Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 20 Sty 2015 14:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2439
Loty: 296
Kilometry: 565 921
złoty
olus napisał(a):
Buty musiałam mieć zakryte i w miarę nieprzemakalne z uwagi na pogodę w Hongkongu, ale wybrałam takie, które dają się w miarę skompresować i nie zajmą dużo miejsca w bagażu.


Właśnie buty najgorsze. W innym temacie odnośnie obuwia, wszyscy zgodnie twierdzili, że w lutym na południu Tajlandii wystarczą mi sandały. Nie mam kompresującego się dobrze obuwia. Nawet jeśli przetrwam na mrozie i śniegu w szmacianych tenisówkach, to i tak potem muszę je nosić w plecaku na grzbiecie. Rozmiar 36, więc jeszcze spokojnie. Kobieta w ogóle ma lepiej, bo wszystkie ciuchy mniejsze. Ale Adidaski męża rozmair 46 zajmują na ten przykład 1/3 sławetnego Forclaza 40. No dobra, skoro ja przetrwam w szmaciakach, to mąż przetrwa w sandałach. Nawet pozwolę mu do nich skarpetki założyć, a co;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Sonia6 lubi ten post.
 
 
#42 PostWysłany: 20 Sty 2015 15:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 1044
Loty: 226
Kilometry: 435 368
niebieski
No właśnie u nas sprawdziły się najlepiej takie buty w typie trampek tylko ze sztucznej skóry, więc w miarę nieprzemakalne. A i zgnieść się je da w miarę dobrze. Co do samej Tajlandii to potwierdzam, wyłącznie sandały nosiłam.

W waszej sytuacji, jeśli jedziecie samochodem to widzę takie wyjście: podjeżdżacie pod terminal, wypakowujecie bagaże, szybka zmiana ciuchów/butów na lżejsze, grube ciuchy zostają w samochodzie. Jedna osoba odprowadza auto na parking i przyjeżdża z obsługą parkingu. Zostaje wam do zapakowania jedna kurtka i buty, zawsze to lepiej niż całej rodziny. W powrotnej drodze analogicznie - ta jedna osoba przyprowadza samochód na lotnisko a tam się ubieracie w to co macie w samochodzie. Trochę może zachodu, ale większość rzeczy zostaje bezpiecznie w Polsce.
_________________
Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | Palau
Zapraszam na bloga: olus blog
Góra
 Relacje PM off
elwirka lubi ten post.
elwirka uważa post za pomocny.
 
 
#43 PostWysłany: 20 Sty 2015 15:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Wrz 2014
Posty: 62
W kwestii pakowania kosmetyczki polecam opakowania (i nie tylko) muji:

http://www.muji.com.pl/k-19-1-88-Zdrowi ... odroz.html

Ceny nie najniższe, ale mają wszelkiego rodzaju butelki/tubki/pojemniki w dowolnych rozmiarach. Bo zazwyczaj opakowania 100ml są zdecydowanie za duże.
Do tego solidna przezroczysta kosmetyczka w największych dopuszczalnych rozmiarach (19,5x19,5).

A dla wielbicielek malowania paznokci - pojedynczo pakowane chusteczki nawilżane zmywaczem (czyli zmywacz-nie-w-płynie):

http://www.sephora.pl/Makijaz/Paznokcie ... i/P1703067
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 20 Sty 2015 22:10 

Rejestracja: 06 Lis 2013
Posty: 210
Loty: 89
Kilometry: 252 650
ja całą Tajlandię przechodziłam w ulubionych tenisówkach, a jadąc na lotnisko miałam je na nogach + grube skarpety ;) nie lubię sandałów i żałowałam, że je brałam ze sobą :P gdzie się da lubię chodzić na bosaka, gdzie się nie da mam moje feiyue ukochane. W przeciwieństwie do pomysłu kolegi wyżej, moje trampki są szmaciane więc zupełnie przemalane, za to mają bardzo czepliwą podeszwę i dały radę w wodzie w jaskiniach gdzie było ślisko.

Do tego miałam na sobie lekką i składanę kurtkę puchową i mój jedyny ciuch z dłuższym rękawem. Kurtka składa się w mini kostkę i służy świetnie jako poducha, są w każdym decathlonie, tkmaxxie i innych takie, to moim zdaniem dobry wybór na taki wyjazd.

No i jak pisał ktoś niżej - w przypadku kobiet zamiast spodni oczywiście legginsy. Ja się ogólnie z legginsami nie rozstaję więc nie traktowałam nawet tego jako coś nadzwyczajnego by oszczędzić miejsce, ale właśnie z powodu miejsca nie wyobrażam sobie targać jeansów.
Góra
 Relacje PM off  
 
#45 PostWysłany: 21 Sty 2015 10:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2439
Loty: 296
Kilometry: 565 921
złoty
olus napisał(a):
No właśnie u nas sprawdziły się najlepiej takie buty w typie trampek tylko ze sztucznej skóry, więc w miarę nieprzemakalne. A i zgnieść się je da w miarę dobrze. Co do samej Tajlandii to potwierdzam, wyłącznie sandały nosiłam.

W waszej sytuacji, jeśli jedziecie samochodem to widzę takie wyjście: podjeżdżacie pod terminal, wypakowujecie bagaże, szybka zmiana ciuchów/butów na lżejsze, grube ciuchy zostają w samochodzie. Jedna osoba odprowadza auto na parking i przyjeżdża z obsługą parkingu. Zostaje wam do zapakowania jedna kurtka i buty, zawsze to lepiej niż całej rodziny. W powrotnej drodze analogicznie - ta jedna osoba przyprowadza samochód na lotnisko a tam się ubieracie w to co macie w samochodzie. Trochę może zachodu, ale większość rzeczy zostaje bezpiecznie w Polsce.


I to jest dobre rozwiązanie! Osobą odprowadzającą auto na parking nie będę ani ja (wygodnictwo), ani żadne z dzieci (sam drób bez uprawnień nawet na rower), tak więc już pędzę poinformować o tym mało radosnym fakcie męża;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 21 Sty 2015 10:57 

Rejestracja: 03 Gru 2013
Posty: 464
niebieski
Niedlugo lecimy do Meksyku, i wlasnie tez planuje kurtki puchowe i buty zostawic w aucie, zeby tego nie targac przez pol swiata:) Pozdrawiam serdecznie!! :)
potwierdzam, tajlandia i kambodza w styczniu - same sandaly wystarczyly. Chyba ze treking, to bym sie zastanawiala nad pelnym obuwiem...
_________________
Meksyk http://www.fly4free.pl/forum/puerto-aventuras-riviera-maya-na-zywo-luty-2015-2-tyg,210,65109
Wietnam http://www.fly4free.pl/forum/wietnam-na-swieta-bn-i-nowy-rok-2015-2016-relacja-z-wloczegi,216,86193&start=0
Góra
 Relacje PM off  
 
#47 PostWysłany: 21 Sty 2015 11:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2013
Posty: 590
Loty: 61
Kilometry: 147 341
niebieski
Jestem wielce zdziwiony jakie to ludzie maja problemy...
Jedziecie na lotnisko swoim autem wiec w czym problem ubrac się cienko, absolutnie bez kurtek i butów zimowych, wskoczyć w auto, dojechać nim pod terminal wysadzić rodzinę zabrać jeszcze inne zbędne rzeczy, zaprowadzić auto na parking, wrócić na lotnisko z obsługą i tyle. Na nogach sandały + skarpetka. Ja lecąc w grudniu do Tajlandii i okolicznych państw tak się ubraliśmy: Lniane spodnie, koszulka + cienki polarek. Jeździłem duzo autobusami, taksami, kilka lotów na miejscu z klima nie bylo problemu chyba (oczywiscie długie spodnie i polary zostały w przechowsli bagażu w pierwszym hotelu w ktorym spaliśmy), ze jesteście z gatunku tych dziwnych ludzi co wiosna czy jesienią przy dodatnich temperaturach chodzą w kożuchach, rękawicach butach "sniegowcach"...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#48 PostWysłany: 21 Sty 2015 12:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2014
Posty: 2492
platynowy
To moze ja się dołączę: 1 miesiąc, Indie, Tajlandia, Malezja. Wielkie miasta i małe wysepki, luksusowe hotele i proste chatki.
Ja: lekka kurtka p-deszcz,bluza, 2x t-shirt,2xgatki,x1x skarpetki,1xdlugie spodnie,1xkrótkie spodenki,tablet 3g,bank energii z ładowarką słoneczną,aparat,statyw,adidasy,sandały,łańcuch,kłodka,okulary (indyjskie pkp),antyperspirant,szczoteczka.
Waga 7kg.
Partnerka:2x t-shirt,bluza,3xtop,1xspodenki krotkie,1xstanik,1xspodnie dlugie,4xgatki,3xskarpetki,1xstrój komp,krem z filtrem,tonik,recznik,japonki,sandały,adidasy,chusta, szczotka do wł.antyperspirant,szczoteczka,pasta,mały plecak,torebka
waga 6kg
Po tygodniu podczas jednego z przelotów nadaliśmy wszystko bagażem rejestrowanym, połowę rzeczy ukradli, a i tak nic nam nie brakuje.
Pozdrowienia z Ko Wua Talap?
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 21 Sty 2015 12:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2439
Loty: 296
Kilometry: 565 921
złoty
refiko napisał(a):
Jestem wielce zdziwiony jakie to ludzie maja problemy...
Jedziecie na lotnisko swoim autem wiec w czym problem ubrac się cienko, absolutnie bez kurtek i butów zimowych, wskoczyć w auto, dojechać nim pod terminal wysadzić rodzinę zabrać jeszcze inne zbędne rzeczy, zaprowadzić auto na parking, wrócić na lotnisko z obsługą i tyle. .


Po pierwsze jeśli masz do Warszawy blisko, to możesz ubrać się cienko. Ale jeśli jedziesz 300 czy 500 km, to gwarantuję ci, że po drodze zmarzniesz. Zwłaszcza zatrzymując się gdzieś po drodze. A po drugie, jeśli podróżujesz z dziećmi, to chociażbyś był najbardziej wyrodnym rodzicem świata, nie każesz spędzić kilkunastu godzin podróży w samolotach i na klimatyzowanych lotniskach małolatom ubranym w krótkie gacie i sandały. A zważ na to, że każde dziecko swój bagaż też taszczy na grzbiecie i 10 kilogramów długo nie poniesie. Tak więc tobie problemy mogą wydawać się śmieszne, bo jeździsz tylko z pełnoletnią żoną. A dla mnie wszystkie podpowiedzi odnośnie rodzinnych rozwiązań są bardzo cenne.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#50 PostWysłany: 21 Sty 2015 12:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2013
Posty: 590
Loty: 61
Kilometry: 147 341
niebieski
Pojechalas po calosci z tymi dzieciakami. Nie widziałem w samolotach, autobusach czy metrze białych dzieciaków inaczej ubranych niz sandal/klapek/boso + szorty + koszulka/ goły suchoklates (tyczy sie chłopców). Oczywiscie jadac autem nawet 500km mozesz je ubrac w kurtki/ kożuchy itd... W końcu w autach nie ma ogrzewania i nie da się zamknąć szyb...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#51 PostWysłany: 21 Sty 2015 13:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2439
Loty: 296
Kilometry: 565 921
złoty
refiko napisał(a):
Pojechalas po calosci z tymi dzieciakami. Nie widziałem w samolotach, autobusach czy metrze białych dzieciaków inaczej ubranych niz sandal/klapek/boso + szorty + koszulka/ goły suchoklates (tyczy sie chłopców). ..


W lutym na Okęciu?!? Nie kpij!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#52 PostWysłany: 21 Sty 2015 13:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2013
Posty: 590
Loty: 61
Kilometry: 147 341
niebieski
elwirka napisał(a):
refiko napisał(a):
Pojechalas po calosci z tymi dzieciakami. Nie widziałem w samolotach, autobusach czy metrze białych dzieciaków inaczej ubranych niz sandal/klapek/boso + szorty + koszulka/ goły suchoklates (tyczy sie chłopców). ..


W lutym na Okęciu?!? Nie kpij!

Ok, mozna bylo mnie nie zrozumieć. Najpierw pisałem o Azji, a potem o drodze na lotnisku u nas w PL.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#53 PostWysłany: 22 Sty 2015 08:36 

Rejestracja: 27 Sty 2012
Posty: 325
niebieski
Ami921 napisał(a):
za 2 tyg lecę na 18 dni do Azjii południowo-wschodniej i zastanawiam się w co najlepiej się spakować. W planach mamy wyspy, Singapur, Kuala Lumpur i Bangkok (będziemy się przemieszczać co 2-3 dni) i pojawia się odwieczny dylemat kobiety walizka czy plecak? Na tą chwilę jestem prawie zdecydowana żeby spakować się w walizkę 'powiększalną' (można ją poszerzyć o jakieś 5-6cm) o oryginalnych wymiarach podręcznego w Ryanairze + jakiś nie za duży plecaczek, koleżanka bierze dużą walizkę na kółkach i puka się w głowę jak mówię jej, że mam zamiar spakować się w podręczny :lol:

W decathlonie kupiłam coś jakby walizko-plecak, bardziej w sumie walizka z szelkami i kółkami rzecz jasna;) mam 35l, byly jeszcze 60 i 90, ta co mam wystarcza w zupełności na 3tyg.(tym samym i na miesiąc czy dluzej). Niestety w wymiarach podrecznego nie bardzo się mieści.
Jako walizka - idealne, dobrze się też sprawdza jako plecak, choć sprawdzałam to tylko na krótkich dystansach.
Góra
 Relacje PM off
wera921 lubi ten post.
 
 
#54 PostWysłany: 22 Sty 2015 09:27 

Rejestracja: 03 Gru 2013
Posty: 464
niebieski
Wszystko zalezy od punktu widzenia... jesli mam bagaz rejestrowany w cenie biletu, nie zamierzam ograniczac sie do podrecznego bagazu 5-7 kilo. Jadac z dziecmi przydaja sie rozne rzeczy - do plywania, do czytania, kolorowanki, ulubiony mis itp, recznik na plaze, no i sporo ubran - nie zamierzam spedzic wakacji na praniu. Po co, skoro moge to wziac a po powrocie nastawic pralke? I nie wszystko mozna kupic na miejscu, zwlaszcza malemu brzdacowi...

Przesciganie sie :roll: w "jak malo zabralem" rozumiem w liniach lowcostowych czy wyprawach backpackerskich w Azje czy do Am. Pd.
Na lotnisku nie ubiere dzieci w sandalki w lutym, sory;)

pozdrawiam!
_________________
Meksyk http://www.fly4free.pl/forum/puerto-aventuras-riviera-maya-na-zywo-luty-2015-2-tyg,210,65109
Wietnam http://www.fly4free.pl/forum/wietnam-na-swieta-bn-i-nowy-rok-2015-2016-relacja-z-wloczegi,216,86193&start=0
Góra
 Relacje PM off  
 
#55 PostWysłany: 22 Sty 2015 11:43 

Rejestracja: 27 Sty 2012
Posty: 325
niebieski
Zapewniam, że nie spędzam wakacji na praniu:) są pralnie:) zazwyczaj mam bagaż wliczony w cenę, ale nie wiem co bym miała jeszcze wozić ze sobą (ręcznik na plażę zabieram, duzy, z mikrofibry, wiele miejsca nie zajmuje). Fakt, z dziećmi nie jeżdżę i bywam podwożona na lotnisko i z niego odbierana, ale w mrozy trzaskające zabieram kurtkę puchową którą można do kieszeni spakować.
Góra
 Relacje PM off
Koala22 lubi ten post.
 
 
#56 PostWysłany: 21 Lut 2016 18:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2014
Posty: 2492
platynowy
Poniżej mój "bagaż"na kolejną miesięczną wyprawę po Azji.
Z każdym wyjazdem ilość zabieranych rzeczy optymalizowałem, w listopadzie robiąc w miesiąc Japonię, Tajlandię, Włochy i Brazylię miałem 8kg. Teraz jadę tylko w ciepłe miejsca, więc mogę się podzielić zawartością odchudzoną :D


Tym razem pojadą ze mną:

W wodoodpornej koszulce:
-3x gacie
-2x t-shirt
-1x koszula
-3x skarpety
-2x krótkie spodenki
-1x ręcznik

---
-dokumenty (kolejna wodooprona koszulka)
-kosmetyczka (ze zbiorów hotelowych:żel pod prycznic,szczoteczka,minipasta,krem uv50, mokre chusteczki,antyperspirant, 2 x kawa3w1)
-aparat
-powerbank
-ładowarka usb 3w1 (ładuje smartfona,aparat i powerbank)
-opaska na telefon(do nawigacji na motocyklu) :twisted:
-telefon
-okulary p/słoneczne
+ to co na sobie


Wymiary do których nawet przy bramce Wizza w BUD nikt by się nie przyczepił, choć rejestrowany mam w cenie biletu, waga ok 4kg :mrgreen:

Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
Koala22 uważa post za pomocny.
 
 
#57 PostWysłany: 01 Mar 2016 14:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Lut 2014
Posty: 228
Po kilku latach zbierania doświadczeń w podróżowaniu do Azji pd-wsch, kiedy to zaczynałam z 30 kg walizką na osobę (haha!), mam już pewne wnioski. Teraz, gdy lecę sama na 2-3 tyg., mój bagaż waży do 10 kg. Więcej i tak bym nie uniosła. Im więcej czasu spędzi się nad wodą, tym mniej rzeczy trzeba wziąć, bo cały czas prawie się na golasa biega. Trochę ciężaru dochodzi, gdy planujemy wielodniowy trekking po dżungli/górach. (Jakby ktoś nie zauważył, jestem dziewczyną i z tego punktu widzenia piszę)

Plecak - jak dla mnie jest rozwiązaniem dla osób o silnym kręgosłupie lub o skłonnościach masochistycznych.
Walizka na kółkach - dobrze się sprawdza w miasteczkach, ale idąc do swojej chatki pośród pól ryżowych, na drugi koniec plaży lub na szczyt klifu, trzeba taszczyć ją w ręku.
Z tego względu jedyne słuszne rozwiązanie dla mnie to plecak na kółkach (Caribee, High Sierra). Mamy dwa: 45 litrów, który biorę, gdy sama lecę do Azji oraz 80 litrów (rozszerzalne do 100), kiedy lecimy we dwoje i pakujemy się tylko do niego (tak, później mężczyzna go nosi lub ciągnie a ja jestem wolna jak motylek;)

Do plecaka na kółkach wkładam:

- ubrania obliczone na 8 dni według zasady, że co 7 dni oddaję rzeczy do prania, a wśród nich:
- luźne bluzki i tuniki z wiskozy, lyocellu lub innego nowoczesnego materiału oraz z jedwabiu (który oprócz idealnych właściwości daje jeszcze poczucie luksusu;) Zwykły poliester to mój wróg :evil: , pomimo wysokiej ceny kocham zaawansowane technologicznie materiały.
- sukienka z zakrytymi ramionami. Większość rzeczy mam nie na ramiączkach tylko z rękawem 3/4 lub długim (przez słońce lub komary).
- shorty, ale nie takie króciutkie, żeby było widać połowę mojego zacnego tyłka :mrgreen: . Jakiś tam respect dla lokalsów mam, poza plażą.
- spodzień z długą nogawką (len) lub dresowy dół (bawełna). Jeans i ortalion to mój wróg :evil: .
- bluza z kapturem, ew.także cienka kurtka puchowa, zwłaszcza jeśli po drodze stopover w zimnym kraju
- parasolka składana mini z latarką w trzonku Totes. Nie biorę kurtki na deszcz bo jest w nich zbyt gorąco IMHO.

- bielizna: bezszwowe majtko szorciki, bo nie wchodzą, gdzie nie trzeba podczas marszu. Stanik cienki materiałowy. Fiszbiny i pushupy to mój wróg :evil: .
- bikini minimum dwa komplety. Gdy jeden schnie, biorę drugi. Górna część może też robić za push up w razie czego :D
- szybkoschnący strój surfera na wielogodzinne snorki i kajaki (koszulka UV i legginsy)
- pareo do wiązania na różne sposoby, czapka z daszkiem, matę plażową kupuję na miejscu
- maska do snorkellingu z rurką, bo zastane na miejscu nie spełniają moich oczekiwań :cry: (zużyte, pasujące na większe twarze niż moja, brudne)

- buty: do pływania/rafowe (jeżowce, kamienie), sandały sportowe Keen (zamiast trampek i trekingów), ew. ładne sandałki do sukienki oraz ew. trampki

- kosmetyczka: podstawowe produkty wymienione wcześniej oraz: Deet na komary (na miejscu widziałam tylko zwykłe środki ze słabym stężeniem), tampony (tam trudno dostępne), spray UV na włosy, makijaż: wcale, ew. puder/brązer na okazje (tusz do rzęs to mój wróg :evil: ), krople nawilżające do oczu, krem UV 50 (na miejscu drogi!), :oops: prezerwatywy (w Taj jest b.tania antykoncepcja awaryjna bez recepty, postinor duo, jakby co)

- gadżety: phablet, power bank, gwizdek (pomocy!), gaz pieprzowy (bo facet mi kazał), saszetka na precjoza pod ubranie, trytki (opaski zaciskowe), nieprzemakalny worek wodny, plecaczek taki składany na wycieczki, czasem lornetka, :ugeek: myślę o zakupie SteriPen by móc pić bezpiecznie wodę ze strumienia ;)

- szampan do spożycia na plaży lub biorę prosecco jeśli to bieda-wycieczka :lol: (uważam, że znam się na winie i mówię, że wino na miejscu jest drogie i bleh)

To chyba tyle. Może komuś pomoże się spakować!
Góra
 Relacje PM off  
 
#58 PostWysłany: 01 Mar 2016 14:32 

Koala22 napisał(a):
Plecak - jak dla mnie jest rozwiązaniem dla osób o silnym kręgosłupie lub o skłonnościach masochistycznych.

Ciężar plecaka nie powinien obciążać tylko pleców, głównie powinnaś go przenosić na pasie biodrowym. Radziłbym Ci wybrać się do sklepu outdoorowego i znaleźć kompetentnego sprzedawcę, który Ci doradzi. Plecaki mają również rozmiary (nie mam na myśli pojemności, ta swoją drogą) M, L itd. Jak już kupisz we właściwym rozmiarze to potem powinnaś go odpowiednio wyregulować. Sprawdź ofertę plecaków oznaczonych jako "dla kobiet".
Niestety jak pójdziesz do Decathlonu to zapewne trafisz na kogoś kto trzy tygodnie temu sprzedawał bilety w kinie, a w wakacje woził kosze z morelkami po włoskich polach. Tam żadnej fachowej porady nie otrzymasz.
Góra
 PM off  
 
#59 PostWysłany: 01 Mar 2016 14:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Lut 2014
Posty: 228
Serio, to jest to, co wyciągnąłeś z mojego wpisu? :D To, co napisałam o kręgosłupie było co najwyżej zabawnym powiedzeniem i nie pretendowało do jakiejkolwiek fachowości cz poradnictwa. A jeśli odebrałeś ten wpis jako krytykę osób, które noszą plecaki, to wiedz, że była ona zupełnie niezamierzona :)
A o takim plecaku na kółkach pisałam i sory za oftop, bo o plecakach i walizkach gadamy tutaj: ekwipunek,forum,245


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Koala22, 01 Mar 2016 15:12, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#60 PostWysłany: 01 Mar 2016 15:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 4171
Loty: 244
Kilometry: 418 277
platynowy
dostalem podobny w prezencie od zony i odradzam
ani wygodnie to ciagnac ani wygodnie to nosic
jak cos ma byc do wszystkiego to zazwyczaj bywa do niczego
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group