Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 37 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 02 Kwi 2015 07:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
Nasza przygoda z Finlandią zaczęła się dokładnie 1 października ubiegłego roku, kiedy Norwegian wrzucił całą masę biletów na trasie HEL-RVN w okresie listopad-marzec w promocyjnej cenie 112 zł OW.

Image
Takie widoki to my naprawdę bardzo lubimy :)

Korzystając z powyższej promocji można było złożyć wycieczkę wg schematu:
1. Gdańsk - Turku - Wizz od 78 zł RT
2. Turku - Helsinki – http://www.onnibus.fi (odpowiednik polskiego busa) - od 3 € RT
3. Helsinki - Rovaniemi - Norwegian od 224 zł RT
4. Doliczyć trzeba transport lotniskowy w Turku i Helsinkach - ok. 80 zł RT
Zaznaczę tylko jeszcze bardzo skromnie, że za powyższe znalezisko odznaczony zostałem honorową koszulką forumową :)
http://www.fly4free.pl/forum/rovaniemi- ... aj#p541866

Po krótkim rozważaniu wybrany został termin w połowie marca, a więc w okresie kiedy zima powinna już trochę spuszczać z tonu, dni będą co raz dłuższe ale oczywiście jeszcze w okresie występowania zorzy polarnej, która miała być jednym z celów całej wyprawy. Całość planu trochę psuła konieczność spędzenia dwóch nocek dojazdowych (Turku lub Helsinki). Ostatecznie jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo dzięki temu pojawiła się okazja na zwiedzenie tych dwóch miast, w których jeszcze nie byliśmy. Po rozpoznaniu możliwości noclegowych ostatecznie wybrałem Turku jako naszą sypialnię, z tym że podczas powrotu zaplanowana została 4-godzinna przerwa na krótkie zwiedzanie Helsinek.

Znalezione możliwości trochę tańszych noclegów w Turku zebrałem w innym temacie:
http://www.fly4free.pl/forum/turku-noclegi,1393,58541
Oprócz powyższych opcji dochodzi jeszcze możliwość taniego noclegowania na statku pasażerskim „Bore”, który obecnie przekształcony został na muzeum i hostel. Mnie trochę odstraszyły mikro-powierzchnie kajut ale o ile dobrze pamiętam kolega @Serniczek korzystał z „Bore” i był nawet zadowolony.
http://www.msborea.fi/english/www/

Przed samym wyjazdem trochę niepewności zasiał jeszcze strajk pilotów Norwegiana. Około 650 chłopa rzuciło stery samolotów i zrobiło sobie urlop na żądanie. Codziennie śledziłem sytuację i najbardziej ucierpiały norweskie loty wewnętrzne i część lotów skandynawskich. Zdarzały się też sporadyczne anulacje lub duże opóźnienia lotów fińskich. Strajk trwał bardzo długo, bo aż kilkanaście dni ale na szczęście skończył się w dniu naszego wyjazdu :)

1. TURKU - welcome to the … Mumin-land.

Pierwsza rzecz, o której należy pamiętać po przyjeździe do Finlandii to … przestawienie zegarków o 1 godzinę do przodu. Tak, to już inna strefa czasowa, chociaż „jet-laga” raczej nie ma się co obawiać :)
Oczywistym i niepodważalnym symbolem kraju są … Muminki, które są dosłownie wszędzie. Witają nas na lotnisku, machają wesoło łapkami z witryn sklepowych, są dostępne w postaci wszelakiej maści słodyczy (czekolady, batony, lizaki, żelki, cukierki, itp.), w postaci płynnej (napoje) lub sypkiej (kawa, herbata). Naprawdę każdy znajdzie tu swojego Mumina. Oczywiście wszędzie można zaopatrzyć się w całą masę gadżetów z tymi uroczymi postaciami, przy czym ich ceny już są zdecydowanie mniej urocze. Byle badziewny kubek, jeżeli zostanie tylko przyozdobiony wizerunkiem Muminka, od razu podnosi swoją wartość do co najmniej 20 jurków :)
W okresie letnim można nawet odwiedzić wioskę Muminków usytuowaną w Naantali, kilkanaście kilometrów od Turku.
http://www.moominworld.fi/

Image
Nasza landryna na lotnisku w Turku.

Image
Obecnie Wizz operuje z głównego terminala T1, a nie z baraku terminalo-podobnego T2 :)

Image
Witajcie w Mumin-landzie.

Jeżeli chodzi o komunikację to dla przeciętnego podróżnika potrzeba niewiele informacji.
Podstawowy środek komunikacyjny to autobusy miejskie w kolorze żółtym, na które dostępne są bilety:
- 3 € (na 2 h)
- 7,5 € (na 24 h)
Bilety kupujemy u kierowcy, płatność gotówką (chyba nie można płacić kartą).
Strona komunikacji miejskiej:
http://www.foli.fi/en/timetables-0
Tutaj możemy szczegółowo zaplanować swoją podróż:
http://reittiopas.turku.fi/en/
Przydatna będzie jeszcze znajomość przystanków autobusowych na rynku głównym (Kauppatori), bo jest ich tam kilkanaście. Sprawę ułatwia czytelna numeracja każdego pojedynczego przystanku.

Image
Schemat przystanków na Kauppatori:
przystanek T6 – linia 1 (trasa z lotniska do portu)
przystanek T40 – linia 1 (trasa z portu do lotniska)
przystanek T41 – linie 50,51,53,54 (trasa z hotelu Caribia)
przystanek T42 – linie 50,51,53,54 (trasa do hotelu Caribia)
hotel Caribia (nazwa przystanku Kongressikuja) – przystanek początkowy/końcowy Onnibusa do Helsinek

Image
Mapka centrum Turku.

W samym mieście nie ma może za wiele do zwiedzenia ale na jeden dzień jest akurat w sam raz :) Najlepiej przejść z Kauppatori (Market Square) do katedry (po drodze można wpaść do Lidla zaznaczonego na mapce) i potem wzdłuż rzeki, aż do samego portu. Chyba lepiej iść prawym brzegiem rzeki, szczególnie na samym początku trasy.

Image
Finlands Ortodoxa Kyrka, czyli Cerkiew św. Aleksandry przy Kauppatori.

Image
Ciekawy mural na trasie do katedry.

Image

Image
Katedra w Turku.

Image

Image
Plan okolic katedry w 3D, nawet rzeka była częściowo wypełniona wodą :)

Image

Image
Biblioteka miejska.

Image
Ratusz miejski.

Image
A jak … Abo, historyczna nazwa miasta.

Image

Image
Mam słabość do takich „wiejskich” domków w mieście.

Image
Statki zacumowane przy brzegu rzeki.

Image
Srebrna brama … cokolwiek by miała ona oznaczać :)

Image
Ten łabędź skonsumował prawie całą naszą Princessę i wyraźnie miał ochotę na więcej :)

Image
Jak zapragniemy zmienić brzeg rzeki, to mosty są dosyć często.

Spacerując w pięknym słoneczku zauważyliśmy na wzgórzu po drugiej strony rzeki wiatrak i zarys jakieś dziwnej konstrukcji. Zaproponowałem, żeby tam wejść i popatrzeć z bliska, na co żona z wrodzonym entuzjazmem odparła: „… eee, tam chyba w ogóle nie można wchodzić, jeszcze nas ktoś pogoni … ”. Ponieważ z zasady staram się nie słuchać żonki, przeszliśmy przez most i zaczęliśmy gramolić się po skarpie. Jak później się okazało z boku jest wygodne wejście na wzgórze drogą szutrową. Polecam ten teren, fajne klimatyczne miejsce (na mapce centrum tuż obok parku sportowego ze stadionem).

Image
Park na wzgórzu.

Image

Image

Image
Holenderski wiatrak w Finlandii, a czemu by nie ?

Image
W wiatraku jest chyba jakieś muzeum ale było zamknięte.

Image

Image
Na pustej, letniej scenie teatralnej można poczuć się lekko surrealistycznie …

Image
… podobnie jak przy elementach scenograficznych, magazynowanych tuż za teatrem.

Image
Na skale za teatrem jest mała ławeczka z ładnym widokiem na rzekę.

Image
Dopiero wracając odkryliśmy prawidłowe wejście na teren parku.

Potem zeszliśmy ze wzgórza nad rzekę i ruszyliśmy dalej w stronę portu, gdzie jest kilka dalszych atrakcji Turku:
- Abo Slott (zamek + muzeum)
- Forum Marinum (muzeum morskie)
- Bore (statek pasażerski, obecnie muzeum + hostel)
Zwiedzanie muzeum było dla nas opcją zapasową w przypadku brzydkiej pogody, a ponieważ ta cały czas dopisywała, oglądaliśmy wszystko tylko z zewnątrz.

Image
Trafił swój na swego :)

Image
Bliżej portu nie ma już mostów ale na drugi brzeg można dostać się darmowym promem.

Image
Mała syrenka Ariel :)

Image

Image
Bore, czyli trzy w jednym: statek, muzeum, hostel.

Image

Image
Zamek od frontu …

Image
… i od strony parku.

Image
Ten herb nas na początku zmylił, bo to w cale nie „M jak … miłość”, tylko „A jak … Abo” :)

W porcie tuż przy samych terminalach promowych mieścił się nasz punkt noclegowy - Best Western Hotel Seaport. Jak ktoś lubi takie atrakcje, to wieczorkiem można obserwować odpływające z przystani kolorowo oświetlone kolosy.

Image

Image
Hotel zaadaptowany ze starego magazynu …

Image
… znajduje się w samym środku portu (zdjęcie z okna hotelowego).

Image

Image
Pokój na pięterku przyzwoity, chociaż skosy poddaszowe wizualnie go zmniejszają.

Image
Obok hotelu z jednej strony jest terminal promowy Viking Line …

Image

Image
… z którego wieczorem odpływał prom Viking Grace do ... Sztokholmu.

Image
Z drugiej strony hotelu jest terminal promowy Silja Line, z którego odpływał prom Baltic Princess do … Sztokholmu :)

C.D.N.


Ostatnio edytowany przez maczala1 23 Lis 2015 12:53, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off
18 ludzi lubi ten post.
Grzegorz40 uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 02 Kwi 2015 09:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Wrz 2011
Posty: 228
Loty: 338
Kilometry: 649 879
Ech, pozazdrościć! Mnie niestety przez strajk nie udało się dotrzeć do Rovaniemi (loty 9-12 marca CPH-HEL-RVN, więc prawie byśmy się spotkali ;) ), cała podróż się posypała :(
Czekam niecierpliwie na dalszą część relacji!
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 02 Kwi 2015 09:59 

Rejestracja: 06 Lut 2014
Posty: 2450
Loty: 181
Kilometry: 284 804
HON fly4free
i takie relacje to my lubimy ! :)
jak zawsze świetna.
_________________
W "relacjach": Filipiny (2018), Armenia(2017), Argentyna(2016), Kazachstan (2016) i Maroko(2015).

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 02 Kwi 2015 10:51 

Rejestracja: 06 Mar 2014
Posty: 84
Bardzo fajna relacja :) Czekam na ciąg dalszy.
_________________
http://smakpodrozyserniczek.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off
Solaris7813 lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 02 Kwi 2015 12:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Zbanowany
@maczala1 to już stary wyjadacz jeśli chodzi o Skandynawie. Jak zwykle świetnie się czyta Twoje relacje.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 02 Kwi 2015 13:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
He, he, faktycznie jakoś tak wychodzi, że zawsze mnie ciągnie na północ. Za zimnem niby specjalnie nie przepadam, ale jak jest mi za gorąco (znaczy się powyżej 25 stopni) to po prostu nie funkcjonuję w ogóle. Dlatego zamiast rajskich plaż i tropików wybieramy Skandynawię, chociaż według specjalistów Finlandia to już w zasadzie nie jest Skandynawia :)
Następną część postaram się dodać jutro.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 02 Kwi 2015 16:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 1474
Loty: 139
Kilometry: 143 035
srebrny
Dużo praktycznych informacji i opisów czyli relacja taka jaką lubię, czekam na Laponię :P
_________________
Moja relacja po Gruzji

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 02 Kwi 2015 19:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 623
Loty: 166
Kilometry: 204 208
srebrny
Czekamy na zorzę :)
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 03 Kwi 2015 06:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2576
Loty: 435
Kilometry: 1 032 639
złoty
Pogoda dopisala w Turku. Czekam na dalsza czesc :-)
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 03 Kwi 2015 08:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
2. TURKU – ROVANIEMI, follow to the north.

Z hotelu w porcie można w łatwy sposób dostać się dwoma autobusami do przystanku Kongressikuja przy hotelu Caribia, skąd odjeżdża Onnibus do Helsinek. Najpierw linia nr 1, potem przesiadka na Kauppatori na jedną z linii 50,51,53,54, którą trzeba jechać do samego końca na duży plac Kongressikuja.
Bilety na Onnibus najlepiej kupować z wyprzedzeniem, zaraz po wrzuceniu partii do sprzedaży. Nie ma wtedy większego problemu z zakupem biletów w cenie 1€ + 1€ (za rezerwację). Połączeń jest kilka dziennie, co 1-2 godziny. Darmowe wi-fi w busie jest ale lepiej nie siadać na samym końcu pojazdu, bo sygnał bywa słaby. Czyli mówiąc w skrócie obowiązują takie same zasady jak w Polskimbusie, tylko zamiast bociana mamy tutaj łosia :)
http://www.onnibus.com/en/index.htm

Image
Oczekiwanie na Onnibusa, na solidnym mroziku.

Image
Z przystanku jest więcej połączeń, więc trzeba wybrać odpowiedni bus.

Image
My właśnie sprawdziliśmy czujność kierowcy, próbując zapakować się do Lahti - pomyliła mi się po prostu linia F10 z F1 :)

Image
Nasz piętruś po przyjeździe do Helsinek.

Przystanek końcowy Onnibusa w Helsinkach jest jakieś 200 m od dworca głównego. Najprostsza opcja dostatnia się na lotnisko to autobus Finnair, odjeżdżający z boku dworca głównego, akurat z tej strony, z której podchodzimy z Onnibusa. Koszt przejazdu 6,30 € u kierowcy lub 6,20 € kupowany on-line. U kierowcy zapłacimy tylko kartą, nie przyjmuje gotówki ale polskie karty przechodzą bez problemu. W autobusie Finnair jest darmowe wi-fi ale co mnie trochę zdziwiło zabezpieczone hasłem. Czyżby obawiali się, że ktoś będzie jechał za autobusem, żeby podprowadzać im internet ? Hasło jest chyba stałe: „fcitybus”. Podałem hasło celowo, bo na naszych kursach wyświetliło się na monitorkach dopiero w połowie trasy.
http://www.finnair.com/go/2015.3-1/docu ... spread.pdf
Jest także możliwość dojazdu na lotnisko autobusem miejskim (linia 615) ale jeździ rzadziej i dłużej, a kosztuje niewiele taniej - 5 €.

Lotnisko Vantaa jest bardzo rozległe ale przyjazne dla podróżnych i świetnie oznaczone. Odprawa na większość linii (w tym Norwegian) możliwa w niebieskich automatach samoobsługowych Finavii. Automatów jest ogromna ilość i mają menu dostępne nawet w języku polskim.
http://planetolog.com/map-airport-detai ... t=HEL&id=2

Image
Na lotnisku Vantaa w okolicy gate nr 18 jest kilka kapsuł do spania, w przypadku nocki na lotnisku to może być świetne rozwiązanie :)

Image

Image
Jak nie ma chmur to podczas lotu można podziwiać widok 60 tysięcy fińskich jezior, zimą akurat pokrytych lodem :)

Image
Czym dalej na północ, tym mniej jezior, a pojawia się więcej śniegu …

Image
… a przed samym lądowaniem widać już tylko las.

3. ROVANIEMI – welcome to Lapland.

Samo Rovaniemi jest bardzo malowniczo położone, u zbiegu dwóch rzek: Kemi (najdłuższa w Finlandii) oraz Ounas, co doskonale widać z samolotu przed lądowaniem i zaraz po starcie (w obu przypadkach najlepiej chyba siedzieć z prawej strony). Cała okoliczna woda zimą jest kompletnie zamrożona, jedynie w pobliżu mostu „Candle Bridge” jest zawsze niewielki fragment płynącej wody.

Image

Image
Z samolotu pięknie widać panoramę całego Rovaniemi, położonego nad rzekami.

Image
Mapka Rovaniemi z zaznaczonymi miejscami:
1. droga na lotnisko (tylko ok. 2-3 km)
2. wioska Św. Mikołaja
3. wzgórze Ounasvaara
4. sklepy spożywcze (Lidl, K-citymarket)
5. domki Lomavekarit

Długo rozważałem dwie opcje pobytu: hotel w mieście lub miejscówka za miastem + wypożyczenie samochodu. Ostatecznie wybrałem tą drugą opcję, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Niestety komunikacja miejska jest tam dosyć słaba, autobusy jeżdżą rzadko i szybko kończą kursowanie.
Znalezione lokum to domki szeregowe Lomavekarit, prowadzone przez Tohira … Rosjanina :) Tohir jest bardzo miłym gościem, chociaż przeważnie nie ma go na miejscu. Podczas naszego pobytu przyjechał tylko raz w sobotę, połowić rybki (znaczy się „okunie i szczuki”) w przeręblu. Przeczytałem gdzieś w opiniach, że u Tohira słabo z komunikacją w językach obcych. Zupełnie tego nie potwierdzam, bo chyba z nikim za granicą jeszcze tak dobrze mi się nie rozmawiało. W jednym zdaniu mogłem śmiało wplatać słowa w języku angielskim, polskim, rosyjskim, a i tak konwersacja szła bardzo dobrze :)
Dookoła domków są zamarznięte rzeki i rozlewiska, co zimą jest niesłychanie malownicze i daje dodatkowy atut przy poszukiwaniu zorzy ale o tym będzie później :)

Image
Panorama głównego nurtu rzeki Ounas (z jednej strony domków).

Image
Panorama starorzecza Ounas (z drugiej strony domków).

http://www.booking.com/hotel/fi/lomavekarit.pl.html
Cena domku - 35 € za osobę (przy 2 - 4 osobach) jest bardzo atrakcyjna jak na tą okolicę, szczególnie, że domki są w pełni wyposażone, w zasadzie można powiedzieć komfortowo. Darmowe wi-fi działa tam wyśmienicie. Problemem jest tylko samo dotarcie na miejsce, bo jest to jednak kawałek drogi za miastem (piechotką do centrum pewnie ponad 1 h). Do najbliższego przystanku autobusowego chyba ze 30 min, a autobusy rzadko jeżdżą. Kurs taksówką do centrum lub na lotnisko to 20-25 euro. Poruszanie się bez samochodu jest więc mocno utrudnione, chociaż w jednym domku mieszkali studenci i codziennie spacerowali w kierunku miasta, więc oczywiście młodzi dadzą radę :)

Image
Dwie sekcje szeregowych domków Tohira oraz duży, darmowy parking.

Image
Tuż za domkami jest zamarznięta rzeka, a po drabince widać, że tam musi być pomost.

Image
Nasz fiński apartament … skrajny domek B-10.

Image

Image
Salon z wygodnym kompletem wypoczynkowym, prawdziwa skórka, nie jakieś tam plastiki :)

Image
Jak ktoś chce można rozpalić sobie w kominku.

Image
Kuchnia z pełnym wyposażeniem …

Image
… i aneksem jadalnym.

Image
Sypialnia z dużym łóżkiem.

Image
Przestronna łazienka …

Image
… z prywatną małą sauną :)

C.D.N.


Ostatnio edytowany przez maczala1 03 Kwi 2015 10:21, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 03 Kwi 2015 08:28 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3825
Loty: 39
Kilometry: 33 222
To coś na ścianach sauny... to krew? :? ;)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 03 Kwi 2015 08:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
He, he, no nie wiem do końca, być może co któregoś turystę ruscy szlachtują w saunie i w ten sposób odbijają sobie niską cenę wynajmu :)
A tak na poważnie to było widać, że pawilon "B" został postawiony niedawno i w saunie jeszcze trochę ciekła żywica z desek. W rzeczywistości nie wyglądało to tak strasznie jak wyszło na zdjęciu :)
Góra
 Relacje PM off
ian.rebec lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 03 Kwi 2015 08:58 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3825
Loty: 39
Kilometry: 33 222
Uwierzę, jak zobaczymy zdjęcia żony z dalszej części wycieczki ;)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 03 Kwi 2015 09:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
W związku z nadmierną dociekliwością niektórych osób, dalsza relacja ulegnie niestety opóźnieniu.
Przy okazji, ktoś może wie gdzie można tanio nabyć photoshopa, czy inny program do zaawansowanej obróbki zdjęć ? :)
Góra
 Relacje PM off
ciacho_majonez lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 06 Kwi 2015 12:24 

Rejestracja: 05 Wrz 2013
Posty: 11
Z zona czy bez przydalby sie dalszy ciag :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 07 Kwi 2015 09:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
4. In Lapland is NO criminal.
(rozdział dedykowany pewnemu dociekliwemu HON-owi)

Część 1.
Dopiero w Helsinkach pomyślałem, że przecież nie uzgadniałem wcale godziny przyjazdu do domków. W takich obiektach nie ma z reguły jakiejś stałej recepcji, więc mogły z tego wyniknąć jakieś nieprzewidziane problemy. Moje wątpliwości rozwiał ostatecznie Tohir przysyłając mi SMS, o treści mniej więcej takiej: „Witam, czeka na ciebie od godz. 16 apartament B-10, klucz w drzwiach, życzę miłego pobytu”. Pierwsza myśl, ale jak to klucz w drzwiach, czy aby na pewno to bezpieczne ??? Po przyjeździe na miejsce o godz. 15 okazało się, że klucz już był w drzwiach i wszystko było w najlepszym porządku. Żadnych śladów okolicznych meneli w domku nie stwierdziliśmy :)

Image
Jakby ktoś by nie przeczytał SMS-a od Tohira, to nie powinien czuć się zagubiony :)

Część 2.
Miałem lekkie obawy co do wypożyczania auta na północy Europy w okresie zimowym. Okazało się jednak, że zarówno samo wypożyczanie jak i jazda małym samochodem po ośnieżonych i oblodzonych bocznych drogach odbyła się bez najmniejszych problemów. Akurat w tamtym okresie nie było opadów śniegu ale podobno nawet jak pada, to nie ma tragedii na drogach.
Na lotnisku w Rovaniemi są 3, czy 4 wypożyczalnie. My mieliśmy rezerwacje w Avisie bez wcześniejszej przedpłaty. Koszt za auto segmentu „B” na 3 dni z jakimś dodatkowym ubezpieczeniem (czułem się przez to nieco bezpieczniej) to 150 €. W porównaniu z innymi regionami Europy wypożyczenie samochodu nie jest może bardzo tanie ale jest do przełknięcia. Na początku planowania myślałem, że będzie drożej :)
Boks Avisu na lotnisku był najmniejszy (tak na oko 1x1,5 m). Siedział w nim jakiś młodzieniec, który poprosił tylko o prawko i kartę kredytową. Szybko wydrukował umowę, jeden podpis i gotowe bez żadnych zbędnych pytań. Potem młody wytłumaczył mi gdzie jest samochód ale pomyślałem, że z moim angielskim coś się nagle pogorszyło, bo chyba go źle zrozumiałem. Zrozumiałem, że auto stoi na parkingu 100 m od wyjścia, jest zatankowane, zagrzane, otwarte, kluczyki są w środku, a silnik na chodzie ??? Jak się jednak za chwilę okazało, tak właśnie było naprawdę :)
Ponadto odniosłem wrażenie, że w Laponii mają wysokie zaufanie również do moich zdolności kierowania pojazdami mechanicznymi, bo oprócz należności za wypożyczenie samochodu zablokowano tymczasowo na karcie jedynie 90 €. Przy blokadach w innych rejonach Europy, które jak się czyta wynoszą czasami nawet grubo ponad 1000 €, jest to kwota raczej symboliczna. Pamiętam opis kolegi @Grzegorza, jak walczył sporo czasu nad odkręceniem wlewu paliwa w aucie wypożyczonym w Chorwacji. Tutaj taki problem nie mógł by wystąpić, wlew paliwa nie był zabezpieczony w ogóle żadną nakrętką :)

Dwa dni później wytłumaczył mi dobitnie całą sytuację Tohir jednym krótkim zdaniem – „In Lapland is NO criminal” :)

Image
Nasz krążownik szos, nowa Fiesta z silnikiem 1.0 w kolorze Ferrari :)

Image
Codziennie rano obowiązkowe skrobanie szyb ale potrzebne akcesoria były na wyposażeniu.

Image
Zimowe opony na północy oznaczają jednak trochę co innego, niż u nas :)

Image
Załoga bolidu już gotowa na podbój Laponii :)

5. Extremal sports.

Tutaj stosowna będzie mała dygresja na temat mojej żonki, która w dzieciństwie otoczona była troskliwą opieką rodzicielską. Jak by to rzec delikatnie, opieka była naprawdę nad wyraz troskliwa, co może zobrazuję tylko jednym, z całej masy dostępnych przykładów. Kiedy mała dziewczynka chciała zapisać jak inne dzieci do „zuchów” (to było taki przedsionek harcerstwa, starsi powinni jeszcze pamiętać), to usłyszała: NIE … bo jak będzie wojna, to wezmą cię do wojska ???WTF???
Tak sobie myślę, że ta troskliwa opieka w dzieciństwie nie pozostała bez wpływu na delikatnie mówiąc lekki sceptycyzm żony do wszelakiego rodzaju zachowań ekstremalnych. Gdzie jak gdzie ale w Laponii znalazły się najlepsze warunki żeby spróbować nieco zmienić to podejście. Udało mi się w końcu namówić żonkę do dwóch wyczynów ekstremalnych:
- wejście na zamrożoną rzekę - nie było łatwo ale nieco pomogła argumentacja, że lód ma prawie metr grubości, jeżdżą po nim skutery, zaprzęgi konne i inne pojazdy :)
- spacer nocą po zaśnieżonym lesie i podejście pod krawędź stoku narciarskiego po ciemku i przy silnym wietrze - nie było łatwo ale nieco pomógł fakt, że akurat w tym czasie ze stoku szusowały dzieci :)

Image
Zamrożone rozlewisko rzeki Ounas.

Image
Przy brzegu tafla lodu pokryta jest grubą warstwą zmrożonego śniegu, po którym można chodzić …

Image

Image
… ale co chwilę zapadamy się powyżej kolan, przy czym jest sporo zabawy :)

Będąc w Rovaniemi warto odwiedzić wzgórze Ounasvaara, na którym mieści się centrum sportów zimowych. Po wzgórzu prowadzi też fajny pieszy szlak zimowy:
http://www.etiainen.fi/gpsalbum/Ounasva ... 5878213028

Image
Mapka wzgórza Ounasvaara (samochód najlepiej zostawić na sporym parkingu jakieś 100 m przed Hotelem Sky).

Image
Nocny widok ze wzgórza na miasto.

Image
Trasa dla przypadkowych narciarzy była zamknięta, ze względu na odbywający się akurat trening.

Image
Tottorakka – wigwam na szczycie wzgórza …

Image
… spod którego zjeżdżały trenujące dzieci.

Image

Image
Trasa slalomu.

Image
Kiedy dzieciaki z impetem hamowały na krawędzi stoku, żona niemal krzyczała „dziecko, uważaj, bo spadniesz” :)


Ostatnio edytowany przez maczala1 07 Paź 2015 07:50, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off
ian.rebec lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 07 Kwi 2015 11:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2576
Loty: 435
Kilometry: 1 032 639
złoty
Wbrew pozorom w wielu miejscach zostawia sie klucze do pokoi/domkow w oczekiwaniu na przyjezdnych. Zdarzylo mi sie to nawet na Ibizie, a to nie jest chyba super bezpieczna okolica. Jak napisales dalej, w Laplandzie przestepczosc jest na bardzo niskim poziomie.

Skutery na rzece to dobry argument, zeby przekonac kogos, ze lod jest gruby :-) A miejscowi jezdza wszedzie tymi skuterami. A byli jacys rowerzysci? Jak bylam w Ivalo, to dzieci jezdzily do szkoly na rowerach po osniezonych, ale utwardzonych/zamarznietych sciezkach.
_________________
Carpe Diem.


Ostatnio edytowany przez Aga_podrozniczka, 07 Kwi 2015 11:50, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 07 Kwi 2015 11:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
@Aga
Jeżeli chodzi o domki na uboczu z kluczami w drzwiach, to jeszcze rozumiem i o tym czasami się słyszy ale samochód na otwartym parkingu lotniskowym, spokojnie czekający z zapalonym silnikiem na właściwą osobę, to już mnie zadziwił maksymalnie. Czy naprawdę nikt nigdy im nie podprowadził takiego auta ?
Zamrznięte rzęki i poruszanie się po nich snowmobilami i nie tylko, to osobny temat sam w sobie, który mnie na tyle zafascynował, że postaram się opisać go trochę szerzej :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 07 Kwi 2015 13:12 

Rejestracja: 25 Lut 2012
Posty: 246
Loty: 23
Kilometry: 72 725
Najlepiej chodzi się po zamarzniętym morzu, zwłaszcza nocą. Czuć, że 'lodowe morze' faluje i słychać jak głośno w dali lód pęka. Sport ekstremalny...
Aha, zimą po Finlandii jeździ się rowerami, gdyż maja one opony z kolcami lub gwoździami. Najwięcej takich rowerów widać w okolicach kolejowego dworca głównego w Helsinkach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 09 Kwi 2015 11:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2669
srebrny
6. KEMI - at the northern tip of Baltic Sea.

Będąc w posiadaniu niezależnego środka lokomocji postanowiliśmy wybrać się na jedną nieco dalszą wycieczkę. Wbrew ogólnej tendencji zmierzania na północ, pojechaliśmy jednak na południe do miasta Kemi, położonego na samym końcu bałtyckiej Zatoki Botnickiej (trasa ok. 120 km w jedną stronę).
Kemi słynie zasadniczo z dwóch głównych atrakcji:
- Snow Castle (zamek budowany co roku ze śniegu i lodu)
- Sampo Icebreaker (jedyny na świecie lodołamacz, udostępniony do regularnych rejsów turystycznych)

Śnieżny zamek jest na pewno fajną sprawą ale najlepiej jechać tam w okresie koniec stycznia-luty, kiedy budowla jest świeża. W połowie marca cała konstrukcja nosiła już gdzieniegdzie wyraźne ślady uszczerbku z powodu wcześniejszych odwilży, a śnieg miejscami miał żółtawy odcień. Niemniej jednak wrażenia ze spaceru po śnieżnych komnatach były całkiem przyjemne, myślę że warte wydania 15 € od osoby :)
Jeżeli chodzi o lodołamacz Sampo, to ostatecznie nie skorzystaliśmy z tej atrakcji, chociaż długo ją rozważałem. Głównym argumentem przeciw, była niestety zaporowa cena za 4 godzinny rejs w wysokości 270 € od osoby w najtańszej opcji, kiedy posiadamy własny samochód i możemy sami dojechać do położonej kilkanaście kilometrów za miastem przystani. Pomijając nawet tą cenę, odstraszyła mnie ostatecznie konieczność wcześniejszej rezerwacji, bo to bardzo popularna atrakcja i z dnia na dzień praktycznie nie ma możliwości załapania się na rejs. Jakbym miał gwarancję, że będzie akurat fajna wycieczkowa pogoda, to pewnie bym się złamał ale jak się później okazało w momencie przyjazdu do Kemi trafiła się akurat najgorsza pogoda z całego naszego wyjazdu.
Jakby ktoś kiedyś jednak był zimą w okolicy, to na zachętę mała próbka, niestety bez naszego udziału:
http://www.visitkemi.fi/en/sampo-icebreaker

– warto filmik obejrzeć do końca, bo robi się naprawdę ciekawie :)

Image
Fasada Snow Castle wyglądała jakby zamek przeżył jakieś oblężenie - tutaj dziurka, tam ubytek, gdzie indziej małe roztopy :)

Image
Zaraz po wejściu trafiamy do małej kapliczki …

Image
… i dużej, dwuczęściowej restauracji.

Image
Na początku miałem ochotę polizać stół, żeby sprawdzić czy to co widziałem w filmie „Głupi i głupszy” to prawda :)

Image
Oczywiście nie mogło zabraknąć Muminków :)

Image
Drink bar, gdzie można zamówić coś do picia na ciepło lub zimno.

Image
Korytarz hotelowy … tak można tam spędzić nockę, już mi zimno na samą myśl o tym :)

Image
Pokój typu „standard”, oprócz łóżka, tylko stolik nocny i … wyłącznik światła.

Image
Tutaj pokój typu „superior” z komfortowym mięciutkim fotelem :)

Image
Na koniec łóżko w pokoju grupowym.

Image
Można też skorzystać z przejażdżki dwuosobowym rydwanem o lokalnej nazwie „olokolo” :)

Po wyjściu z zamku poszliśmy nad brzeg zamarzniętego Bałtyku. To trochę dziwne uczucie spacerowanie po morzu ale muszę powiedzieć, że bardzo przyjemne. Nawet żona nie miała większych obiekcji, chyba zaczęła się już przyzwyczajać do ekstremalnych doznań :) Myślałem o przejściu do oddalonej o 2 km wyspy ale ponieważ niebo się zachmurzyło i wiatr na otwartej przestrzeni dął niesamowicie mocno, szybko zawróciliśmy z powrotem.

Image
To przecież jest to samo morze co u nas w domu, tylko całkowicie z drugiego końca :)

Image
Droga na wyspę Selkasaari, gdzie …

Image
… zmotoryzowanym wstęp wzbroniony.

Image
No i w końcu tylko tyle uszliśmy po Bałtyku :)

C.D.N.


Ostatnio edytowany przez maczala1 07 Paź 2015 07:52, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 37 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group