Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 19 Wrz 2016 10:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Mar 2015
Posty: 1195
niebieski
Czy wasze rodziny/znajomi akceptują waszą pasję do podróżowania? Co mówią, jak się zachowują na wieści o zakupie biletów czy nowej podróży? Z własnego doświadczenia wiem, iż nie jest prosto powiedzieć rodzinie że lecę na drugi koniec świata. Żegnają się ze mną, spać po nocach nie mogą. W pracy tylko w ostateczności mówię gdzie się wybieram. Ludzie są zazdrośni, złośliwi. Mówią, że można znaleźć świetne last minute i lecieć na wczasy do Grecji to po co się tułać aż na Hawaje jak plaże są te same. A w ostatnich dniach nie kupiłem biletów do Iranu z Berlina tylko dlatego, iż wszyscy mówili że wrócę w trumnie.
_________________
If you reject the food, ignore the customs, fear the religion and avoid the people, you might better stay at home.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Gran Canaria first minute za 1204 PLN ☀️ Loty i apartament z widokiem na ocean 🌊 Gran Canaria first minute za 1204 PLN ☀️ Loty i apartament z widokiem na ocean 🌊
All inclusive latem w Turcji 🌊🍹 Tydzień w 4* hotelu już od 2309 PLN All inclusive latem w Turcji 🌊🍹 Tydzień w 4* hotelu już od 2309 PLN
Offline
#2 PostWysłany: 19 Wrz 2016 10:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
Czasem można z Lwowa upolować tanie bilety do Iranu ;)

Tytuł wątku nasuwa myśl, że to otoczenie jest odpowiedzialne za Twoje nastawienie do podróży. Jak trochę więcej polatasz to nabierzesz wprawy w olewaniu takich uwag :)
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 19 Wrz 2016 10:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lis 2012
Posty: 1099
Loty: 139
Kilometry: 164 580
niebieski
No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Wiele opisów reakcji otoczenia masz w temacie https://www.fly4free.pl/forum/czy-to-juz-uzaleznienie,18,75203
I tak jak pisze @namteH - chyba nie zrezygnujesz ze swojego hobby, bo ciotce, która była najdalej w Ciechocinku, żal tyłek ściska... ;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#4 PostWysłany: 19 Wrz 2016 10:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 917
srebrny
Dokładnie tak to działa. Ja na głupie pytania w stylu "Czemu jedziesz na jeden dzień do Rumuni, opłaca Ci się?" odpowiadam krótko "Tak, bo jeszcze tam nie byłem". Rodzice na początku mieli z tym problem, zwłaszcza jak pojechałem sam do Azji czy Australii. Przeżywali, ale codzienny upload zdjęć na dropboxa ich uspokoił. Teraz jest lajt, a znajomi tylko czekają aż wrzucę zdjęcia i im coś opowiem jak tam jest;)

Jak chcesz gdzieś jechać to jedź, a przykład z Hawajami tylko utwierdza mnie w przekonaniu że nie wszystko dla wszyskich. Są ludzie dla których basen to szczyt marzeń, dla innych to coś czego sobie nie wyobrażają. Życie;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3613
srebrny
ja wczoraj nie kupiłem jagodzianek bo przeczytałem ze lisy sikają w jagody
life is brutal
_________________
Image

kliknij pomógł
Góra
 Profil Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Gru 2014
Posty: 354
Loty: 302
Kilometry: 525 302
niebieski
Najpierw wszyscy pytając po co lecę do Norwegii na 6 godzin stukali się w głowę. Nikt nie rozumiał zbierania kresek na mapie. Teraz jak gdzieś trzeba lecieć to mnie proszą żeby znaleźć coś taniego :)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
seba lubi ten post.
 
      
Offline
#7 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 1054
niebieski
becek napisał(a):
ja wczoraj nie kupiłem jagodzianek bo przeczytałem ze lisy sikają w jagody

A ja nie czytam opinii na forach internetowych, bo ponoć tylko bałamucą... 8-)

Poważniej, do autora wątku: kogo zdanie dla Ciebie jest ważniejsze? Kogoś, kto nie był w Iranie i będzie Ciebie przekonywać, że zrobią Ci tam bzy-bzy, buru-buru i kęsim? Leć! Jedź! Przekonaj się sam! Lepiej żałować, że coś było nieciekawe, niż żałować że się nie zdecydowałeś...

...podróże to jedyna rzecz na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi...
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#8 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Maj 2015
Posty: 742
niebieski
Przerabiałem to ostatnio w przypadku wyjazdu do Turcji
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#9 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3253
Loty: 561
Kilometry: 1 077 142
srebrny
macq91 napisał(a):
W pracy tylko w ostateczności mówię gdzie się wybieram. Ludzie są zazdrośni, złośliwi.


A czego oczekujesz? Że znajomi będą się podniecać twoją wyprawą na równi z tobą? Że w pracy będziesz opowiadał najpierw o przygotowaniach, a potem o pobycie w innym kraju, a inni będą słuchać z zainteresowaniem? Że udzielisz dobrych rad wyjeżdżającym raz w roku na "ola"? Zapomnij. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że mało kogo to interesuje, gdzie się wybieram. Teraz już wiem, że tak nie jest. Zawiść ludzka jest ogromna. I zamiast pytań o to, gdzie warto jechać, to dostaję naprzemiennie takie dwa: "Skąd ty masz tyle pieniędzy?" i "Skąd ty masz tyle urlopu?";-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#10 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:21 

Gdybym się oglądała na to co ludzie powiedzą to bym pewnie do dziś nosa z mej wioski nie wyściubiła :D.
Jeśli ktoś uważa, że śpię na pieniądzach to jego zmartwienie a nie moje, a to rzeczywistość jest od tego daleka to inna sprawa.

Najbliżsi zawsze mnie wspierają i bardzo się cieszą jak gdzieś jadę a ostatnio zaczynają jeździć ze mną ;).
Co do znajomych - to nie przypominam sobie negatywnych reakcji, tak samo w pracy, nawet jeśli ktoś zazdrości to w takim pozytywnym znaczeniu a nie złośliwie czy zawistnie.
A zdanie pozostałych jakoś mało mnie obchodzi, jak nie mają swojego życia to żyją życiem innych-tacy ludzie byli, są i będą jednak nie należy sobie zawracać nimi głowy.


Ostatnio edytowany przez singielka_1976, 19 Wrz 2016 11:27, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#11 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:22 

Rejestracja: 17 Sie 2016
Posty: 51
Ja miałem podobnie, u mnie w domu kiedy usłyszeli że wybieram się do Korei Południowej popukali się w głowę i powiedzieli że jeszcze tam mnie nie było. Miny im zrzedły kiedy powiedziałem że mam już bilety i za tydzień wylatuję..
Generalnie wychodzę z założenia że podróże kształcą a poza tym tego co zobaczysz w świecie nikt Ci nie zabierze.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#12 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:26 

elwirka napisał(a):
macq91 napisał(a):
W pracy tylko w ostateczności mówię gdzie się wybieram. Ludzie są zazdrośni, złośliwi.


A czego oczekujesz? Że znajomi będą się podniecać twoją wyprawą na równi z tobą? Że w pracy będziesz opowiadał najpierw o przygotowaniach, a potem o pobycie w innym kraju, a inni będą słuchać z zainteresowaniem? Że udzielisz dobrych rad wyjeżdżającym raz w roku na "ola"? Zapomnij. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że mało kogo to interesuje, gdzie się wybieram. Teraz już wiem, że tak nie jest. Zawiść ludzka jest ogromna. I zamiast pytań o to, gdzie warto jechać, to dostaję naprzemiennie takie dwa: "Skąd ty masz tyle pieniędzy?" i "Skąd ty masz tyle urlopu?";-)


@elwirka pozostaje tylko współczuć współpracowników jednak normalni też są. Widocznie mam szczęście, jest dokładnie jak piszesz: nie robię tajemnicy dokąd jadę jeśli kolega zza biurka zapyta, ba chętnie słuchają i sami też opowiadają gdzie jeżdżą (bardziej autem niż samolotem), wymiana doświadczeń niemal jak na forum, również pytania i polecenia.Można? Można.
Dasz wiarę, że gros magnesów z mojej kolekcji mam od współpracowników? Naprawdę :).
Góra
 PM off  
      
Offline
#13 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:29 

Rejestracja: 24 Lip 2012
Posty: 44
Loty: 321
Kilometry: 479 394
Teraz można się narazić na podobne komentarze w przypadku wizyty w Niemczech, Anglii czy na Ukrainie, więc nie ma co się przejmować. :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#14 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Maj 2015
Posty: 742
niebieski
singielka_1976 napisał(a):
elwirka napisał(a):
macq91 napisał(a):
W pracy tylko w ostateczności mówię gdzie się wybieram. Ludzie są zazdrośni, złośliwi.


A czego oczekujesz? Że znajomi będą się podniecać twoją wyprawą na równi z tobą? Że w pracy będziesz opowiadał najpierw o przygotowaniach, a potem o pobycie w innym kraju, a inni będą słuchać z zainteresowaniem? Że udzielisz dobrych rad wyjeżdżającym raz w roku na "ola"? Zapomnij. Ja zawsze wychodziłam z założenia, że mało kogo to interesuje, gdzie się wybieram. Teraz już wiem, że tak nie jest. Zawiść ludzka jest ogromna. I zamiast pytań o to, gdzie warto jechać, to dostaję naprzemiennie takie dwa: "Skąd ty masz tyle pieniędzy?" i "Skąd ty masz tyle urlopu?";-)


@elwirka pozostaje tylko współczuć współpracowników jednak normalni też są. Widocznie mam szczęście, jest dokładnie jak piszesz: nie robię tajemnicy dokąd jadę jeśli kolega zza biurka zapyta, ba chętnie słuchają i sami też opowiadają gdzie jeżdżą (bardziej autem niż samolotem), wymiana doświadczeń niemal jak na forum, również pytania i polecenia.Można? Można.
Dasz wiarę, że gros magnesów z mojej kolekcji mam od współpracowników? Naprawdę :).


Masz racje. Ja tez miałem takich współpracowników którzy bardzo chetnie rozmawiali o podrozach. Ba, odchodząc nawet dostałem w prezenecie wielką mape na sciane podróznika ( zdrapke) na której chetnie wymazuje odwiedzone kraje :)
Góra
 Profil Relacje PM off
radas86 uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#15 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:37 

Rejestracja: 27 Sty 2012
Posty: 325
niebieski
Czasami czepia się moja mama (lat 74), tylko że akurat ona czepiać się nie powinna. Takie dwa lata temu na przykład, wybrała się do Izraela w czasie niezbyt fajnym. No ale co ją tam złego może spotkać. Dla świętego spokoju wykupiła dodatkowe ubezpieczenie obejmujące tzw działania wojenne oraz akty terroru (tak żeby inni się jej nie czepiali, że po co ona tam i dlaczego akurat teraz; choć to nie jej pierwszy raz do Izraela był).
Można powiedzieć że to u nas jakby rodzinne: podróżowanie we krwi mam po mamie, za to mój brat po ojcu - najlepiej mu w domu ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#16 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 784
Loty: 243
Kilometry: 491 464
niebieski
macq91 napisał(a):
A w ostatnich dniach nie kupiłem biletów do Iranu z Berlina tylko dlatego, iż wszyscy mówili że wrócę w trumnie.


To miej pretensje tylko do siebie ;) Lecialbym jak szalony, ale nie mam gdzie upchnac w kalendarzu. Oczywiscie tez bym sie wpierw nasluchal jak wielkie niebezpieczenstwa mi tam groza :P

Ogolnie to znajomi raczej z zyczliwym poblazaniem sluchaja moich wrazen z podrozy, wybauszajac oczy na dzwiek takich slow jak "autostop" czy "namiot", nie omieszkaja przy tym stwierdzic ze "nie pojechaliby do takiego kraju jak Tadzykistan, nawet gdyby im za to zaplacono", a jak ktos juz wykaze jakiekolwiek zainteresowanie to zazwyczaj pada pytanie: "Czy maja tam galerie handlowe?" albo "czy jest wifi?"..

Ja natomiast z takim samym zyczliwym poblazaniem slucham ich relacji z all inclusive w Egipcie i opowiesci o tym co bylo na sniadanie/obiad/kolacje na stolowce i jakie byly niewygodne lezaki przy hotelowym basenie :lol: az przypominaja mi sie czasy, gdy jako dziecko jezdzilem na kolonie ;)
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#17 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3253
Loty: 561
Kilometry: 1 077 142
srebrny
@singielka_1976 Ale jak można wymienić doświadczenia z kimś, kto jeździ raz w roku autem na Chorwację?! Co roku do tej samej miejscowości. Na dwa tygodnie. Na tę samą kwaterę. Ta kwatera jest najlepsza. Ma basen. Co z tego, że kilometr do morza. Przecież można autem podjechać;-)

Ja już się wyleczyłam z pokazywania ludziom, że istnieją inne możliwości wypoczynku i podróżowania. Szkoda strzępić sobie język. I tak usłyszysz tylko:
"Podróżowanie samolotem jest bez sensu, bo trzeba być dwie godziny wcześniej na lotnisku."
"Przeniesienie się z hotelu w jednej miejscowości do hotelu w innej miejscowości podczas jednego wyjazdu jest szczytem głupoty, bo trzeba się pakować."
"Wynajmowanie auta na wczasach jest bez sensu, przecież można pojechać własnym."
I stwierdzenie, które króluje i zabija wszystkie inne argumenty:
"Bo za granicą jest drogo...";-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#18 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Wrz 2012
Posty: 83
Loty: 177
Kilometry: 499 913
elwirka napisał(a):
@singielka_1976 Ale jak można wymienić doświadczenia z kimś, kto jeździ raz w roku autem na Chorwację?! Co roku do tej samej miejscowości. Na dwa tygodnie. Na tę samą kwaterę. Ta kwatera jest najlepsza. Ma basen. Co z tego, że kilometr do morza. Przecież można autem podjechać;-)

Ja już się wyleczyłam z pokazywania ludziom, że istnieją inne możliwości wypoczynku i podróżowania. Szkoda strzępić sobie język. I tak usłyszysz tylko:
"Podróżowanie samolotem jest bez sensu, bo trzeba być dwie godziny wcześniej na lotnisku."
"Przeniesienie się z hotelu w jednej miejscowości do hotelu w innej miejscowości podczas jednego wyjazdu jest szczytem głupoty, bo trzeba się pakować."
"Wynajmowanie auta na wczasach jest bez sensu, przecież można pojechać własnym."
I stwierdzenie, które króluje i zabija wszystkie inne argumenty:
"Bo za granicą jest drogo...";-)



Musimy mieć wspólnych znajomych - wszystko tak samo: od Chorwacji po drogo :)
Góra
 Profil Relacje PM off
elwirka lubi ten post.
 
      
Offline
#19 PostWysłany: 19 Wrz 2016 11:58 

elwirka napisał(a):
@singielka_1976 Ale jak można wymienić doświadczenia z kimś, kto jeździ raz w roku autem na Chorwację?! Co roku do tej samej miejscowości. Na dwa tygodnie. Na tę samą kwaterę. Ta kwatera jest najlepsza. Ma basen. Co z tego, że kilometr do morza. Przecież można autem podjechać;-)

Ja już się wyleczyłam z pokazywania ludziom, że istnieją inne możliwości wypoczynku i podróżowania. Szkoda strzępić sobie język. I tak usłyszysz tylko:)


To nie wymieniaj doświadczeń, nie mów gdzie jedziesz, ucinaj temat skoro trafili Ci się interlokutorzy z ograniczonym horyzontem ;) Naprawdę współczuję :oops:

P.S. Nie widzę nic złego w tym, że ktoś rok w rok jeździ do Chorwacji na jedną i tę samą kwaterę -każdemu wg potrzeb ;)
Góra
 PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#20 PostWysłany: 19 Wrz 2016 12:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 1214
Loty: 455
Kilometry: 518 788
srebrny
To jest jeden z plusow tak czesto krytykowanych miedzynarodowych korpo :)

Biorac pod uwage 30 osob w moim dziale, chyba tylko w Australii nikt ostatnio nie byl. No i jest niepisana zasada o przywozeniu slodyczy z wlasnie zakonczonej podrozy. 8-)

Zamiast zawisci jest wiec wymienianie sie wrazeniami i poradami. Inna sprawa ze nikt raczej nie podrozuje prawdziwie "4free", wiec opowiesci trzeba modyfikowac - malo kto wierzy lub ma wystarczajaco samozaparcia zeby samemu sprobowac ;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Trendiction [Bot] oraz 6 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group