REKLAMA

Dziwne teorie, których wysłuchują solo podróżnicy. Czy jest w nich choć szczypta prawdy?

Foto: Soloviova Liudmyla / Shutterstock

Nudne, drogie, niebezpieczne i wyłącznie dla ludzi, którzy nie mają znajomych – tak o samotnych podróżach wciąż myśli wiele (o ile nie większość) osób. Dziś rozprawimy się z najpopularniejszymi stereotypami!

W końcu, po długich przemyśleniach albo – wręcz przeciwnie – spontanicznie podjętej decyzji zamierzasz wyruszyć w drogę z wyniku splotu różnych wydarzeń, pragnień i marzeń. Ochoczo i z ekscytacją opowiadasz o tym wszystkim znajomym i rodzinie, czytasz setki artykułów i blogów, szykujesz się przy nieskrywanym aplauzie bliskich ci osób. Ciotka gratuluje i dopytuje, czy masz już plecak oraz prosi o przysyłanie zdjęć na bieżąco, znajomi klepią po plecach i mówią, że to świetna decyzja i na pewno czeka cię wiele przygód, pani z banku z uśmiechem zapewnia, że w tej sytuacji natychmiast podnoszą ci oprocentowanie na koncie oszczędnościowym, bo przecież podróż nie opłaci się sama, a szef od razu skraca godziny pracy, żebyś miał czas się szykować.

I tak by pewnie było, gdyby nie fakt, że w większości przypadków podróże solo traktowane są jak fanaberia. W rzeczywistości spadnie więc na ciebie lawina opinii od ludzi, którzy – gdyby tylko akademia rozdawała Oscary za pisanie czarnych scenariuszy – byliby już wielokrotnie utytułowani. I choć najczęściej wygłaszane wątpliwości wynikają z troski, to cóż… rzadko mają coś wspólnego z prawdą. Bo przecież…

Solo podróże są drogie

Tak i nie. Faktycznie, podróż w pojedynkę bywa droższa od tej, w której koszty dzielimy na dwoje. Zwłaszcza, gdy wybieramy trasę, w której kluczowe jest wynajęcie samochodu, brakuje hosteli z wieloosobowymi pokojami i musimy brać tzw. „podwójny pokój prywatny do pojedynczego wykorzystania” lub gdy po prostu – wybieramy się w podróż z biurem podróży. Nie brakuje jednak krajów, które są wręcz stworzone dla samotnych wyjazdów. W ubiegłym roku przygotowaliśmy dla was nawet specjalną listę – tak, by każdy solo podróżnik znalazł coś dla siebie. Niezależnie, czy woli wielkie miasta, spektakularne przygody czy po prostu szuka wytchnienia, relaksu i samotności.

W dodatku branża turystyczna doskonale wie, jaki potencjał finansowy drzemie w pojedynczych turystach i coraz częściej szykuje specjalne oferty dla tych, którzy nie chcą, nie mogą lub nie lubią wyjeżdżać ze swoimi znajomymi, ale też niekoniecznie chcą organizować na własną rękę.

Solo podróże są dla ludzi, którzy nie mają znajomych

Kojarzycie ten dość znany obrazek krążący po internecie, na którym – kiedy ogłaszasz, że wybierasz się w podróż, dookoła ciebie jest mnóstwo chętnych współtowarzyszy, a w miarę upływu czasu ich liczba stopniowo maleje, aż gdy wreszcie nadchodzi dzień wyjazdu – jesteś zupełnie sam? Jest zabawny, ale okrutnie prawdziwy. Znajomi zawsze znajdą stos powodów, dla których chcieliby, ale nie mogą jechać. Jeśli macie wolną chwilę podeślijcie im nasz tekst: „Chcesz się wywinąć z podróżowania? Nic z tego!” – obaliliśmy w nim najczęstsze wymówki. 

Pierwsza samotna podróż najczęściej jest po prostu efektem tej jednej małej kropelki, która przelała czarę goryczy. Nie chcesz już dłużej szukać kogoś do towarzystwa, nie chcesz wiecznie czekać na innych, nie chcesz marnować swojego czasu, bo inni mają inne priorytety. Mówisz „dość!”, pakujesz plecak i nagle odkrywasz, że jedynym bezsensownym pomysłem było odkładanie tej decyzji na później. Mamy znajomych, rodzinę, przyjaciół. Ale to nie znaczy, że zawsze musimy z nimi wyjeżdżać. A czasem po prostu – nawet gdy chcą – to my czujemy potrzebę, żeby od nich odetchnąć. I mamy do tego święte prawo.

Foto: Matej Kastelic / Shutterstock

Solo podróżnicy są bardzo samotni

Podróżujemy samotnie, ale nie jesteśmy samotni. To kluczowa różnica, którą podkreśla wiele osób wyjeżdżających w pojedynkę. Gwarantuję, że w ciągu kilkutygodniowej podróży poznasz tak wiele osób, że często nie będziesz w stanie wszystkich zapamiętać.

Współlokatorzy z hostelu, współpodróżnicy z tego samego autobusu, ludzie w knajpie, na plaży, małżeństwo które prowadzi lokalną restauracje, dziewczyna, która najpierw tylko wskazała ci drogę, a od słowa do słowa zaproponowała też nocleg u swojej rodziny, a nawet przypadkowo spotkani w niewielkim sklepiku – bo akurat okazało się, że mówią po polsku, a przecież „obożejakto, skoro jesteśmy na drugim końcu świata”. Będąc samemu o wiele bardziej angażujesz się w rozmowy, bo czasem aż się chce – za przeproszeniem – zwyczajnie do kogoś gębę otworzyć. Samotnego podróżnika łatwiej przygarnąć do domu, łatwiej zaprosić na rodzinne świętowanie a dodatkowe +1, gdy pół hostelu wybiera się na wspólne zwiedzanie też nikomu nie robi różnicy. No i przede wszystkim nie zamykasz się na towarzystwo, co często zdarza się, gdy od początku podróżujemy z kimś.

Może cię spotkać wiele rzeczy, ale samotność to ostatnia z nich. Chyba, że na własne życzenie – a to przecież zupełnie inna sprawa.

Solo podróże są niebezpieczne

Każda podróż jest niebezpieczna. Nie ma znaczenia, czy jedziesz do Barcelony, na Mazury, Kenii czy do supermarketu. Zawsze może przydarzyć się coś niemiłego. Oczywiście stopień zagrożenia będzie zupełnie inny w środkowej Afryce, a inny na Krupówkach, ale to nie znaczy, że gdziekolwiek na świecie możesz zapomnieć o dbaniu o swoje bezpieczeństwo.

Zawsze – czy podróżujesz sam czy z towarzystwem – trzeba uważać. Nigdy nie świecimy swoim „bogactwem”, czyli tą garstką dolarów w starym portfelu, wielkim aparatem świeżo po jego premierze ani nie kładziemy plecaka „tylko na chwilę” w jakimś szemranym miejscu. Nie przyjmujemy drinków od obcych, a jeśli autostopujemy lub śpimy „na dziko” najpierw uczymy się to robić mądrze. Zawsze bądź przygotowany na kryzysowe sytuacje i dowiedz się zawczasu, co zrobić, gdy ktoś ukradnie ci dokument albo gdy ulegniesz wypadkowi, i sprawdź, gdzie szukać pomocy w setkach innych spraw. 

Tak, miej z tyłu głowy potencjalne napady, kradzieże, oszustwa, naciąganie i wiele innych nieprzyjemnych sytuacji, bo one po prostu się zdarzają. Ale jeśli myślicie, że częściej trafia na samotnych podróżników, to nic z tych rzeczy. Bo jeśli  ktoś chce cię napaść, to fakt, że będziecie we dwójkę jest marnym pocieszeniem dla was – i podwójnym zyskiem dla potencjalnych napadających. Wobec przestępców niemal zawsze jesteśmy na straconej pozycji, niestety.

Ryzyko można jednak minimalizować, choć często robi się to w trochę inny sposób niż w przypadku podróży z drugą osobą. Nie jest jednak bardziej niebezpiecznie, ale na pewno jest trochę inaczej.

Foto: interstid / Shutterstock

***

Podsumowując, samotne podróże – nie inaczej niż te ze znajomymi, z rodzicami czy nawet w wersji zorganizowanej – mają zarówno wady i zalety. Jak pisaliśmy na łamach Fly4free, w samotnej podróży nikt nie wesprze cię, gdy zachorujesz, nie podniesie na duchu, gdy przyjdzie kryzysowy moment ani nie będzie patrzył razem z tobą na niezwykły wschód słońca. Jednak, gdy znajomi na propozycję podróży mają cały stos wymówek, a nas ciągnie w drogę – ruszenie w nią w pojedynkę będzie o wiele lepsze niż gnicie w domu i narastająca frustracja.

A wszystkimi teoriami wygłaszanymi przez wielkich znawców, którzy podróżują co najwyżej w życiowym trójkącie bermudzkim pt. supermarket – dom – praca, można sobie wypchać buty. Jeśli jednak nigdy wcześniej nie decydowaliście się na taką podróż, to ostrzegam – takie wyjazdy uzależniają. Bo często okazuje się, że z samym sobą bawicie się o wiele lepiej niż z kimkolwiek innym.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Podróżowanie solo jest super. Znienawidzilem tylko te płytkie rozmowy solo podróżników. Kiedy jeden solo podróżnik spotyka w hostelu drugiego solo podróżnika. I zaczynają się te ich płytkie rozmowy i tematy oklepane przez milion innych solo podróżników - co, gdzie, jak zobaczyć, kim jesteś, dlaczego tu itp itd. Tak więc solo podróże są ok ale z dala ok innych solo podróżników. 
Rocobarox, 18 października 2019, 20:10 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A ja myślałem, że nie ma złych pytań ;) Osobiście jak dotąd jakoś śmieszyło mnie kiedy słyszałem powtarzanie znanego wszystkim sformułowania - chcę poznawać inne kultury :) Ale w grudniu jeśli pojadę po raz pierwszy do Arabów, to właśnie ten tekst będę mówił, bo co innego miałbym im powiedzieć? :) (szczerze - nudziłem się i akurat przeczytałem, że są tanie bilety...). A co do podróży, to w moim odczuciu podróżowanie jest naprawdę męczące, dlatego jak jadę gdziekolwiek, to na bardzo krótko, ale muszę to robić (taka wewnętrzna potrzeba) i chciałbym to robić do końca życia i oby jak najczęściej, ponieważ kiedy się wyjedzie, to zamiast pracować w pracy mogę spędzić inaczej czas, np. pospacerować sobie po ciekawych szlakach podziwiając w miejskiej dźungli ciekawą architekturę, albo mogę podziwiać przyrodnicze walory na łonie natury - i to mi się podoba :) I jeśli mam wybór jechać samemu albo wcale - to wybór jest prosty
Maciek7777, 18 października 2019, 22:55 | odpowiedz
Z moich doświadczeń:1. Podróżując solo mam więcej kontaktów z miejscowymi. Samotny podróżny wzbudza większe zainteresowanie lokalsów. Częściej nawiązują z nim rozmowę niż z parą.2. Podróżowanie we dwójkę jest bardziej użyteczne. Przypilnowanie bagażu, podział obowiązków przy robieniu posiłku itp. 3. Ilość przygód, nietypowych wydarzeń nie zależy od tego, czy jadę samojeden czy samowtór i jest zdecydowanie większa niż przy wyjeździe w dużej grupie.4. Bez wątpienia w grupie jest weselej niż w pojedynkę. Jadąc jednak w grupie trudno się oderwać od polskości, od spraw polskich, domowych. Solowa podróż daje lepszy kontakt z lokalną rzeczywistością, więcej się dostrzega wokół, łatwiej się integruje z otoczeniem.4. Problemem przy podróżach solowych jest JEDNAK poczucie samotności. Aczkolwiek to indywidualna sprawa, to konieczność podejmowania jednoosobowo decyzji, liczenia tylko na siebie, przebywania tylko w swoim towarzystwie itd. mogą być uciążliwe przy dłuższym wyjeździe. W każdym razie miałem tak pod koniec miesięcznych lub ponad miesięcznych wyjazdów. Odpowiadając na post Rocobaroksa: nie zgadzam się z tym, że płytkie rozmowy są domeną solowych podróżników. Te same rozmowy można usłyszeć, gdy spotyka się w przelocie para z parą ;-)
Kornel, 19 października 2019, 7:37 | odpowiedz

Cagliari Poetto plaża
Najlepsza oferta
REKLAMA

10 urodziny Fly4free.pl

KONKURS Z SUPER NAGRODAMI!
Wygraj iPhone 11 oraz hulajnogi Xiaomi
i odbierz gwarantowaną zniżkę na loty

Kliknij po szczegóły »

Partnerem 10. urodzin Fly4free.pl jest
Najlepsza Linia Lotnicza wg Skytrax 2019
Qatar Airways
REKLAMA
Poznaj nasz kierunek miesiąca
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.