REKLAMA

Marzycie o Islandii? 5 rad jak zorganizować sobie wyjazd i nie zbankrutować

Islandia
Foto: Collage / Paweł Kunz, Fly4free.pl / likingthings, Shutterstock

Czy da się tanio zwiedzić Islandię? Wbrew pozorom, jest to możliwe. Postaramy się podpowiedzieć, w jaki sposób.

Przymierzacie się do wyjazdu na północ – mając jako cel najbardziej wysuniętą na północ stolicę świata i inne islandzkie atrakcje? Na pewno spotkaliście się z twierdzeniami, że Islandia jest jednym z najdroższych krajów świata: turysta z polskim budżetem czuje się tam niczym Kopciuszek. Spokojnie, nie musicie mieć worka ze złotymi monetami, aby móc zakochać się w Islandii i na własne oczy przekonać się, że to fascynujący kraj.

Jak się zabrać za planowanie wyjazdu w wersji „budżetowej”?

Bilety wstępu

Zacznę od czegoś, co powinno Was dość pozytywnie nastroić, szczególnie w kontekście generalnej drożyzny, która dominuje na wyspie ognia, lodu i wody. 95 proc. turystów, którzy odwiedzają Islandię, robi to w celu podziwiania cudów przyrody: gejzerów, wodospadów, parków narodowych. To wszystko jest dostępne bez żadnych dodatkowych opłat!

Serio: na Islandii w tego typu miejscach nie napotkacie żadnych kas z biletami wstępu, nikt nie będzie od Was żądał pieniędzy (oprócz opłaty za parking – co również jest względną nowością, bo jeszcze do niedawna w znakomitej większości miejsc nawet parkowanie było bezpłatne). To kwestia podejścia władz Islandii do przyrody i swoich naturalnych skarbów: cuda natury powinny być dostępne dla wszystkich. Szanuję takie podejście!

Od powyższej reguły jest naprawdę niewiele odstępstw. Jednym z nich jest jezioro wulkaniczne Kerið (Kerid) wewnątrz krateru wulkanu Grímsnes w południowej części wyspy. Ale nawet tam cena biletu mile Was zaskoczy: to zaledwie 400 ISK (ok. 13 PLN).

* * *

Co z innymi biletami wstępu, obejmującymi muzea, kąpieliska lub gorące źródła? Cóż, tutaj zbytnio nie zaoszczędzimy. Chcąc odwiedzić w wakacyjne miesiące słynną Błękitną Lagunę, za bilet zapłacicie 375 PLN. Ale Islandia to nie tylko Błękitna Laguna – równie urokliwa (a według mnie nawet bardziej „autentyczna” i klimatyczna) jest Sekretna Laguna, czyli Gamla Laugin.

Położona w pobliżu miejscowości Fludir, jest chętnie odwiedzana przez samych mieszkańców Islandii – a bilety wstępu są znacznie tańsze. W ubiegłym roku płaciłem 3000 ISK (ok. 95 PLN), sprawdziłem przed chwilą: cena nie zmieniła się. Gorąco polecam! 😉

Islandia
Foto: Paweł Kunz, Fly4free / archiwum prywatne

Noclegi

Na pozór: makabra. Szybki rzut oka na booking.com i opcje spędzenia nocy w Reykjaviku w lipcu: najtańszy pokój ceną niebezpiecznie zbliża się do 400 PLN, łóżko w wieloosobowym pokoju w hostelu to koszt między 120 – 200 PLN. Nieźle, nieprawdaż?

Opcją na obniżenie kosztów noclegów jest szukanie ofert na Airbnb lub prywatnych ogłoszeń na forach poświęconych Islandii – tutaj bez trudu znajdziecie sporo anonsów… Polaków, którzy w ten sposób zarabiają.

Dla osób, które uwielbiają kempingi i spanie w namiocie – mam dobrą wiadomość! Na Islandii jest mnóstwo tego typu miejsc, które pozwalają na ułożenie naprawdę świetnego planu zwiedzania tej pięknej wyspy, „docierając” późnym popołudniem do kolejnego kempingu w ramach obranej marszruty.

Doskonałą opcją na poczynienie oszczędności jest zakup CampingCard. Umożliwia ona noclegi na jednym z 40 pól kempingowo-namiotowych, zlokalizowanych w różnych częściach wyspy. Karta ważna jest przez 30 dni, obejmuje do 2 osób i 4 dzieci  – kosztuje 159 EUR (ok. 682 PLN) i jest zdecydowanie warta uwagi.

Kempingi na Islandii
Foto: Camping Card

* * *

Nawiązując do poprzedniego akapitu o kempingach – Islandii nie zwiedza się stacjonarnie! I tutaj dochodzimy do genialnego sposobu na połączenie noclegów i przemieszczania się po całej wyspie, czyli minikamperów. To specjalnie przygotowane samochody osobowe, które zmieniają się w mały dom na kołach.

Zapomnijcie o ogromnych kamperach – na drogach Islandii zobaczycie setki, tysiące takich właśnie małych i sprytnych samochodów-kamperków, zbudowanych na bazie Dacii Dokker czy Nissana NV200.

Zalety? W środku komfortowo śpią (na wygodnym łóżku) dwie osoby, do dyspozycji mając nie tylko spanie, ale również sprzęt kempingowy i kuchenny. Tak, z tyłu minikamperów znajduje się specjalnie przygotowany kącik kuchenny. Przy odrobinie samozaparcia można również podróżować (i spać) w minikamperze w wersji 2+1… gdzie „1” oznacza małe dziecko.

Nie znam lepszego sposobu na zwiedzanie Islandii: możecie zatrzymać się w (prawie) dowolnym miejscu, jesteście w pełni mobilni, przemieszczając się od jednej atrakcji do drugiej – a gdy zgłodniejecie, przygotowanie posiłku jest szybkie i wymaga jedynie wizyty w sklepie w celu zakupu półproduktów. O tym, że dom-na-kołach powoduje, iż wszystkie cuda przyrody macie dzięki temu na wyciągnięcie ręki, chyba nie muszę przekonywać.

Poznajcie zatem mój ostatni islandzki dom na kołach – Wy także możecie w ten sposób zwiedzać ten fascynujący kraj:

Minikamper na Islandii
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Ile kosztuje przyjemność bycia niezależnym? Korzystałem z takiej formy „noclegu i transportu” kilka razy – ostatnio za cztery dni (trzy noce) wynajmu, z pełnym zestawem kempingowym i dodatkową butlą gazu do gotowania, zapłaciłem 272 EUR, czyli 1168 PLN.

Wynajem minikampera na Islandii
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Pamiętajcie, że to jest cena obejmująca wynajem samochodu, który oprócz bycia środkiem transportu po całej wyspie, staje się również Waszym domem, miejscem noclegowym oraz kuchnią.

Dzieląc koszt wynajmu na dwie osoby, robi się z tego naprawdę przyjemna kwota!

A jak wygląda to w praktyce? Zobaczcie sami:

Transport publiczny i poruszanie się po wyspie

Nie odkryję Ameryki, jeżeli powiem: zwiedzanie Islandii bez samochodu jest… wyzwaniem. O ile po stolicy możemy poruszać się pieszo, a wszystkie atrakcje Reykjaviku są dostępne dla niezmotoryzowanych turystów – o tyle wyprawa gdziekolwiek poza największe miasto Islandii, mająca jako podstawę komunikację publiczną, brzmi jak walka z przeciwnościami losu.

Komunikacja publiczna jest bardzo ograniczona i droga – a sam dojazd w wiele interesujących miejsc (nie mówimy tu nawet o wjeździe w islandzki interior) jest po prostu niemożliwy, bo autobusy tam nie kursują.

* * *

Jedyna sensowna opcja to wynajem samochodu. I tutaj rada: najlepiej zabierać się za to jak najwcześniej! Planujecie jesienny wypad? Szukajcie samochodu już teraz. Islandia jest jednym z hitów wyjazdowych, m.in. dla Azjatów (fenomen tego zjawiska opisywałem w reportażu na naszych łamach).

Dla osób, które chcą po prostu przeżyć przygodę pod tytułem: „Islandia w pigułce” dobrym wyjściem jest skorzystanie z usług jednego z wielu biur podróży, które organizuje jednodniowe wycieczki po tzw. Złotym Kręgu – to najbardziej ikoniczne islandzkie „obowiązkowe punkty”, takie jak: park narodowy Þingvellir, wodospad Gullfoss czy obszar geotermalny Geysir. Wszystkie te miejsca są położone stosunkowo niedaleko Reykjaviku, więc w ciągu jednego dnia można zobaczyć to, z czego słynie Islandia.

Co jeszcze warto zobaczyć, mając do dyspozycji wynajęty samochód? Lista jest długa, można na niej umieścić m.in. Svartifoss, Hallgrímskirkja, jezioro MývatnSeljalandsfoss – część z tych miejsc prezentowaliśmy w artykule opisującym Islandię.

Islandia
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Wyżywienie

Rację mają osoby, które mówią o dużych kosztach wyżywienia na Islandii. Ale z drugiej strony, nie jest aż tak źle. Jeżeli nie będziecie stołować się w restauracjach, tylko kupować żywność w dużych sklepach (na przykład w sieci Bonus, mającym jako logo charakterystyczną świnkę) i przygotowywać sobie jedzenie w wynajętym mieszkaniu lub chociażby we wspomnianym wcześniej minikamperze – Wasz portfel nie będzie krzyczeć. Mrożonki, mięso, ryby… to wszystko jest dostępne w marketach.

Oczywiście, nie spodziewajcie się polskich cen. Kebab z frytkami i zestawem sałatek (w barze przy drodze) potrafi kosztować kilkadziesiąt PLN. Ważna uwaga: dość tanie są słodycze w rodzaju ciastek i wszelkiego rodzaju batonów, polecam także Skyr, przybierający najczęściej formę gęstego jogurtu.

Druga ważna uwaga: jeżeli macie ochotę napić się czegoś, co zawiera alkohol, przygotujcie się na niezły szok cenowy. Pomijając już specyfikę związaną z zakupami piwa, wina czy czegoś mocniejszego (tylko w specjalnych sklepach), ceny po prostu zwalają z nóg. Butelka 0,7 podrzędnej whisky (w Polsce kosztująca 35-40 PLN) potrafi kosztować 200-250 PLN.

Islandia Bonus
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Przeloty

Uff, w końcu o czymś relatywnie tanim. 😉 Islandia jest beneficjentem boomu turystycznego oraz emigracji zarobkowej, także Polaków, którzy stanowią największą mniejszość narodową na tej wyspie. Co za tym idzie, bez żadnego problemu dostaniecie się tam bezpośrednio z Polski na pokładzie samolotu tanich linii lotniczych – i to z kilku miast.

Ile kosztują bilety? Ceny poniżej 150 PLN (nawet w atrakcyjnych terminach) nie należą do rzadkości. Na naszych łamach prezentowaliśmy oferty, w ramach których bilet w dwie strony kosztował… 101 PLN!

I takie właśnie ceny powodują, że planując wizytę w krainie gejzerów, wodospadów i wulkanów, nie ulegajcie ułudzie tanich biletów lotniczych. One naprawdę będą stanowić niewielki procent całości Waszego budżetu wyjazdowego.

Bilet z Islandii
Foto: Wizz Air

Czy warto?

Zastanawiałem się ostatnio, jakie 3 kierunki, dostępne bezpośrednio z Polski dzięki tanim liniom lotniczym, mogę w ciemno polecić wszystkim, którzy są zmęczeni Hiszpanią, Turcją czy wybrzeżem Chorwacji. Kierunki niebanalne, powodujące moc NOWYCH wrażeń, oferujące zapierające dech w piersi widoki, cudowne obcowanie z naturą i świadomość, że

Islandia jest jednym z nich. Uwielbiam tam wracać i eksplorować niezwykłą wyspę na sposób budżetowo-backpackerski. Śpieszcie się ją oglądać i zwiedzać, zanim zostanie doszczętnie zadeptana.

Wizyta na Islandii
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne
REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Pamiętam, jak pierwszy laz planowałem tam wyjazd i bilet <-> kosztował 1500 zł. Widzę, że w kwestii mobilności wraz ze spadkiem cen na dolot nic się nie zmieniło.
e-prezes, 9 kwietnia 2019, 22:35 | odpowiedz
Amsterdam domy nad kanałem
Najlepsza oferta

Loty do Amsterdamu za 205 PLN

Rafał Waśko | 2019-06-16 10:33
REKLAMA
Aplikacja Fly4free.pl
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel