Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 266 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna
Autor Wiadomość
#121 PostWysłany: 30 Gru 2017 10:55 
Moderator forum

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 987
Loty: 124
Kilometry: 370 562
@Ptehu
Ja tak bardziej ogólnie:
1. Nie rezygnuj z nurkowania tylko dlatego, że nie umiesz za dobrze pływać. To nie jest żadna przeszkoda. Gorzej, jak panicznie boisz się wody. Umiejętność dobrego pływania nie jest niezbędna, żeby sobie zanurkować gdzieś na rafie pod opieką instruktora. A warto. Nie mówię, że koniecznie tym razem i na Filipinach, ale kiedyś, gdzieś... Spróbujcie, tylko ostrożnie, bo to może uzależnić ;)
2. Jak się osobiście przekonałem wyjazd do Azji z małym bagażem świetnie się sprawdza. Moim zdaniem najlepszy jest sporawy, ale do połowy pusty plecak. Jak większe buty i jakieś kurtki/polary założysz na siebie, to możesz go brać jako podręczny, natomiast np na promie możesz wszystkie graty schować do środka i zostać w klapkach i kąpielówkach. W Azji jest mnóstwo pralni, można znaleźć pokoje z pralką (np z airbnb.pl) a i ceny ciuchów są tak niskie, że nie ma sensu dopłacać do bagażu (np korzystając z Air Asia).

Udanego wyjazdu i wołaj, jak napiszesz relację po powrocie.
_________________
Moje relacje:
<USA - Roadtrip z namiotem na dachu>; <Seszele Luksusowo? Budżetowo? Panie, a nie można obu? Można!>,
<Islandia - lodowe góry i maskonury.>, <Ej, ale będzie widać góry? - Kirgistan Kazachstan>
<Wuchta problemów - Hong Kong, Filipiny>
Góra
 Relacje PM off  
 
#122 PostWysłany: 30 Gru 2017 11:05 

Rejestracja: 09 Paź 2013
Posty: 2441
Loty: 191
Kilometry: 627 645
niebieski
odnosnie bagazu.
zawsze znajomym radze-nie mysl jak sie spakowac w podreczny na 3 tyg. pomysl ze jedzies na 6-7 dni. i bierz ciuchy na 7 dni. pozniej 2 razy odwiedzisz pralnie.

straszna glupota jest brac bagaz jesli masz loty wewnetrzene. doplacisz do bagazu wiecej niz kupilbys wszystko na miejscu.
Góra
 Relacje PM off  
 
#123 PostWysłany: 30 Gru 2017 11:37 

Rejestracja: 28 Lis 2017
Posty: 89
Loty: 121
Kilometry: 320 111
Dziękuję bardzo! Super rady, super posty. Doceniam. Nie wiem, czy nadaję się do pisania relacji, ale jak wrócimy to postaram się coś skrobnąć ;)

Mamy wylot 22 stycznia. Ciekawe czy przetniemy się z kimś z forum, bo jak tak patrzę, to Filipiny są dość popularne. :)

Ogólnie to sytuacja wygląda tak, że loty już wszystkie mamy kupione:
Lot główny z Warszawy do Manili, przez Amsterdam i HK; lot powrotny z Manili do Warszawy przez Singapur i Amsterdam (kosztowo coś koło 1700zl/os)
Manila - Puerto Princesa - AirAsia (jakieś 150 zł/os)
El Nido - Caticlan - AirSwift (trochę ponad 300 zł od osoby; dopłata za bagaż była minimalna: 20 zł od osoby, więc w kontekście całej wyprawy to za dużo nie zmienia); w tym samym terminie sprawdzałem też loty przez Cebu i Manilę i nie dość, że czasowo słabo, to jeszcze cena również oscylowała w granicach 300 zł/os.
Kalibo - Manila - AirAsia (około 130 zł/os)

Do tego zakupiliśmy też już bilety na autobusy:

Manila - Banaue (i potem śmigamy do Sagady) [40zł/os]
Banaue - Manila [40 zł/os]

Na pewno rady odnośnie bagażu się przydadzą. Wcześniej nawet nie brałem prania tam na miejscu pod uwagę, a widzę, że to będzie najlepsza opcja. Dzięki wielkie!

Co do noclegów, brakuje nam tylko El Nido i Boracay, ale ten, który polecał @pi3tia jest tak kozacki, że leci zaraz rezerwacja :). Ten od @Kian niestety jest poza naszym zasięgiem cenowo ;)

Mamy wstępnie zarezerowowane coś w Banaue a nie Batad, ze względu właśnie na czas dotarcia do tej drugiej miejscowości. Otóż będziemy szukali porannego transportu z Sagady do Banaue i plan jest taki, żeby zostawić rzeczy w hotelu i od razu ruszyć na okoliczne tarasy (maxymalnie o 13 i połazić tam do wieczora). Wiem, że to definitywnie za mało czasu, ale tego już nie zmienimy. Zresztą na jakimś ultratrekkingu nam nie zależy.

Anyway, jeszcze raz dziękuję. Dzięki takim postom czuję się pewniej i coraz bardziej nie mogę się doczekać wyjazdu.

Pozdrawiam!
Góra
 Relacje PM off  
 
#124 PostWysłany: 30 Gru 2017 12:02 

Rejestracja: 09 Paź 2013
Posty: 2441
Loty: 191
Kilometry: 627 645
niebieski
a ile kosztuje moj hotel? ja w listopadzie placilem 230zl

teraz zona sie uparla i tydzien pod koniec sierpnia to 1700 za 2+2dzieci ze sniadaniami.

w jakich datach bedziesz to poszukam :D

p.s widze. sa po 500zl. to za duzo. to jest kosmiczny hotel za 200-250zl . za 500zl traci juz swoj urok.
Góra
 Relacje PM off
Ptehu lubi ten post.
 
 
#125 PostWysłany: 30 Gru 2017 13:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Maj 2012
Posty: 1658
Loty: 1
Kilometry: 122
niebieski
Popatrz na Best Western na Boracay choć on też tani nie jest. My byliśmy bardzo zadowoleni, szczególnie dzieciaki.

W El Nido dwa razy spaliśmy w tym samym miejscu w Rosanna' s Pension bo było ok i w dobrym miejscu. Też mogę polecić.
Góra
 Relacje PM off  
 
#126 PostWysłany: 30 Gru 2017 13:41 

Rejestracja: 06 Wrz 2015
Posty: 91
el nido - PPS kursuja minibusy- chyba z 2 firmy, koszt cos kolo 1300-1500 php, mozna zamowic online, albo targowac sie na miejscu, jada kolo 5-6 godzin, start srednio co 2-3 godz
w AirSwift mozna domowic bagaz, za 200 php chyba, kwestia napisania maila do nich, wystawiaja dodatkowy rachunek i limit bagazu sie zwieksza do 15 czy 20 kg. Calkiem ciekawie sie lecialo, a lotnisko w el-nido to potega- ladne widoczki na podejsciu :D pas startowy i jeden baraczek, choc gustownie w drewnie postawiony. tricykle jednak sporo sobie zycza za transport tam lub powrot. kwestia dobrych targow, z miasta moze bedzie latwiej ich podtargowac.
na boracay byla najlepsza plaza, bialy fajny piasek, tylko te podatki terminalowe etc.

Ceny noclegow w porownaniu do tajlandii/wietnamu to jakis kosmos :O tak samo szamka w roznych miejscach.. ale da sie i tanio i dobrze zjesc, wystarczy poszukac.

Wszedzie trzeba sie targowac, zazwyczaj do 60-70 % wyjsciowej ceny da sie lekko zejsc. Trzeba tylko uwaznie sie pytac czy juz wszystko jest w cenie zawarte, na island hopping czasami podatek ekologiczny doliczaja, ale sie go placi za caly tydzien, przy nastepnych wycieczkach warto zatrzymac potwierdzenie i cena sie automatycznie zmniejsza.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#127 PostWysłany: 04 Sty 2018 22:29 

Rejestracja: 04 Sty 2018
Posty: 2
Hej!!!
wszyscy pisaliscie tu sto lat temu a ja potrzebuje rady dzis :) wczoraj wpadlam na pomysl odwiedzenia kolegi na El Nido, on lecial z RPA wiec nie pomoze . patrze w necie i sama nie wiem i mam kilka pytan:
1. czym wg Was najlepiej sie tam dostac, tzn. jaki samolotowy przewoznik jest ok? ile mniej wiecej placiliscie? na skyscanner bilet kosztuje ok. 1800-2000 do Manili. jakie dlugie mielsicie loty- bo tu sa troche dlugie...Czym pozniej najlepiej dostac sie na El Nido?
2. czy moge podrozwac po Filipinach sama ? co moge sobie sama zobaczyc poza El Nido i wysepkami w okolicy?
3. jak tam drogo jest? spanie jak kolega mnie wkurzy/jedzonko- ja wole taniej i street food jakby co ;)
4. co mozna a czego nie tam u nich?
5. co jest najwazniejsze kiedy sie tam jedzie?

prosze Was o rady moi Podróżnicy :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#128 PostWysłany: 05 Sty 2018 02:44 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 483
niebieski
obawiam sie ze o rade bedzie trudno - wystarczy jak poczytasz forum - znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania

to taka zasada tego forum - pytam gdy czegos naprawde nie moge znalezc a nie oczekuje odpowiedzi na swoje pytania tu i teraz

jako jednak ze jestes nowym uzytkownikiem, odpowiem Ci na pytanie nr 4 bo bylem na Filipinach - mozna wszystko :D no moze poza przemytem narkotykow :lol:
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
becek uważa post za pomocny.
 
 
#129 PostWysłany: 05 Sty 2018 10:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 397
Loty: 62
Kilometry: 131 038
niebieski
Ja leniwcze odpowiem na pytanie 5.
Najważniejsza jest cierpliwość.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#130 PostWysłany: 05 Sty 2018 10:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3533
srebrny
ja odpowiem na 2
a-tak
b-wszystko
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#131 PostWysłany: 07 Sty 2018 20:15 

Rejestracja: 04 Sty 2018
Posty: 2
dziekuje za wyczerpujace odpowiedzi Wam wszystkim i pomoc :lol:

najwazniejsze, ze moge pojezdzic sama !!!! to zaczynam planowanie co by tu porobic poza spedzaniem czasu z kolega na El Nido :D zamowilam Lonley Planet też
Góra
 Relacje PM off  
 
#132 PostWysłany: 07 Sty 2018 20:31 

Rejestracja: 09 Paź 2013
Posty: 2441
Loty: 191
Kilometry: 627 645
niebieski
1.Bilet ponizej 2kpln jest ok. najczesciej leci sie 6 godz do Dubaju i pozniej 9 godz do Manili- to drugi koniec swiata wiec loty sa dlugi i meczace.
2.z MNL lecisz do PPS bilety na cebupacyfic. z PPS do el nido busem- 6 godzin.
3. spokojnie mozesz sama leiec. miejsc wartych zobaczenia jest mnostwo. trudno wymienic.
4. spanie w el nido- ja spalem tydzien za 210zl. jedzenie jest slabe wiec duzo nie wydasz :D

ludzie jezdza caly rok
Góra
 Relacje PM off  
 
#133 PostWysłany: 07 Sty 2018 21:08 

Rejestracja: 13 Lut 2012
Posty: 101
5. najlepiej grudzień-maj. od czerwca większe szanse na huragan.
Góra
 Relacje PM off  
 
#134 PostWysłany: 08 Sty 2018 23:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lip 2016
Posty: 1011
srebrny
Czy jeżeli Cebu nawali z lotem z Caticlan do Manilii (opóznienie/odwołanie) i nie zdążę na lot z Manilii do Dubaju (realizowanym tez Cebu tego samego dnia - zapas 3h) to wówczas przebookowują na następny lot? Nie ma z tym problemu?
Góra
 Relacje PM off  
 
#135 PostWysłany: 09 Sty 2018 11:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 397
Loty: 62
Kilometry: 131 038
niebieski
Jeżeli te 2 odcinki nie są na jednym bilecie(a domyślam się, że nie są) to szanse oceniam na 0%.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
#136 PostWysłany: 11 Lut 2018 10:50 

Rejestracja: 28 Lis 2017
Posty: 89
Loty: 121
Kilometry: 320 111
Hejo!
ja tylko chciałem napomknąć, że wróciłem niedawno z Filipin, które robiłem według planu, który tu przedstawiłem.
Z grubsza wszystko wyszło, mimo kilku niespodziewanych przygód :) ale powiedzmy, że wliczaliśmy różne dziwne zawirowania, więc w żaden sposób nie zepsuło nam to podróży ;)

Na pewno w tym miejscu chciałbym podziękować za wszystkie dobre rady i propozycje. Niektóre bardzo się przydały!! Dziękuję!

Uporządkowanej relacji ze zdjęciami nie będę robił, bo brak skilla i czasu, ale mogę tylko napisać, że plan, który podawałem jest absolutnie do wykonania (to tak jakby ktoś się zastanawiał nad czymś podobnym). I coś w stylu 'opisu' tutaj skrobnę ;). No, to od początku.

Sagada i Batad na OGROMNY plus!

Sagada jest świetna. Klimatyczna. Trumny robią wrażenie, widoki na obrzeżach miasta również. Nie zdecydowaliśmy się na cave toury, bo byliśmy padnięci po nocnej jeździe z Manili, ale i tak jesteśmy bardzo zadowoleni z tego co w tym miasteczku zastaliśmy. Mieszkańcy MEGA mili, czysto, nie śmierdziało spalinami, a i sama droga wiodąca przez góry i doliny jest niezłym przeżyciem. No i zauważyliśmy super promocję na plakatach - oddaj dwie puste butelki po rumie --> dostaniesz jedną pełną :D

Nocleg: Agape, polecam, nawet mimo braku ciepłej wody i OGROMNEGO pająka w pokoju :) ot, taka lokalna atrakcja.
Jedzenie: Jedliśmy w Yogurcie (w miarę spoko, choć drogo) i w jakiejś knajpie, której nazwy nie pamiętam, ale była dość wysoko na tripadvisorze i dali bardzo fajny omlecik na śniadanie, a żona poleca kawę. Jak sobie przypomnę nazwę to zedytuję.

Co do Batad, to jednak trzeba być przygotowanym, że, po pierwsze dojście tam (z większym, cięższym plecakiem) trochę czasu zajmuje i trochę kondycji wymaga. [Śmieszna sprawa, jak Cię wysadzają na końcu betonowej drogi i każą iść w nieznane :D]. No i sam trekking po tarasach to nie jest jednak takie hop-siup i przy odrobinie pecha można się nabawić bardzo poważnych kontuzji, nie przesadzam. U mnie na szczęście skończyło się tylko na otarciu ręki. Żona... no, miała miej szczęścia ode mnie, ale dobrze, że miała je ogólnie, bo gdyby po poślizgnięciu upadła w drugą stronę, to skończyłoby się trochę gorzej niż otarciami na nogach i rękach.
Widoki wynagradzają wszystko. Wodospad jest fajnym punktem, ale niekoniecznym. I ja jednak polecam wziąć przewodnika, bo ciężko się samemu ogarnąć, po którym tarasie chodzi się spoko, a po którym nie bardzo się da.

Nocleg: Batad View Inn - bardzo polecam, super gospodarz, super backpackerski klimat i sporo ludzi z innych krajów przy wspólnej kolacji przy świecy (bo padł prąd w całej wiosce)
Jedzenie: w Batad View Inn właśnie, pizza filipińska bardzo fajną opcją jest :)

Banaue było takim bardziej punktem przesiadkowym, ale tutaj już takiego pozytywnego wrażenia nie ma. Naciągacze, smród spalin i ogólne wrażenie, że każdy chce na Tobie zarobić. Punkt widokowy oczywiście świetny i zdjęcia pocztówkowe można ładne zrobić, ale jednak Batad > Banaue, jeśli chodzi o tarasy.

Manila to osobna historia. Jeżeli zastanawiacie się nad hotelem Hometown Makati Esda, to... mimo pozytywnych opinii na bookingu, przemyślcie to dwa razy. My dotarliśmy tam bardzo późno w nocy, hotel był NIBY otwarty (mogłem luźno wejść do przestrzeni wspólnej, na recepcję, połazić sobie po piętrach), ale nie było tam NIKOGO. Dodatkowo okolica... no taksówkarz powiedział, że on się boi nas wypuścić z taxówki tutaj i ogólnie nie poleca. Ulice obok zamknięte, zapach marihuany, dzieci bez butów grające w bilard na ulicy, po północy i co druga osoba wytatuowana, łypiąca dziwnie w kierunku naszej taxy, gdy przejeżdżaliśmy. No, ogólnie średnio, łamane na kiepsko. Rysio taxi driver pomógł nam jednak w tej patowej sytuacji i zawiózł do hotelu przy lotnisku (Siayan Travellers Inn), gdzie warunki były spoko, ciepła woda, śniadanko i transfer na terminal w cenie. Ogólnie wyszliśmy na plus. Nawet cenowo nie wyszło źle.

Dalej El Nido. Droga z Puerto Princessy to ciekawa sprawa i na pewno dla wrażliwszych żołądkowo, może okazać się nieprzyjemna. Zwłaszcza z takim kierowcą jakiego mieliśmy my :D
Samo El Nido przyjemne. Nocowaliśmy w Raje Residence i również możemy polecić. Jedliśmy w Mamie Odessie (super pierogi z krewetkami i mulami!), w jakiejś greckiej i jakiejś włoskiej knajpce.
Podczas pobytu zaliczyliśmy Tour A i C. A - to tour bardziej 'widokowy'. w C jest więcej pływania i wypoczynku. Nam bardziej podpasował jednak ten pierwszy. Widoki były niesamowite, no ale nie będę się rozpisywał bo to w googlach możecie sobie sprawdzić ;).

Z ciekawostek to: widzieliśmy warana!!! (albo inne podobne zwierze), który wyszedł sobie na plażę, gdy odpływaliśmy po posiłku i przechadzał się majestatycznie wysuwając co jakiś czas wężowy język. (nie mamy zdjęcia, bo wszyscy podtrzymywali rękoma szczęki, powstrzymując je przed opadnięciem do podłogi)
moją żonę ugryzła ryba :D ta słynny teritorial fish, mała menda :D mnie też poszczypały trochę po nogach, ale żona ma normalnie ślad po zębach, śmiesznie ;)
Oczywiście island hopping to obowiązek w El Nido, tu nie ma dyskusji ;)

Podróż z lotniska w El Nido na Boracay była dość zwariowana. Otóż pojawiliśmy się na lotnisku o 11:15, gdyż lot mieliśmy mieć o 13:45. E-e, nie ma tak łatwo! Przy podawaniu paszportów pani nieśmiało zapytała czy sprawdzaliśmy ostatnio maila. Mówię, że no nie bardzo. Co się okazało? Nasz samolot miał PRZYSPIESZENIE :D odleciał o 11! następnego nie ma dziś, nie ma jutro i koniec! Odpalam pocztę, no faktycznie jest mail, w którego załączniku jest nowy bilet i notka, że NAWET NIE MUSICIE GO DRUKOWAĆ. I w treści maila pierdoły typu: nie bierz noża na pokład. Zero słowa 'WARNING', 'ATTENTION', czegokolwiek co mogłoby wskazywać na to, że coś się z lotem dzieje. Dopiero parę dni później w spamie znalazłem mail od osoby prywatnej (hiszpańsko-brzmiące nazwisko), który mówi, że 'ej sorry ziomki, lot wam się zmienił'. Kto sprawdza spam? Po hiszpańsku? Pytania retoryczne. (poza tym gdy rejestrowałem maila przy wypożyczeniu samochodu na Kostaryce to często dostaję hiszpańskojęzyczny spam, który od razu kasuję) :D

Co było dalej? Otóż, okazało się, że nie jesteśmy jedyni z takim problemem i Airswift zdecydował się BEZPŁATNIE wrzucić nas wszystkich (jakieś 10 osób, może ciut więcej) na lot do Manili i potem BEZPŁATNIE wrzucić nas na lot Manila - Caticlan, liniami Cebu Pacific. Normalnie tak jak się wkurzyłem na nich na początku, tak ich reakcja była wyśmienita i jestem pełen podziwu i szacunku dla tej linii. Przecież mogli powiedzieć 'radźcie sobie sami, lamusy' i w zasadzie nie powinienem mieć do nich pretensji. A tu taka miła niespodzianka! :)

Ostatecznie na Boracay dolecieliśmy zamiast o 15 to o 21, no i dwoma lotami zamiast jednym (w sumie spoko, jedna kreska więcej :D).
Teraz trochę o samym Boracay. Pobyt tam trwał 5 dni i spokojnie skróciłbym go o 1, bo odpoczywanie męczy najbardziej :)

Mieszkaliśmy w Giulius Hotel, który to ogarnęliśmy przez Booking jako ofertę ZEN Rooms. Warunki bardzo przyzwoite, klima w pokoju, super śniadanka i odległość 150 m do plaży działały zdecydowanie na korzyść tego przybytku. To był nasz najdroższy hotel na tym wyjeździe, ale zdecydowaliśmy, że na koniec potrzebujemy trochę lepszych warunków :)

Jedzenie: Dziękuję za namiary na tajską knajpę w dmallu - SUPER pad thai!
Indios Bravos - średnio polecam. Niby kraftowe piwka, ale drogie jak cholera, a jedzenie szału nie robiło.
Pizza w Shakes (czy coś takiego) w kształcie serduszka fajna i romantyczna i, co najważniejsze, dobra.
Jedliśmy też w McDonalds :D (ale skończyły się mcchickeny) i też przekąszaliśmy coś na lokalnych stoiskach.
Ogólnie w Boracay jest spory wybór knajpek i restauracji, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Tamże chciałem też spróbować baluta, ale żona skutecznie wybiła mi ten pomysł z głowy. Może to i dobrze.

Boracay jest super. White Beach jest przepiękne. Idealne miejsce na szeroko-pojęte opierdzielanie się ;) Nawet mimo czasem zbyt dużej ilości azjatów. Tego potrzebowaliśmy na zakończenie wyjazdu!

W sumie na zakończenie wyjazdu mieliśmy jeszcze jeden dzień w Manili, bo wylot do domciu był o 19. Od rana więc, (nocowaliśmy znowu w Siayan), przejechaliśmy się do Intramuros, Fortu Santiago i Parku Rizal. Ciekawostka: tuż obok wejścia do Fortu Santiago jest polski konsulat :).
Do tego zrobiliśmy sobie spacerek tamtejszą 'promenadą' i zatrzymaliśmy na piwko i nachosy w jakiejś śmiesznej knajpce. Na pewno Manila za dnia jest ładniejsza niż nocą, ale jednak nie jest to miejsce, które jest 'MUST SEE' na Filipinach. Ot, fajnie spędzić tam jeden dzień 'przy okazji'. Rozmiar biedy może porazić (chociaż ja po Mumbaju, to chyba nic gorszego w tej materii nie zobaczę), sporo śpiących bezdomnych, ale też sporo uroczych kotków :). Po wszystkim zebraliśmy się i frrrruuuuu razem z kilkoma naszymi rodakami, pokonaliśmy trasę Manila - Singapur - Amsterdam - Warszawa. (w tamtą stronę lecieliśmy Warszawa - Amsterdam - HK - Manila). Tadaaaam Koniec. :D

Jeszcze jedna informacja, która może kogoś zainteresować: na cały ponaddwutygodniowy wyjazd (loty główne, zakwaterowanie, loty wewnętrzne [Manila - PP, El Nido - Manila, Manila - Caticlan, Kalibo - Manila], jedzenie, alkohol, pamiątki, transport itp) wydaliśmy: 9400 na 2 osoby. Wiem, że mogliśmy to ogarnąć taniej, zwłaszcza lokalny transport, ale stwierdziliśmy, że czasami wygoda jest ważniejsza niż szukanie na siłę najtańszej opcji.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre rady :)
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#137 PostWysłany: 08 Kwi 2018 18:32 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1733
srebrny
@Ptehu, wielkie dzięki za wskazówki! Jak z doświadczenia swojej wyprawy zorganizowałbyś pierwszy raz na Filipinach tylko w 10 dni? Ląduję w Manili w sobotę po 12, wylatuję w kolejny poniedziałek o 15. Mam zatem 8 pełnych dni na miejscu i dwie "połówki". Chciałbym spędzić 2-3 dni na plaży, reszta przemieszczanie się i zwiedzanie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#138 PostWysłany: 08 Kwi 2018 22:57 

Rejestracja: 23 Gru 2016
Posty: 35
Arekkk napisał(a):
@Ptehu, wielkie dzięki za wskazówki! Jak z doświadczenia swojej wyprawy zorganizowałbyś pierwszy raz na Filipinach tylko w 10 dni? Ląduję w Manili w sobotę po 12, wylatuję w kolejny poniedziałek o 15. Mam zatem 8 pełnych dni na miejscu i dwie "połówki". Chciałbym spędzić 2-3 dni na plaży, reszta przemieszczanie się i zwiedzanie.
Zalezy kiedy lecisz, boracay bedzie zaniedlugo zamknięte, a i samym boracay mozesz byc niemilo rozczarowany jeden wielki smog i hałas trojek i motorow na glownej ulicy i desant chinoli i koreancow, z racji czasu wybierz tylko 2 miejscowki, chyba ze lubisz sie bawic w japońskiego turyste, el nido i boracay, albo el nido i panglao/bohol, ale jak el nido to lotem bezposrednim z manilA(drogo!) bo na autobus stracisz 6h w jedna strone z puerto princessa a masz żałośnie malo czasu (jak na filipiny)

Sent from my Redmi 4 using Tapatalk
Góra
 Relacje PM off
Arekkk uważa post za pomocny.
 
 
#139 PostWysłany: 09 Kwi 2018 08:49 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1733
srebrny
Lecę w listopadzie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#140 PostWysłany: 09 Kwi 2018 13:57 

Rejestracja: 28 Lis 2017
Posty: 89
Loty: 121
Kilometry: 320 111
Hej, tak jak akson wspomniał, Boracay mają zamknąć, więc ten punkt programu możesz stety/niestety sobie wykreślić.
Jeśli interesuje Cię kombinacja plaże + zwiedzanie to na pewno nie odpuściłbym El Nido. Już tłumaczę dlaczego:

- island hopping pozwala na jednoczesne 'zwiedzenie' kilku różnych plaż i lagun, które gwarantują niesamowite widoki, a i wypocząć i posnurkować da się luźno. Wycieczki kończą się z reguły jakoś koło 17-18 więęc tu przechodzimy do następnego punktu, czyli
- wieczorami zostaje jeszcze czas na tzw nocne życie El Nido. Nie ma może tam tego za dużo, ale knajpki i muzyczka ew. rum i nabrzeże, także napewno coś ciekawego do porobienia da się znaleźć.
- w pobliżu El Nido można wspinać się po różnorakich skałkach i śmigać na canopy/zip-lines, poza tym na miejscu spokojnie można ogarnąć sobie wycieczki, które Cię będą interesować
- jeśli chcesz porządnego plażowania to można wybrać się na cały dzień na Nacapan Beach, która jest podobno bardzo fajna (ale tam akurat nie byłem). Minusem El Nido jest jednak to, że do tej plaży trzeba jednak trochę dojechać.

w Manili nie zostawałbym dłużej niż te pół dnia, choć oczywiście trzeba zostawić sobie trochę czasu jako 'bufor', tzn nie kombinuj przylotu z innej wyspy do Manili na ten sam dzień, na który masz odlot. No... po prostu lepiej nie. Better safe than sorry ;)

Co do północy Luzon to ciężka sprawa, bo jednak podróż tam trwa trochę czasu, więc nie wiem czy jesteś w stanie poświęcić na to te 2 noce w autobusie. No, ale jeśli się zdecydujesz i wybierzesz Batad to raczej nie pożałujesz ;)

Może ten Bohol? Wiem, że większość ludzi tam śmiga i jest zadowolona, no ale ja nie byłem, więc ciężko się wypowiadać.

Podsumowując: Manila -> Batad -> Manila -> El Nido -> Manila jest do ogarnięcia, ale trochę się umęczysz, a nie wiem czy o to chodzi.

Pozdrawiam i powodzenia!
Góra
 Relacje PM off
Arekkk lubi ten post.
Arekkk uważa post za pomocny.
 
 
 [ 266 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group