Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 88 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 01 Lis 2016 16:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2506
Loty: 432
Kilometry: 1 028 838
złoty
Faktycznie, troche brakuje prywatnosci i nawet na Twoich zdjeciach widac, ze masz wglad w ekrany innych pasazerow i mozesz sprawdzic co ogladaja. Zarzadzanie fotelem wyglada na zaawansowane.

Ciekawa jestem co bedziesz robic w rejonach Palm Springs? Joshua Tree Park?
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 01 Lis 2016 17:52 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 3507
złoty
Ogólnie podróż chyba Ci minęła bardzo przyjemnie, natomiast od siebie powiem, że jedzenie - a zwłaszcza danie główne - jednak nieco rozczarowuje na zdjęciach.
_________________
Veni, vidi, volo
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 01 Lis 2016 18:33 

Rejestracja: 17 Kwi 2011
Posty: 1971
złoty
Po takich suto zastawionych stołach i barkach od razu odechciewa się opisywać jakiekolwiek saloniki na PP DP i inne tego typu zbliżone pierdoly, eh...
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 01 Lis 2016 18:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3639
Loty: 3
Kilometry: 1 825
platynowy
@‌kacper451‌ Nie.. takie cuda od święta a tamto dla plebsu ;) żadna wiedzą nie boli
@‌przemos74‌ obfociles może aktualna listę win w F LH?

e: gdy widzę w relacjach foty z kanciapy F we FRA nie sposób mi się nie pochwalić że byłem w jeszcze bardziej zastrzeżone strefie ;) o tak 100m dalej..
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 02 Lis 2016 06:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2013
Posty: 1896
Loty: 651
Kilometry: 1 617 242
złoty
@‌Aga_podrozniczka‌, dokładnie :) Piękne miejsce, polecam.

@‌tom971‌, chyba tak - poszukam i uzupełnię o to poprzedni post.

@‌kacper451‌, trochę tak jest, ale trzeba powoli wracać do rzeczywistości ;)

@‌marek2011‌, wszystko było w porządku, ale na pokładzie trochę "bez szału", a tego bym mimo wszystko oczekiwał od F w LH.

Jeżeli jeszcze Was nie zanudziłem to zapraszam dalej :)

Kiedy wyszedłem na zewnątrz lotniska w Los Angeles od razu poczułem, że to był dobry kierunek. Słońce uderzyło w moją twarz, a lekki wiaterek przypomniał mi jak w Polsce jest wiosną. Skierowałem się w lewą stronę, gdzie był znak na shuttle busy z wypożyczalni samochodowych. Podjeżdżały wszystkie firmy, poza tą, na którą ja czekałem. Po dobrych 20 minutach zjawił się autobus ze starszym już kierowcą, który pomagał klientom pakować walizki na półki w środku pojazdu. Wpierw pojechaliśmy do wypożyczalni Thrifty, a następnie do Dollar, gdzie miałem zrobioną rezerwację… Rzeczywiście miałem, ale nie mam. Po odstaniu 30 minut w kolejce dowiedziałem się, że została ona anulowana z niewiadomych przyczyn i mogę zrobić ją ponownie, ale to już przy innym stanowisku, które jest samoobsługowe. Eh, poddenerwowany ruszyłem do czegoś na wzór budki telefonicznej. Podniosłem słuchawkę, a na ekranie pojawiła się konsultantka, która przyjęła moją rezerwację. Zaakceptowała moją kartę kredytową i poprosiła o pokazanie do kamery prawa jazdy. Okazało się, że jeżeli nie jest międzynarodowe to jednak muszę zrobić rezerwację tam, gdzie byłem przed chwilą. Nosz kurcze! Znowu kolejka… Tutaj dowiaduję się jednak, że cena wynajmu będzie prawie 2x wyższa niż miałem poprzednio, bowiem takie są stawki bezpośrednio w wypożyczalni. Rezygnuję. Wychodzę.

Odchodzę około 200 metrów, łapię WiFi na ulicy. Odszukuję maila z rezerwacją samochodu i ponawiam płatność. Odświeżam stronę, aż pojawia się status: Potwierdzono. Wracam i nareszcie dostaję samochód klasy ekonomicznej. Mogę ruszać do Palmdale, gdzie zarezerwowałem swój hotel. GPS kieruje mnie na drogę 405, którą w godzinę powinienem dotrzeć na miejsce. Jak się okazało z uwagi na horrendalne korki docieram po trzech…

Jest już po zmroku. Parkuję samochód przed hotelem Staybridge Suites Palmdale, w którym zabookowałem pokój przy okazji wyprzedaży w IHG (Point Breaks) za 5000 punktów. Recepcjonista od razu odgaduje jak się nazywam i oznajmia, że czeka na mnie apartament z sypialnią, aneksem kuchennym, pokojem dziennym itd. Jego normalna cena to 749 zł (wg. booking.com). Dobry deal, nie ma co ;) Wjeżdżam windą do góry, rozpakowuję się, biorę prysznic i padam jak zbity.

Image

Image

Image

Obudziłem się już przed godziną 5 rano. Dzięki temu mogłem zrobić kilka rzeczy na komputerze i przygotować kolejny post tej relacji dla Was. Dobrze, że śniadanie w dni powszednie rozpoczynało się już o 6:30, bowiem ostatni swój posiłek jadłem w samolocie, jakieś 20 godzin temu.

Image

Image

Tutaj powstawała niniejsza relacja :D

Image

Tutaj następuje miła niespodzianka. Śniadanie jest zdecydowanie bardziej urozmaicone niż zawsze do tej pory jadłem w USA w hotelach Holiday Inn Express. Poza tym miejsce spożycia jest bardzo klimatyczne. Zresztą zobaczcie sami. Jeszcze przed check outem wracam tutaj żeby wypić sobie kawę na tarasie i zjeść świeże owoce.

Image

Image

Ogólnie rzecz biorąc Staybridge Suites Palmdale to doskonały hotel. Nie dziwi mnie jego ocena na booking.com wynosząca 9,1/10. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Oby tak dalej.

Image

Około godziny 10 ruszyłem na zwiedzanie. Tego dnia do Parku Narodowego Drzew Jozuego - na pustyni Mohave. Trasa liczyła około 150 mil. Tym razem bez najmniejszych korków, bardzo płynnie dotarłem na miejsce. Już sama pustynia wyglądała bardzo ciekawie – jeszcze przed wjazdem na teren parku przyglądałam się każdej roślince rosnącej z boku drogi. Park Narodowy Joshua Tree miał mieć nazwę Park Narodowy Roślin Pustynnych. A to z uwagi, że oprócz drzewek Jozuego można tu znaleźć także ponad 700 różnych gatunków roślin. Do najbardziej interesujących należą kaktusy Cholla. Na terenie parku znajduje się pięć naturalnych oaz.

Image

Image

Wstęp do parku kosztuje 20$ w przypadku samochodu i jest ważny przez kolejne siedem dni. Jeżeli poruszamy się pieszo bądź rowerem to zapłacimy połowę tej sumy. Dostajemy naklejkę do przyczepienia na szybie oraz mapę z zaznaczonymi najważniejszymi punktami parku. Przez cały czas mamy asfaltową drogę (główną), jak również wybudowane zatoczki po obu stronach, które są punktami widokowymi. Oczywiście dostępne są tutaj także kempingi, gdzie można nocować.

Image

Image

Image

Image

Na terenie parku znajdziemy masę miejsc do wspinaczki. Są to olbrzymie formacje skalne i głazy o niespotykanych nigdzie na świecie kształtach. Oczywiście są tutaj także liczne drzewa Jouzego (głównie w północnej części parku). Nazwane zostały tak przez wędrujących Mormonów, ponieważ gałęzie tych drzew przypominają wzniesione w modlitwie ręce. Widoki były przepiękne, a to głównie za sprawą genialnej pogody. Niebo było praktycznie bezchmurne i kontrastowało z jasnym piaskiem i żółtymi skałami. Najbardziej znana jest skała przypominająca kształtem ludzką czaszkę (Skull Rock).

Image

Image

Image

Image

Jechałem przez park cały czas z północy na południe, kierując się do głównej drogi numer 10. Krajobraz szybko się zmienił. Teraz olbrzymie przestrzenie były porośnięte wspominanymi kaktusami. Tutaj nie spędziłem zbyt dużo czasu, ponieważ odczuwałem już zmęczenie i chciałem dotrzeć do hotelu. Uważam jednak, że jeden dzień na zwiedzanie Joshua Tree National Park w zupełności wystarczy. Spokojnie zdążymy wtedy go objechać, zrobić dużo zdjęć i udać się na jakiś trekking.

Image

Image

Image

Image

Na koniec jeszcze ciekawostka. Jeżdżę po Kalifornii Toyotą Yaris. Kiedy wjeżdżałem do parku miałem prawie 1/2 baku paliwa. Nie przyszłoby mi do głowy, że to mało. Wyjeżdżając z niego miałem już tylko 1/8 baku i musiałem być mocno skupiony na „ecodrivingu”, bowiem mój telefon z mapami offline nie wyszukiwał mi gdzie jest najbliższa stacja benzynowa, a ta była dopiero za 30 mil. Prawie tyle udało się przejechać z zapaloną kontrolką o kończącym się paliwie. Miałem już lekkiego stracha…

Image

Image

Image

Image

A teraz idę spać ;) Dzięki za wszelkie komentarze i zainteresowanie relacją.
_________________
Relacje: weekend w Australii i na Alasce.
Góra
 Relacje PM off
35 ludzi lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 02 Lis 2016 09:02 

Rejestracja: 24 Kwi 2014
Posty: 283
Super sprawa. Pogoda z CA... boli nawet bardziej dziś, gdy w Sztokholmie pada deszcz ze śniegiem i nie ma już praktycznie liści na drzewach :-(
_________________
"Zniszczenie symbolu ma znaczenie symboliczne. Na skutek działań natury Malta traci Azure Window w momencie obejmowania symbolicznego przewodnictwa w UE. Zbieg okoliczności?" (autor: znany i niezwykle szanowany użytkownik forum - cytat bardzo szybko usunięty :D )
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 02 Lis 2016 12:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2506
Loty: 432
Kilometry: 1 028 838
złoty
Tez mialam taka idealna pogode w Joshua Tree Park, tylko bylo troche chlodniej, a na wzniesieniu to nawet male polacie sniegu lezaly, ale to bylo w grudniu. Co ciekawe jedzie sie przez dwie pustynie: Mojave Desert i Colorado Desert i faktycznie widac roznice w roslinnosci.

Tez mi sie wydaje, ze mialam kryzys paliwowy na koncu przejazdu i jechalam bardzo spokojnie ostatni odcinek.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off
przemos74 lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 02 Lis 2016 21:44 

Rejestracja: 10 Maj 2015
Posty: 0
Loty: 3
Kilometry: 18 450
świetna relacja. Powodzenia :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#29 PostWysłany: 03 Lis 2016 05:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2013
Posty: 1896
Loty: 651
Kilometry: 1 617 242
złoty
Pozdrawiam Was z saloniku Oneworld na lotnisku w Los Angeles! Ruszamy z dalszą relacją.

Po opuszczeniu parku narodowego Drzew Jozuego udałem się do miasteczka Rancho Mirage, gdzie miałem zarezerwowany nocleg. Po drodze jak już Wam wspomniałem modliłem się o stację benzynową i moje życzenie zostało wysłuchane. Zatankowałem do pełna i już pewien swego ruszyłem w kierunku Holiday Inn Express & Suites Rancho Mirage.

Image

Image

Image

Po dotarciu do celu, szybko dostałem klucze do pokoju i udałem się na zasłużony odpoczynek. Dlaczego ten hotel? Ponieważ był po drodze i oferował najlepszą cenę. Poza tym miał bardzo wysokie oceny na bookingu. Jak się okazuje nie wszystko tutaj było idealne. Woda w jacuzzi brudna, basen i leżaki wokół niego zaniedbane, a w łazience był problem z syczącą spłuczką i nieodchodzącą wodą w zlewie. Z drugiej strony pokój był naprawdę duży i czysty, a łóżko wygodne. Internet działał bardzo sprawnie i w cenie było śniadanie. Co prawa typowe jak na Holiday Inn Express i dodatkowo nie działała maszynka do robienia naleśników, ale co nieco udał się zjeść.

Tym razem spałem aż 8 godzin. To mój rekord na tej wycieczce, bowiem pierwszej nocy spałem 4 godziny, a drugiej 6. Czułem się pełen sił, więc poszedłem pobiegać po okolicy. Stąd też mogę Wam pokazać zdjęcia miasteczka Rancho Mirage. Pogoda przez cały dzień była genialna – zero chmur na niebie. W związku z tym po treningu, spakowałem walizkę i pojechał w kierunku Los Angeles, a dokładniej na plaże w Venice.

Image

Image

Nie spotkała mnie żadna nieprzyjemna niespodzianka w postaci korków czy jakiś innych wydarzeń na drodze. Po pokonaniu 190 km zaparkowałem samochód (parking kosztował 1$ za godzinę) i udałem się na 2h spacer wzdłuż plaży.

Image

Image

Image

Image

Venice Beach to dobrze znana, miejska plaża, która od zawsze uchodziła za najbardziej wyluzowaną, kolorową i otwartą na działania hipisów i miejscowych artystów. Otoczona jest palmami i eleganckimi mieszkaniami. Nie brakuje tu ścieżek rowerowych i siłowni na świeżym powietrzu. Ogólnie rzecz biorąc okolice Los Angeles mają sporo niezłych plaż, bulwary obrośnięte wysokimi na dziesiątki metrów palmami, ratownicy siedzą w kolorowych budkach, chłopaki chodzą z deskami, a brakuje chyba tylko dziewczyn w bikini ;) To taka prawie "California dream".

Image

Image

Image

Oczywiście zatrzymałem się także przy słynnym skateparku, gdzie praktycznie można zobaczyć każdego śmigającego na deskorolce. Nawet przyjemnie się obserwowało ich próby trików, niekiedy udanych. Na tym skończyłem pobyt w Venice i udałem się w stronę Santa Monica. Tutaj jednak skończyło się na spacerze, bowiem miejsce to znałem z pobytu w Los Angeles 3 lata temu, więc już nie robiłem zdjęć. Warto wspomnieć jednak, że centralnym punktem jest Santa Monica Pier – wielgaśne molo z restauracjami i barami, gdzie zawsze jest pełno ludzi. Santa Monica jest też oddzielnym miastem. Dzięki temu wiemy, że te miasta mają swoje oddzielne władze, urzędy, szkoły, nawet policję. Santa Monica od północy graniczy z dzielnicą Pacific Palisades i Brentwood, a od południa właśnie z Venice.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Tak właśnie minął mój czas w Kalifornii. Na koniec dnia pojechałem zjeść coś do pobliskiego MC Donalda i dalej do wypożyczalni oddać samochód. Po drodze zatankowałem bak do pełna. Później z uwagi, że nadal utrzymywała się świetna pogoda postanowiłem nie jechać shuttle busem na lotnisko ale zrobić sobie spacer. To był dobry wybór. Tym samym trafiłem do terminalu międzynarodowego, gdzie był już możliwy early check in na mój lot. Tym razem to rejs Qantas do Melbourne. Jako posiadacz statusu Sapphire w Oneworld ustawiłem się w 3 osobowej kolejce do stanowiska biznes/pierwszej klasy. W kolejce dla klasy ekonomicznej (którą lecę) było około 100 osób. Jednak te statusy się przydają ;) Dostałem szybko swój bilet i zaproszenie do saloniku, w którym obecnie siedzę i piszę dla Was ten tekst.

Image

Image

Image
_________________
Relacje: weekend w Australii i na Alasce.
Góra
 Relacje PM off
27 ludzi lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 03 Lis 2016 12:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2506
Loty: 432
Kilometry: 1 028 838
złoty
Salonik Qantas na LAX ma bardzo dobre opinie. Czekamy na szczegoly :-) Priority checkin to bardzo przydatna sprawa.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 03 Lis 2016 14:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Lis 2015
Posty: 0
Loty: 165
Kilometry: 229 698
Nie pamiętam, żeby tak dobrze mi się czytało jakąś relację. Jesteś Mistrzem :-)
Góra
 Relacje PM off  
 
#32 PostWysłany: 03 Lis 2016 14:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sie 2011
Posty: 1009
srebrny
@‌przemos74‌ Kolejna świetna relacja, którą czytam z miłą chęcią i cieszę się na każdy nowy post. Pomieszanie części lotniczej/hotelowej z podróżniczą - to lubię! Tak trzymaj!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 03 Lis 2016 20:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2013
Posty: 535
Loty: 204
Kilometry: 419 892
niebieski
Świetna relacja, fajnie się patrzy na te wszystkie luksusy niedostępne dla zwykłego śmiertelnika :D Ale muszę powiedzieć że płatne wifi dla pasażera First to w moim odczuciu taki trochę zgrzyt, kazać dopłacać te głupie parę dolców kiedy bilet kosztował fortunę..
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 03 Lis 2016 21:09 

Rejestracja: 05 Sie 2011
Posty: 1002
Witam. Późno trafiłem na relację ale...jest ekstra. Przyjemnie się czyta i jeszcze ...cieplej ogląda. Powodzenia kolego. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 03 Lis 2016 21:28 

Rejestracja: 02 Kwi 2015
Posty: 1596
srebrny
@‌maciass‌ zdecydowanie się zgadzam. Ktoś, kto płaci za lot kilka tysięcy dolarów, na ogół nie ma problemu z wydaniem kilkunastu, ba, nawet ich nie zauważa, ale samo doświadczenie, że trzeba wyjąć portfel i zapłacić to już dyskomfort. Z jednej strony oddzielny terminal dla wygody, a z drugiej to. No a druga sprawa to fakt, że dopłacanie za wszystkie drobiazgi kojarzy mi się raczej z LCC

@‌Szyn3k‌ na wielu amerykańskich blogach o podróżach, chociażby One Mile at a Time, jest całe mnóstwo Polaków bacznie je śledzących, podczas gdy zbliżone blogi w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki. Sam czytam tę relację z ogromnym zaciekawieniem, bo materiał naprawdę godny pochylenia się i czytania z zapartym tchem ;)
_________________
Odwiedź mój blog Odlotowe Podróże!
http://www.odlotowe-podroze.blogspot.com

Odlotowe Podróże na Facebooku
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 03 Lis 2016 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2506
Loty: 432
Kilometry: 1 028 838
złoty
silvershark napisał(a):
@‌Szyn3k‌ na wielu amerykańskich blogach o podróżach, chociażby One Mile at a Time, jest całe mnóstwo Polaków bacznie je śledzących, podczas gdy zbliżone blogi w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki.

Za malo czytelnikow wsrod polskiej publicznosci, a autor moze byc potraktowany jak ten, ktoremu przewrocilo sie w glowie albo snob, itp. Salonikow i limuzyn sie zachciewa ;-) A Ci, dla ktorych jest to na porzadku dziennym czytaja zagraniczne strony.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 03 Lis 2016 22:18 

Rejestracja: 02 Kwi 2015
Posty: 1596
srebrny
Większość dobrych blogów to blogi amerykańskie, a chciałbym poczytać coś utrzymanego w bardziej europejskich klimatach. Sam postanowiłem tworzyć bloga tego typu, ale nie jest to temat tak łatwy jak np. "zdrowe odżywianie" czy "modowy lifestyle" (potrzebna jest większa wiedza, ale przede wszystkim trzeba zdobywać materiał do recenzowania, czyli po prostu dużo latać).

Kolejną korektą do blogów zagranicznych, którą uważam, że warto dodać, jest opisywanie lotów w klasie ekonomicznej, która jest znacznie bliższa przeciętnemu śmiertelnikowi, ewentualnie latanie ekonomiczną i posiadanie statusów, które pozwalają na wejścia do lounge'ów itp. Łatwiej nawiązać więź z czytelnikiem, jeśli temat jest realistyczny i nieodległy.

@‌Aga_podrozniczka‌ popyt można stworzyć i uważam, że warto, bo to rozwija świadomość społeczeństwa, a przede wszystkim fajnie poczytać coś ciekawego, z czym istnieje szansa się spotkać w naszym życiu, a także opisywać zjawiska, które sami widzimy i są typowe tylko dla podróżnych z Polski (w stylu: 4-godzinne kolejki w Modlinie albo loty krajowe na wybitnych trasach typu Radom-Olsztyn) :D

Edit: O zapotrzebowaniu na tego typu blogi i artykuły najlepiej świadczy ilość polubień, wyświetleń i pozytywnych komentarzy pod tą relację ;)
_________________
Odwiedź mój blog Odlotowe Podróże!
http://www.odlotowe-podroze.blogspot.com

Odlotowe Podróże na Facebooku
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 04 Lis 2016 10:45 

Rejestracja: 06 Lip 2014
Posty: 452
Loty: 131
Kilometry: 409 523
niebieski
fajna relacja i super zdjęcia; możesz zdradzić jakiego aparatu używasz?
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 04 Lis 2016 11:03 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 7439
@silvershark ba, też bym chętnie w F lub w C latał, ale mam wrażenie, że w życiu może to się tylko raz uda, jak będzie jakiś EF ciekawy, a tak to... chyba za wysokie progi dla mnie, latać zawsze w biznesie :(
_________________
Odpoczynek od forum
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 04 Lis 2016 11:25 

Rejestracja: 02 Kwi 2015
Posty: 1596
srebrny
@‌michzak‌ dlatego sugeruję, że opisy ciekawych lotów (szczególnie longhauli) w Y też mogą być warte uwagi czytelnika. ;)
_________________
Odwiedź mój blog Odlotowe Podróże!
http://www.odlotowe-podroze.blogspot.com

Odlotowe Podróże na Facebooku
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 88 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 10 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group