Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 20 Paź 2014 11:18 

Rejestracja: 19 Paź 2014
Posty: 8
Witam,
pomiędzy 8.12.2014 a 23.01.15 mamy już wstępnie zaplanowaną podróż po Wietnamie, Kambodży i Tajlandii. Poniżej zamieszczam listę rzeczy które zamierzam spakować i proszę o radę co ewentualnie byście dorzucili bądź skreślili. Pierwsze dwa tygodnie spędzimy w Wietnamie, następnie ok tygodnia w Kambodży resztę czasu przeznaczylismy na Tajlandię.

-Victorinox
- Plecak
- Buty -trekking, klapki
- kurtka przeciwdeszczowa
- pieluchy tetrowe
- apteczka:
- fenistil#
- maść tygrysia #
- bandarze#
- opatrunek#
- woda utleniona#r
- spirytus salic#
- aspiryna
- ibuprofen#
- plastry#
- antykomar
- wapno#
- na przeczyszczenie-węgiel #
- na oparzenia#
- mapy
- przewodnik #
- dokumenty:
- xero wszystkich dokumentów!!!
- paszporty
- bilety
- wydrukowane rezerwacje hoteli.
- okulary przeciwsłoneczne,
- krem z filtrem 10,30,50
- nakrycie głowy #
- Pas na pieniądze #
- Plecak mały
- ubezpieczenia:
- bagażu
- zdrowotne
- kłódki małe do plecaka
- telefony
- ładowarki
- APARAT FOTO
- latarka /czołówka
- tabletki do odkażania wody
- upominki?
balony, kredki, samochodziki, widokówki z polski, mała żubrówka, polski t-shirt, coś z piłką nożną, cuksy dla dzieciaków ;-)
Będziemy bardzo wdzięczni za każdą radę,
Pozdrawiamy
M&M


Ostatnio edytowany przez Roku, 21 Lut 2016 21:46, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 20 Paź 2014 11:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
-Victorinox - TAK
- Plecak - TAK
- Buty -trekking, klapki - TAK
- kurtka przeciwdeszczowa - TAK, ale lekka i oddychająca, ale i tak będzie mokra od środka od potu
- pieluchy tetrowe - po co?
- apteczka:
- fenistil# - można
- maść tygrysia # - można, ale po co? poza tym po co wozić drewno do lasu...
- bandarze# - można, ale po co - tam też są apteki
- opatrunek# - TAK
- woda utleniona#r - NIE
- spirytus salic# - wystarczy, poza tym jest lepszy niż woda utleniona
- aspiryna - można, ale po co?
- ibuprofen# - można, ale po co - tam też są apteki, jak już to małe opakowanie
- plastry# - TAK
- antykomar - TAK, ale można kupić na miejscu
- wapno# - TAK, ale mało - tam są apteki ....
- na przeczyszczenie-węgiel # - TAK
- na oparzenia# - lepiej się nie parzyć :)
- mapy - wystaczy przewdonik, chyba, że znajdziecie dobre mapy trekkingowe...
- przewodnik # - TAK
- dokumenty:
- xero wszystkich dokumentów!!! - TAK
- paszporty - TAK
- bilety - TAK
- wydrukowane rezerwacje hoteli. - TAK
- okulary przeciwsłoneczne, - TAK
- krem z filtrem 10,30,50 - TAK
- nakrycie głowy # - TAK
- Pas na pieniądze # - TAK, ale nie trzymać tam wszystkiego - im więcej miejsc tym lepiej
- Plecak mały - TAK
- ubezpieczenia:
- bagażu - ja nie kupuję
- zdrowotne - TAK
- kłódki małe do plecaka - można, ale nie trzeba, lepiej kłódkę taką by dało się zamknąć pokój/domek/szafkę w tanim hotelu
- telefony - TAK
- ładowarki - TAK
- APARAT FOTO - TAK
- latarka /czołówka - TAK
- tabletki do odkażania wody - NIE - ja nie widzę potrzeby, chyba, że do mycią zębów - ja nie korzystam, chyba, że na trekkingu z dala od cywilizacji
- upominki? - nie koniecznie, temat dyskusyjny, bo uczy dzieciaki złych nawyków...
balony, kredki, samochodziki, widokówki z polski, mała żubrówka, polski t-shirt, coś z piłką nożną, cuksy dla dzieciaków ;-)

Dorzuciłbym jeszcze sznurek do wieszania prania - zajmuje dużo mniej miejsca jak ubrania, szybkie pranie i można oszczędzić sporo miejsca w plecaku. Ja jeżdżę z własną, małą, składaną moskitierą do podwieszenia nad łóżkiem - miejscowe często nie są zbyt czyste.

http://openworld.net.pl/pakowanie-tropiki/
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 20 Paź 2014 11:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sty 2014
Posty: 294
Loty: 196
Kilometry: 480 643
niebieski
Prócz wymienionych przez Ciebie rzeczy ja jeszcze biorę na takie wypady:
- moskitiera
- ręcznik szybkoschnący
- zamiast śpiworu biorę poszewkę od kołdry do spania (chowam się w nią:P)
- do apteczki dorzucił - igłę, strzykawkę i rękawiczki
- mydło alkoholowe
- nie pamiętam czy w tych krajach jest potrzebny adapter zasilania, musisz sprawdzić
- tak patrzę na swoją rozpiskę z drobiazgów to: obcinaczka do paznokci:P
- może to głupie ale jeszcze biorę kilka opasek kablowych i małe obcęgi, przydawało się do umocowania np. moskitiery, plus jeszcze worek duży na śmieci żeby schować plecak np. jak w pomieszczeniu mogą być jakieś robaczki
- klej cyjanoakrylany
- woreczki z zapięciem strunowym

Pozdrawiam.
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 20 Paź 2014 11:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Adapter zasilania nie jest potrzebny. Napięcie takie samo, gniazdka zbliżone - nie zawsze pasuje idealnie, czasem nie do końca styka, ale działa.

-- 20 Paź 2014 10:48 --

naimad napisał(a):
np. jak w pomieszczeniu mogą być jakieś robaczki


Z ciekawszych znalezisk w plecaku miałem sporego karalucha i zdechłego gekona ;)
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#5 PostWysłany: 20 Paź 2014 11:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sty 2014
Posty: 294
Loty: 196
Kilometry: 480 643
niebieski
[/quote]

Z ciekawszych znalezisk w plecaku miałem sporego karalucha i zdechłego gekona ;)[/quote]

Zdechły gekon to bardzo fajna pamiątka, tylko go zmumifikować :D

Jeszcze o jednej rzeczy zapomniałem - o rozgałęźniku elektrycznym potocznie o złodziejce, brakuje czasem gniazdek a na pewno jak jest tylko jedno ;)
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 20 Paź 2014 12:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Niestety na mumifikacji gekonów znam się mniej więcej jak na balecie, czyli marnie. ;)
Poza tym nigdy nie wiadomo, czy takiego gekona wolno potem do UE wwozić. W Wietnamie na przykład węże się jada prawie jak u nas kurczaki, ale nie wolno ich przywozić do UE w żadnej formie - są gatunkami chronionymi w UE, chociaż tu nie występują, a u siebie występują najczęściej na talerzu...

-- 20 Paź 2014 11:16 --

A tak z innej beczki - macie dość sporo czasu, nie myśleliście by zapinać pętlę z uwzględnieniem Laosu?
Trasa oczywiście zależałaby od tego gdzie zaczynacie i kończycie - w Bangkoku czy w Wietnamie.
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 20 Paź 2014 12:17 

Rejestracja: 16 Gru 2012
Posty: 133
Ja zazwyczaj co się da kupuję na miejscu, bo zazwyczaj taniej, no i nie trzeba dźwigać w bagażu przez "pół świata". Począwszy od japonek, kapelusza na słońce, poprzez najtańsze kolorowe bawełniane chusty/sarongi/pareo etc, które służą i jako prześcieradło/przewiewne przykrycie (np podczas podróży pociągiem czy na lotnisku) i jako szybkoschnące!!! (ważne w wilgotnym klimacie) ręczniki (czy po to pieluchy tetrowe?), również plażowe. Zajmują nieporównanie mniej miejsca, no i nie szkoda zostawić na miejscu gdy się zużyją. Kosmetyki również na miejscu, oraz - z wyjątkiem plastrów - większość leków - są w każdej aptece za dużo mniejsze pieniądze (repelenty a zwłaszcza środki na lokalne dolegliwości czy problemy żołądkowe). Sprawdzone, że świetnym "wielofunkcyjnym opatrunkiem" (plaster + odkażanie) jest sproszkowana kurkuma posypywana regularnie na ranę/otarcie - genialne! Zawsze biorę też odkrycie z Indii - maść Himalaya (nazywa się antiseptic cream lub multipurpose cream, np tu http://allegro.pl/himalaya-antiseptic-c ... 50160.html) - na otarcia, oparzenia, ugryzienia, krostki etc - mała i b.wydajna tubka, kosztuje max kilkanaście pln.
Czołówka koniecznie. Sznurek na miejscu, kupuję też niezmiennie najzwyklejsze świeczki - zawsze się przydadzą, bo różnie z prądem bywa a i na plaży fajnie czasem posiedzieć bez światła latarki. I kadzidełka - superskuteczne nie są, ale na pewno trochę owadów odstraszają, jeśli jeszcze pięknie pachną to dodatkowe obcowanie z azjatyckimi klimatami :).
Z gadżetami dla lokalsów/dzieciaków ostrożnie, kiedyś woziłam długopisy i drobne cukierki, ale już tego nie robię....
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#8 PostWysłany: 20 Paź 2014 12:47 

Rejestracja: 19 Paź 2014
Posty: 8
Hej,
dzięki za szybką i wyczerpującą odpowiedź :-D Jest to lista którą pisalem rok temu przed wyprawą tylko do Tajlandii. Pieluchy tetrowe przydały się jako mokry "ręcznik" do zarzucenia na kark ew pod czapkę w najgorętsze dni, szczególnie na pokładzie łodzi czy w busie. Bandaze i opatrunki uratowały skaleczony dość brzydko palec u nogi mojej dziewczyny, gdy nocą na Koh Jum nadepnela na wystający gwóźdź i przy próbie dezynfekcji spirytusem tylko wrodzony refleks ustrzegł mnie przed odruchowo wymierzonym przez nią ciosem ;-) doraźna dezynfekcja wodą utl. boli zdecydowanie mniej. Co prawda rano założono jej piekny wodoodporny opatrunek w ośrodku zdrowia za parę złotych, ale to nas nauczyło, że lepiej mieć choć jeden pod bandaż ręką. Maść tygrysia oczywiście zostaje w domu. :-D
Apteczka będzie okrojona do niezbędnego minimum.
Antykomar TYLKO miejscowy.
Obowiązkowo własna moskitiera (zdarzały się dziurawe)
Ja zabrałem ok 4m cienkiej stalowej linki w oplocie z gumy które służyła jako sznur do bielizny i o zabezpieczenie plecaków, jednak na miejscu dokupilem zwykły sznurek bo moja superlinka nie pmogła spełniać dwóch funkcji na raz ;-)
Tabletki do odkażania wody przywiozlem z powrotem nietkniete.
Prezenty miały być raczej dla pomocnych ludzi spotkanych na trasie ew gospodarzy, więc zabrałem m.in. magnesy na lodówkę a na miejscu okazało się, że mało kto w tym kraju ma lodówkę, obdarowywani dziękowali, jednak robili duże oczy gdy starałem się im wytłumaczyć co to jest. ;-)
Jeszcze raz dziękuję za dobre rady i pozdrawiam serdecznie

-- 20 Paź 2014 13:05 --

naimad napisał(a):
Prócz wymienionych przez Ciebie rzeczy ja jeszcze biorę na takie wypady:
- moskitiera już dopisana
- ręcznik szybkoschnący Obowiązkowo
- zamiast śpiworu biorę poszewkę od kołdry do spania (chowam się w nią:P) - zabieramy jeden śpiwór bo okazał się bardzo pomocny.
- do apteczki dorzucił - igłę, strzykawkę i rękawiczki - już na liście
- mydło alkoholowe -
- nie pamiętam czy w tych krajach jest potrzebny adapter zasilania, musisz sprawdzić
- tak patrzę na swoją rozpiskę z drobiazgów to: obcinaczka do paznokci:P niezbędna ;-)
- może to głupie ale jeszcze biorę kilka opasek kablowych i małe obcęgi, przydawało się do umocowania np. moskitiery, plus jeszcze worek duży na śmieci żeby schować plecak np. jak w pomieszczeniu mogą być jakieś robaczki - opaski też zabrałem i były baaardzo przydatne, obcęgi mam w Victorinoxie i też bardzo się przydają
- klej cyjanoakrylany - koniecznie zabieram
- woreczki z zapięciem strunowym - również dopisuje

Pozdrawiam.


-- 20 Paź 2014 13:33 --

bonieq2 napisał(a):
Niestety na mumifikacji gekonów znam się mniej więcej jak na balecie, czyli marnie. ;)
Poza tym nigdy nie wiadomo, czy takiego gekona wolno potem do UE wwozić. W Wietnamie na przykład węże się jada prawie jak u nas kurczaki, ale nie wolno ich przywozić do UE w żadnej formie - są gatunkami chronionymi w UE, chociaż tu nie występują, a u siebie występują najczęściej na talerzu...

-- 20 Paź 2014 11:16 --

A tak z innej beczki - macie dość sporo czasu, nie myśleliście by zapinać pętlę z uwzględnieniem Laosu?
Trasa oczywiście zależałaby od tego gdzie zaczynacie i kończycie - w Bangkoku czy w Wietnamie.


Mamy dość napięty plan podróży BKK-HCM- Phan Thiet- HCM- Con Dao - HCM- Phnom Penh- Sihanoukville - Koh Rong - Sihanoukville - Siam Rep - Koh Chang- Phuket (krótko ;-) ) Koh Lipe - Koh Ngai i okoliczne wysepki - Koh Lanta - BKK - WWA :-(
I kolejne granice do przekroczenia to może być już za dużo, nie mówiąc o czasie przejazdów. Ostatnio siedzieliśmy ponad tydzień w okolicach Chiang Mai i choć było wspaniale to jednak wolimy spędzać czas nad wodą. Następnym razem Birma, Laos i północ Wietnamu.
Czuwaj ;-)
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 20 Paź 2014 13:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Dobry plan :)

Chociaż mi nieporównywalnie bardziej podobało się w północnym Laosie niż w Chiang Mai...
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 20 Paź 2014 14:14 

Rejestracja: 19 Paź 2014
Posty: 8
bonieq2 napisał(a):
Dobry plan :)

Chociaż mi nieporównywalnie bardziej podobało się w północnym Laosie niż w Chiang Mai...



Mam nadzieję, że będę miał okazję porównać te dwa miejsca po następnej wyprawie :-)

Pozdrawiam

Hej przygodo ;-)

Ps mile widziane dalsze praktyczne porady z podróży w ww okolice równie doświadczonych forumowiczów :-)
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 20 Paź 2014 16:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lip 2010
Posty: 425
niebieski
Poza tym co napisali już poprzednicy, jeśli chodzi o apteczkę to ja miałam (byłam w Azji, choć w innych rejonach):
- leki osłonowe (zwykłe probiotyki); brałam 1 dziennie. nie wiem czy to dzięki temu obyło się bez sensacji, ale zasad ostrożności za bardzo nie przestrzegałam (jadłam na ulicy, surowiznę, były driny z lodem, myłam zęby w kranówie itd); tylko ja byłam w porównaniu do Ciebie krótko, nie wiem czy na dłuższy wyjazd też są wskazane
- a jeśli nie osłonowe to Nifuroksazyd; pewnie można kupić też w Azji, ale jak Cię coś dopadnie to lepiej mieć pod ręką niż dopiero szukać;)
- wody utlenionej już się nie zaleca do odkażania, ja miałam octenisept (i się przydał), ale on jest dość drogi; może spirytus salicylowy by wystarczył

Jeśli chodzi o pozostałe wyposażenie:
- rozgałęziacz/złodziejka to dobry pomysł, ale my bierzemy zawsze przedłużacz, który przeważnie spełnia rolę rozgałęziacza, ale też przydał się jak przedłużacz, jak gniazdka były daleko, a chcieliśmy mieć budzik/telefon koło siebie albo jak u nas padł prąd, ale mogliśmy podłączyć się w pokoju obok

- nie braliśmy śpiworów, ale mieliśmy koc, najzwyklejszy i chyba najtańszy z ikei: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80231662/ (swoją drogą jeszcze niedawno był po 9,99)
jestem zmarźluch i mnie pod samą poszewką/prześcieradłem czasami było zimno, nie mówiąc o tym, że pojęcie czystej pościeli jest szeroko interpretowane w Azji;) ale jakby chodziło tylko o kwestię czystości to własna poszewka/prześcieradło też by wystarczyło
poza tym nam koc przydawał się też na plaży, a przy powrocie jakby było mało miejsca w bagażu to nie żal taki zostawić.

- gumki recepturki: miały różne zastosowania, ale głównie służyły do związania koca zwiniętego w rulon i do leków oraz ulotek
btw: leki oczywiście można wziąć bez tekturowych opakowań, ale ulotki się przydają. my spięliśmy wszystkie ulotki recepturką i zajmowały tyle miejsca co jeden blister.

- chociaż mała butelka wody: taka prozaiczna rzecz, ale IMO może się przydać. my pierwszej nocy dotarliśmy do hotelu w środku nocy. w hotelu nie było wody pitnej w kranie ani butelkach, a my wody mieliśmy odrobinę. może się przydać chociażby do popicia leku czy umycia zębów, nie mówiąc o tym, że w tym klimacie ciągle chce się pić;)
oczywiście można też kupić na lotnisku (wiadomo w jakiej cenie) albo gdzieś po drodze, ale u nas jakoś nie było okazji.
jak mam tylko bagaż podręczny to biorę wodę do buteleczki 100 ml.

- nam się jeszcze bardzo przydał power bank, jak w hotelu był problem z gniazdkiem/prądem albo jak w ciągu dnia padał telefon lub aparat. ale to już na ogół większy wydatek i nie wiem czy to must have, raczej praktyczny gadżet.

- jeśli masz smartfona to aplikacja "latarka":)
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#12 PostWysłany: 20 Paź 2014 18:14 

Rejestracja: 06 Lis 2013
Posty: 210
Loty: 89
Kilometry: 252 650
ostatnio pakowałam się z jakiejś list dla podróżniczek po Azji płd-wsch i powiem tyle - 70% rzeczy wcale mi się nie przydało (polecali tam za dużo spodni, koszulek, butów, lekarstw) :D za to było trochę rzeczy które zostawiłam w domu i za nimi tęskniłam (sukienki - bo niewygodne - bzdura, jak wygodnie Ci w nich w domu to tam też będzie, mata do Jogi - bo możesz sobie zrobić 3 tyg przerwy - najgorsza rada ever)

Dlatego tym razem postanawiam się nie trzymać żadnych list i brać tylko to minimum które jest potrzebne MI bo to w końcu mój bagaż i ma pasować do mojego stylu zycia/podróżowania ;) pakuję się w podręczny i połowę rzeczy z zeszłego roku wywalam.

Już wiem, że wyleci całe obuwie oprócz tenisówek które pasują mi w każde warunki i na (prawie) każdą okazję (prawie = impreza urodzinowa kumpla, na którą pewnie zakupię szpilki lokalnie które być może ze mną wrócą, być może nie :P), wyleci sporo lekarstw, biorę tylko to co noszę w torebce na codzień (p-bólowe, kilka węgli, nifuroksazyt, cos na rany), resztę można kupić. Wyleci dużo ciuchów itd. Koc ostatnio targaliśmy - też robi out w tym roku. Moskitiery były wszędzie, nie wiem po co zabierać, nawet jak są dziurawe to wolę wziąć gumkę do włosów i związać (tak robiłam) itd.

za to fajnie na różne okazje mieć wielofunkcyjny scyzoryk, latarkę i ten pwer bank brzmi nieźle, szczególnie dla mnie (zapominam w domu ładować komórki, co dopiero jak mam do ogarnięcia kilka rozładowujących się baterii haha)
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 20 Paź 2014 21:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Co do moskitiery to faktycznie zazwyczaj są wszędzie, jednak zazwyczaj prane są - nigdy ;)
Mnie to akurat nie przeszkadza, wole to niż komary, ale już moja żona, mimo, że wiele już przewędrowała, to ma na ten temat inne zdanie - dlatego wozimy lekką, skladaną, nie zajmującą wiecej miejsca jak T-shirt swoją własną moskitierę.
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 21 Paź 2014 08:34 

Rejestracja: 29 Sty 2012
Posty: 185
niebieski
Dla mnie niezbede na wyjazd sa dodatkowo:
- duzy powerbank (mam jakis chinski 30.000mAh z allegro za 60zl i dziala juz ponad rok) w polaczeniu ze smartfonem i lokalna karta sim zaatepuje np mapy
- zlodziejka
- nifuroksazyd i stoperan na wszelki wypadek
- agrafka kilka szt
- igla i nitka
- plaster w rolce - ja np zabezpieczam zawsze na czas lotu zamkniecia w butelkach z plynami zelami kremami - nie raz wczesniej mialem zawartosc kosmetyczki zapaprana czyms co wycieklo scisniete w bagazu
- sznurek i klamerki
- przydatny jest tez pacsafe na plecak jak obawiamy sie o bezpieczenstwo bagazu
- spiwor ale taki jakby z samego przescieradla - bawelniany ale sa tez bardzo lekkie jedwabne
- zawsze zabieram reklamowke z okolo 500g proszku do prania
- koszulki i bielizna, spodnke w miare szybkoschnace poliestrowe. W wilgotnym klimacie bawelna potrafi bardzo dlugo schnac.
Góra
 Relacje PM off
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#15 PostWysłany: 21 Paź 2014 13:02 

Rejestracja: 27 Sty 2012
Posty: 325
niebieski
michalt napisał(a):
- zlodziejka
- spiwor ale taki jakby z samego przescieradla - bawelniany ale sa tez bardzo lekkie jedwabne
- zawsze zabieram reklamowke z okolo 500g proszku do prania


Zamiast złodziejki skross z podwójnym usb, zamiast często polecanej poszewki lekka wkładka zajmująca dużo mniej miejsca, no i szampon przy okazji służący i do prania.

Reszta podobnie jak wcześniej pisano. U mnie z elektroniki: tel a w zasadzie phablet (dzięki niemu zwykły tablet poszedł w odstawkę) plus słuchawki , kindle, małpka foto (lustrzankę też odstawiłam), skross, powerbank (zależy od kraju i warunków gdzie jadę), czołówka taka mikro (zipka plus petzla). Skany dokumentów w tel i na kindle, w tel sygic i mapy offline, ewentualny przewodnik czy słownik też działający offline.
Victorinox już zostaje w domu, lżej z małym opinelem i nożyczkami do paznokci (najczęściej używane). Z dodatków zdziebko duct tape, 'turystyczny' sznurek do prania, mała kłódka, hotelowy zestaw do szycia. Jak ktoś już wcześniej wspomniał biorę też małą butelkę wody do rejestrowanego, poza tym na drogę niemal zawsze rożek dmuchany. I obowiązkowo stopery do uszu:-)
Góra
 Relacje PM off
Pawe lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 21 Paź 2014 13:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2012
Posty: 137
Loty: 44
Kilometry: 113 359
świetny temat się z tego zrobił - mnóstwo inspiracji, dzięki!
A zgadzam się z którymś z poprzedników, że i tak każdy musi dostosować sobie do indywidualnych upodobań/stylu bycia, itp.
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 21 Paź 2014 13:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Należy też pamiętać, że tam wszędzie też są sklepy, a wiele towarów kosztuje sporo mniej niż u nas. Każdy dodatkowy kilogram dźwigany na plecach czy też w walizce potrafi uprzykrzyć dzień.
Najważniejsze co trzeba zabrać w każdą podróż to pozytywne nastawienie i otwartość.
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Mike Tyson uważa post za pomocny.
 
 
#18 PostWysłany: 21 Paź 2014 14:00 

Rejestracja: 27 Cze 2013
Posty: 188
niebieski
Tak gwoli ścisłości apropos apteczki- węgiel nie jest na przeczyszczenie ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 21 Paź 2014 14:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1536
Loty: 126
Kilometry: 294 821
niebieski
Mikolaj23 napisał(a):
Tak gwoli ścisłości apropos apteczki- węgiel nie jest na przeczyszczenie ;)


I o to właśnie chodzi - węgiel "wysysa" to co nam właśnie zaszkodziło - w pewnym sensie. Jest to inne działanie niż np. Stoperan, który jedynie paraliżuje pracę jelit. Chwilowo pomaga, zwłaszcza w podróży, ale pisząc ładniejszym językiem - swoje i tak trzeba wydalić...
Dlatego osobiście zawsze mam węgiel i to jest jedyne co zabieram na kwestie żołądkowe ;)
_________________
http://openworld.net.pl/
https://www.facebook.com/OpenWorldTrip
Góra
 Relacje PM off
thinkmore lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 21 Paź 2014 14:56 

Rejestracja: 27 Cze 2013
Posty: 188
niebieski
Jasne, masz oczywiście rację ;) Jednak nadal nie jest to działanie przeczyszczające ;) Może się czepiam :P
Węgiel absorbuje to co nam zaszkodziło. Jest on na rozwolnienie, ponieważ pochłania nadmiar wody w naszym organiźmie i przez to ustaje biegunka. No... przynajmniej powinna ustać ;) Mi osobiście nie pomaga ;) Ale oczywiście warto mieć go ze sobą z tych względów o których mówisz.

Pozdrawiam ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group