Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 97 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 23 Sty 2018 03:21 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
Bardzo proszę o wskazanie głupot, jakie popełniłem tworząc tą rozpiskę.
Na początek założenia - lądujemy W SF 2 sierpnia, wylatujemy 23.
Zdecydowanie wolimy łono natury (zwłaszcza góry i pustynie) niż światła wielkiego miasta. Mamy ochotę troszkę pochodzić po tych górach (na ile słabiutka kondycja pozwoli). Jakaś krótka trasa w Yosemite Valley, Angels Landing w Zion, coś w Sedonie.
Musi być: Kanion Antylopy, kaktusy saguaro, Golden Gate, Monument Valley, Big Sur Mustangiem w wersji cabrio (lub inny klasyk bez dachu). Reszta opcjonalnie.
Trasa wymyślona jako One Way - z Phoenix wracamy samolotem do SF.
Noclegi - kilka chcemy poszukać na Couchsurfingu, w Vegas jakiś wypasiony hotel, reszta standardowo - motele lub campingi.
Długo się wahałem przy skreślaniu Los Angeles, jednak mając do wyboru Sedonę albo LA wybrałem to pierwsze.
Starałem się rozsądnie podchodzić do czasów jazdy i zwiedzania, ale ponieważ po USA jeszcze nie jeździłem, to nie wiem czy nie przesadziłem w którąś ze stron. Najdłuższa trasa przewidziana na jeden dzień (450 mil) może być spokojnie skrócona nawet o 100-150 mil. Decyzję podejmiemy w zależności od sił, nastroju i czasu.
To już 4 wersja trasy, myślę, że bliska tego, co ostatecznie zrobimy.
Załącznik:
Plan.JPG
Plan.JPG [ 192.06 KiB | Obejrzany 3878 razy ]

Co mnie nurtuje?
1. Czy warto jechać na Grand Canyon Skywalk? Opinie w sieci są podzielone - od "Koniecznie!" po "Omijaj!"
2. Czy zrobienie Wire Pass i North Rim jeden dzień jest realne? A jeśli nie, to które z nich wybrać? Wire Pass ma być przede wszystkim rezerwą, gdyby coś nie poszło z Antelope Canyon, może spróbujemy dostać się do The Wave. Wielki Kanion z kolei będziemy w sumie widzieli jeszcze dwa razy, ale podobno z tego miejsca najładniejszy...
No i tak ogólnie - wszelkie konstruktywne uwagi mile widziane i za wszystkie z góry dziękuję.
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off
nenyan lubi ten post.
 
      
Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute
Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌 Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌
Offline
#2 PostWysłany: 23 Sty 2018 21:32 

Rejestracja: 21 Maj 2011
Posty: 344
niebieski
z planu wychodzi wam wiecej przejazdwó niz zwiedzania, ale rozumiem, ze jestescie swiadomi.

Dzien 1 - ja wziełabym nocleg w motelu nie poza miastem, tylko w miescie ale z prywatnym, czytaj darmowym paringiem. Miasto jest duże, ruch tez niemały stracicie czas na wjeździe i wyjezdzie z miasta, tym bardziej ze chcecie zaczac od Muir woods i punkty widokowe Golden Gate
Dzień 2 - im wczesniej zaplanujecie wyjazd do Yosemite tym lepiej, to piątek wakacje, wiec TŁUMY będa. Moga byc korki, a dojazd moze byc utrudniony, ostatni odcinek to jednopasmowa droga, kręta jak nie wiem co, wyprzedzisz tylko czasami i to z ryzykiem, poza tym jak przycisniesz to możesz wjechac w jakieś żyjątko, w tym niedzwiadka (nam bestia prawie pod kola wlazla). Poza tym parkowanie moze sie okazac prawdziwym wyzwaniem, a dojazd z dalszego parkingu zajmie czas.
Nocleg w yosemite zarezerwujcie najlepiej juz. Ja - przy Waszm planie brałabym albo El portal albo namioty w Yosemite (troche syfiasto tam jest i pył okropny w lecie ale nie trzeba jeździc po gorach i taniej chyba niż w lodge)
Dzień 3 - wodospady beda raczej wyschniete o tej porze, wiec nie ma co sie pchac na trase wodospadu zeby strużkę zobaczyc, to z własnego rozczarowania. Wiosna sa spektakularne, sierpien to juz maly efekt, ale inne trasy, Half dom, czy glacier moze bedzie lepiej. Chociaz jak bedziecie tylko doline chcieli zwiedzic to sie zejdzie.
Dzien 4 - rozumiem ze jedziecie Tioga pass? To droga zajmie tam wiecej, mi w google do beatty jako potencjalnego noclegu wyszło samej jazdy 6h a przeciez przystanki widokowe gwarantowane :) tym bardziej ze z Tioga wyjezdzacie na Mono lake, królestwo ptaków, tam rangersi prowadza obserwacje, mozna sie dołączyc ... :) i solne plaże... Słowem, cały dzien w drodze.
dzien 5 - proponuje rekawiczki wziac takie bawełniane, i dlugi rekaw, słonce jest nieublagane szczegolnie dla kierowcy, ktory rece musi na tej kierownicy trzymac. o izotonikach w proszku nie wspomne, w usa nie jest bardzo dostepna woda mineralna, maja taka jakby wode destylowana i pozniej uzdatniana do picia. Wyplukuje wszystko. izotonicznych pastylek nie moglismy dostac na miejscu. teraz bierzemy z PL. aha i wiecie ze musicie zawitac do furnace creek zeby sie odmeldowac i dostac taka kartke mimo ze macie annual pass? tak przynajmniej bylo pare lat temu. duzo wody, duzo kremu, i dobra klima, dacie rade :D tez caly dzien w drodze ale w DV w lecie najlepsze fotki to te przy ktorych nie trzeba wysiadac z samochodu he he
dzien 6 - ja bym zrobila na luzie Valley of Fire i oszczedzila czas zeby od razu pojechac na zion albo zrobic bryce. poza tym z mojego doswiadczenia okolosierpniowego w LV to nie jest pewne ze wieczorem wyjdziecie z hotelu. Ja bylam w czasie kiedy byl taki piekarnik ze nawet po zachodzie slonca nie dalo sie wytrwac poza klimą.
dzien 7 - nie bylam na skywalk, nie pomoge czy warto, ale tame hoovera pomineliscie a to konkretny punkt, plus oatman skoro w kingman beziecie.
dzien 8 - udrzylabym od razu na Zion lub bryce bez przystankow. bo wtedy oszczedzacie czas i mozecie nastepnego dnia spokojnie zatrzymywac sie na scenic drive, i jak szybciej dojedziecie to jeszcze obskoczyc Canyonlands zeby na arches miec wiecej czasu. Ja z tej czesci (czyli te dwa dni z Hwy 12 i Arches) bym chyba zrezygnowala na pierwszy raz, nie jest Wasza Top 5 a lezy daleko. i podokladałabym tam, gdzie jest Wasze must see.
dzien 9 -j.w.
dzien 10 - do monument V dojedziecie w pelnym sloncu i kurzu no i loop bedziecie musieli pokonac wolno o ile nie macie SUVa, raczej nie zrobicie spider rock, my nocowalismy tak zeby z samego rana wjechac
dzien 11 sensowny. mozecie nawet dwie antylopy zrobic jak macie budzet albo antylope owl i rattensnake canyon.
o ile bedziecie miec lustranke i tripod to w lower mozecie wejsc na dluzej i bez wyciezki a w upper zarezerwowac wycieczke dla fotografow/najlepszy czas i swiatło
horseshoe najlepiej o wschodzie.
dzien 12 nie wiem czy dacie rade wire pass i north rim, ale w page jest visitor center mozecie dopytac. plus od razu o warunki pogodowe i dojazd bo ta droga do wirepass jest z tego co kojarze bez asfaltu
dzien 13 jak chcecie zrobic seodone do odpuscie albo north albo south rim. nie dacie rady, albo dacie i padniecie
dzien 14 powinno byc ok, sama teraz to planuje zrobic :)
dzien 15-16 - nie bylam wiec ciezko ocenic
dzien lot SFO - bierzcie miejsca przy oknach jesli ladujecie na international, widok super, poza tym ja - zaleznie od tego o ktorej ladujecie wprowadzilabym modyfikacje ze od razu pojechalabym najblizej monterey, tam nocleg rano wzielabym wieloryby lodzia (maja sonary, Monterey jets znane z wielorybow), pozniej dojazd big sur, pigeon point i moze aevo NP i powrot do SFO, zdałabym samochod i wzielabym z tej oszczednosci hotel w centrum /fishermans wharf albo blizej china town. komunikacja jest super w SFo, w tym dojazd na lotnisko kolejką, a parkuje sie fatalnie i jest tyle mozliwosci zarobienia mandatu :)
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 23 Sty 2018 23:26 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
@palomino dzięki!!!
Muszę to na spokojnie i pomału poczytać, ale już widzę, że jest tu kilka ŚWIETNYCH porad (izotoniki, rękawiczki, dobre uwagi co do harmonogramu). Takie niby drobiazgi, ale jak sobie przypomniałem, poparzenia lewego łokcia po Rumunii, to sobie nie wyobrażam, co by było w Utah... A zupełnie nie pomyślałem, żeby tym razem się jakoś zabezpieczyć.
Napisz mi jeszcze tylko proszę, o co chodzi z tym wejściem do Lower AC bez wycieczki? Można tak? Planowałem Upper koło południa (już zarezerwowałem :) ) ale zwykłą, nie foto (cena :( ) a Lower na popołudnie.
Dzisiaj odkryłem jak piękne są okolice Escalante i chyba będę musiał gdzieś coś poprzesuwać.. :)
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 24 Sty 2018 00:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2013
Posty: 2835
Loty: 229
Kilometry: 628 892
złoty
palomino napisał(a):
dzien 5 - proponuje rekawiczki wziac takie bawełniane, i dlugi rekaw, słonce jest nieublagane szczegolnie dla kierowcy, ktory rece musi na tej kierownicy trzymac. o izotonikach w proszku nie wspomne, w usa nie jest bardzo dostepna woda mineralna, maja taka jakby wode destylowana i pozniej uzdatniana do picia.


@palomino, wybacz, nie mogłem się powstrzymać ale większych bzdur dawno nie czytałem :roll:

Do Twojej wiadomości:
- wody mineralne w USA pochodzą - tak jak u nas - ze źródeł naturalnych. Rynek wód mineralnych jest dużo bardziej rozwinięty niż w Europie a produkcja i sprzedaż bodajże największe na świecie. Wybór marek i rodzajów wód mineralnych ogromny i nie są to wody destylowane.
- szyba samochodowa pochłania ponad 90% promieniowania UVB, które odpowiedzialne jest za oparzenia słoneczne co za tym idzie małe szanse, aby kierowca samochodu miał poparzone od słońca ręce bo nie sądzę, że będą przy tej temperaturze jeździli po DV z otwartym dachem; tam ogromną ulgę w lipcu/sierpniu daje klimatyzacja.
- nie opala temperatura a promieniowanie UVA/UVB. W wielkim skrócie, sprawdź indeksy UV - gwarantuję Ci, że szybciej opalisz się (czy też poparzysz) na plaży w Sydney w styczniu przy 30 stopniach Celcjusza (indeksy UV po 14-15!) niż w sierpniu w Death Valley przy prawie 50 stopniach (indeksy UV po 10).

Pozdrawiam.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 24 Sty 2018 07:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 5583
platynowy
Co do szczegolow wycieczki macie juz komentarze. Wg mnie, niektore z nich przydatne, inne...ok.
Zwroce Wam uwage na inne istotne rzeczy:
- Zamierzacie zrobic w 3 tygodnie cos okolo 3 tys. mil circa 5000km, czyli srednio okolo 250km dziennie.
https://www.google.be/maps/dir/Port+lot ... shorturl=1
Oczywiscie jest to do zrobienie, ale po 3 tyg. jazdy bedziecie conajmniej zrabani. Nawet czeste 'wyskoki' na kilkugodzinne zwiedzanie moga Wam po tygodniu nie wystaczyc na zregenerowanie. Ja robile kilka razy podobne trasy, wlaczajac Route66 i uwierzcie juz po tygodniu ma sie dosyc samochodu. Na forum znajdziecie kilka jak nie kilkanascie podobnych prosb o ocene i z cala rada przydatnych opini i uwag nt. tego co zoptymalizowac dodac i najazniejsze wywalic z planu podrozy. Nie wiem jak ukladaliscie trase ale nawet na szybko wrzucajac do wujka googla wychodzi duzo mil/czasu, plus trzeba dodac zapas na postoje, objazdy, dodatkowe atrakcje wczsniej niezaplanowane. itp, itd. Na szybko czy warto jechac do Phoenix i ew. Moab. Canyonlands jest bardzo rozlegly, Arches do sie zrobic w 1 dzien. Ale to bedzie i tak na wariata.
- Uwzglednijcie tez koszty. Nawet zakladajac jakies srednie spalanie 30 mil/galon (w zaleznosci od tego co wezmiecie moze byc 20 albo moze i 40) to jakies 280USD. OK, to wydaje sie nie tak duzo, natomiast duzo zaplacicie za hotele w srodku sezonu. W wielu miejscach ceny sa na poziomie 200USD/noc i nawet w bardzo slabych motelach czesto trzeba zaplacic ponad 100USD. W USA jest boom od kilku lat i ceny hoteli w zwiazku z tym poszybowaly w gore o 50-100%. Np:
https://www.kayak.com/hotels/Page,AZ-c1 ... rt=price_a
https://www.kayak.com/hotels/Zion-Natio ... rt=price_a
https://www.kayak.com/hotels/Moab,UT-c3 ... rt=price_a
https://www.kayak.com/hotels/Sedona,AZ- ... rt=price_a
- Inna sprawa to termin i zwiazane z tym niedogodnsci: wszedzie tlumy ludzi - srodek wakacji. Co powoduje, ze zamisat zwiedzac, to w kilku miejscach bedziecie stac w korkach w innych w kolejkach do publicznego transportu w parkach do tego w wielu miejscach cala przyjemnasc chodzenia po sciezkach zetra Wam nie tylko dziesiatki, czy setki, ale nawet tysiace wspoltowarzyszy 'niedoli'. Jesli Wam to nie przeszkadza to OK, ale nawet na stronach NPS sugerujam aby wybierac mniej uczeszczane miesiace. W ogole radze zapoznac sie szczegolowo ze strona NPS kazdego z planowanych parkow. dostaniecie info o np. warunkach, sugestie tras, ogolne uwagi, plany zwiedzania i ostrzezeniach pogodowych,
- I sprawa terminu, a pogoda. Chyba najgorsza mozliwa (no moze poza zima kiedy w kilka miejsc po prostu nie da sie wjechac). Temperatury srednie ok 30C a kilku miejscach nawet 40C. Mozna przezyc, ale komfort zwiedzania bedzie mocno zaburzony i zamiast czerpania przyjemnosci z calej wycieczkim bedziecie czesto i gesto po prostu szukali cienia i klimy (rowniez w samochodzie - gdzie kazde wejscie do pozostawionego nie wcieniu auta bedzie ZAWSZE kojarzylo sie z wejsciem do piekarnika i gdzie bedziecie codziennie zaczynali nastepny etap od czekania az samochod schlodi sie do temperatury umozliwjajacej wejscie i jazde, czyli np. < 60C). Zerknijcie na kilka przykladow ponizej. I jesli mozecie to zmiencie termin na jakis mniej ekstremalny.
Co prawda widzialem kiedys na srodku Mojave przy teperaturze ok. 40C kogos kto robil maraton, czy cos takiego, ale dla mnie samo wyjscie z samochodu bylo niekomfortowe...Warto tez wziac pod uwage sezon pozarow w Kaliforni. Link ponizej.
Co do szczegolowych planow, to wiele ciakwaych uwag, jak zoptymalizowac i glownie skrocic calosc znajdziesz w wielu odpowidziach do podobnych pytan na forum. Nie ma sie co powtarzac.
https://www.accuweather.com/en/us/san-f ... =8/01/2017
https://www.accuweather.com/en/us/death ... =8/01/2017
https://www.accuweather.com/en/us/las-v ... =8/01/2017
https://www.accuweather.com/en/us/moab- ... =8/01/2017
https://www.accuweather.com/en/us/sedon ... =8/01/2017
https://www.accuweather.com/en/us/phoen ... =8/01/2017
https://en.wikipedia.org/wiki/2017_California_wildfires
_________________
navigare necesse est
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 24 Sty 2018 08:29 

Rejestracja: 21 Maj 2011
Posty: 344
niebieski
monroe napisał(a):
palomino napisał(a):
dzien 5 - proponuje rekawiczki wziac takie bawełniane, i dlugi rekaw, słonce jest nieublagane szczegolnie dla kierowcy, ktory rece musi na tej kierownicy trzymac. o izotonikach w proszku nie wspomne, w usa nie jest bardzo dostepna woda mineralna, maja taka jakby wode destylowana i pozniej uzdatniana do picia.


@palomino, wybacz, nie mogłem się powstrzymać ale większych bzdur dawno nie czytałem :roll:

Do Twojej wiadomości:
- wody mineralne w USA pochodzą - tak jak u nas - ze źródeł naturalnych. Rynek wód mineralnych jest dużo bardziej rozwinięty niż w Europie a produkcja i sprzedaż bodajże największe na świecie. Wybór marek i rodzajów wód mineralnych ogromny i nie są to wody destylowane.
- szyba samochodowa pochłania ponad 90% promieniowania UVB, które odpowiedzialne jest za oparzenia słoneczne co za tym idzie małe szanse, aby kierowca samochodu miał poparzone od słońca ręce bo nie sądzę, że będą przy tej temperaturze jeździli po DV z otwartym dachem; tam ogromną ulgę w lipcu/sierpniu daje klimatyzacja.
- nie opala temperatura a promieniowanie UVA/UVB. W wielkim skrócie, sprawdź indeksy UV - gwarantuję Ci, że szybciej opalisz się (czy też poparzysz) na plaży w Sydney w styczniu przy 30 stopniach Celcjusza (indeksy UV po 14-15!) niż w sierpniu w Death Valley przy prawie 50 stopniach (indeksy UV po 10).

Pozdrawiam.

czesc
po pierwsze dlaczego od razu mnie atakujesz?
nie napisałam nic o promieniach UVB bo o tych kazde dziecko wie ze nie przenikaja przez szyby. nikt tez nie jezdzi do DV zeby sie opalac :)
ALE
UVA przenikaja przez szybe i sa bardziej grozne niz UVB, ja mam alergie i NIGDY sie nie opalam, a UVA powoduja problemy, poczytaj http://uv.info.pl/

Co do wód mineralnych, to ja czytalam stezenia minerałów na wodach ktore sprzedawali /w takich baniaczkach jako wode pitna/ i tez butelkowa i nigdzie /a troche jezdzilismy po pustyni/ nie znalazlam wody wysokozmineralizowanej, ktora rownowazyłaby utrate wypoconych przy tych temp minerałów. izotoników w pastylkach tez nie znalazłam. wiec dlatego o tym pisałam,bo w swoich przygotowaniach tez to uwzgledniam, zeby nie jesc jakichs slonych orzeszkow i innych paskudztw ktore polecaja jesc tam zeby uzupełnic sole. a na rynku wod mineralnych sie nie znam i w tym kontekscie wiedza ta nie przynosi mi wielkiegozysku :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#7 PostWysłany: 24 Sty 2018 09:15 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
@palomino @monroe proszę mnie się tu nie kłócić! ;)
Każde z Was wypowiedziało się (jak mniemam) w dobrej wierze, ja na tym skorzystałem (bo teraz będę pamiętał o jakimś długim rękawie, a i zabranie jakiegoś izotonika w proszku na pewno nie zaszkodzi) i za to dziękuję. A jeżeli macie inne opinie, to może niech każde pozostanie przy swojej. :)

@jaco027 Dziękuję za obszerny komentarz. Z wielu spraw, o których piszesz zdaję sobie sprawę, jednak niewiele mogę zmienić. Na przykład termin - żona jest nauczycielem, tak że ten... wakacje to dobry termin, bo jedyny. Pogoda, tłumy, brak wody w wodospadach i inne takie niestety są wpisane w ten wyjazd.
- długość trasy - zaczynam się zastanawiać, czy faktycznie jej trochę nie skrócić. Układając plan starałem się, żeby dni, gdzie dużo jeździmy przeplatały się z takimi, gdzie nie jeździmy prawie wcale. Niemniej jednak te ponad 5 tys. km robi wrażenie. Jeżeli ruch będzie taki, jaki sobie wyobrażam (czyli w większości puste drogi), to spokojnie damy radę. Jeżeli będzie inaczej (korki i utrudnienia) to może być słabo.
- ceny noclegów - na razie przeraziły mnie ceny w okolicy Yosemite: ok. 1000 PLN za 2 nocki. Chyba będziemy nocować kawałek dalej i wykorzystamy fakt, że nasze organizmy będą jeszcze w europejskiej strefie czasowe. Wstaniemy przed świtem i dojedziemy naprawdę rano. Pozostałe noclegi są w miarę do przyjęcia - nawet po ok. $50 za nockę (airbnb, trivago). Tak, jak pisałem wyżej, mam również zamiar kilka nocek spędzić u couchsurferów.
Mimo, że o tym wszystkim wiem, to dzięki takiemu komentarzowi, jak Twój zaczynam się nad pewnymi sprawami zastanawiać ponownie. I może coś mi się uda w tych naszych planach dzięki temu poprawić. Na przykład zamienić kilka typowo turystycznych i obleganych miejsc na jakieś inne, mniej popularne i dzięki temu uniknąć tłumu i jeszcze przy okazji skrócić trasę.
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#8 PostWysłany: 24 Sty 2018 09:35 

Rejestracja: 21 Maj 2011
Posty: 344
niebieski
:D kto sie kloci :p dyskusja sie toczy ;)
co do lower AC to tak
jedziesz na parking (po lewej od strony page) i tam jest budka indian. nie trzeba rezerwowac z gory.
i teraz zanim wyjeddziesz to spakuj w samochod aparat i statyw.
wtedy nie masz wejscia z przewodnikiem ktory w okreslonym czasie "przegania" grupe przez kanion tylko sami mozecie przejsc ( jak jestes z zona to i tak na jeden statyw i aparat zalapiecie sie oboje na te bilety) przez kanion we wlanym tempie robiac sobie fotki (jest limit czasowy ale dluzszy niz dla wycieczki, da sie ogarnac). a indianie co pilnuja i tak chetnie wam powiedza co focic i jak ustawic najlepiej aparat.
za te przyjemnosc doplaca sie ale nie kokosy jak przy wucoeczce foto w upper.
wszystko bedzie napisane przy budce tam przy parkingu :)
no i utah polecam.
popaterz na inne i to darmowe kaniony jak xcanyon, peakaboo i spooky w escalante i zebra canyon. no duzo tego jest :)
pozdrawiam
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#9 PostWysłany: 24 Sty 2018 10:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2013
Posty: 2835
Loty: 229
Kilometry: 628 892
złoty
@palomino
Z Twojej pierwszej wypowiedzi wynikało, że w USA nie ma normalnej wody mineralnej a Amerykanie piją destylowaną:

palomino napisał(a):
w usa nie jest bardzo dostepna woda mineralna, maja taka jakby wode destylowana i pozniej uzdatniana do picia.


Ty masz alergię na słońce a ja mam alergię na takie głupoty, stąd moja wypowiedź ;) Dodając do tego radę o bawełnianych rękawiczkach nie wytrzymałem, przepraszam ;) Marcin jedzie pierwszy raz do USA a Ty go straszysz, że w USA nie ma wody mineralnej a w DV po wyjściu na słońce będzie cały poparzony ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#10 PostWysłany: 24 Sty 2018 10:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 5583
platynowy
marcinsss napisał(a):
... Jeżeli ruch będzie taki, jaki sobie wyobrażam (czyli w większości puste drogi), to spokojnie damy radę. Jeżeli będzie inaczej (korki i utrudnienia) to może być słabo....

Namawiam do przemysleniam czy nie podzielic tej wyczieczki na 2 i zrobic druga czesc innym razem. Bilety latnicze sa teraz super tanie (zwlaszcza z Berlina) i ten koszt jest maly w porownaniu z reszta na miejscu. Na interstanowaych nie ma korkow, chyba ze sie jakis track rozwali, ale to mozna w miare ogarnac za pomoca google maps. Najgorsza sytuacja jest w duzych miastach, LA, LAX, SFO, Vegas, PHX - zwlaszcza w godzinach szczytu i w weekendy (Vegas). No i problem w parkach - zwlaszcza Zion i Bryce, nawet na scenic drive trzeba jechac w sznurku, co znacznie utrudnia przyjemne ogladanie, bo zamiast koncentrowac sie na oataczjacym krajobrazie tzreba uwazac, aby na nikogo nie wjechac. No i czasami nie ma miejsca na parkingach przy view points. A dodatkowo zamiast np. 2-3h jazdy wg googla robi sie 4-5 i jestes na niedoczasie.
Na pewno warto korzystac w pierwszym tygodniu z jet lag'a i zaczynac wczesnie, aczkolwiek zawsze szkoda sniadania w hotelu (jesli macie). Z drugiej strony amerykanskie zarcie w tanich przybytkach jest tak okropne, ze mozna sobie podarowac te dawki carbohydrates w kazdej postaci.
A wracajac do planu, jak juz bedziecie w Yosemite, to szkoda nie wejsc chociazby na 1 dzien do Kings Canyon albo Sequoia NP. Ale wtedy trzeba odciac 1-2 dni gdzies na koncu wyprawy. Jesli macie taka mozliwosc, namawiam jeszcze raz nad zastanowieniem sie, czy nie warto podzielic calosci na czesc zachodnia i wschodnia tej wyprawy i zrobic to spokojnien podczas 2 wyjazdow....
Jesli jeszcze nie czytales...tutaj masz wszelkie info nt. parkow, tras, poruszania sie i rad dotyczacych temp. i korkow:
https://www.nps.gov/zion/index.htm
https://www.nps.gov/brca/index.htm
itd...
_________________
navigare necesse est
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#11 PostWysłany: 24 Sty 2018 10:54 

Rejestracja: 29 Lut 2012
Posty: 70
marcinsss napisał(a):
(...)Co mnie nurtuje?
1. Czy warto jechać na Grand Canyon Skywalk? Opinie w sieci są podzielone - od "Koniecznie!" po "Omijaj!"
2. Czy zrobienie Wire Pass i North Rim jeden dzień jest realne? A jeśli nie, to które z nich wybrać? Wire Pass ma być przede wszystkim rezerwą, gdyby coś nie poszło z Antelope Canyon, może spróbujemy dostać się do The Wave. Wielki Kanion z kolei będziemy w sumie widzieli jeszcze dwa razy, ale podobno z tego miejsca najładniejszy...
No i tak ogólnie - wszelkie konstruktywne uwagi mile widziane i za wszystkie z góry dziękuję.


1. Skywalk to totalnie nic ciekawego. W ogóle klasyfikując widoki na GC to: South Rim > North Rim > West Rim. Zrobiłbym raczej SR a NR+Toroweap w miarę wolnego czasu.

2. Bardzo mało realne. Zakładam, że jesteście świadomi, że do The Wave jest loteria i nie jest tak łatwo zostać wylosowanym, a już zwłaszcza w sierpniu kiedy chętnych będzie cała masa?

Poza tym, jak już ktoś pisał - lipiec i sierpień bo najgorsze miesiące na taki wyjazd, szczególnie do Yosemite (szczyt wakacji = mnóstwo ludzi, korki, rachityczne wodospady). Znacznie lepszą opcją jest maj/czerwiec albo wrzesień po Labor Day.

Poza tym, darowałbym sobie Sedonę, na tle innych punktów wycieczki to lipa, podobnie jak Phoenix - zamiast tego zdecydowanie lepiej odbić bardziej na północ i zobaczyć Yellowstone. Ponadto, skoro nie jesteście fanami miast, to na całe Vegas spokojnie wystarczy jeden wieczór, nie widzę sensu prażyć się cały dzień na betonie.

Jeżeli z jakichś względów musicie jechać w sierpniu, to zmienił bym trasę bardziej na północ (Yellowstone, Rocky Mountains, Durango) - temperatury będą bliżej 25C a nie 40-45C jak w znacznej części oryginalnej trasy (Death Valley, Las Vegas, Phoenix, Tucson).
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#12 PostWysłany: 24 Sty 2018 12:23 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
Bardzo mnie cieszy, że się tu taki ruch zrobił. :)
Wszystko uważnie czytam i biorę pod uwagę.

@zdeneksme Terminu niestety nie mogłem wybrać innego, a co do przesunięcia wycieczki bardziej na północ - saguaro muszą być! Nie wiem z czym się żonie kojarzą i dlaczego tak bardzo chce je zobaczyć, ale wolę nie pytać. ;) Las Vegas to miało być odrobinę luksusu po noclegach w przyczepach i namiotach, hotel z basenem i generalnie wielki świat. Staram się też (jak może widać) żeby nocować w każdym miejscu po 2 lub 3 noce. Jakoś wolę tak, niż codzienne zmiany hotelu. Ale skrócenie pobytu w LV jest na tą chwilę bardzo prawdopodobne.

@jaco027 Ty masz rację (z tym dzieleniem na więcej wyjazdów), a ja mam ograniczenia. :) Najprawdopodobniej już nigdy nie przyjadę w te rejony, dlatego chcę zobaczy jak najwięcej. Wiem, że nie będzie to wypoczynek, ale przez następne kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, jak będę oglądał zdjęcia, filmy i wspominał, to zapewne nie będę pamiętał jak bardzo miałem dość tych p...nch korków, tego obrzydliwego upału i tej niekończącej się drogi. Będę pamiętał, że było cudownie! Taką mam przynajmniej nadzieję. :)

@monroe Mnie nie tak łatwo upałem wystraszyć, ja byłem w lipcu w Emiratach. Bo tanio było. ;) Klimę w hotelu na 29 stopni ustawiałem, żeby nie było zbyt dużego szoku, jak wyjdziemy na zewnątrz. I basen z chłodzoną wodą na dachu...

@palomino Oglądam te wszystkie kaniony i chory jestem. Jak może być tyle pięknych miejsc w jednym rejonie. Komu by szkodziło, jak by kilka było w Europie? ;)
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#13 PostWysłany: 24 Sty 2018 17:15 

Rejestracja: 17 Wrz 2015
Posty: 466
niebieski
marcinsss napisał(a):
może spróbujemy dostać się do The Wave.


Nie mam czasu niestety przeczytać całego wątku i odpowiedzieć solidnie, więc tylko na ten jeden temat. Ponieważ udało mi się zobaczyć The Wave, i to właśnie w lipcu, to napiszę Tobie jak to wygląda z mojej perspektywy.

The Wave jest miejscem ciekawym, nawet bardzo, ale jednocześnie, porównując do innych miejsc, chociażby Kanion Antylopy podobał nam się bardziej, nie mówiąc już o dużych parkach jak Yosemite czy Zion. To co było najfajniejsze, to po pierwsze fakt, że zwiedzasz sobie sam, możesz robić ile chcesz i jakie chcesz zdjęcia, nikt Tobie nie wchodzi w kadr, maksymalnie poza Tobą na miejscu jest kilka osób, ale kompletnie sobie nie przeszkadzacie. Druga rzecz, to poczucie jakiejś "elitarności", bo jednak widzisz miejsce, do którego dostęp ma 20 osób dziennie, choć chciałoby znacznie więcej, a żeby dojść otrzymujesz opisową mapkę ze zdjęciami i strzałkami w jakie miejsca się kierować. Inna sprawa, że gdyby nie właśnie ten problem z dostępnością, pewnie byłoby to jedną z wielu atrakcji w okolicy.

Nie wiem czy @zdeneksme był na losowaniu w wakacje, czy pisze tylko teoretycznie, ale jak ja byłem w połowie lipca, to na 10 miejsc przypadało na oko 40-50 chętnych. Szanse nie są więc bardzo duże, ale nie są też strasznie małe. Może miałem szczęście, że danego dnia było tak mało osób, nie wiem. Moim zdaniem warto spróbować dostać się, bo nie ryzykuje się wiele. Przed wizytą w Zion robisz nocleg w Kanab lub okolicy. Udajesz się z samego rana do visitor center, w którym jest losowanie. To tylko 50 km i 40 minut do Zion, więc jeśli zaraz po losowaniu ruszysz, to jesteś na miejscu o 10:30. Czyli nawet jeśli nie uda się wylosować wejścia na The Wave, to nie tracisz prawie nic. A jak się uda, to i tak ruszasz do Zion, a na następny dzień wyruszasz w kierunku The Wave. Ryzyko niewielkie, da się to tak zorganizować, żeby nawet w razie niepowodzenia prawie nie stracić czasu. Bardziej bym się zastanawiał czy chcecie w ogóle iść na The Wave i czy inne miejsca nie będą ciekawsze. Dzeroko pojęta okolica oferuje ciekawsze miejsca, które można zobaczyć w tym samym czasie. A sam teren znany ze zdjęć nie jest zbyt duży. Mimo wszystko na mnie działa fakt, że udało się zobaczyć coś, co nie jest zbyt dostępne, więc ja osobiście nie żałuję, cieszę się, że to zobaczyłem i uważam, że było warto.

A co do tego czy to dobry okres na zwiedzanie, czy nie - ja zachodnie wybrzeże zwiedzałem w lipcu, w korkach stałem może z 20 minut przez 13 dni pobytu. Sporo osób w parkach narodowych, ale nie jesteś w Bieszczadach, tylko w miejscach, gdzie na największe atrakcje dojeżdża się betonową drogą samochodem, a nie było olbrzymich tłumów, które nie pozwoliłyby na cieszenie się danym miejscem. Na udar nie padłem, wciąż żyję, temperatury nie były tragiczne, a według mnie Death Valley nie może równać się z chodzeniem po Dubaju w lipcu (też byłem, na szczęście tylko 2 razy po jeden dzień, bo to był dramat ;)). No i osobna kwestia, to że pogoda dopisywała codziennie, nie było żadnych zachmurzeń, a to ważne w takich miejscach.

Jak się chce znaleźć niedogodności, to się je znajdzie zawsze. Wiele takich wątków przypomina mi sytuację z tego obrazka.

Image

Leć i ciesz się wakacjami, pogoda dopisze i będą to jedne z piękniejszych miejsc jakie zobaczysz w życiu :)
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#14 PostWysłany: 24 Sty 2018 18:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2014
Posty: 812
Loty: 223
Kilometry: 697 251
srebrny
Długa trasa i wg mnie jak najbardziej do zrobienia. Ja we wrześniu z Phoenix do LA przez Grand Canyon, Manument ,Bryce,Zion w tym Angels Landing (koniecznie !!!) i LV jechałem w 6 dni a zatem moje tempo :)
Ja bym proponował mimo wszystko wybranie innego auta niż Mustang .
W Monument Valley to była masakra jak widziałem je wszystkie podskakujące jak low ridery.
Z tego co gdzieś czytałem to w T&C wypożyczalni jest wzmianka o jeździe tylko po asfalcie. Sprawdź to lepiej.
My w Santa Fe ( jechaliśmy we dwójkę ) mieliśmy walmartowski dmuchany materac za 20$ - tańszego spania nie znajdziesz ;)
Na campingi jeździliśmy tylko się umyć i wyprać.

Możesz sobie zrobić fajny skrót jadąc z Lake Powell do Bryce ( bodajże przez Johnson Canyon ) taki łatwy przeprawowy off road,no ale nie Mustangiem.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#15 PostWysłany: 24 Sty 2018 18:26 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
@Nvjc lejesz miód na moje serce... :D
@J.1 Na cały wyjazd ma być coś w rodzaju RAV4, ostatecznie jakiś spory sedan. To nocowanie w Santa Fe - nikt Was nigdzie nie gonił? Bo może to jest wyjście na nocleg w kilku miejscach... A Mustang (ew. jakiś inny amerykański wielki cabrio z lat 70-80 wynajęty na turo.com) to tylko na 2 dni i na Big Sur i okolice.
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#16 PostWysłany: 24 Sty 2018 19:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2014
Posty: 812
Loty: 223
Kilometry: 697 251
srebrny
0 problemów z nocowaniem.
Pobierz wikicamps przed wyjazdem i ustaw darmowe miejsca noclegowe.
Bierz auto rzecz jasna w Alamo żebyż mógł sprawdzić jak w poszczególnych autach się składają tylne siedzenia.
Ja w Phoenix w moim segmencie miałem do wyboru po kilka aut : Hyundai Santa Fe, Kia Sorento , Nissan Rogue . W tym pierwszym najbardziej płaska podłoga była po złozeniu kanapy.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#17 PostWysłany: 24 Sty 2018 20:21 

Rejestracja: 15 Maj 2015
Posty: 107
@marcinsss my - podobnie jak @J.1 - kąpaliśmy się na kempingach lub truck stopach przy interstate'ach ;) W ciągu 22 dni podróży wydaliśmy na noclegi 79 USD - na kilka kempingów w parkach narodowych, pozostałe noce spędzaliśmy śpiąc na materacu w aucie. Jeśli nie zależy Wam aż tak bardzo na codziennym komforcie - może wypożyczcie ciut większe auto, np. vana i zainwestujcie w materac?

Nie wiem, czy obecnie wypożyczenie takiego samochodu jest bardziej opłacalne niż tanie noclegi, ale pozwala sporo zaoszczędzić - to raz, a dwa - pozwala być zdecydowanie bliżej atrakcji, natury... Np. w Grand Canyon spaliśmy na parkingu w samym Parku Narodowym przed Visitors Center - dzięki czemu nie mieliśmy problemów z pobudką na wschód słońca z widokiem na South Rim ;) Podobnie przy Mesa Arch w Canyonlands - kimaliśmy na parkingu przed wejściem na szlak do punktu widokowego - a potem o wschodzie słońca pięknie podświetlony, żarzący się na pomarańczowo łuk mieliśmy niemal tylko dla siebie. To był naprawdę zupełnie inny odbiór niż np. w Arches NP, kiedy o zachodzie słońca Delicate Arch przeżywało istne oblężenie.

Także wydaje mi się, że najlepiej przeplatać jest takie noce "niewygody" nocami "komfortu" - dzięki czemu się człowiek tak nie umęczy, a nie dość że zaoszczędzi, to jeszcze ominie wakacyjne tłumy ;)
_________________
*** podczas samoizolacji nadrabiam czytanie relacji ;) ***
Właśnie się pisze: Chiny w 2 miesiące, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Przeżyte, obfotografowane i opisane: Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan - od Wysokiego Pamiru po Morze Aralskie
Góra
 Profil Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#18 PostWysłany: 25 Sty 2018 12:10 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 1019
Loty: 175
Kilometry: 510 021
J.1 napisał(a):
... Pobierz wikicamps ...

Świetna jest ta aplikacja, dzięki!
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#19 PostWysłany: 25 Sty 2018 14:34 

Rejestracja: 17 Wrz 2015
Posty: 466
niebieski
Zgadza się, spać w samochodzie da się na luzie, też praktykowałem kilka razy. Nawet jak trochę się przejechaliśmy z czasem jednego trekkingu i nas zmierzch zastał w Yosemite, to spaliśmy na parkingu przy Glacier Point i nie było żadnego problemu, choć oficjalnie w takich miejscach jest zakaz spania. Raz też po kilkuset kilometrach drogi dopadło mnie mocne zmęczenie, nie chciałem w takim stanie prowadzić, więc zajechaliśmy pod pierwszą (zamkniętą już) przydrożną restaurację, wyspaliśmy się i rano ruszyliśmy dalej. Bez planowania, sprawdzania miejsc w aplikacji. I nie zdarzyło się, żeby ktokolwiek nas niepokoił. Materac, lekko uchylona szyba i może być całkiem wygodnie ;)

Jeśli chcesz korzystać z couchsurfingu, to może przyda Ci się informacja, że nam nadzwyczaj łatwo poszło znalezienie noclegu w miejscowości Fresno. Wysłaliśmy dosłownie kilka zapytań, dostaliśmy aż trzy propozycje noclegu. Nie mam pojęcia czy to reguła, ale może warto spróbować. Jechaliśmy w odwrotną stronę, niż Ty. Z Death Valley zajechaliśmy do Fresna wieczorem, zrobiliśmy pranie, wyspaliśmy się, następnego dnia pojechaliśmy do Sequoia NP (po drodze między DV, a Yosemite warto moim zdaniem, ale to kwestia tego na co wolicie przeznaczyć czas), wróciliśmy wieczorem do Fresna, spaliśmy drugą noc i skoro świt wyruszyliśmy do Yosemite.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
marcinsss uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#20 PostWysłany: 25 Sty 2018 15:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lut 2011
Posty: 595
Loty: 80
Kilometry: 171 925
niebieski
@Nvjc jak rozwiązywaliście temat toalety, mycia się itp?
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 97 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group