardzo OK.
Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to domowe nalewki - słabe ale za to plus za gorące drinki.

Odnośnie Pyzatej Chaty też tutaj polecanej, trafiłem przypadkiem pierwszego dnia i wrażenia średnie.
Ot taka typowa stołówka, nakładasz sobie sam co chcesz, płacisz i jesz.
To co było ciepłe było smaczne ale nie wszystko było niestety. Najbardziej denerwujące - małe talerze.
Mimo wszystko - zjeść coś na szybko zamiast hamburgera polecam.
Góra
 Relacje PM off
MikołajSzymański lubi ten post.
 
 
 [ 126 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group