Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 56 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 10 Sty 2017 19:43 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
Kwiecień 2016. Ładnie niebo było tak do okolic południa. Później praktycznie zawsze z doliny docierały chmury i zawalały całe niebo. O świcie znowu żyleta i tak wkoło.
Góra
 Profil Relacje PM off
ibartek lubi ten post.
 
      
#42 PostWysłany: 10 Sty 2017 21:14 

Rejestracja: 05 Sie 2013
Posty: 12
Punkty statusowe: 0
Podejście na Chukhung Ri nie jest jakieś specjalnie trudne, człapie się jak na Babią Górę, tylko skały inne, takie kruche łupki. Najbardziej to wysokość daje w kość, w końcu to ponad 5500 m n.p.m. W sumie najtrudniejsze miejsce jeśli dobrze pamiętam było jeszcze w dolinie - przejście po ciemku przez strumyk lodowcowy, bo zamoczenie butów oznaczało w tej temperaturze koniec wycieczki.
Może Chukhung Ri jest trudniejsze od wejścia na Gokyo Ri, ale moim prywatnym zdaniem zdecydowanie najtrudniejsze i najbardziej ryzykowne z tych trzech przejść było podejście na Cho La od strony wschodniej (od Dhugli), szczególnie samo wejście na lodowczyk na przełęczy.

Jeśli chodzi o południową ścianę Lhotse, to faktycznie robi wielkie wrażenie, tutaj zdjęcie czortena upamiętniającego polskich himalaistów, którzy tam zginęli w latach osiemdziesiątych:
Załącznik:
Komentarz do pliku: Południowa ściana Lhotse z Bibre
DSCF3179.jpg
DSCF3179.jpg [ 688 KiB | Obejrzany 331 razy ]

Zdaje się, że na 25 rocznicę śmierci Jerzego Kukuczki go przebudowali, więc obecnie może to inaczej wyglądać.

Jeśli chodzi o pogodę, listopad jest praktycznie bezchmurny, podobno to najbardziej suchy miesiąc. Wiosna się charakteryzuje się ponoć tym, że rano jest czyste niebo, a w okolicach południa lubią się nad szczytami zbierać chmury, dokładnie jak pisał wercyngetoryx.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#43 PostWysłany: 10 Sty 2017 23:17 

Rejestracja: 05 Sie 2013
Posty: 12
Punkty statusowe: 0
Przejrzałem jeszcze wątek i zauważyłem, że było pytanie o trek z Jiri lub Phaplu. Moim zdaniem nie ma to wielkiego sensu, ale warto zostawić sobie w planie ze 4 dni luźne po zejściu do Lukli, bo jeśli się zdarzą chmury, to samoloty nie latają i zaczyna się problem. Moim zdaniem w takiej sytuacji zamiast czekać, że wyleci się następnego dnia, to lepiej od razu zarzucić plecak na plecy i pobiec do Jiri na autobus. Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu gdy lecieliśmy do Lukli, to samoloty nie latały chyba 3 dni ze względu na pogodę. Jak wreszcie zaczęły latać, to się trochę cuda działy - niektóre loty rozkładowe były odwoływane, a w zamian pojawiały się loty "czarterowe" zabierające klientów co bardziej operatywnych agencji, taki lokalny cyrk. Co prawda rozładowanie takiego "korka" idzie dość sprawnie, jako że, przynajmniej wtedy tak było, loty rozkładowe były normalnie planowane do południa, ale jeśli pogoda pozwalała i była taka potrzeba, to latali i do 16, żeby przewieźć tych ludzi co utknęli po jednej czy drugiej stronie. Ja osobiście jednak w takiej sytuacji wolałbym nie liczyć na szczęście, tylko pomóc temu szczęściu samemu wyciągając nogi na trasie do Jiri ;-)
A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zostają te 4 dni w Kathmandu, można wyskoczyć do Chwitwanu, Pokhary, czy pozwiedzać dolinę, możliwości jest sporo.
Góra
 Profil Relacje PM off
ibartek lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#44 PostWysłany: 11 Sty 2017 00:21 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
Tak jak pisze @‌STUDNIAKOWALA‌ odwołane loty z Lukli to zjawisko powszechne. Takie przerwy w lotach trwają nawet kilka dni. Zasada jest taka, że gdy loty zostają wznowione, to pierwszeństwo mają ludzie z aktualnego rozkładu. Dlatego ludzie którym odwołano lot mogą czekać naprawdę w długiej kolejce. Może to trwać w zależności od podstawy chmur nawet kolejne kilka dni. Obrotność o której pisze @‌STUDNIAKOWALA‌ to nic innego jak gratyfikacja pod stołem, co niestety promuje klientów, którzy mieli organizowany trek w agencji (bo w końcu dojście do osoby decyzyjnej trzeba mieć). Dlatego jak już gdzieś wyżej pisałem warto mieć kilka dni zapasu i wrócić do Lukli szybciej, bo jakby co łatwej i bezpieczniej jest przebookować lot w przód.
Góra
 Profil Relacje PM off
kubus571 uważa post za pomocny.
 
      
#45 PostWysłany: 11 Sty 2017 10:17 

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 80
Punkty statusowe: 5
Dlatego właśnie o to pytałem, podobno jest jeszcze szybsza opcja zejścia z Lukli do miejscowości na wschód (nazwa wyleciała z głowy) i stamtąd do KTM jeepami.

@‌wercyngetoryx‌ czy to bydle na zdjęciach to właśnie Makalu? Wygląda podobnie a nie chce mi się wierzyć że tak dobrze je stamtąd widać?

Jak już ustalę trasę to pozwolę sobie napisać tutaj z prośbą o komentarz i ewentualne rady, bo widzę, że w końcu znalazłem rzeczowych ludzi.

Co do pory roku, to mam dylemat między właśnie kwietniem ale raczej druga połowa, lub październikiem aby uniknąć tłumów. Jakie jest Wasze zdanie?
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#46 PostWysłany: 11 Sty 2017 11:40 

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 129
Punkty statusowe: 12
niebieski
@‌wercyngetoryx‌, dzięki za odpowiedź i jeszcze jedno pytanie o temp. na 4-5 tyś. metrów, bo ja szykuję się na ABC w pierwszej połowie marca i zastanawiam się czy szlak będzie już przetarty i czy da się już go pokonać ?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#47 PostWysłany: 11 Sty 2017 17:17 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
Chciałbym Ci powiedzieć, ale nie da się. Na 4-5 tys m n.p.m. pogoda jest strasznie zmienna. Jak wychodziłem z Gorak Shep do EBC (idzie się ok. 2h w jedną stronę) było piękne słońce i nic śniegu, jak wracałem widoczność była zerowa i śnieg wypał jak szalony. Dzisiaj może być super i szlaki przetarte, a nagle okaże się że już są zasypane. Myślę jednak, że biorąc pod uwagę ciągłe karawany jaków i tragarzy (konieczność dostarczania towarów itd), przetarcie szlaków to kwestia dnia. Chyba że naprawdę nieźle zasypie. Ja byłem w kwietniu. Na 4500-5000 m w słońcu było ok. 10 stopni odczuwalnej (bo był silny wiatr), w osłoniętym miejscy było więcej. Gdy chowało się słońce, temperatura spadała do kilku stopni, a może nawet i poniżej zera. O 4 rano jak wspinaliśmy się na Kala Pattar było -17 stopni C:)
Góra
 Profil Relacje PM off
kostek966 uważa post za pomocny.
 
      
#48 PostWysłany: 11 Sty 2017 22:27 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
@‌kubus571‌ - sorki dopiero teraz zobaczyłem Twojego posta.

Ten olbrzym to Ama Dalblam :) (jeżeli mówimy o tym samym zdjęciu).
Makalu jest widoczne w głębi zdjecia DSC_4697N z lewej strony (ma taki lekko przechylony wierzchołek)

Odnośnie pory roku, to znowu temat rzeka :) Ja po prostu nie mogłem czekać na porę pomonsunową. Była szybka decyzja i wyjazd. Na pewno po monsunie jest lepsza widoczność i mniej chmur. Jest za to dużo chłodniej. Co do ilości turystów to ciężko mi powiedzieć. Generalnie podczas mojego pobytu uważam, że było sporo osób. Miejscowi mówili jednak, że to połowa tego co było przed trzęsieniem ziemi. Nie było problemów z lodgami. Niemniej jak ktoś planuje postój w Dughli to tam są tylko dwie lodgy i słyszałem, że ciężko o miejsca. Ja tam nie zostałem tylko wspinałem się dalej aż do Lobuche.
Góra
 Profil Relacje PM off
kubus571 lubi ten post.
kubus571 uważa post za pomocny.
 
      
#49 PostWysłany: 12 Sty 2017 10:14 

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 80
Punkty statusowe: 5
W takim razie zobaczymy co przyniesie cennik biletów lotniczych ;)

Jeśli chodzi o lodge to i tak mamy z kolegą namiot wyprawowy który sprawdził się i na Blancu i na Islandii i teraz też mamy zamiar go ze sobą zabrać.
Czy jest możliwość aby podesłać kilka zdjęci z podejścia pod Chong La?

@‌wercyngetoryx‌ nie dziwie się, że Paramount wybrał właśnie Ama Dalblam na swoje logo ;)
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#50 PostWysłany: 12 Sty 2017 11:27 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
Niestety na pod przełęcz chola pasa nie podchodziłem, czego teraz żałuje. Bałem sie o czas wiec wracalismy od razu do periche.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#51 PostWysłany: 12 Sty 2017 12:52 

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 80
Punkty statusowe: 5
Teraz przejrzałem wcześniejsze posty i faktycznie to kolega @‌STUDNIAKOWALA‌ pisał o tym podejściu. Jeśli mógłbym prosić o wygrzebanie będę wdzięczny.

Edit: A czy na trek w dolinie Gokyo trzeba mieć inne pozwolenie niż pod sam EBC?
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#52 PostWysłany: 15 Sty 2017 11:15 

Rejestracja: 05 Sie 2013
Posty: 12
Punkty statusowe: 0
@kubus571
Jeśli chodzi o podejście, to najpierw jest zwykłe człapanie doliną z pięknym widokiem na Ama Dablam za plecami, po prawej się ma jeśli dobrze pamiętam Lobuche. W miejscu zwanym Dzongla były dwa liche hoteliki, może teraz jest więcej. Dopiero po ich minięciu zaczyna się właściwe podejście na przełęcz. Tak wygląda początek:
Załącznik:
ChoLa.jpg
ChoLa.jpg [ 514.18 KiB | Obejrzany 136 razy ]


Niestety nie mogę znaleźć zdjęcia samej szczeliny brzeżnej przy wejściu na lodowiec, ale była dość głęboka i kamienie, po których się szło wzdłuż niej były oblodzone. Pamiętam, że nie myślałem wtedy dobrze o osobie, która mi przed wyjazdem powiedziała, że nie warto brać raków. Do 99,999% trekkingu miał rację, ale podczas wejścia na lodowiec wiele bym wtedy dał za pazury w butach. To jest zdjęcie zrobione gdzieś w okolicy wejścia na lodowiec:
Załącznik:
Wejście.jpg
Wejście.jpg [ 546.85 KiB | Obejrzany 136 razy ]


Jak się już na niego weszło, to potem szło się szerokim siodłem:
Załącznik:
NaPrzeleczy.jpg
NaPrzeleczy.jpg [ 610.5 KiB | Obejrzany 136 razy ]

Na samej przełęczy tworzyło się jeziorko lodowcowe:
Załącznik:
NaPrzeleczy2.jpg
NaPrzeleczy2.jpg [ 510.24 KiB | Obejrzany 136 razy ]


Zejście na drugą stronę było łatwiejsze, choć nie do końca przyjemne - osypująca się ziemia i piargi, szczególnie na początkowym, najstromszym odcinku.

Jedna uwaga - proszę nie brać tego opisu za pewnik, ja tam byłem ładnych kilka lat temu, a lodowce to żywe organizmy i się zmieniają, warto zasięgnąć języka na miejscu odnośnie warunków w danym roku. Zdaje się to właśnie na tym szlaku bodaj w 1995 roku zginęło w lawinie ok. 40 osób - japońskich turystów z przewodnikami. To jednak wysokie góry i nawet teoretycznie łatwy szlak może się w kilka chwil zamienić w śmiertelną pułapkę, co pokazały dobitnie niedawne wydarzenia na Thorung La. Wszystko dla ludzi, ale z głową.
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
kubus571 uważa post za pomocny.
 
      
#53 PostWysłany: 15 Sty 2017 13:03 

Rejestracja: 01 Cze 2014
Posty: 60
Punkty statusowe: 6
kubus571 napisał(a):
Teraz przejrzałem wcześniejsze posty i faktycznie to kolega @‌STUDNIAKOWALA‌ pisał o tym podejściu. Jeśli mógłbym prosić o wygrzebanie będę wdzięczny.

Edit: A czy na trek w dolinie Gokyo trzeba mieć inne pozwolenie niż pod sam EBC?


Nie. Wstep do parku jest taki sam bez względu gdzie pójdziesz. Natomiast na karcie TIMS musisz sam wpisać trasę. Wpiszesz wiec poprostu EBC i Gokyo.
Góra
 Profil Relacje PM off
kubus571 lubi ten post.
kubus571 uważa post za pomocny.
 
      
#54 PostWysłany: 16 Sty 2017 11:19 

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 80
Punkty statusowe: 5
@‌STUDNIAKOWALA‌ oczywiście zdaję sobie sprawę, jakieś tam pojecie o chodzeniu po lodowcu i w wysokich górach mam, ale wielkie dzięki za zdjęcia i szczegółowy opis.
A ile zajęło Ci przejście z Lobuje do Namche przez ChoLa Pass?
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#55 PostWysłany: 16 Sty 2017 22:50 

Rejestracja: 05 Sie 2013
Posty: 12
Punkty statusowe: 0
My szliśmy z Dingboche przez Dhuglę do Dzongla i tam nocowaliśmy - to jeden dzień. Następnego dnia przeszliśmy z Dzongla przez ChoLa do Thagnak - tam był drugi nocleg i to był dość męczący dzień. Następnego dnia na upartego można dojść już do Namche Bazaar - my przeszliśmy przez lodowiec Ngozumpa i poszliśmy do Gokyo, więc jeszcze kilka dni zeszło. Zresztą polecam bardzo wejście na Gokyo Ri - widok stamtąd jest naprawdę piękny, zresztą sam zobacz:
- widok w dół na Dolinę Gokyo, od lewej Cholatse i Taweche, w dali Kangtega i Thamserku:
Załącznik:
DolinaGokyo.jpg
DolinaGokyo.jpg [ 525.89 KiB | Obejrzany 71 razy ]

- na wprost Cho Oyu i Gyachung Kang - choć widok na Cho Oyu najlepszy chyba jest przy przechodzeniu przez lodowiec Ngozumpa:
Załącznik:
ChoOyu.jpg
ChoOyu.jpg [ 585.05 KiB | Obejrzany 71 razy ]

- no i deser: Everest, Nuptse, Lhotse i Makalu, w dole lodowiec Ngozumpa:
Załącznik:
Everest.jpg
Everest.jpg [ 618.46 KiB | Obejrzany 71 razy ]


Odbicie na Gokyo Ri to dodatkowe 2 dni, maksymalnie 3 dni jak bardzo się nie spieszysz, ale warto, naprawdę warto.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
kubus571 uważa post za pomocny.
 
      
#56 PostWysłany: 17 Sty 2017 10:33 

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 80
Punkty statusowe: 5
Wow.

Generalnie mieliśmy plan aby wracając z EBC odbić na ChoLa Pass w prawo, ale co raz bardziej skłaniam się do odpuszczenia samego podejścia pod EBC zaoszczędzenia tych dwóch dni i zrobienia właśnie przejścia przez ChoLa i wejście na Gokyo.
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 56 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
Skocz do:  
phpBB® Forum Software © phpBB Group