Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 158 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
#81 PostWysłany: 08 Cze 2013 08:28 

Rejestracja: 12 Mar 2013
Posty: 17
Po prostu każdy z nas ma inne możliwości finansowe (primo) i woli przeznaczyć posiadane środki na inne cele (secundo). Osobiście, to właśnie na jedzeniu staram się najbardziej oszczędzać (co nie jest równoznaczne z faktem, że nie skosztuję regionalnego specjału. Nie wyobrażam sobie bowiem być np.: w Neapolu i nie zjeść pizzy czy być w Bolonii i odmówić sobie spaghetti bolognese). Podobnie z biletami na środki lokomocji - jeśli mam do przejścia kilka km i aura sprzyja, to czemu mam wozić się autobusem czy jechać metrem? Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wolę wydać na swoje hobby i zakupić nowe "okazy" do kolekcji :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#82 PostWysłany: 08 Cze 2013 08:58 

Rejestracja: 15 Mar 2011
Posty: 147
Ja na przyklad nie lubie jezdzic z osobami ktore przywiazuja zbyt duza wage do jedzenia. A potem opoqiadaja co oni to nie jedli a na zwiedzanie czasu braklo :-P Wole nie jesc sniadanek w knajpach a wydac te pieniadze na nastepne wakacje. Bo przykladowo jezdze z druga polowa i sniadanie 12x2 to juz prawie tyle co cena 1noclegu gdzies na kanarach :-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#83 PostWysłany: 08 Cze 2013 09:25 

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 141
tak jak ktos wczesniej wspomnial nie ma co popadac ze skrajnosci w skrajnosc rozrzutnosc jak i bidowanie maja dobre i zle strony ale pewnie znajda sie na forum osoby ktore przyznaja mi racje ze zaoszczedzone w ten czy w inny sposob pieniadze pozwola nam na kolejny jeden, dwa, trzy dni podrozy badz dotarcie no nowego wspanialego miejsca
Góra
 Relacje PM off  
 
#84 PostWysłany: 08 Cze 2013 10:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 187
Loty: 112
Kilometry: 224 659
Zawsze w grupie, bo powoduje to zmniejszenie kosztów wyjazdu. Przede wszystkim chodzi o hotel i wypożyczenie aut.

Podczas wyjazdu nie wyobrażam sobie:

a) przeliczania euro na złotówki,
b) przywożenie jedzenia z Polski do miejsca, do którego jadę,
c) jedzenia śniadania w knajpkach (zawsze kupujemy grupowo jakieś specjały w danym miejscu i sami przyrządzamy sobie śniadanie w hotelu)
d) oszczędzania na jedzeniu, czyli bycia w różnych ciekawych miejscach, gdzie można spróbować lokalnych specjałów, a zamiast tego szukania najtańszych kebabów itp.
e) siedzenia przez cały wyjazd przy hotelowym basenie.

Nie jadę na wakacje po to, żeby się denerwować, więc przy szukaniu hoteli zawsze na początku odrzucam wszystkie nory. Nie oznacza to jednak, że rezerwuję pokój za 200zł/os/dzień. Od momentu kiedy podróżuję zawsze udaje mi się wynająć hotele 3 i 4 gwiazdkowe w rozsądnych cenach. Jeśli rezerwuje się apartamenty powiedzmy 5os, to cena jest jeszcze atrakcyjniejsza. Zdecydowanie przy takim rozwiązaniu komfort wyjazdu wzrasta i nie muszę martwić się, czy będę kąpać się pod syfiastym prysznicem w "tanim" hostelu, czy w ogóle będę miał się gdzie wykąpać nocując pod namiotem. Obiady zawsze jemy w jakiś lokalnych knajpkach -15e/obiad/dzień to standard. Życie już mnie nauczyło, że na zdrowiu nie ma co oszczędzać, więc nie odmawiam sobie przyjemności. Z transportu publicznego korzystam tylko wtedy, gdy jest dobre połączenie do miejsca, które było celem mojej podróży. W każdym innym wypadku wynajęcie auta to podstawa. Po pierwsze jest się niezależnym od transportu publicznego, który nie zawsze działa sprawnie (spóźnienia, długi czas przejazdu). Po drugie, dojechać można wszędzie, gdzie transportem publiczny nie zawsze bym mógł.
_________________
www.latambolubie.blogspot.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#85 PostWysłany: 08 Cze 2013 11:22 

Rejestracja: 01 Lip 2012
Posty: 365
nie wszędzie opłaca się nawet wynajmować samochód a w niektórych Państwach, wypożeczenie auta nie należy do łatwych spraw (np. Rosja), do zwiedzania miast i okolicznych miejscowości w Europie Z. wystarczy jak najbardziej komunikacja miejska :)

Cytuj:
w życiu nie widziałem w europie śniadania za 12 euro. może gdzieś w jakimś wydumanym miejscu typu szczyt wieży eifla albo w norwegii.
oczywiście inną kwestią jest ile i co kto je ale po cenie sądzę, że daleko odstajesz od tej normy.


"namteH" pojedz sobie do Wiednia, i w niedziele o pięknym poranku udaj się do Glorietty na obszarze Parku Pałacu Schonbrunn i zjedz sobie tam sniadanie, wtedy zrozumiesz o co mi chodzi. A śniadanie w większości zachodnich hoteli ( o ile nie jest w cenie pokoju) kosztuje co najmniej 10 Euro...
Góra
 Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
 
#86 PostWysłany: 08 Cze 2013 12:18 

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 141
nie ma co sie oszukiwac polskie spoleczenstwo jest biedne niekazdy ma bogatych rodzicow czy dobrze prosperujaca firme wiekszosc ludzi liczy kazda wydana zlotowke taka nasza mentalnosc druga kwestia jest dlugosc wyjazdu jezeli ktos jedzie na pare dni to owszem moze sobie pozwolic na takie sniadanie/obiad/kolacje bo wiadomo ze trzeba sprobowac lokalnych przysmakow ale jesli ktos wybiera sie na polroczna podroz to bedzie omijal takie "atrakcje" owszem sprobuje ale nie bedzie tak jadal codziennie poniewaz zredukowanie wydatkow w podrozy=dluzsza wyjazd
Góra
 Relacje PM off
Slawek1990 lubi ten post.
 
 
#87 PostWysłany: 08 Cze 2013 12:49 

Rejestracja: 11 Kwi 2013
Posty: 150
Maris83 napisał(a):
illumanti napisał(a):
Najgorzej jest jechać gdziekolwiek z tzw. 'dusigroszem'. I tylko słuchać narzekania: "Co Ty robisz? Śniadanie za 12 Euro? Ja kupię bułkę i pasztet za 2 w supermarkecie, ej no, cho z tąd, ja nie chce tu".


Żartujesz sobie teraz?! Ja w Hiszpanii kupuję dużą bagietkę za 50 centów i do tego salami za 1€ i mam na obiad i kolacje! Ostatnio w restauracji jadłem w Maladze o 9 rano, ale to z racji tego, iż tost+kawa było za 2,50€ i do tego mogłem sobie zapalić przy kawce.
Oszczędzoną kasę wolę wydać na kolejny lot, niż ją zwyczajnie przejeść. Ale podam Ci jako przykład, iż raz w Hiszpanii straciłem ok. 300zł w jedną noc bawiąc się w klubie.


Hmm... ja na śniadanie jadłem: bagietka z grillowanym kurczakiem i suszonymi pomidorami+tartinka z kozim serem i pomidorami+ta portugalska babeczka+diet coke i za to było jakieś 13 Euro.

Raz na LHR nie miałem czasu, skoczyłem chyba do Mc Donalds albo innej sieciówki, i za głupi McMuffin (miniaturka!) i espresso zapłaciłem chyba 3funty. Więc to jest dopiero drogo!

Wiem, można taniej. Ale później długo to czuć na żołądku, jednak wolę zdrowsze, bardziej naturalne żarcie.

Generalnie, w Barcelonie było taniej, ale też rewelacji nie ma. W niemczech ciut taniej, mają świetne kanapki na lotniskach, to kanapka+kawa = 7-8e (kanapka bardzo świeża, bardzo dobra!)
Góra
 Relacje PM off  
 
#88 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
mkobyszewski napisał(a):
nie wszędzie opłaca się nawet wynajmować samochód a w niektórych Państwach, wypożeczenie auta nie należy do łatwych spraw (np. Rosja), do zwiedzania miast i okolicznych miejscowości w Europie Z. wystarczy jak najbardziej komunikacja miejska :)

Cytuj:
w życiu nie widziałem w europie śniadania za 12 euro. może gdzieś w jakimś wydumanym miejscu typu szczyt wieży eifla albo w norwegii.
oczywiście inną kwestią jest ile i co kto je ale po cenie sądzę, że daleko odstajesz od tej normy.


"namteH" pojedz sobie do Wiednia, i w niedziele o pięknym poranku udaj się do Glorietty na obszarze Parku Pałacu Schonbrunn i zjedz sobie tam sniadanie, wtedy zrozumiesz o co mi chodzi. A śniadanie w większości zachodnich hoteli ( o ile nie jest w cenie pokoju) kosztuje co najmniej 10 Euro...

na co dzień czy nawet nie na co dzień a przy wyjściu na miasto tak nie jadam więc czemu miałbym zmieniać zwyczaje tylko dlatego, że akurat jestem w innym zakątku świata?
na co dzień też jadasz w tego typu miejscach? bo jeśli tak to proponuję abyś jadał tam gdzie normalni ludzie a za zaoszczędzone pieniądze kupisz sobie bilety na samolot i jeszcze pomyśl ile czasu zaoszczędzisz na:
- szukaniu/czekaniu na promocje na przeloty
- szukaniu wydumanych miejsc do jedzenia
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#89 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:24 

Rejestracja: 11 Kwi 2013
Posty: 150
Ale będąc na wakacjach, można zrobić dużo więcej w czasie, który musimy przeznaczyć na zakupy i zrobienie śniadania ;-) A dobre śniadanie to i niezły humor na resztę dnia. Stołowanie się w McDonaldzie na dłuższą metę nie jest fajne, a i ciało jest zmęczone.
Góra
 Relacje PM off  
 
#90 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 187
Loty: 112
Kilometry: 224 659
Zawsze też można nauczyć się żywić samą wodą, wtedy koszt już zupełnie spada do 1euro. Trzeba tylko dobrze szukać, bo w niektórych sklepach cena może wzrosnąć do 1,10e.
_________________
www.latambolubie.blogspot.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#91 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:33 

Rejestracja: 01 Lip 2012
Posty: 365
"namteH" w ciągu dnia różnia jadam w zależności od tego o której kończę pracę i jak mam zaplanowany dzień i często wychodzi tak, że jadam na mieście...

a co do twojej sugestii częstszych lotów, to jak prawie każdy tutaj forumowicz mam w ciągu roku lekko ponad 3 tygodnie urlopu więc wolę je maksymalnie spożytkować i polecieć w dwa miejsca do roku i mozliwie jak najbardziej urozmaicić sobie podróż...

mówię o ciekawych miejsach, które mają dużo wspólnego z historią miasta jak np. Cafe Havelka w Wiedniu, lub klasyczne secesyjne paryskie kawiarnie a nie McDonald czy Starbukc$


Ostatnio edytowany przez mkobyszewski, 08 Cze 2013 13:36, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#92 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:34 

Rejestracja: 11 Kwi 2013
Posty: 150
Ten wątek troszkę w złą stronę się potoczył, w pierwszym poście o jedzeniu miałem na myśli tylko i wyłącznie to, że podróżowanie z osobą, która non-stop szuka miejsc gdzie można zjeść najtaniej, nie należy do przyjemności. Po jakimś czasie to sprowadza się nie do zwiedzania, a do poszukiwania najtańszych restauracji albo supermarketów.
Góra
 Relacje PM off  
 
#93 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
illumanti napisał(a):
Ale będąc na wakacjach, można zrobić dużo więcej w czasie, który musimy przeznaczyć na zakupy i zrobienie śniadania ;-) A dobre śniadanie to i niezły humor na resztę dnia. Stołowanie się w McDonaldzie na dłuższą metę nie jest fajne, a i ciało jest zmęczone.

ale ja nie mowie o jedzeniu a la Maris tylko o normalnym śniadaniu typu kawa/herbata kanapka czy cos w tym stylu, gdzie można spokojnie taki zestaw kupić za +/-5euro nawet blisko centrów miast.
a tanie jedzenie w maku wcale nie jest tanie, wygodne jedynie, szczególnie jak się nie zna języka czy boi się zapytać...

no ale to nie jest raczej związane w tematem przewodnim
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#94 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
mkobyszewski napisał(a):
...
mówię o ciekawych miejsach, które mają dużo wspólnego z historią miasta jak np. Cafe Havelka w Wiedniu, lub klasyczne secesyjne paryskie kawiarnie a nie McDonald czy Starbukc$

ale między jednym a drugim jest multum miejsc gdzie można dobrze zjeść w rozsądnej cenie
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#95 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:46 

Rejestracja: 01 Lip 2012
Posty: 365
namteH tu nie chodzi o samo jedzenie, w tym właśnie widzę istotę twojego myślenia...chodzi o klimat, i o miejsce...gdyby mi zależało tylko na jedzeniu to zjadłbym coś w pierwszej lepszej przyzwoitej budce...
gdy każdy twój dzień jest pełen terminów i biegania za sprawami, to na urlopie wolisz sobie pójść bardzo wcześnie rano do ciekawej kawiarni, gdzie czas zatrzymał się parenaście/paredziesiąt lat wcześniej, siadasz, pijesz swoją ulubioną kawę, zapalasz papierosa i na spokojnie przeglądasz poranna prasę, nie martwiąc się o typowe problemy dnia codziennego
Góra
 Relacje PM off  
 
#96 PostWysłany: 08 Cze 2013 13:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
mkobyszewski napisał(a):
namteH tu nie chodzi o samo jedzenie, w tym właśnie widzę istotę twojego myślenia...chodzi o klimat, i o miejsce...gdyby mi zależało tylko na jedzeniu to zjadłbym coś w pierwszej lepszej przyzwoitej budce...
gdy każdy twój dzień jest pełen terminów i biegania za sprawami, to na urlopie wolisz sobie pójść bardzo wcześnie rano do ciekawej kawiarni, gdzie czas zatrzymał się parenaście/paredziesiąt lat wcześniej, siadasz, pijesz swoją ulubioną kawę, zapalasz papierosa i na spokojnie przeglądasz poranna prasę, nie martwiąc się o typowe problemy dnia codziennego

to są już tak indywidualne sprawy, że nie ma potrzeby o nich dyskutować.
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#97 PostWysłany: 08 Cze 2013 23:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2012
Posty: 724
niebieski
Podróżuję głównie sama, tylko z 10% wszystkich wyjazdów z kimś. Taki wybór głównie dlatego, że naprawdę nie mam kogo ze sobą wziąć. Z jednej strony to minus, bo jednak raźniej z kimś, ale z drugiej strony podróżuję jak lubię. Nie muszę brać pokoju prywatnego, tylko hostel, jem jak chcę, zwiedzam co chcę. Łatwiej też nawiązać kontakt z kimś na miejscu, można poznać kogoś ciekawego, nie trzeba się liczyć ze zdaniem współtowarzysza. :)
_________________
Żyję dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz: chwilo, proszę, bądź wieczna!
Eldo
Góra
 Relacje PM off  
 
#98 PostWysłany: 08 Cze 2013 23:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Gru 2012
Posty: 195
Zbanowany
Ja też najczęściej podróżuję sam, nie zapomnę września 2012, kiedy sam leciałem do USA. : > To było wielki coś! Mam znajomych, których wziąłem na europejskie wojaże z jednym z nich na tyle dobrze się podróżuje, że już kilka wycieczek za nami również PROMOJP do USA. : )

Im większa grupa - tym więcej podziałów, kłótni, nieporozumień, podczas wyjazdu nie mam się przejmować problemami grupy, tylko czerpać przyjemność z wyjazdu. :)
_________________
Zostałem zbanowany bo nie przestrzegałem regulaminu.
Góra
 Relacje PM off  
 
#99 PostWysłany: 10 Cze 2013 09:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 955
Loty: 304
Kilometry: 315 979
niebieski
Garuda88 napisał(a):
Podczas wyjazdu nie wyobrażam sobie:

a) przeliczania euro na złotówki,

Masz szczescie, ze mozesz sobie na to pozwolic. Wielu forumowiczow nie. Jak moge nie przeliczac wszystkiego na zlotowki, skoro zarabiam w zlotowkach? :P Jesli okazuje sie ze jakas pierdola kosztuje godzine mojej pracy, to oczywiste, ze tego nie kupuje. Sporo juz w tym temacie zostalo powiedziane o cenach za granica, ale wiadomo, to indywidualna sprawa. Ja postepuje tak: (i mysle ze to dosc czeste) przeliczam na zlotowki i jesli cos jest wyraznie drozsze niz w Polsce, to albo z tego rezygnuje i szukam tanszej alternatywy (jesli jest to cos, co wystepuje w Polsce) albo kupuje (jesli jest to cos, czego nie ma w Polsce, jest charakterystyczne dla danego miejsca i czuje ze musze tego sprobowac). Na pewno warto poczuc odwiedzane miejsca w pelni, takze poprzez probowanie lokalnych specjalow, odwiedzanie lokalnych atrakcji itp. Ale mysle ze rowniez poszukiwanie niskobudzetowych opcji jest atrakcja dla wielu z nas ;)

A tak stricte to co do tematu, to sam jezdze tylko na jednodniowe wypady, i to tez tylko jak nie uda mi sie nikogo na nie namowic.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#100 PostWysłany: 10 Cze 2013 10:42 

Rejestracja: 11 Kwi 2013
Posty: 150
Tak, ale idąc drogą przeliczania na złotówki, cieżko cokolwiek kupić, poza tym, nawet wstęp z audio przewodnikiem na Sagrada Familia w Barcelonie to jakieś 25€, bazyliki okazała, żal nie zobaczyć od środka. Niestety, zwiedzanie i zabytki za granica są dosyć drogie.

A jechać i zawsze szukać tanich atrakcji? Tak troche średnio to widzę, ciekawie tej wycieczki bym nie zapamiętywał.

Oczywiście, człowiek człowiekowi nie równy, jeden lubi to, a drugi co innego, więc nie oceniam.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 158 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group