REKLAMA

Najdroższe kraje według czytelników Fly4free! W tych miejscach przyda Ci się gruby portfel

Kobieta łapie stopa
Foto: Maridav / Shutterstock

Papierosy za 100 PLN, rybka z frytkami za 120 PLN, status na Facebooku za 350 PLN, dwie kawy za 24 EUR, 380 PLN za obiad w barze i małe piwo – każda z tych cen jest prawdziwa, choć pochodzą z różnych krajów. Zobaczcie, które z nich wy sami uznaliście za najdroższe i wspominacie je jako te, które zdecydowanie najmocniej nadwyrężyły wasz podróżniczy budżet.

W rankingach na temat najdroższych krajów świata można przebierać do woli. Każdy z nich oparty jest na innych wytycznych i zbiera dane na innej zasadzie. Ale czym są wielomiesięczne badania przy prawdziwych, konkretnych historiach i przykładach – i na tym dzisiaj chcemy się skupić.

Kilka tygodni temu zapytaliśmy naszych fanów na Facebooku, jaki kraj wspominają, jako najdroższy wśród swoich wojaży. I otworzyliśmy puszkę finansowej Pandory! Pozbieraliśmy więc najciekawsze opinie, najfajniejsze i najbardziej bolesne historie, a teraz możecie zobaczyć je w skondensowanej formie.

Wybierasz się tutaj? Szykuj gruby portfel

Oczywiście w najczęściej wymienianych przez Was krajach pojawiały się niemal wszystkie kraje szeroko rozumianej Skandynawii.

– Cała Skandynawia łącznie ze Svalbardem, Islandia, Wyspy Owcze i Szwajcaria…ale pomimo kosztów ciągnie mnie tam jak wilka do lasu!! – napisał Krzysztof. – 380 zł na bułkę z szarpaną wołowiną, frytki i małe piwo – wtóruje mu Aleksander. – Najpierw pomyślałam o Japonii, ale potem przypomniało mi się, że pogotowie na Islandii skasowało 2200 PLN za profesjonalne zabandażowanie rozciętego palca – napisała Roksana.

Jako najdroższe wielu z was wspomina też Kalifornię, Seszele, Grenlandię, Las Vegas, Dubaj, Nową Zelandię i Singapur.

Papierosy za ponad 100 PLN. Mandat za jabłko, o którym zapomniałam w bagażu podręcznym – 400 USD – opowiada Sabina o Nowej Zelandii. – Pół roku w Singapurze. Jak wróciłem, to chcąc nie chcąc, długo wsuwałem ryż z sosami z biedry na obiad, zanim się odkułem – śmieje się Piotrek.

W Waszych odpowiedziach pojawiała się regularnie też Wenecja, Capri, Barbados, Hongkong, Monte Carlo, Monako, Mykonos, Malediwy, Wyspy Cooka czy Szwajcaria.

– Zurych. Koszt wszystkiego od kilku do kilkunastu razy większy niż w Polsce. Jeden wyjątek to duża woda Evian, która dostaniemy za symbolicznego franka – opowiada Damian.

Mimo wszystko większość z was podkreślała, że nawet w najdroższych krajach, dało się dobrze bawić i nie zbankrutować. Wtedy ważna jest jednak organizacja i dobre przygotowanie podróży. Losowe restauracje, hotele rezerwowane w ostatniej chwili czy robienie zakupów w pierwszym lepszym sklepie może zgubić zarówno nas jak i nasz budżet.

Polska? Można się zdziwić!

Wiele osób zastanawiając się, jakie wakacje naprawdę nadwyrężyłyby ich budżet wymieniało Polskę. I nic w tym dziwnego – w szycie sezonu ceny potrafią znacznie przekraczać te, które znamy z zagranicznych kurortów. Oczywiście nie jest to regułą, ale niejednej osobie zdarzyło się naciąć – czy to na hotel, czy restaurację. Sopot i Zakopane pojawiały się najczęściej. Ale nie tylko tam napotkaliście finansowe niespodzianki.

Bar rybny niedaleko Łeby, filet bez ości z jakiejś zwykłej ryby i frytki: 120 zł. Dałoby się przeżyć, ale niby ryba z kutra a przy WC śmietniki wypchane kartonami po rybach z hipermarketu  – napisał wyraźnie rozczarowany Marcin. Bar we wrocławskim ZOO, kierownik powinien napisać podręcznik do nowej ekonomii bo jakieś 1000% zysku na zapiekance z mikrofali to cel niemożliwy dla każdego innego przedsiębiorcy – wspomina Michał.

Inną historię ma Ela. I ona narzeka przede wszystkim na ceny na polskich lotniskach. A kto próbował sobie na nich pojeść, ten wie, że dziewczyna ma sporo racji.

– Chciałabym napisać, że jakiś kraj czy coś, ale tam te pieniądze wydawałam na przyjemności. Ale jak człowiek musiał coś szybko zjeść i musiał wydać na kanapkę 35 zł na Lotnisku Chopina w jakiejś kawiarni, to straciłam grunt pod nogami – napisała.

I jak to zwykle bywa, jej doświadczenia podziela też wielu innych komentujących.

My kiedyś za skromny obiad (pierogi ruskie i coś dla dziecka) na tym lotnisku zapłaciliśmy prawie 200 zł – odpowiada jej Magda. – Lotnisko Chopina da się przeżyć, ale Katowice-Pyrzowice? Kawa, piwo i mała coca-cola 90 PLN – przebija Joanna.

Foto: eldar nurkovic / Shutterstock

Błędy też dużo kosztują, ale bywają zabawne

Czasem ocena „drożyzny” nie zawsze dotyczyła ogólnego poziomu cen w danym kraju, a mniej lub bardziej drobnych błędów, które po prostu kosztowały sporo pieniędzy. Wtedy nawet najtańszy kraj może się okazać miejscem bardzo drogiej podróży. Albo tylko dołoży cegiełkę do i tak dużego budżetu, jaki zamierzaliśmy przeznaczyć na wyjazd.

Syn włączył transmisję danych w Szwajcarii. Trwało to ok 3 sekund, zanim wyrwałem mu telefon – napisał Krzysiek.

Efekt? Blisko 220 PLN za 2 MB danych. Zresztą nie on jeden miał ten problem.

– Miałem to samo! 6h w Szwajcarii i przyszedł rachunek na 1000 zł – napisał Michał. – Serbia i google maps przez 2 minuty – 300 zł – dodaje Jan.

Innym razem nie jest to nieuwaga, a kwestia dotrzymania danego słowa. „Pewnego razu, gdy obiecałem dziewczynie, że wrócę przed 6 rano, a samolot się spóźnił…” – zaczyna swoją opowieść Mateusz. I dokłada zdjęcie taksometru, na którym widnieje kwota ponad 2 tys. PLN za przejazd. Na szczęście, co uważniejsi zauważyli, że przejazd nie odbywał się według standardowej stawki a umówionej kwoty. Ostatecznie stanęło na 300 PLN. Czego się nie robi dla miłości, prawda?

Katarzyna musiała zapłacić za lawetę z Monachium do Polski, Bartek wspomina kieliszek wódki w jednym z warszawskich klubów za 21 PLN,  Piotrek kroplówkę w USA za 3000 USD, Paula zimne piwo w Jordanii za 55 PLN, Aldona dwie kawy na pl. Św. Marka za 24 EUR, Łukasz międzylądowanie w Egipcie i udostepnienie statusu na FB za 350 PLN, a Agata sprawdzenie w internecie godziny otwarcia sanktuarium z flamingami pod Dubajem warte 400 PLN.

Chcielibyście poznać wszystkie opinie naszych czytelników? Koniecznie zajrzyjcie do posta na Facebooku, w którym zbieraliśmy opinie o cenach na całym świecie. A jeśli lubicie podróżować niskobudżetowo i przerażają was ceny opisane po wyżej, to przypominamy, że na łamach Fly4free.pl wielokrotnie podpowiadaliśmy, jak zwiedzić niektóre drogie kraje bez kredytu hipotecznego i wygranej w Lotto. Udowadnialiśmy, że można tanio pojechać m.in. do Izraela, Norwegii, na Islandię.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
wydasz fortunę na podróż - a 90% podanych przypadków dotyczy włączenia danych mobilnych....
Paweł Palik, 28 marca 2020, 10:41 | odpowiedz
Brakuje mi tutaj Izraela - Tel Aviv i restauracje to kosmos!
IMIgn, 28 marca 2020, 19:24 | odpowiedz

REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.