W końcu bardzo tanie loty z Europy do Japonii. Duży przewoźnik chce otworzyć swojego low-costa
Linie Japan Airlines planują uruchomić swoją własną tanią linię lotniczą. Jej start planowany jest na 2020 rok. Tak, by zdążyć przed startem letnich igrzysk olimpijskich w Tokio.
O planach przewoźnika poinformowała Junko Okawa, wiceprezes linii lotniczej. Jak stwierdziła, przewoźnik nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, ale prowadzi szczegółowe analizy na ten temat i stworzenie taniej linii jest bardzo prawdopodobne. A co ważniejsze, wśród potencjalnych kierunków,na pierwszym miejscu wymieniła dalekie trasy, a więc połączenia z Japonii do Europy i USA. To bardzo ważna informacja, ponieważ byłyby to pierwsze połączenia low-costowe realizowane z naszego kontynentu do Kraju Kwitnącej Wiśni. Główną bazą przewoźnika będzie tokijskie lotnisko Narita w Tokio.
Japan Airlines to jedna z największych linii lotniczych w Azji, przewożąca ponad 40 mln pasażerów. Przewoźnik po kilku latach wrócił do żywych, bo jeszcze w 2010 roku linia znalazła się na krawędzi bankructwa i zgłosiła nawet wniosek o upadłość. Ostatecznie JAL udało się odrodzić dzięki bolesnej restrukturyzacji i cięciu kosztów, które będą też potrzebne teraz. W Azji od kilku lat ma bowiem miejsce low-costowa rewolucja – tanie linie takie jak AirAsia rozwijają się coraz szybciej i w efekcie zabierają tradycyjnym graczom coraz więcej rynku. Tym bardziej, że azjatyccy przewoźnicy latają już nie tylko na krótkich trasach, ale coraz mocniej wchodzą też w przewozy międzykontynentalne, np. do Europy. Ale ruch jest też w drugą stronę – rozwijać w Azji planuje się też Norwegian, a islandzki WOW Air ma w przyszłym tygodniu ogłosić uruchomienie bezpośrednich lotów do Delhi, pierwszego z 15 zaplanowanych kierunków na ten kontynent.
Tworząc tanią linię Japan Airlines chce przy okazji wykorzystać zwiększoną koniunkturę na loty do tego kraju. W zeszłym roku Japonię odwiedziło aż 28,7 mln zagranicnzych turystów (o 19 proc. niż rok wcześniej). W kolejnych latach ich liczba będzie rosła jeszcze mocniej aż do 2020 roku, gdy Tokio zorganizuje letnie igrzyska olimpijskie. Zwiększenie liczby turystów nakłada się zresztą na plan Japan Airlines – linia chce, aby do 2020 r. 50 proc. jej pasażerów stanowili obcokrajowcy. Obecnie odsetek wynosi ledwie 30 proc.
Pamiętajmy też jednak przy tym, że turyści wybierający się do Japonii już wkrótce mocniej odczują tą wizytę w swoich portfelach. Od stycznia Kraj Kwitnącej Wiśni wprowadzi bowiem obowiązkową opłatę „sayonara tax” dla wszystkich opuszczających ten kraj. A do tego Japonia wprowadziła ograniczenia wynajmowania prywatnych mieszkań dla turystów przez internet.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?