REKLAMA

Krótszy tydzień pracy, darmowe bilety i zwrot połowy kosztów – tak inne kraje nęcą turystów!

nowa zelandia
Foto: Olga Danylenko / Shutterstock

W Japonii nawet 50 proc. zwrotu kosztów urlopu, w Wietnamie darmowe bilety lotnicze, w Nowej Zelandii skrócenie tygodnia pracy, a w Polsce nawet 1000 PLN do wydania na wakacyjne noclegi i atrakcje, ale tylko pod warunkiem, że zdecydujemy się na urlop w kraju. Pomysłów na to, jak namówić ludzi do wspierania lokalnej i krajowej turystyki pojawia się na świecie coraz więcej. A czas pokaże, czy i który z nich okazał się skuteczny.

Przyglądając się uważnie Chinom, od których zaczęło się całe zamieszanie z koronawirusem, można wyciągnąć wiele wniosków na temat tego, jak będzie wyglądać turystyka w czasach, na które wszyscy czekamy – po pandemii. Wszystko wskazuje na to, że najpierw – co zresztą już zaczyna się dziać – będziemy decydować się na podróże blisko domu. Zaczniemy szukać lokalnych atrakcji, szlaków i dopiero stopniowo, z czasem będziemy coraz bardziej oddalać się od naszego miejsca zamieszkania.

Oznacza to, że wielu z nas na początku zdecydujemy się na wakacje w kraju. Rządy też to wiedzą i chcą wspierać takie pomysły z dwóch powodów. Po pierwsze ogranicza to „przywożenie” koronawirusa z krajów, w których sytuacja prezentuje się gorzej, a po drugie pozwala zostawić pieniądze obywateli w kraju i rozruszać znajdujący się w kryzysie sektor turystyczny.

Postanowiliśmy więc sprawdzić, jakie rozwiązania przygotowały poszczególne kraje. A Wy sami oceńcie, który z nich brzmi najlepiej.

Mniej pracy – więcej czasu na wyjeżdżanie

Czego najczęściej brakuje podróżnikom poza pieniędzmi? Większość z Was pewnie przyzna, że największym wyzwaniem w życiu pełnym wojaży jest maksymalne wypełnienie kalendarza przy jednoczesnej minimalnej stracie urlopu. Jesteśmy królami długich weekendów, trzy razy zastanowimy się, czy wziąć wolne, żeby coś załatwić i czy na pewno nie da się tego zrobić po albo przed pracą – byle tylko został dodatkowy dzień, który można wykorzystać na wyjazd.

Właśnie dlatego w Nowej Zelandii, która podobnie jak wiele innych krajów na świecie, zaczyna kombinować jak przywrócić turystykę do życia, pojawił się pomysł, by… skrócić tydzień pracy zaledwie do czterech dni.

O tym, że taki pomysł w ogóle jest brany pod uwagę, poinformowała Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii. Przyznała, że rząd bierze pod uwagę różne rozwiązania i szuka sposobu, by ożywić turystkę wewnątrz kraju. Władze nie chciałyby jednak niczego narzucać odgórnie, ale apelują do pracodawców, by przemyśleli taki system pracy i pozwolili ludziom na większą elastyczność. Jednocześnie podkreśliła, że czasy koronawirusowe pokazały przecież, że praca z domu (czy innego dowolnego miejsca) wcale nie musi być mniej wydajna.

– Zachęcam ludzi, żeby się nad tym zastanowili. Niech pomyślą, czy to się sprawdzi w ich firmach, bo z pewnością przyda się turystyce w całym kraju – powiedziała.

Nowa Zelandia nie ukrywa też, że przygotowała budżet na rozbujanie krajowej turystyki. Do rozdysponowania jest blisko 400 mln USD.

Darmowe bilety albo zwrot pieniędzy

Pamiętacie jeszcze te piękne czasy, gdy naprawdę dało się znaleźć bilety dokładnie za 0 PLN? Starzy lotniczy wyjadacze na pewno wiedzą, co mam na myśli, ale dla nowych czytelników darmowe bilety mogą wydawać się jakąś mrzonką, która nigdy nie miała miejsca.

Tymczasem Vietjet, czyli wietnamska tania linia zamierza sprzedać, a właściwie oddać aż 200 tys. biletów zupełnie za darmo. Nie będą mogli jednak dostać ich indywidualni pasażerowie, a tylko biura podróży. Bilety za 0 PLN mają bowiem wesprzeć firmy i program lokalnego resortu turystyki, który roboczo nazwano „Wietnamczycy zwiedzają Wietnam”. Każde z biur będzie mogło wykorzystać 25 takich biletów na każdym locie taniej linii, by w zamian móc obniżyć ceny wycieczek po Wietnamie i zachęcić ludzi do ich kupienia.

W nieco inną stronę zamierza zaś pójść Japonia, chociaż kluczowa sprawa jest taka sama – ożywić turystykę krajową. W tym celu zamierza ona wydać aż 12,5 miliarda (!) USD. Na co zostaną przeznaczone? Na refundację kosztów podróży krajowych wśród Japończyków. Choć nie ma jeszcze oficjalnej daty rozpoczęcia programu, to przedstawiciele akcji szacują, że najprawdopodobniej ruszy on w lipcu. Według wstępnych informacji, do kieszeni korzystających z dofinansowania może wrócić nawet połowa kosztów ich podróży po kraju.

Polska też ma mieć wakacje w wersji „1000 plus”

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu pojawiły się pierwsze informacje na temat rządowego programu dotacji krajowych podróży w Polsce. Choć nadal nie są jasne wszystkie szczegóły, to stopniowo, z biegiem czasu, dowiadywaliśmy się o tym pomyśle coraz więcej.

Bony turystyczne „1000 plus” mają otrzymać osoby zatrudnione na umowę o prace, których wynagrodzenie nie przekracza 5277 PLN brutto. Rząd chce pokryć 90 procent takiego bonu, a resztę ma dopłacić pracodawca. Same środki będziemy mogli wykorzystać wyłącznie na wakacje w kraju – na pewno na noclegi i atrakcje turystyczne, ale nie jest pewne, czy również na wyżywienie czy przejazdy. Bon ma być ważny przez 2 lata.

Plan, jeśli dojdzie do skutku, ma kosztować budżet nawet 7 mld PLN. I choć pomysł budzi kontrowersje i wywołuje bardzo gorącą dyskusję także wśród naszych czytelników, to jak widać wiele rządów na świecie szuka podobnych rozwiązań – przynajmniej jeśli chodzi o ideę. Czy takie rozwiązania trafią jednak do serc obywateli i faktycznie pomogą rozruszać krajową turystykę? Przekonamy się niedługo. I to prawdopodobnie nie tylko obserwując zagraniczne decyzje, ale także podglądając działania w Polsce.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
No super, zlozmy sie wszyscy na ratowanie turystyki. Socjalizm pelna geba!
Tom Drapichrust, 25 maja 2020, 21:57 | odpowiedz

plaża hiszpania
Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.