Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 34 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 28 Kwi 2014 21:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 269
niebieski
Dziękuję :) miło wiedzieć, że ktoś to czyta :)

AJAJ napisał(a):
tu możecie dodać sobie gwiazdkę, oni za wstęp tam nie zapłacili, ale Wy im tak ;)

Chyba odjąć gwiazdkę? :) bo zwiedzaliśmy studio filmowe za darmo :)
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 28 Kwi 2014 23:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sie 2013
Posty: 53
patrząc na te zdjęcia aż zatęskniłam :D
_________________
www.brighthearted.blogspot.com - rok w usa/tanie podróżowanie/autostop
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 29 Kwi 2014 10:03 

Rejestracja: 23 Sty 2014
Posty: 288
Loty: 77
Kilometry: 194 843
pestycyda napisał(a):
Dziękuję :) miło wiedzieć, że ktoś to czyta :)

AJAJ napisał(a):
tu możecie dodać sobie gwiazdkę, oni za wstęp tam nie zapłacili, ale Wy im tak ;)

Chyba odjąć gwiazdkę? :) bo zwiedzaliśmy studio filmowe za darmo :)


Za darmo powiadasz :) A nie zapłaciliście nawet podwójnej ceny, z tą różnicą, że zamiast w kasie studia, w kasie biura, które organizowało wycieczkę ?;)
_________________
AJki w podróży :)
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 30 Kwi 2014 19:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 269
niebieski
AJAJ napisał(a):
Za darmo powiadasz :) A nie zapłaciliście nawet podwójnej ceny, z tą różnicą, że zamiast w kasie studia, w kasie biura, które organizowało wycieczkę ?;)

niestety :/ właśnie sobie uświadomiłam, że masz rację :? a kolejną gwiazdkę powinnam dostać za to, że już nawet zaczęłam myśleć tak, jak chcieliby tego Marokańczycy - czyli, że to faktycznie "gud dil" :D

Wsiedliśmy do auta i zaczęliśmy kluczyć uliczkami Ouarzazate. Salem nagle zatrzymał się (uwaga!) pod sklepem monopolowym! W Maroku! Sklepem doskonale zaopatrzonym. Zupełnie nas to zaskoczyło. I w dodatku był to sklep najprawdopodobniej dla miejscowych - naprawdę trzeba było wiedzieć, gdzie jest, żeby go znaleźć :) I kolejne zaskoczenie - w tym sklepie też można było, a właściwie należało się targować! (wiem, nie uwierzycie, że to zrobiliśmy, ale po naszych ostatnich przygodach było nam tak bardzo wszystko jedno, że targowanie wyszło nam zupełnie naturalnie, bez żadnych oporów, czy wyrzutów - pewnie znacie ten stan ducha ).
Kupiliśmy dwa wina dla siebie i whisky w prezencie urodzinowym dla Salema (sprzedawca : 420, my : 210, sprzedawca : OK :/ :D - powiem szczerze - wyżyny targowania to nie były :D
Wyjechaliśmy z Ouarzazate i wjechaliśmy do jakiegoś miasteczka. Zupełnie nie mieliśmy pojęcia, dokąd jedziemy :/ ale wszyscy się do nas miło (podejrzanie :D uśmiechali, więc było ok. Wysiedliśmy pod jakąś piętrową restauracją, przeszliśmy przez salę, potem jakimiś schodami w górę i znaleźliśmy się na przepięknym tarasie, gdzie momentalnie rozłożono stolik, znalazły się krzesła i zaczęliśmy rozmawiać. Złożyliśmy życzenia Salemowi i wręczyliśmy mu whisky, bardzo się ucieszył i nawet chyba trochę wzruszył. Naprawdę, byliśmy z siebie dumni, że tak pięknie reprezentujemy Polskę i jesteśmy dowodem na to, że Polacy zawsze i wszędzie potrafią się dobrze zachować :) Okazało się, że para, która przyjechała razem z nami należy do rodziny Salema, a dziewczyna studiuje na uniwersytecie w Ouarzazate. Zaczęło się robić coraz sympatyczniej, mieliśmy tylko problem, co zrobić z winami, które przywieźliśmy. Trochę głupio je tak po prostu postawić na stoliku w kraju, w którym alkohol jest sprawą conajmniej dyskusyjną. W dodatku w restauracji :/ Jednak dziewczyna powiedziała, że "z Salemem wszystko wolno". Więc po chwili pojawiły się też szklanki i wtedy zaczęło się robić jeszcze przyjemniej:) Wkrótce dołączyło do nas dwóch mężczyzn (których wcześniej widzieliśmy w strojach kelnerów na sali - widocznie skończyli już pracę). Salem wielokrotnie podkreślał, że wszyscy przy stoliku należą do jego rodziny (zwróciło to moją uwagę, bo w domyśle było - więc nie macie się czego obawiać). Było już tak miło, że zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i w którymś momencie zapytałam "A jak u was się obchodzi urodziny?". I tu nastąpiło ukoronowanie całego naszego wyjazdu... Bo Salem powiedział "U nas? U nas się nie obchodzi urodzin"....:/ :D :D :D
I wtedy się załamaliśmy.... :D Wszystkie nasze działania były spowodowane rzeczą, która w tej rzeczywistości nie istniała...:D Prawie każda nasza aktywność w Maroku była wynikiem pomyłki lub przypadku....:D Dobrze, że nie chcieliśmy wchodzić na Toubkal...Pewnie zdobylibyśmy Kilimanjaro...Albo McKinley :/ :D I właściwie to dobrze, że przed wyjazdem nie zaplanowaliśmy dokładnie naszej wyprawy - byłaby to zupełna strata czasu :/ :D Po prostu nas zatkało......
Na szczęście jeden z mężczyzn przyniósł duży worek, który był wypełniony dokładnie takimi samymi winami, jakie przynieśliśmy :D I pojawił się tajin, i były długie rozmowy - o życiu, filozofii i Bogu...:) I o wychowaniu na pustyni, i o problemach marokańskich studentów, i o tym, jak trzeba sobie stawiać w życiu cele, żeby z berberyjskiego namiotu wyjść do własnej firmy, i jak się nauczyć pięciu języków wyłącznie ze słuchu, i jak było na rajdzie Paryż - Dakar, i....I długo jeszcze mogłabym tak wymieniać, ale nie będę Was zanudzać:) Dodam tylko, że zakończyło się na "nazwę swojego syna twoim imieniem" :D I powiem szczerze - to był najlepszy wieczór naszego wyjazdu. Było nam dane doświadczyć prawdziwej berberyjskiej serdeczności i gościnności (to słowo powinno rozwiać wątpliwości co do pytania "kto za to płacił" :D

Image

Po imprezie Salem odwiózł nas do hotelu. Gdyby ktoś potrzebował dobrego przewodnika - służę namiarami :) Salem organizuje też wycieczki na pustynię na wielbłądach, rajdy przez Maroko i właściwie chyba wszystkie atrakcje, jakie można sobie wymarzyć :)

cdn.
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off
rw30 lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 08 Maj 2014 14:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Paź 2013
Posty: 365
Loty: 58
Kilometry: 144 870
niebieski
Cześć
Super czyta się waszą relację - traktuję ją trochę jako przewodnik bo wybieramy się w tym roku do Maroko - końcem sierpnia, już bilety kupione i opracowujemy trasę :)

Czy mogłabyś zrobic jakies podsumowanie dot noclegów? nazwy hoteli, ich cena i czy było warto i polecacie?
Czy podliczyliście może ile kosztowała was cała wyprawa do Maroko? ;>
Miejsca które szczególnie trzeba odwiedzić i te które można wg Was odpuścic na rzecz czegoś ciekawszego?

Pozdrawiam
Maxima
_________________
Moje relacje:
2017 - Tajlandia/Kambodża
2016 - Bałkany
2015 - Zachodnie Wybrzeże USA
2014 - Maroko
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 08 Maj 2014 19:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 269
niebieski
Maxima, zrobię podsumowanie jakoś na dniach. Teraz niestety pochłania mnie praca :/ Trudno jest komuś doradzić, bo każdy ma inny gust i oczekiwania, również pod względem standardów.
Ale jeżeli mam Wam radzić na szybko i od serca - to uwzględnijcie w podróży Imlil. Nas to miejsce powaliło na kolana i chcielibyśmy tam kiedyś wrócić.

Pozdrawiam i zazdroszczę, że lecicie do Maroka :)
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 08 Maj 2014 19:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Paź 2013
Posty: 365
Loty: 58
Kilometry: 144 870
niebieski
Dzięki za odpowiedź. Mamy już bilety do Tangeru i trasę planujemy dość ambitną - mam wrażenie że trzeba będzie z jednych rzeczy zrezygnować na rzecz innych...
pierwszą część wyprawy na pewno potraktujemy po macoszemu (choć w Szawszawan szkoda byłoby nie spędzić dłuższej chwili...). mam wrażenie, że prawdziwe zwiedzanie zacznie się od Merzouga (i tu staram sie dotrzeć do jakiś fajnych organizatorów noclegów na pustyni i ewentualnych atrakcji w atrakcyjnej cenie - kto zna jakieś konkretne info bardzo proszę o namiary, wolałabym coś sprawdzonego niż wyszukanego w ciemno na internecie)... no i planujemy wylecieć z Marrakeshu ale Assawira i Legzira strasznie kuszą...
tak wiem wiem... to nie chodzi o to żeby "zaliczać" ipotem się chwalić gdzie się było :P ale tak ciężko zrobić jakąś porządną selekcje!!

chciałabym mniej więcej przewidzieć ile realnie jesteśmy w stanie w ciągu dnia zobaczyć i ile przejechać i podzielić tą trasę na dni... przewidzieć mniej więcej gdzie będziemy nocować i wcześniej zorientować się w hotelach, żeby potem nie tracić czasu na szukanie czegoś w rozsądnej cenie..

https://maps.google.pl/maps?saddr=Tange ... =9&t=m&z=7

będę baaardzo wdzięczna za wszelkie rady :)

odsyłam do dokładniejszego planu trasy jaka wczoraj powstał i oczywiście w dalszym ciągu liczę na rady (Imlil zaklepany;) dzięki)

viewtopic.php?f=348&p=384972#p384972
_________________
Moje relacje:
2017 - Tajlandia/Kambodża
2016 - Bałkany
2015 - Zachodnie Wybrzeże USA
2014 - Maroko
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 09 Maj 2014 19:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 269
niebieski
Kolejnego dnia nie obudziliśmy się za rano :D na szczęście, dzień wcześniej Salem zawiózł nas na dworzec CTM, gdzie kupiliśmy bilety do Agadiru (135 MAD od osoby + 5 MAD za wszystkie bagaże). Autobus odjeżdżał o 12.30, na dworcu pojawiliśmy się już przed 10.00. CTM ma bardzo duże udogodnienie - bagaże można oddać wcześniej, więc parę godzin przed odjazdem spędza się wygodnie, bez ciężaru na plecach. Wolny czas poświęciliśmy na ostatnie zakupy - oczywiście w supermarkecie. Po raz kolejny szok - tak wielkie są różnice w cenach pomiędzy typowo turystycznymi miejscami, a sklepami dla mieszkańców. Niestety, efektem był duży stres - byłam przekonana, że tym razem to już na pewno przekroczę wagę bagażu :D

Image

Podróż do Agadiru trwa 7 godzin. Na szczęście autobusy CTM są bardzo wygodne, a kierowcy robią postoje na posiłki.

Image
Za oknami zupełnie inny krajobraz. Raczej płasko i dominują kolory ziemi.

Image

Image

Image

Image
Niestety, wszędzie tony śmieci.

Image
Dom kultury pod chmurką :)

Image
Ze względu na monotonię widoków, podróż okropnie się dłużyła.

Image

Ok. 19.30 dojechaliśmy do Agadiru. I tu z góry przepraszam wszystkich wielbicieli tego miasta - jak dla mnie, to jest to miejsce, w którym trzeba wysiąść z samolotu i jak najszybciej stamtąd uciekać. To pewnie nie jest wina samego Agadiru, on raczej stara się po prostu spełnić oczekiwania i potrzeby Europejczyków. Wiadomo - kierunek Agadir jest bardzo modny, zwłaszcza jak chodzi o wczasy all inclusive. I wierzę, że dla kogoś urlop, podczas którego nawet nie będzie musiał opuszczać twierdzy-hotelu, w którym ma baseny, animatorów i jedzenie (no, chyba, że skusi się na jedną wycieczkę fakultatywną) może być bardzo udany. Ale nie dla nas.

Zarezerwowaliśmy przez booking.com nocleg w pokoju trzyosobowym (42,5 euro). Hotel miał w nazwie "beach", co nas bardzo pozytywnie nastrajało :) Za punkt honoru postawiliśmy sobie, że dojdziemy do niego na piechotę. Oczywiście się nie udało :D W połowie drogi trzeba było wziąć taksówkę, bo już zupełnie, zupełnie nie wiedzieliśmy w którą stronę iść :D Za to odkryliśmy wtedy, jak można przynajmniej próbować nie zarobić kolejnych gwiazdek - zaczęliśmy pytać osób, które wyglądały nam na miejscowych, ile powinna kosztować taksówka w taki i taki rejon. Wyposażeni w tę tajemną wiedzę mogliśmy bardziej sensownie negocjować. Cena do naszego hotelu wynosiła 50 MAD, ale nikomu z czytelników to nie pomoże, bo nie mam zielonego pojęcia skąd jechaliśmy :D

Wjechaliśmy w dzielnicę samych hoteli. Olbrzymi obszar, wszystko doskonale przygotowane pod turystów - palemki, bogate zdobienia itp. Nasz hotel wyglądał rzeczywiście imponująco, jednak nie wspominamy tego miejsca zbyt dobrze. Pokój, właściwie mały apartament, owszem, bardzo piękny, jednak obsługa miała sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy - w pokoju nie było ręczników, system klimatyzacji bardzo skomplikowany itp. Z każdą sprawą trzeba było dzwonić do recepcji i bardzo szybko przychodził pan, który rozwiązywał problem, ale za każdą taką przysługę, oczekiwał napiwku :) Rachunek był wyższy o 10 euro, na pytanie dlaczego, pan odpowiedział (i pokazał), że to opłata za sejf zamontowany w pokoju. Po naszych dalszych naciskach przyznał, że nie podają tego na booking.com i zapomniał języka angielskiego :D Żeby do końca zupełnie nie wyrzucać tych pieniędzy, chciałam włożyć do sejfu oliwki, ale nie znaliśmy kodu. Aby go poznać, musielibyśmy znów zadzwonić po pana z recepcji, ale poskąpiłam na napiwek :D
Hotel połączony był z działającą 24 godz. na dobę restauracją, która obsługiwała gości (również jeśli ktoś zamówił pokój ze śniadaniem). Poszliśmy tam na kolację i to był jeden jedyny raz, kiedy nie dojadłam tajin (trudno w to uwierzyć, ale mięso było nieświeże).
Byliśmy strasznie zmęczeni, więc postanowiliśmy pójść spać, za na wczesny poranek zaplanowaliśmy pożegnalną wizytę nad oceanem.
W końcu nazwa "beach" zobowiązuje :D Rano okazało się, że niezupełnie, bo odbyliśmy pożegnalną wizytę wzdłuż murów różnych hoteli, przeprowadziliśmy kilka interesujących rozmów z miejscowymi ("no, you can't go there, this is a private beach" itp :D I w taki oto inspirujący sposób spędziliśmy ostatni marokański poranek :)

Taksówka na lotnisko w Agadirze to koszt 250 MAD, a jedzie się ok. pół godziny.
Odprawa poszła nieoczekiwanie (jak na nasze obawy, co do ciężaru bagaży) sprawnie i gdy przez nią przeszliśmy, to nagle nam się przypomniało, że nie kupiliśmy sobie żadnej prawdziwej pamiątki - amuletu :D Więc postanowiliśmy to natychmiast zmienić (tu już gwiazdka za absurdy i głupotę :D i zakupiliśmy sobie na lotnisku po bransoletce. Sznurek z plastikową ręką Fatimy (całkiem możliwe, że z Chin :D . 7 euro :D Ale do tej pory ją noszę i jest jedną z moich ulubionych :)

A, i jeszcze jedno - gdyby ktoś wybierał się do Maroka i chciał wziąć ze sobą alkohol w celach zdrowotnych (dezynfekcja organizmu po posiłkach, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni), to jest to bardzo dobry pomysł, medycznie potwierdzony fakt. Polecam. Z tym, że alkohol musi mieć min. 80 % :D

Gratuluję wytrwałości tym, którzy dotrwali do końca tej rozwlekłej relacji :) I jeśli zastanawiacie się, czy jechać do Maroka, to przestańcie. Po prostu to zróbcie. Warto :)

Image
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off
Serniczek lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 09 Maj 2014 20:44 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2012
Posty: 1345
Rewelacyjna relacja, lekka, bez pompy, naturalna, dzięki czemu człowiek czuje, jakby był z Wami i kibicuje, by Was nie obdarli z kolejnych pieniędzy ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 09 Maj 2014 21:10 

Rejestracja: 05 Sty 2012
Posty: 93
Loty: 46
Kilometry: 54 948
Ile kosztował was cały wyjazd? ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 09 Maj 2014 21:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1179
Loty: 12
Kilometry: 8 834
srebrny
iwanoof napisał(a):
Ile kosztował was cały wyjazd? ;)
+VAT (czytaj GWIAZDKI) :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#32 PostWysłany: 31 Maj 2014 19:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 269
niebieski
Znalazłam paragon z marketu w Maroku i zmotywowało mnie to do tego, aby zrobić finansowe podsumowanie wyjazdu (z VAT-em :P ). Może się komuś przyda :)

Bilet lotniczy : 1 059 zł
Wszystkie podróże w Maroku (taksówki i autobusy) : 326, 34 zł
Noclegi (w każdym przypadku ze śniadaniem, a w Imlil z całodziennym wyżyw...tfu, obżarstwem :D : 289, 80 zł
Atrakcje (trekking, wycieczka w Ouarzazate, alkohol na imprezę) : 180, 56

Czyli całość (na osobę): 1 855,70 zł.

Oprócz tego trochę zakupów żywieniowych w marketach, parę posiłków w lokalnych knajpkach (wybieraliśmy te, w których siedzą miejscowi - czyli tańsze), duuuże zakupy do Polski : ok 400 zł.

Polecam wszystkie hotele, w których spaliśmy. Gdybym mogła jeszcze raz planować ten wyjazd, niczego bym nie zmieniła (no, może w Imlil dopytałabym się o ceny przed :D

A tu parę cen z marketowego paragonu :
anchois 100 g. - 9.90 MAD
dżem figowy - 6.50 MAD
L&M - 25 MAD
Chałwa w puszce 400 g - 29.90 MAD
Olejek arganowy do twarzy - 34.90 MAD
Oliwki (niestety, nie wiem ile dokładnie, ale były tam trzy pełne worki trzech różnych gatunków - spokojnie ze 2 kg) - 40 MAD
Olejek do włosów 200 ml - 23.90 MAD
sardynki w puszce - 4.90 MAD
sardynki w puszce do tajin - 6.50 MAD
Herbata zielona 125 g. - 7 MAD
Herbata (do "berberyjskiej whisky") - 25 MAD
Przyprawy - od 3 do 15 MAD

I teraz już wszyscy wiedzą, co kupowałam :/ :D
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 24 Cze 2014 21:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Kwi 2013
Posty: 628
Loty: 212
Kilometry: 353 574
Świetna relacja, fajnie się ją czyta, a ilość zdjęć pozwala poczuć klimat tej podróży. Wypad do Maroko planuję na koniec następnego roku i na bank wezmę pod uwagę wskazówki zawarte w relacji.
_________________
Rowerem do Aten
Kazbek - 5033 m n.p.m.
Liczba odwiedzonych krajów: 64
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 07 Lip 2014 22:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Maj 2013
Posty: 431
A ile dalibyście mi gwiazdek za nocleg w chatce za 250 MAD/2 os z tak full wypas łazienką?
Jest to połączenie toalety z prysznicem. Ręcznik w cenie. :D :D
Pomieszczenie jest tak małe, że aparat nie objął tego ustrojstwa na raz.

Załącznik:
DSC_1125.JPG

Załącznik:
DSC_1126.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
http://www.fly4free.pl/forum/spoko-maro ... ,213,51100
norwegia-maj-czer-2016-25-dni-fiordy-lodowce-i-ryby,1507,97840
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 34 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group