fontanna di trevi

Atrakcje turystyczne będziemy oglądać z daleka? Coraz więc miejsc musi się… bronić

Szklane szyby, ogrodzenia, odsuwanie turystów coraz dalej, wprowadzanie coraz wyższych limitów i zakazów – tak w skrócie jawi się przyszłość najsłynniejszych zabytków i atrakcji turystycznych. I choć powody takich decyzji są różne, to zdarza się też, że niektóre miejsca muszą się chronić przed tym, co uczyniło je popularnym – samymi turystami.

Z jednej strony podróżowanie jest teraz łatwiejsze niż kiedykolwiek, coraz więcej miejsc jest otwieranych dla zwiedzających, atrakcje turystyczne pracują nad licznymi udogodnieniami dla turystów, a dotarcie nawet do najdalszych zakątków i zobaczenie najpiękniejszych nie wydaje się szczególnie trudne. Z drugiej ta łatwość pociągnęła za sobą masowość, więc sytuacja zaczyna się odwracać. Sporo miejsc zamiast jeszcze bardziej otwierać się na turystów, musi się na nich zamykać. Do tego dochodzą względy bezpieczeństwa, ochrona zabytków, ograniczenia infrastrukturalne i nagle okazuje się, że zwiedzanie nie jest już takie banalne.

A wiele miejsc zmienia się nie do poznania…

Obejrzysz, ale tylko zza szyby

Zaledwie kilka miesięcy temu – w listopadzie ubiegłego roku – rzymskie władze przyznały, że rozważają ogrodzenie Fontanny di Trevi specjalnie zaprojektowaną szybą lub przeźroczystą ścianą z pleksi. To kolejny krok w oddalaniu tego niezwykłego zabytku od turystów. Jeszcze kilkanaście lat temu zdjęcia ludzi siedzących na brzegu fontanny nie były niczym dziwnym. Później, gdy zabraniano siadania w tym miejscu, ludzie przenieśli się na schody okalające fontannę. Stopniowo wprowadzano jednak kolejne zakazy – dziś przegania się stąd wszystkich turystów z pizzą, lodami czy innymi przekąskami. Wszystkie zachowania są też na bieżąco lustrowane przez czujne oko lokalnej policji.

I trochę trudno się dziwić – niemal nie ma pory dnia ani nocy, w której można zobaczyć fontannę bez turystów. Nawet bladym świtem traficie tu na osoby, które chciały mieć zdjęcia bez tłumów. Szacuje się, że rocznie przychodzi ją zobaczyć kilkanaście milionów ludzi. Mimo tego taka decyzja, a później jej potencjalne wykonanie na pewno wzbudzi wiele kontrowersji i jeszcze więcej głosów niezadowolenia.

Wszak zdążyliśmy się przyzwyczaić, że wiele eksponatów muzealnych i dzieł sztuki możemy obejrzeć tylko z odpowiedniej odległości – oddziela nas najczęściej szyba, trochę przestrzeni i sznurek wyznaczający nieprzekraczalną linię. Tak jest m.in. z Mona Lisą, do której dochodzi jeszcze kwestia przedarcia się przez tłum. W Kaplicy Sykstyńskiej oryginalne, drewniane ławki są przykryte warstwą pleksi, na której się siada, a w Pompejach co bardziej cenne i wrażliwe elementy też skryto za specjalnymi szybami. Podobnie zresztą postąpiono ze skałami Golgoty, które dziś zabezpiecza przeźroczysta warstwa plastiku.

Ale dla wolno stojących zabytków wciąż jest to rozwiązanie dość nietypowe. Zwłaszcza, gdy są jedną z największych ozdób miasta.

wieża eiffla
Foto: Irina_Kl / Shutterstock

Nie zawsze chodzi o nieroztropnych ludzi

I choć może się wydawać, że Fontanna di Trevi będzie jednym z nielicznych zabezpieczonych w ten sposób zabytków, to nic bardziej mylnego. Szklane „zapory” mają pojawić się także chociażby na placu Św. Marka w Wenecji. Tym razem nie chodzi jednak o nieroztropnych turystów, a powodzie, które regularnie nawiedzają słynne włoskie miasto.

Według najnowszych doniesień, szklana ściana miałaby mieć aż 4 metry wysokości i ogradzać zabytkową bazylikę Św. Marka. Dzięki temu, nawet jeśli woda wedrze się na najpopularniejszy miejski plac, to sam zabytek pozostanie nienaruszony. Co prawda według ekspertów ma to być rozwiązanie tymczasowe, ale jednocześnie przyznają oni, że termin ich zlikwidowania zależałby od… znalezienia lepszego rozwiązania. To znaczy, że szklane ogrodzenie może okalać bazylikę przez wiele lat.

Wcześniej solidne ogrodzenie postawiły władze Paryża dookoła wieży Eiffla. Było to jednak spowodowane względami bezpieczeństwa. Najpierw, niespełna rok po zamachach terrorystycznych, dookoła najsłynniejszego budynku Francji, pojawiła się tymczasowa bariera. Później, w 2018 roku wybudowano wzdłuż dwóch stron wieży wybudowane szklane, kuloodporne ściany, które zastąpiły część wcześniejszego ogrodzenia.

I choć jak widać, względy i powody ogradzania budynków i atrakcji turystycznych są różne, to być może w dzisiejszym świecie – jest to po prostu konieczność.

machu picchu
Foto: emperorcosar / Shutterstock

Szyby i ogrodzenia to ostateczność? Zazwyczaj tak!

Oczywiście poza środkami ostatecznymi – jak stawianie ogrodzeń i szklanych zabezpieczeń, zabytki i popularne miejsca starają się walczyć z ludzką głupotą także w mniej inwazyjny sposób. Zazwyczaj pojawiają się po prostu kolejne, coraz bardziej drastyczne zakazy. Tak jak w przypadku wspomnianej Fontanny di Trevi, ale nie tylko.

Jeszcze w ubiegłym roku tłumy turystów obsiadywały inny zabytek włoskiej stolicy. Schody Hiszpańskie były bowiem idealnym punktem obserwacyjno-widokowym, miejscem spotkań i wielogodzinnych pogaduszek. Dziś siedzenie na nich jest zabronione, a niedostosowanie się do zakazu grozi mandatem w wysokości 300 EUR. Kilka lat temu słynne plaże, nad którymi lądują samoloty – ta na Sint Maarten czy Phuket, były ogólnodostępne. Teraz z uwagi na rosnącą popularność, władze zdecydowały się stworzyć na plaży strefę bezpieczeństwa, w której nie mogą przebywać żadne postronne osoby – przynajmniej w teorii.

Ujarzmić turystów zakazami trzeba było także w Machu Picchu, w Pompejach, a nawet na Mount Evereście. W wielu miejscach wprowadza się limity turystów – oczywiście na tyle, na ile to możliwe. Jeśli jednak ani prośby ani groźby, ani nawet mandaty nie pomagają – trzeba podejmować coraz bardziej drastyczne kroki. Nawet, jeśli oznacza to, że ucierpi większość, która potrafi się zachować. Wszak niezmiennie najważniejsze jest to, żeby zabytki i nawet najpopularniejsze atrakcje turystyczne nie tylko cieszyły oko obecnego pokolenia, ale jeszcze wielu, wielu w przyszłości.

Sprawdź inne superokazje 🔥
✨ Wyspa szerokich plaż i wiatru ✨ Pięć dni na Fuerteventurze za 1364 PLN 😍🌊
Furteventura z Katowic 1364 PLN

Ucieczka od zimna na Kanary w najlepszym wydaniu

Rajskie krajobrazy i hotel z pełnym wyżywieniem 🏝️😋 Tydzień na Malediwach W SEZONIE za 3952 PLN 😱✨
Malediwy z Krakowa 3956 PLN

W środku sezonu do raju na ziemi! Loty i hotel z pełnym wyżywieniem

Wakacje na Krecie w stylu all inclusive 🌊☀️ 4* Solimar Ruby za 2899 PLN
Grecja z Gdańska 2899 PLN

Wakacje na Krecie w stylu all inclusive: 4* Solimar Ruby

Bilety na słoneczną Maltę od 217 PLN ✈️🇲🇹 Loty z 5 polskich miast 🏙️
Malta z Polski 217 PLN

Mała wyspa z wieloma atrakcjami!

Rzym (7 dni) w Best Western Globus z Rzeszowa (BB)
OD 3789 PLN

Rzym (7 dni) w Best Western Globus z Rzeszowa (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Rzym (7 dni) w Exe International Palace (ex Eurostars) z Modlina (BB)
OD 3548 PLN

Rzym (7 dni) w Exe International Palace (ex Eurostars) z Modlina (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Rzym (7 dni) w Occidental Aran Park z Katowic (BB)
OD 3829 PLN

Rzym (7 dni) w Occidental Aran Park z Katowic (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Rzym (6 dni) w Best Western Ars z Krakowa (BB)
OD 2704 PLN

Rzym (6 dni) w Best Western Ars z Krakowa (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?