Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 26 Maj 2019 22:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
Witajcie ponownie drodzy Forumowicze :)!

Tego roku na majówkę udało mi się zorganizować moją drugą podróż do Stanów, bo moja fascynacja USA coś nie maleje :) (nie wiem czy coś da się z tym zrobić, czy Wy też tak macie?), więc postanowiłam napisać relację i z tego wyjazdu.

Jak zwykle zaczęło się od dojrzenia na stronie fly4free :) info "promocja na loty do USA" , dzień Sylwestra, więc totalne nudy, do tego szampan, koc, kot i mąż i bilety same się kupiły!!! Wtedy dopiero pojawiła się ekscytacja odliczania minut do Nowego Roku, czyli zbliżania się coraz bardziej do kolejnego wyjazdu. Zajebisty Sylwester, mówię Wam, naprawdę polecam takie atrakcje :P!

Bilety kupione za ok.1900 zł za osobę liniami Norwegian w taryfie "low fare" i Delta Airlines na trasie:

Gdańsk (GDA) - Oslo (OSL) - Fort Lauderdale (FLL)
Miami (MIA) - Nowy York (LGA) (Delta)
Nowy York (JFK) - Oslo (OSL) - Gdańsk (GDA)

Termin : 03.05-12.05.2019

W cenie był tylko bagaż podręczny 10 kg + dokupiliśmy jedzenie w Norwegian, ale szczerze to nie polecam (jak wszyscy inni w komentarzach w internecie) ;).
Potem dokupiliśmy 1 bagaż rejestrowany za dodatkowo 400 zł w dwie strony (i bardzo dobrze), więc suma sumarum tak super tanio nie wyszło. Aczkolwiek chciałam zaznaczyć, że promocja proponowana przez fly4free dotyczyła przelotów w marcu za ok.1300 zł od osoby, a ja dzięki ich wyszukiwarce dotarłam aż do maja, żeby jednak było trochę cieplej w NYC. Potem dochodzą te wszystkie dodatki i wiadomo, suma rośnie. Ale gdyby to się Wam też przytrafiło to polecam zapić szampanem i od razu jest lżej na sercu ;).

W tym miejscu bardzo chciałabym podziękować @mikuś, który baaaaardzo pomógł mi zaplanować całą wycieczkę, cierpliwie doradzał, podpowiadał, układał rozpiskę i dzięki niemu wszystko wyszło super! Twoja pomoc była nieoceniona i naprawdę jeszcze raz dziękuję za przyłożenie się do fajnego wyjazdu :)!!!! Oczywiście dziękuję również wielu innym, którzy podpowiadali fajne rzeczy na forum, m.in. @monroe , @BOCIANXX01 , @YeahBunny , @Japonka76 , skorzystałam z kilku Waszych rad ;). Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do czytania relacji, jeśli oczywiście jesteście ciekawi jak wyszło. A jak to bywa w USA, wiadomo, było zajebiście :) (znowu coś przeginam z tym słownictwem :P).


Na Florydzie wynajęliśmy auto, spędziliśmy tam 5 dni i odwiedziliśmy następujące punkty (poniżej mapka) :

Miami - Key West - Everglades NP - Naples - Kennedy Space Center - Titusville - Fort Lauderdale

Następnie przelot do NYC na 4 dni, gdzie oczywiście poruszaliśmy się tylko metrem... aczkolwiek do planu doskoczył mały bonusik : mecz NBA w Filadelfii :).

Mapa 1
Załącznik:
trasa Floryda.png




Jak to wszystko ogarnęliśmy to w następnym poście, a jeśli chcecie poczytać o naszej pierwszej wyprawie do USA po zachodzie, to podaję linka, tam też jest więcej informacji odnośnie hoteli, płatności, tankowania itd. : american-dream-ndash-roadtrip-po-zachodzie-usa-czerwiec-2018,210,131892 . W relacji można poczytać również o naszych małych punktach na "bucket list", które staraliśmy się odhaczać (tatuaże, barber), a te których nie udało się zrealizować, próbowałam ogarnąć na tym wyjeździe (zdjęcie z policjantem) hehehe, więc jak chcecie wiedzieć o co chodzi to można zacząć od tamtej relacji, a ci co pamiętają to się znowu uśmieją z naszych perypetii ;).

Zapraszam :)!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
luki uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 26 Maj 2019 22:48 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1552
złoty
Zapisany jako pierwszy !!

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 26 Maj 2019 23:08 

Rejestracja: 18 Paź 2014
Posty: 258
Loty: 4
Kilometry: 13 255
Ostrzeżenia: 3
Zbanowany
niebieski
Zarowno loty jak i trasa po Florydzie nudna jak flaki z olejem. Robilem prawie identyczna trase, lepiej bawilem sie w weekend w Sandomierzu.

Moczary, grubi ludzie, grubi ludzie na wozkach inwalidzkich, wszedzie mustangi w cabrio. Te same nudne drinki, najgorsze zarcie.

Przepraszam, musialem.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 26 Maj 2019 23:14 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1552
złoty
No zobacz, ja zrobilem podobne kolko i mi sie podobało ;)

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 27 Maj 2019 00:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
-- 27 Maj 2019 00:22 --

DZIEŃ 1. Gdańsk - Miami

Wylot o 12:35 liniami Norwegian z Gdańska do Oslo, przesiadka ok.3 h i lot do Miami (FLL) 9:40 h. Jakoś minęło, ale jak już wspomniałam jedzenie takie sobie... Ja miałam specjalne menu, mąż ogólne, najpierw podali mnie, o mężu zapomnieli, a raczej nieumiejętnie odczytywali z kartki kto gdzie co zamówił. Plusem było to, że do tego "obiadu" można było wziąć wodę lub wino (wiadomo co wybrać) (coś się znowu rozpoczyna alkoholowo, najpierw szampan, teraz wino, no nic), a potem dodatkowo kawa lub herbata. Nie będę opowiadać jak to jedzenie wyglądało, ale powiedzmy, że dało się przeżyć cały lot. Zwłaszcza jak przy starcie nad środkowym rzędem, w którym siedzieliśmy, trząsł się cały luk bagażowy (jeśli można to tak nazwać), nigdy czegoś takiego nie widziałam :P. Ale to naprawdę nie ma znaczenia, bo piloci tych linii lądują tak niesamowicie łagodnie, że nawet nie czuć, że jesteś już na ziemi. Znowu amerykańskiej :)!

Fot. 1
Załącznik:
1.png


Dolecieliśmy o 21 do Fort Lauderdale i czekała nas odprawa imigracyjna. Tu była trochę masakra, bo lotnisko w przebudowie, a na 20 okienek przyjmowało chyba 3 urzędników. Było pełno ludzi, z kilku lotów, wszystko szło dosyć niesprawnie. Tak więc czekaliśmy ok.2-3 h! w dusznym pomieszczeniu w kolejce, zanim dotarliśmy do okienka, gdzie przemiły pan spytał tylko na ile zostajemy i widzi, że to już drugi raz w USA i życzy miłego pobytu, całość 2 minuty. Ja tam nie narzekam, bo co mi z tego będzie, jak trzeba to trzeba :). Ważne, że dotarliśmy i jesteśmy ponownie w USA :).

Busem dojechaliśmy do wypożyczalni, zdecydowałam się oczywiście ponownie na Alamo :), gdzie można wybierać sobie auto, które się chce :P, oczywiście z danej kategorii. Pierwotnie był to segment intermediate Hyundai Elantra lub podobny. Rezerwacja robiona poprzez Rentalcars, z odbiorem i zwrotem na FLL, natomiast na krótko przed wylotem zorientowałam się dopiero, że wylot do NYC wcale nie mamy z Fort Lauderdale, ale z Miami International, to tak przez przypadek sobie dojrzałam :) (to bym sobie poleciała, brawo ja). Dzięki @Asfalto dowiedziałam się jakimi środkami mogę się dostać z lotniska na lotnisko, ale w zasadzie @monroe podpowiedział, że przecież mogę zmienić w rezerwacji miejsce zwrotu auta. No i co ja bym znowu bez Was zrobiła. Ale dajcie spokój, obiecałam sobie, że na tym wyjeździe nie dam się znowu z czymś zfrajerować, a zaczęłam już w domu :P. Zatem wzięłam się w garść i próbowałam zmienić rezerwację, ale okazało się, że nie da się zrobić tego z wybranym już autem, trzeba zdecydować się na inne. Jak już prawie zapłaciłam (rentalcars oblicza potem różnicę i zwracają kasę lub trzeba dopłacić) to okazało się, że to zupełnie inna wypożyczalnia (czyli też inne warunki wynajmu). A ponieważ zależało mi na Alamo i 0 zł wkładu własnego, musiałam anulować pierwotną rezerwację (pieniądze bardzo szybko wróciły na konto, w ciągu 2-3 dni) i założyć nową. Wtedy też wyskoczyły inne auta i zdecydowałam się na SUVa Toyota Rav 4 lub podobny.


Na miejscu wybraliśmy auto Hyundai Kona , hmm.... no cóż :), chcieliśmy tym razem wziąć coś innego niż ostatnio (Nissan Rogue), choć też takie były, ale wybraliśmy tego malutkiego SUVika, co to ledwo dorasta do innych z tego segmentu (wielkościowo oczywiście). Auto jednak dało radę przejechać z nami całą Florydę :), miało trochę gorsze przyspieszenie niż nasz poprzednik, ale nie mogę się w zasadzie do niczego przyczepić :). Większym problemem były płatne drogi na Florydzie, niby sobie obczaiłam przed wyjazdem, którędy nie jeździć, ale nie udało mi się tego ominąć. W wypożyczalni nic nie mówili jak przejeżdżać przez bramki czy wybierać pas Sunpassa, czy nie wiem już co (dali ulotkę, ale nie była ona do końca czytelna dla mnie), zatem tak parę razy przejechaliśmy (sunpassem). Będę teraz obserwować co się dzieje na karcie kredytowej i ile ściągają. Ponownie liczę na farta jak przy San Francisco, że będą to "małe" kwoty i żadnej kary nie doliczą. Póki co, pierwszy odcinek trasy bezpłatny :).

Fot. 2
Załącznik:
2.jpg



Chyba już po północy dotarliśmy do naszego hotelu w Miami Beach na 2 noce : Beach Place Hotel . Na szczęście recepcja całodobowa, trzeba było tylko zapukać i już mogliśmy spędzić naszą pierwszą noc w Miami :)!
Za 2 noce zapłaciliśmy 200 $, bez śniadania, ale darmowy parking i bardzo fajna lokalizacja.


Fot. 3
Załącznik:
3.jpg



No i znowu zaczęliśmy amerykańską przygodę :)! Tak da się żyć :P!


Mapa 2
Załącznik:
Floryda dzień 1.png


-- 27 Maj 2019 00:36 --

@Asfalto - :lol: :lol: :lol: , to co się działo u Ciebie na tej wycieczce na Florydzie, a raczej co się musiało dziać w Sandomierzu :)!!! Muszę odwiedzić to miasto, bo na Florydzie było czadersko ;). Moczary były - ale z aligatorami, grubi ludzie byli - tak jak na zachodzie, ale przynajmniej wtapiasz się w tłum, na wózkach inwalidzkich nie widziałam nikogo, mustangi cabrio - były, ale też Hyundai Kona między nimi, fakt - drinki Mohito wielkości szampana za 14 $ - to przegięcie, a jedzenie codziennie pizzy, frytek i chipsów to żywieniowa, najbardziej smaczna, masakra. Do tego 30 stopni upał (w Polsce 10 stopni, w Sandomierzu 8), lazurowa woda (co prawda zagrożenie rekinami, no i te nieszczęsne glony), no i nie musisz iść do pracy, masz rację, zapowiada się kiepsko! Przepraszam, musiałam :P ;)

@brzemia - no nie dogodzisz wszystkim, nie dogodzisz :)! Ale mnie też się podobało ;)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
13 ludzi lubi ten post.
luki uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 27 Maj 2019 04:23 

Rejestracja: 06 Gru 2016
Posty: 71
Loty: 28
Kilometry: 46 189
Aj, super! Twoja poprzednia relacja to jedna z moich ulubionych. Czekam na powtórke z fajnych widoków i tatuaży :D
A beach place czytam cały czas "bitch please" :D
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 27 Maj 2019 07:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Maj 2018
Posty: 73
Loty: 21
Kilometry: 22 773
niebieski
Majówkę również spędziłem na florydzie oraz w NYC, z niecierpliwością czekam na dalszą relacje! Wrócę wspomnieniami do mojego american dream :D
_________________
Instagram: https://www.instagram.com/lousylucky/?hl=pl

Image
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 27 Maj 2019 07:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Sie 2016
Posty: 470
Loty: 114
Kilometry: 245 851
srebrny
Czekam na resztę relacji :) ale matko bosko 1900zł za norwegiana ? Lufa z OSL lata za tysiaka + dolot wizzem i się zamykasz w 1100 + ewentualny bagaż:)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 27 Maj 2019 10:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
@kat_lee - dzięki, miło mi to czytać :), wszystko będzie :)! Ja za każdym razem uczę się wymowy "beach", żeby nie brzmiało "bitch" :P

@lousylucky - ooo, to ciekawe jak Ci się podobało i czy mieliście podobny plan :)

@Oszukani - haha, no weź mi nic nie mów! Czyli znowu przepłaciłam! I to jeszcze Lufą mogłam lecieć... dajcie żyć :P, następnym razem piszę do Ciebie czy cena ok, a Ty mi dajesz alternatywę hehe
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 27 Maj 2019 10:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2013
Posty: 1476
Loty: 116
Kilometry: 316 519
złoty
Fort Lauderdale jest chyba w permanentnej przebudowie bo jak tam byliśmy 5 lat temu to również wszędzie były różnego rodzaju roboty ;)
Lubię czytać Twoje relacje bo jesteś totalnie szczera i autentycznie radosna w tym co piszesz :D Przynajmniej nie chwalisz się małpkami wypitej whisky w samolocie i tym, że np. kocyk liniom zajumałaś... :D
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 27 Maj 2019 23:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
Dzień 2. MIAMI 04.05.2019


Na dzisiejszy dzień nie było żadnych wielkich planów, tylko ogólny zarys spędzenia czasu : krążenie sobie po Miami i zatrzymywanie się w różnych punktach.
Wstaliśmy wcześnie i ze względu na lokalizację poszliśmy się przejść obok na plażę, 5 minut od hotelu. Plaża fajna, ale zaskoczyła mnie duża ilość glonów na brzegu i w wodzie :shock: , więc zrobiliśmy tylko krótki spacer. Mimo tego było niesamowicie przyjemnie, wschód słońca, zero ludzi, palmy wokół i ciepłe powietrze, ach tego było mi trzeba :).

Fot. 4
Załącznik:
4.jpg


Fot. 5
Załącznik:
5.jpg


Fot. 6
Załącznik:
5a.jpg



Wróciliśmy do hotelu, wskoczyliśmy do basenu i po chwili byliśmy gotowi na miasto :).

Skierowaliśmy się w dół Miami Beach, po drodze kupując kartę t-mobile – nie mieli już turystycznego planu taryfowego, w tej chwili ich oferta to : 10 gb internetu , rozmowy i smsy w USA bez limitu, na 30 dni za 43 $. No na te 9 dni, co my byliśmy, to może nie bardzo się opłaca, ale ja tam nie ogarniam tych Waszych kart Plusa (to może było łatwe) czy co tam jeszcze wymyślacie :P, jakieś MTX, HSPA, APN, VPN, nic z tego nie kumam hehehe! T-Mobile miałam już sprawdzone na zachodzie, więc i tym razem po to sięgnęłam i praktycznie korzystałam z map online w Google oraz Here.


Fot. 7
Załącznik:
6.jpg



Dojechaliśmy w okolice South Beach i znaleźliśmy parking przy ulicy - parkowanie w Miami jest płatne, w automatach wpisuje się nr tablicy rejestracyjnej, wybiera się płatność gotówką lub kartą i wtedy czas, w większości pół godziny - 1 $.

Poszliśmy do piekarni po coś na śniadanie, do tego kawka, ciastko i można iść na plażę :). Uwielbiam tak sobie tam (po Stanach) chodzić, jakbym tam mieszkała i wiedziała wszystko co i jak, hehehe, na zasadzie „a jestem sobie w Miami i idę po kawę, a tu sobie zajdę, a tu spojrzę” i takie tam głupoty (ja nie wiem czy inni ludzie mają takie myśli i tak się jarają :P).


Fot. 8
Załącznik:
7.jpg


Fot. 9
Załącznik:
8.jpg



W końcu dotarliśmy do plaży, rozłożyliśmy się i można było popływać w Atlantyku. Glony na początku przeszkadzały w przebrnięciu dalej, ale u nich są jakieś inne, takie bardziej drzewiaste, w ogóle nie obślizgłe (blee) i można było się przedrzeć. A tuż za nimi lazurowa woda i gdzieś tam w oddali szansa na spotkanie rekina, ideał :D ! Ludzi było bardzo mało, mimo że to sobota.


Fot. 10
Załącznik:
215DCEB6-AA1E-46C9-BE93-AFF9ED627A0F.jpg



Po około 2 h poszliśmy oczywiście gdzie… no wiadomo, że na tatuaż :) i to do znanego z tv studia „Miami Ink” (oglądaliście na MTV ?). Można u nich bez problemu zrobić sobie tatuaż na zasadzie „walk-in” bez zapisów. Mąż mega zadowolony, ja również (nawet się nie stresowałam, że nie spotkam tych policjantów do zdjęcia, bo podobno w NYC jest ich pełno, więc byłam cierpliwa ;) ). Po tatuażu prosto na lody i małe zakupy pamiątkowe, jeszcze na chwilkę na plażę, ogólnie bardzo mi się tam podobało, fajny klimat!


Fot. 11
Załącznik:
10.jpg


Fot. 12
Załącznik:
11.JPG


Fot. 13
Załącznik:
12.JPG


Fot. 14
Załącznik:
12a.jpg



Tak jak pisałam wcześniej, na Florydzie jest bardzo dużo płatnych dróg, które wcześniej sobie posprawdzałam, gdzie można ewentualnie je ominąć. Chyba każda wypożyczalnia liczy sobie inaczej, Alamo ma zasadę, że za każdy dzień przejazdu biorą 3,95 $, ale nie więcej niż 19,95 $ za cały okres wypożyczenia – tak to zrozumiałam. Nie jestem też pewna czy za wszystkie bramki w danym dniu 3,95 $, czy za każdą z osobna, no i którym pasem przejeżdżać (gdzieniegdzie były oznaczenia „gotówka” , „karta” lub jeszcze coś innego, a w wypożyczalni nikt nic nie mówił, ponoć potrzebne jest takie urządzenie w aucie, ale nic takiego nie zauważyłam, żeby tam było).

Więc z South Beach w stronę Downtown zdecydowałam, że przejedziemy trasą Venetian Way…. taaa :). Na samym końcu, przed ostatnim, łączącym wysepki mostem, ukazały się bramki płatnicze. I zawód „o nie, nie jedź tam, zawracaj!” „ale tu stoi policja, to nie bardzo teraz zawracać, to którym pasem jechać?” „nie wiem, lewym …, nie, prawym…, a w dupie, jedź lewym” i już pierwszy raz przejechaliśmy Sunpassem, a tak chciałam przechytrzyć system :P (liczyłam zatem na zapłatę „toll by plate” bez żadnych dodatkowych kar :P). Tak więc system nas, a nie my go, ale jak się nadziać to przynajmniej na ładne widoki, a ta trasa była mega!
Nie wiem jak Wasze doświadczenia w jeździe na Florydzie, który pas wybieraliście, ale dla tych co tam jadą to warto dowiedzieć się wcześniej (chyba że zrobiliśmy prawidłowo :P) (choć też szukałam tych informacji w necie, ale za dużo nie ma).


Fot. 15
Załącznik:
13.JPG


Fot. 16
Załącznik:
14.JPG


Fot. 17
Załącznik:
15.jpg



Dojechaliśmy do Downtown i zatrzymaliśmy się przy Bayside Market - port ze sklepikami, coś podobnego jak w San Francisco Pier 39, można tam również wypłynąć na rejsy po zatoce. Parking w tej okolicy był dosyć drogi, bo trzeba było zapłacić minimum 10 $ na 2 h. Przeszliśmy się po porcie, drink wypity, pizza zjedzona i można ruszać dalej :).

Udaliśmy się następnie w kierunku Key Biscane - wysepkowego miasta, gdzie bogaci Amerykanie grają w tenisa :). Jadąc w tamtym kierunku od razu wjechaliśmy na bramki płatnicze (jedyna droga) na zasadzie "a c..j, jedziemy" (i tak już było po zawodach :lol: ), to chociaż sobie popatrzymy znowu na te ich wszystkie wille :). Na miejscu pokrążyliśmy sobie po okolicy, jeżdżąc po uliczkach i podziwiając ich super domy i niesamowity klimat Key Biscane :)


Fot. 18
Załącznik:
16.jpg


Fot. 19
Załącznik:
17.jpg



Wróciliśmy z powrotem do Miami, no i pogoda nie zapowiadała się ciekawie.... :shock:


Fot. 20
Załącznik:
17a.JPG



Ale ponieważ mamy farta na wyjazdach to za zakrętem już się wypogodziło :)


Fot. 21
Załącznik:
18.jpg



Wtedy dojechaliśmy znowu w okolice, gdzie mąż robił tatuaż i znaleźliśmy parking - jest to jedna z równorzędnych ulic do Ocean Drive, a nie jest tak zakorkowana i można łatwiej znaleźć miejsce. Weszliśmy jeszcze na plażę South Beach (za każdym razem byliśmy w innym punkcie), gdzie można było podziwiać piękne, pomarańczowe niebo oraz pelikany polujące na ryby, coś niesamowitego jak nurkowały do wody!


Fot. 22
Załącznik:
19.jpg


Fot. 23
Załącznik:
4E656AE0-41B5-4436-BC79-17C5163D795A.jpg


Fot. 24
Załącznik:
20.jpg



I na sam wieczór pozostał nam spacer po słynnej Ocean Drive, gdzie impreza goni imprezę, alkohol leje się strumieniami, a neony klubów i barów rozświetlają całą ulicę. Warto przejść się drugą stroną ulicy, gdzie jest mniejszy tłok i poobserwować to całe widowisko :), które niezaprzeczalnie ma swój specyficzny klimat, ale jakże pozytywny :)!


Fot. 25
Załącznik:
21.JPG


Fot. 26
Załącznik:
22.JPG



W końcu zmęczeni wróciliśmy do domu koło 22 i po całym dniu zwiedzania mogliśmy iść spać. Miami bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, jest ciekawe, ale jednocześnie na luzie, wysokie budynki sprawiają, że jest trochę niedostępne i zimne, a jednocześnie sąsiedztwo pięknych plaż, ciepły klimat i obecność palm na każdym rogu sprawiają, że chce się tam wrócić :). W zasadzie nie da się tego opisać, po prostu trzeba tam być ;)!


Mapa 3
Załącznik:
mapa 3.png


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 28 Maj 2019 09:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
@Asfalto - hahaha :), pocieszne :)... to jest moja relacja i świat widziany moimi oczami, a u mnie nie jest średnio, tylko kolorowo, słonecznie i pozytywnie! Owszem , takie zdjęcia nie muszą podobać się każdemu, ważne że mnie się podobają, bo takie były moje odczucia będąc tam i wszyscy co mnie znają to wiedzą ;). Nie musisz czytać dalej, jeśli to jest takie nudne dla Ciebie ;)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 28 Maj 2019 09:13 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1552
złoty
Na Ocean Drive zaplacilem za najdrozsze lody w swoim zyciu. 20zl za gałkę. 3 razy pytalem sie czy sie nie pomyliła. Miła starsza pani powiedziała: To jest Miami. ;)

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 28 Maj 2019 09:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
-- 28 Maj 2019 09:17 --

@Asfalto - to całe szczęście dla Ciebie! Życzę udanych kolejnych wycieczek, miłego dnia i wszystkiego co nie średnie, tylko żeby telefon Ci się nie przegrzał od tej pozytywności ;)

-- 28 Maj 2019 09:20 --

@brzemia - fakt, ceny to oni mają :)! To samo miałam z drinkiem Mohito za 14 $ na Bayside Market, ale z racji, że to pierwszy dzień w USA to przeliczyłam na zasadzie "przecież to tylko 14 zł" :P. Potem się skapnęłam, że chyba coś tu jest nie tak hehehe
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 28 Maj 2019 09:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 593
Loty: 158
Kilometry: 197 284
srebrny
Co do tatuaży - pics, or it didn`t happen ;)

Dołączam do śledzących relację :P
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 28 Maj 2019 09:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
@BooBooZB - hahaha, masz rację, dobra, przyjmuję wyzwanie ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 28 Maj 2019 14:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lut 2011
Posty: 530
Loty: 80
Kilometry: 171 925
srebrny
@Bubu69 Ciebie to powinno się wysyłać jako testerkę hoteli, miejsc czy knajp - miałbym pewność, że w 100% szczerze opiszesz jak jest naprawdę :P

Jak zwykle bardzo dobrze się czyta, zaś troli typu Asfalto pomijaj i nawet nie karm.

Czekam na więcej :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 28 Maj 2019 15:05 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1552
złoty
Optymizm, az tryska. Podkoloryzowane zdjęcia idealnie pasuja do stylu relacji. ;)

Kontynuuj.

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 29 Maj 2019 11:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 219
Loty: 28
Kilometry: 85 374
srebrny
Dzień 3. KEY WEST 05.05.2019


Dziś z samego rana wyruszyliśmy w stronę cypla Florida Keys - poszczególnych wysepek, połączonych mostami. Trasa z Miami liczyła ok. 300 km w jedną stronę, więc za radą @mikuś :), aby nie wracać z powrotem tego samego dnia oraz barwnym opisem @Japonka76 :) wzięliśmy nocleg w Key West, ostatniej miejscowości Florida Keys. Po drodze chcieliśmy zatrzymywać się w różnych punktach i pozwiedzać poszczególne miejscowości. To ruszamy!


Fot. 27
Załącznik:
1.jpg



Uwielbiamy jeździć autem po Stanach, co prawda wschód ma zupełnie inne widoki niż zachód, ale tam jest taki klimat, że to coś wspaniałego. Było przyjemnie, ciepło, wokoło egzotyczna roślinność, tak można podróżować!

Pierwszy przystanek w Key Largo, tak na "czuja" zatrzymaliśmy się przy hotelu Marriott i poszliśmy się kawałek przejść. Bardzo fajnie tam wyglądało!


Fot. 28
Załącznik:
2.jpg


Fot. 29
Załącznik:
3.jpg



Potem gdzieś po drodze odbiliśmy w boczne uliczki, oglądając znowu ich fajne domki. Jak tak pomyślę, to możemy trochę podejrzanie wyglądać, bo zawsze jeździmy tak wolno i kręcimy się między ich domostwami, obserwując okolicę :P, no ale trudno hehe. Oczywiście kawałek się przeszliśmy nie dowierzając jak fajnie sobie mieszkają, a do tego po ulicy chodzą wielkie jaszczurki, mega to wygląda!


Fot. 30
Załącznik:
4.jpg


Fot. 31
Załącznik:
5.jpg



Przez przypadek zauważyłam na mapie napis "our beach" (nadal uczę się dobrej wymowy :P) i zajechaliśmy zobaczyć to miejsce. Okazało się, że jest to ich miniaturowa publiczna plaża, ale z takim pięknym widokiem wokoło, że grzechem byłoby nie zrobić tam krótkiego postoju. Był tam wydzielony pas kilku metrów z dostępem do wody, po bokach zagrodzone z zakazem wejścia, a akurat po lewej stronie było tak pięknie, że fajnie byłoby tam poleżeć, ale niestety to prywatna posesja. Za to z wody można było porobić piękne zdjęcia :). Tak więc popływaliśmy, poopalaliśmy się i ruszyliśmy dalej.

Miejscówka : https://www.google.pl/maps/place/Our+Be ... 80.4922101


Fot. 32
Załącznik:
6.jpg


Fot. 33
Załącznik:
7.jpg



Kolejnym przystankiem na naszej trasie był szpital dla żółwi w miejscowości Marathon. Przez przypadek to zobaczyliśmy i postanowiliśmy się zatrzymać. Wstęp był płatny 50 $ za 2 osoby i obejmował ok. 2-godzinne oprowadzenie z pełnym opisem : o gatunkach żółwi i ich życiu oraz o zagrożeniach, jakie spotykają ich w środowisku. Żółwie przez różne zanieczyszczenia zapadają na choroby, uniemożliwiające im normalne funkcjonowanie , przede wszystkim przez wszelkiego rodzaju plastik w morzach. Miedzy innymi siatki, które połykają, zapychają ich żołądek, powodując nieprawidłową pracę jelit i nierównomierne rozłożenie gazów, w związku z czym przenikają one do górnej części skorupy tworząc tam bąble, powodujące unoszenie się żółwi na powierzchni wody. Co za tym idzie, to brak możliwości zdobywania pożywienia i nieuchronna śmierć. Oczywiście są jeszcze inne choroby dotykające te zwierzęta, co było bardzo przykre do słuchania i oglądania. Zadaniem tego szpitala było leczenie i przystosowanie żółwi do ponownego powrotu na wolność :). Byliśmy oprowadzeni po poszczególnych basenach, gdzie pływały żółwiki, z opisem każdego zwierzaczka, na co jest chory i kiedy opuści szpital. Niektóre z nich były naprawdę wielkie, niesamowite było zobaczyć je na żywo, przepiękne stworzenia!
Nie chcę nikogo moralizować, bo sama nie jestem bez winy, ale kiedy człowiek widzi takie coś, to trochę jednak dociera, że warto powalczyć o mniejsze zanieczyszczenie środowiska, tu m.in. o mniejsze zużycie plastikowych toreb, które trafiają do morza, szkodząc wielu zwierzętom, nie tylko żółwiom. Myślę, że każdy z nas może się o to postarać :)!

Szpital dla żółwi : http://www.turtlehospital.org/


Fot. 34
Załącznik:
8.jpg


Fot. 35
Załącznik:
9.jpg



Po drodze kolejny przystanek na Islamorada, spacer przy małym porcie. Ach jak tam jest pięknie :)!


Fot. 36
Załącznik:
10.jpg



W końcu docieramy do Key West, z mały przystankiem wcześniej w Bahia Honda State Park, gdzie znowu chwilę się poopalaliśmy i pływaliśmy :). Dosyć płytko tam było, a woda tak słona, że można tylko leżeć plackiem na powierzchni i odpoczywać :).

Natomiast Key West od razu urzeka swoim klimatem. Na wstępie witają nas kury z małymi pisklętami i koguty, które rządzą w miasteczku. No coś niesamowitego, co chwilę spotykamy na Florydzie takie ciekawe zwierzaki (ja wiem, że kury to u nas pospolity gatunek :P, ale tam to naprawdę robi swoje).


Fot. 37
Załącznik:
12.jpg


Fot. 38
Załącznik:
11.jpg



Jedziemy zameldować się do hotelu "Southwinds Motel". Kto był ten wie, że ceny na Key West potrafią zwalić z nóg, ale czego się nie robi dla fajnej miejscówki :). Za 1 noc zapłaciliśmy 189 $ :). Tak więc hotel mega super hehehe, ze śniadaniem, ale i darmowym parkingiem dla gości :). 3 baseny, koguty wokół, no czego chcieć więcej :). Dodam tu zdjęcie pokoju, ażebyście wiedzieli jaki był tam luksus :). A mnie to się tam wszystko i tak podoba :)


Fot. 39
Załącznik:
13.jpg


Fot. 40
Załącznik:
14.jpg


Fot. 41
Załącznik:
15.jpg


Fot. 42
Załącznik:
16.jpg



Standardowo wskoczyliśmy do basenu, chwila relaksu i szybko pojechaliśmy na Mallory Square (zaraz obok jest płatny parking), gdzie ponoć są najpiękniejsze zachody słońca na Florydzie. Zdążyliśmy na ostatnie 2 minuty, ale wyglądało to naprawdę bardzo widowiskowo. Tłumy ludzi robią swoje, ale jakoś tak czujesz się tam, jakbyś miał ten kawałek ziemi dla siebie, ale i wspólnie podziwiał piękno przyrody, mega fajnie :).


Fot. 43
Załącznik:
17.jpg


Fot. 44
Załącznik:
18.jpg



Kiedy spektakl zachodzącego słońca się skończył, wszyscy ruszyli na miasto, gdzie jest dużo różnych barów, muzyki na żywo, a na skwerze artyści robią swoje przedstawienia, by zarobić trochę grosza. Wszyscy są uśmiechnięci, czasem ktoś zagada, ach jak ja uwielbiam ten amerykański klimat :) (a tam był dodatkowo kubański :))! Wspaniałe zakończenie wieczoru!


Fot. 45
Załącznik:
19.jpg


Fot. 46
Załącznik:
20.jpg



P.S. Jak obiecałam tak dodaję zdjęcie pierwszego tatuażu...[EDIT : zdjęcie usunięte ze względu na wysoką wrażliwość czytających, niezaprzeczalną brzydotę męskiej nogi z bliska oraz charakter tej relacji, obfitującej w piękne i kolorowe widoki florydzkich krajobrazów :lol: - , nie zaprzeczam jednak, że zdjęcie owo jeszcze się ukaże na dowód istnienia prawdziwego tatuażu, być może w towarzystwie innych fotografii, aby nie biło tak po oczach :lol: ]


Mapa 4
Załącznik:
mapa 4.png


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Bubu69 29 Maj 2019 14:25, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 29 Maj 2019 13:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Wrz 2011
Posty: 199
niebieski
Super relacja. Szczegóły dot. (hoteli, must see, itp.)- bardzo się przydadzą . aby tak dalej. Ostatnie zdjęcie 47 "be" :shock:
_________________
Joker1977
Τζόκερ1977
Джокер1977


Ostatnio edytowany przez joker1977, 29 Maj 2019 13:39, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
Bubu69 lubi ten post.
 
 
 [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], kislawa oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group