REKLAMA

Bilety do USA za 1000 PLN to już norma. Oto 9 Petard 2018 r., które Was ucieszą

Foto: MRProductions / Shutterstock

Coraz wyższe opłaty za bagaż podręczny mogły w zeszłym roku podłamać wielu pasażerów, ale 2018 przyniósł wiele pozytywnych wydarzeń (zwłaszcza, jeśli mieszkacie w Krakowie). Zapraszamy na nasz przegląd Petard, czyli najlepszych wieści dla miłośników podróży i taniego latania.

Kilka dni temu opublikowaliśmy Kapiszony, czyli doroczny przegląd najgorszych informacji z branży lotniczej. Dzisiaj dla odmiany – czas na wieści pozytywne, których też na szczęście nie brakowało.

1. Mieszkasz w Krakowie i lubisz latać? Nic, tylko się cieszyć!

Przeglądając informacje o zapowiedziach i nowych trasach z polskich lotnisk jasno wynika, że królem polowania w 2018 roku zostało lotnisko w stolicy Małopolski. A zdecydowanie najważniejszą informacją roku jest naszym zdaniem pojawienie się Wizz Aira w Krakowie! Po wielu latach oczekiwania węgierska linia ogłosiła, że zbazuje w Balicach 2 samoloty i uruchomi stąd aż 12 tras. Polecimy m.in. do Kijowa, Nicei, Turku, Katanii, Larnaki, Kutaisi i Oslo – jest w czym wybierać.

Swoje dorzucił do tego Ryanair, który w tym roku uruchomi aż 7 nowych tras z tego lotniska – polecimy m.in. do Włoch, Kopenhagi i Salonik, a równie ciekawie zapowiada się trasa krajowa do Szczecina.

Mało pozytywnych informacji? To co powiecie na kolejną “krajówkę”, tym razem od LOT, który w sezonie letnim będzie latać stąd na lotnisko w Szymanach – to idealna propozycja dla wszystkich planujących weekend na Mazurach.

To na razie zapowiedzi, ale także jeśli chodzi o trasy uruchomione w tym roku, krakusom można jedynie zazdrościć. Weźmy więc choćby tylko nowe linie, które pojawiły się w 2018 roku: to choćby FlyDubai, który uruchomił loty do Dubaju, Laudamotion, która zaczęła latać do Wiednia czy Blue Air z połączeniem do Turynu.

O takich “drobiazgach” jak LOT latający do Budapesztu czy nowa trasa Jet2.com można w tej sytuacji łatwo zapomnieć.

Wszystko wskazuje na to, że także w 2019 roku to na lotnisku w Krakowie będzie się działo najwięcej.

Foto: Luciano Mortula / Shutterstock

2. Bardzo tanie loty do USA (nie tylko od tanich linii)...

Przy okazji opisywania Kapiszonów wspomnieliśmy o problemach tanich linii: Norwegiana, WOW Air czy nawet linii Primera, która zakończyła działalność. Nie da się jednak ukryć, że tanie linie latające z Europy do Ameryki Północnej (zwłaszcza do USA) zrobiły w zeszłym roku fenomenalną robotę dla pasażerów. Oferując bowiem tanie bilety, zmusiły tradycyjnych przewoźników do znaczących obniżek cen. I choć, niestety, nie da się tego powiedzieć o LOT (ceny połączeń do USA w porównaniu do innych linii są dość wysokie), to już takie linie jak British Airways, Finnair czy Lufthansa oferowały bilety w cenie grubo poniżej 1000 PLN w obie strony. Na dowód spójrzcie na nasze zestawienie z najlepszymi promocjami w 2018 roku.

Oczywiście, w tym miejscu warto pamiętać o jednym, że nie są to podróże w pełni komfortowe. Dotyczą bowiem taryf z samym bagażem podręcznym, a aby z nich skorzystać, należy najpierw dolecieć do lotniska w Europie Zachodniej, np. do Londynu czy Oslo. Ale z drugiej strony nie od dziś przecież wiemy, że chcąc tanio latać, musimy się pogodzić z tym, że warunkiem jest pewna “elastyczność” i skłonność do poświęceń…

Foto: barabas / Shutterstock

3. ...i na inne kontynenty też

Zeszły rok przyniósł też szansę na tańsze połączenia, np. do Ameryki Południowej i na Karaiby. Szczególnie godna uwagi jest ta pierwsza informacja, bo do tej pory trudno było upolować naprawdę tanie bilety na ten kontynent. Mur wysokich cen zaczął przebijać Norwegian, który najpierw uruchomił trasę z Londynu do Buenos Aires, potem uruchomił loty krajowe po Argentynie, a w tym roku chce latać do Rio de Janeiro.

“Dobrą robotę” robi też LEVEL, czyli tania linia należąca do IAG. Dzięki niej możemy polecieć taniej z Barcelony do Buenos Aires, a już od marca tego roku – z Paryża do Santiago de Chile, a także na Karaiby – na Gwadelupę i Martynikę. Oczywiście, nie każda taka trasa okazuje się hitem – pod koniec marca LEVEL skasuje np. trasę do Punta Cana na Dominikanie, ale bilans i tak wypada pozytywnie.

W dopiero co rozpoczętym roku życzylibyśmy sobie więcej tanich linii kursujących do Azji. Być może jaskółką, która uczyni wiosnę, jest trasa linii Scoot z Berlina do Singapuru, uruchomiona w czerwcu tego roku.

Foto: sorbis / Shutterstock

4. Ekspansja easyJet

To pytanie przez lata nurtowało wielu pasażerów i ekspertów lotniczych w Polsce: czy i kiedy easyJet pojawi się na innych lotniskach w naszym kraju? Pomarańczowy low-cost przez lata obecny był u nas tylko w Krakowie, a nieudany ekspertyment z trasą z Lublina mógł zniechęcić Brytyjczyków do dalszej ekspansji. Na szczęście okazało się, że tak się nie stało: pod koniec października easyJet uruchomił 4 nowe trasy z Warszawy (m.in. oczekiwane od dawna tanie połączenie z Berlinem!), a w grudniu ogłosił, że od wiosny zacznie latać z Gdańska.

To świetne wieści, bo linia z Wielkiej Brytanii może stanowić świetną alternatywę dla Ryanaira i Wizz Aira. W związku z tym nie ukrywamy, że w 2019 roku liczymy na więcej nowych tras i lotnisk obsługiwanych przez easyJeta. Może Wrocław?

Lotnisko Chopina
Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

5. Singapur, Miami i dalsza ekspansja LOT

Narodowy przewoźnik miał w ubiegłym roku swoje problemy (strajki, awarie silników w Dreamlinerach), ale wciąż rozwijał się w bardzo szybkim tempie. W sezonie letnim był nawet najszybciej rosnącą linią lotniczą w Europie, gdy zwiększył swoje oferowanie aż o 1/3!

Przewoźnik otworzył też wiele ciekawych tras. Na szczególną uwagę zasługuje rozwój na dalekich trasach. W 2018 roku LOT zaczął latać z Rzeszowa do Newark, z Budapesztu do Chicago i Nowego Jorku, ale najciekawszą trasą wydaje się chyba, otwarte w maju, połączenie z Warszawy do Singapuru.

2019 rok też zapowiada się ciekawie: na pierwszy plan wysuwa się tu z pewnością nowa trasa do Miami (loty mają być uruchomione w czerwcu), a także jeszcze jedna daleka trasa do Azji, którą przewoźnik ma ogłosić jeszcze w styczniu. Zobaczymy czy potwierdzą się krążące na rynku plotki o nowej trasie do Delhi.

Jednak nawet teraz jest w czym wybierać: w tym roku LOT uruchomi m.in. trasy na lotnisko London City czy do Bejrutu.

samolot ryanair
Foto: katatonia82 / Shutterstock

6. Nowe ekscytujące kierunki w siatce Ryanaira z Polski!

Na pierwszym miejscu wypada wymienić przede wszystkim Ukrainę, gdzie Ryanair pojawił się we wrześniu i uruchomił sporo kierunków z Polski. A pełne samoloty na trasach do Kijowa czy Lwowa (także Wizz Aira) pokazują, że nie jest to tylko ruch emigracyjno-zarobkowy, ale też turystyczny.

Z podróżniczego punktu widzenia znacznie większe znaczenie miało uruchomienie bardzo tanich lotów z Modlina i Krakowa do Jordanii. Nagle okazało się, że do kraju Petry i Wadi Rum można dolecieć za 100-150 PLN w obie strony. Gdyby jeszcze Jordańczycy znieśli lub obniżyli opłaty wizowe… ale i tak w tym wypadku nie mamy chyba prawa, by narzekać.

Z kolei pod koniec roku uwagę podróżników przykuły nowe trasy Ryanaira z Polski do… Chorwacji. Od kwietnia polecimy do Zadaru z Poznania i (jakżeby inaczej) z Krakowa. I choć ceny na razie nie zachwycają, daje to nam nadzieję, że w końcu będziemy mogli tanio polecieć do kraju, który od lat jest ulubionym wakacyjnym celem Polaków.

samolot Laudamotion
Foto: Mike Fuchslocher / Shutterstock

7. Nowe linie lotnicze mogą przeorać rynek

Natura nie znosi próżni i to samo można powiedzieć o liniach lotniczych – w miejscu bankrutów pojawili się nowi przewoźnicy i co najmniej dwaj mają szansę, by mocno zamieszać w Europie. Pierwszą linią jest Laudamotion, czyli nowa austriacka linia lotnicza, którą Ryanair stworzył na gruzach Niki. Operujący głównie z Wiednia oraz niemieckich lotnisk przewoźnik otwiera mnóstwo połączeń choćby do południowej Europy za bezcen. Ale Laudamotion rozwija się też w Polsce – uruchomiła już loty z Krakowa i wiele wskazuje na to, że nie jest to jej ostatnie słowo.

Drugim ciekawym “nowym-starym” przewoźnikiem jest Air Italy, czyli dawne linie Meridiana, gdzie 49 proc. udziałów przejął Qatar Airways. Linie, wzmocnione katarskim kapitałem i nowymi samolotami, zaczęły latać pod nową nazwą w kwietniu i mają ambicję, by zastąpić podupadłą Alitalię jako nowego narodowego przewoźnika Włoch. Przewoźnik na razie imponuje m.in. siatką połączeń z Mediolanu do USA, gdzie ogłosił kilka tras. I już irytuje konkurencję. Ppod koniec roku przedstawiciele amerykańskich linii lotniczych Delta, American i United Airlines skrytykowali przewoźnika, twierdząc, że Air Italy to tak naprawdę “wilk w owczej skórze” i zakamuflowana próba podbicia rynku lotów transatlantyckich przez Qatar Airways. Jeśli nowy przewoźnik budzi takie reakcje wśród konkurentów, to chyba świadczy o tym, że oferuje dobre ceny i ma ciekawą ofertę, a w tej sytuacji koniec końców wygranymi są… pasażerowie!

Airbus A350-900 Singapore Airlines
Foto: Singapore Airlines

8. Powrót ultradługich lotów i pierwsze bezpośrednie połączenie Europy z Australią

Rok 2018 będzie zapamiętany jako rok dalekiego latania. Najpierw w marcu Qantas uruchomił pierwsze bezpośrednie połączenie Europy z Australią. Trasa z Perth do Londynu liczy 14,5 tys. kilometrów, a czas przelotu to ok. 17 godzin!

Brzmi jak morderczy maraton? To, co powiecie na uruchomią w październiku trasę Singapore Airlines? Połączenie z Singapore do Newark to nowy rekordzista, jeśli chodzi o regularne loty. Trasa liczy ponad 15 tys. kilometrów, a pokonanie jej zabiera nowoczesnemu Airbusowi A350-900 ULR ponad 18,5 godziny!

Z pewnością nie jest to ostatnie słowo przewoźników, jeśli chodzi o dalekie trasy. Najgłośniej mówią o nich linie Qantas, które w 2022 roku chciałyby uruchomić połączenia z Melbourne i Sydney do Nowego Jorku, Londynu, Paryża czy Rio de Janeiro. Trasa Sydney-Londyn ma być najdłuższa – całkowity planowany czas podróży to 20 godzin i 20 minut. Snuciu ambitnych wizji w niczym nie przeszkadza fakt, że… nie powstał jeszcze samolot, który byłby w stanie pokonać taką odległość.

Barcelona widok kościoła
Foto: Giovanni / Shutterstock

9. Walka z nadmiarem zwiedzających i masową turystyką

Na pierwszy rzut oka informacje, które padają w mediach są negatywne: w Azji zamykane dla turystów są słynne plaże Maya Bay i Boracay, Wenecja wprowadza bilety wstępu za wjazd do miasta, Dubrownik chce liczyć turystów, a w Amsterdamie władze miasta jasno mówią zwiedzającym, że równie fajnie jest w okolicznych miejscowościach i może lepiej by było, żebyś tam wyjechał, drogi turysto. Ale z drugiej strony – czy będąc w którymś z zatłoczonych europejskich miast naprawdę czerpiecie przyjemność ze zwiedzania? Przepychanie się z innymi, stanie w korkach czy kilometrowych kolejkach do muzeum – to musiało się skończyć i dobrze, że przedstawiciele turystycznych miejsc w końcu poszli po rozum do głowy i próbują ograniczać napływ zwiedzających. Nawet, jeśli czasem są to radykalne metody jak zamykanie plaż, to ostateczny cel jest taki sam – zachować dane miejsce jak najdłużej dla potomnych w niezmienionym stanie i sprawić, by odwiedzający je ludzie mogli to robić w cywilizowanych warunkach.

Honorowe wzmianki:

– powrót biletów za 1 centa (dosłownie!) i cenowe szaleństwo na lotnisku w Wiedniu

– bardzo tanie wyjazdy last minute w biurach podróży w tegoroczne wakacje

***

A Wy macie jakieś swoje typy? Które wydarzenia w 2018 roku były Waszym zdaniem najważniejsze?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


burj al arab dubaj
Najlepsza oferta

Tanio jak nigdy! Dubaj za 558 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-10-16 08:47
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel