REKLAMA

“Shocking Airport” i Ryanair znów walczą na złośliwości. Ta wojna trwa już 12 lat!

Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

– Wypowiedzi pana Michaela O’Leary’ego wprowadzają element komizmu do świata biznesu – komentuje PPL. Poszło o wywiad szefa Ryanaira, który zarzucił firmie, że jest monopolistą na rynku handlingowym.

Historia sporów między Ryanairem a PPL ciągnie się od lat niczym latynoamerykańska telenowela i właśnie oglądamy kolejny odcinek. Kto zaczął? Nieoceniony szef Ryanaira Michael O’Leary, który podczas wczorajszej wizyty w Katowicach nie mógł sobie darować złośliwości pod adresem PPL. Poszło o handling, czyli obsługę samolotów – od kilku miesięcy Ryanair sam zajmuje się obsługą swoich rejsów na lotniskach w Katowicach, Modlinie i Krakowie. Zrezygnował jednocześnie z usług LS Airport Services. I właśnie o ten wątek poszło.

– Zrobiliśmy to dlatego, że spółki świadczące usługi w ramach PPL podniosły ceny o 40 procent. Tym samym nadużyły one swojej pozycji monopolisty. Nie zamierzamy być na łasce PPL, które drastycznie podnoszą opłaty, bo mogą. Będziemy obniżać koszty działalności z pożytkiem dla klientów – powiedział O’Leary w rozmowie z serwisem wnp.pl.

Na odpowiedź PPL nie trzeba było długo czekać.

Wypowiedzi Pana Michaela O’Leary’ego wprowadzają element komizmu do świata biznesu” – czytamy w oświadczeniu, które właściciel Lotniska Chopina rozesłał do mediów.

Pełną treść oświadczenia prezentujemy poniżej.

Foto: PPL

W skrócie: PPL zarzuca szefowi Ryanaira ignorancję, twierdząc, że Welcome Airport Services (czyli agent handlingowy należący do grupy kapitałowej PPL) nigdy nie świadczył w Warszawie usług Ryanairowi. Irlandzka tania linia korzystała za to z usług LS Airport Services, czyli agenta handlingowego należącego do Polskiej Grupy Lotniczej (w skład której wchodzi też m.in. LOT).

Nie brakuje także drobnej szpileczki w odpowiedzi na zarzut o podnoszenie cen i stawek dla linii działających w Warszawie.

“Jak widać, są one atrakcyjne, czego dowodem jest fakt, że Wizz Air – największy konkurent irlandzkiego przewoźnika – uruchamia kolejne nowe połączenia i dokłada 9 samolot do bazy” – czytamy w komunikacie.

Foto: Ryanair

Najdłuższa lotniskowa wojna w Europie

Wzajemne skargi i złośliwości towarzyszą relacjom Ryanaira i Lotniska Chopina właściwie od momentu, gdy irlandzki przewoźnik pojawił się w Polsce. Ryanair początkowo nie chciał się pojawić w Warszawie, zarzucając lotnisku, że faworyzuje LOT, ale ostatecznie obie strony dogadały się i w lutym 2007 roku pierwszy samolot Ryanaira odleciał z Warszawy. Irlandczycy wytrzymali w stolicy tylko półtora roku i zniknęli w październiku 2008 roku, gdy zamknięto Etiudę, czyli terminal dla tanich linii.

Michael O’Leary rzucił na koniec, że dopóki nie powstanie lotnisko w Modlinie, jego noga więcej tu nie postanie.

I trzeba mu przyznać, że słowa dotrzymał. Ryanair wrócił do stolicy dopiero po 3,5 roku, gdy otwarto podwarszawski port lotniczy. O’Leary już w czasie pierwszej konferencji prasowej nie mógł sobie darować złośliwości pod adresem Chopina.

–  Za drogo, obsługa naziemna się spóźnia, tam jest okropnie! Konkurencja z Modlinem powinna zmusić „shocking airport”, by obniżał swoje koszty. Władze „szokującego lotniska” nie są jednak zainteresowane zachęcaniem do siebie tanich linii. Chyba chodzi o to, że chcą chronić przed upadkiem LOT. Zupełnie nie wiem, po co, bo LOT i tak w końcu upadnie – mówił O’Leary, dzięki któremu do Chopina przylgnął przydomek “shocking airport” (od szokującego poziomu opłat lotniskowych, przynajmniej według szefa Ryanaira).

Ale władze Chopina też mu się odgryzały.

– Uszczypliwości pod naszym adresem świadczą tylko o frustracji prezesa O’Leary’ego i jego bezsilności – mówił Przemysław Przybylski, ówczesny rzecznik lotniska Chopina.

Ale jak w każdym dobrym romansie, są wzloty i upadki. I choć szef Ryanaira przy każdej okazji wbijał Chopinowi szpilę, to w 2013 roku, chcąc nie chcąc, musiał wrócić na warszawskie lotnisko. I to aż na 9 miesięcy, gdy z powodu uszkodzonego pasa startowego zamknięte było lotnisko w Modlinie.

Jednak nawet ten krótki pobyt skończył się… skargą, którą Ryanair złożył na władze lotniska do Komisji Europejskiej oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Irlandczycy zarzucali lotnisku, że są dyskryminowani, bo jako jedyna linia muszą dokonywać przedpłat za usługi lotniskowe. Czemu? Według Ryanaira po to, by z jego pieniędzy finansować operacje LOT. Skarga została ostatecznie odrzucona.

Ale złośliwości złośliwościami, a biznes biznesem. W październiku 2016 roku Ryanair przeniósł loty krajowe do Gdańska i Wrocławia z Modlina na Lotnisko Chopina, a wkrótce potem uruchomił kolejną trasę krajową do Szczecina. Oczywiście, to wszystko nie mogło się odbyć normalnie, bo ogłaszając przeniesienie krajówek na Chopina, Ryanair… zapomniał poinformować o tym władze lotniska.

Sielanka potrwała nieco ponad rok – pod koniec października 2017 roku Ryanair znów zawiesił połączenia do Gdańska i Wrocławia, zarzucając władzom lotniska, że utrudniają mu prowadzenie działalności

Na początku roku z tego samego powodu zniknęła też trasa do Szczecina.

Obecnie główny “front” walki Ryanaira z władzami PPL to Modlin. Irlandczycy starają się wymóc na PPL zgodę na rozbudowę podwarszawskiego portu, bo dzięki temu mogliby się szybciej rozwijać, jednak sprawa od dawna stoi w miejscu. W 2017 roku Ryanair zasugerował nawet, że jeśli Modlin nie zostanie rozbudowany, to przeniesie się na Lotnisko Chopina i przysporzy jeszcze większych problemów z przepustowością największemu lotnisku w Polsce.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Varadero plaża
Najlepsza oferta

Dwa tygodnie na Kubie za 2489 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-09-19 20:10
REKLAMA
REKLAMA
Nasze najlepsze teksty są tutaj
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel