Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 25 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 09 Lip 2021 14:21 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Dopiero wczoraj skończyłem jedną relację, a już dzisiaj zaczynam kolejną. Ze względu na przejście przeze mnie na standardowy biurowy system pracy, mogę już nie mieć takiej swobody w podróżowaniu. Idę wiec w masówkę, bo jakoś trzeba nazbierać sobie punktów na forum. Uprzedzam, że emocji nadal będzie tyle co na grzybobraniu, a tytuł odnosi się do miejscowości które zamierzam odwiedzić.

Plan wygląda tak:
10.07 (sobota): BlaBlaCar do Krakowa, Przejazd autobusem do Wadowic (Papież), jak starczy czasu to Kalwaria Zebrzydowska, nocleg w Krakowie
11.07 (niedziela) przelot do Lourdes, przejazd do Tarbes, zwiedzanie, wieczorny przejazd do San Sebastian
12.07 (poniedziałek) zwiedzanie San Sebastian (Seba)
13.07 (wtorek) przejazd do Biarritz, zwiedzanie Biarritz i Bajonna (Bajońskie Sumy), przejazd wieczorem do Lourdes
14.07 (środa) zwiedzanie Lourdes (Matka Boska), wieczorny wylot do Polski.

Jak widać będzie dość intensywnie, nie wiem czy wszystko się uda. Francuski minister ostatnio coś wspominał, żeby nie podróżować do Hiszpanii i Portugalii.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 09 Lip 2021 20:52 

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 904
srebrny
No to pozostaje trzymać kciuki żeby Francja nie zamknęła granicy jak będziesz u Seby ;-)
Góra
 Relacje PM off
adam1987 lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 09 Lip 2021 21:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3583
srebrny
Powodzenia kolego. Fajna trasa.
_________________
"Ten, kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży" - przysłowie duńskie
Image
Góra
 Relacje PM off
adam1987 lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 12 Lip 2021 00:04 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Pisanie relacji live tym razem mi nie wyszło. Głównym problemem był mój telefon. Wczoraj miałem problem z baterią, a dziś z wifi. No ale od początku.
Wieczorem przed wyjazdem sprawdziłem pogodę. Wyszło, że cały czas będzie pochmurnie i po kilkanaście stopni. W sumie nawet się ucieszyłem, gorąca Chorwacja dała mi się we znaki.
Wycieczka jednak jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem zrobiła się gorąca, bo się zapalił autobus miejski, którym jechałem do mojego blablacara. Sam ognia nie widziałem, więc może go nie było, ale faktem jest, że jak wysiadłem z przednich drzwi lała się woda. Przejazd blablacarem bez problemów. Jeden współpasażer nie dotarł. Gdy o godzinie wyjazdy nasz kierowca napisał do tej osoby, to ona zapytała się czy możemy ją odebrać z jej wioski. Co tacy ludzie sobie myślą? Nie chce im się jechać w wyznaczone miejsce i liczą, że ktoś do nich przyjedzie? :roll:

Papież - Wadowice
Pogoda była słoneczna gdy dojechałem do miasta papieskiego. Czy jest lepsza rzecz niż zacząć wizytę w Wadowicach od kremówki? Jedna kosztuje 6 zł.
Kojarzycie tę scene ze Shreka kiedy osioł mówi o kremówkach? Nie pamiętam dokładnie słów ale było coś i odmawianiu pójścia na kremówki i "nie stary ja nie lubię kremówek" co nie zostało podobno wypowiedziane przez nikogo nigdy. No i tu dochodzimy do problemu, bo taką osobą jestem ja, nie lubię tych ciastek i nawet papieskie w papieskim mieście tego nie zmieniły.
Załącznik:
BAAE106E-9A4B-4546-84BB-BEB9CEAD8150.jpeg
Drugim punktem było muzeum w byłym domu JP II. Tego dnia były jednak tłumy. Pierwszy wolny termin był dopiero za półtorej godziny. Poszedłem więc w miasto. Na rynku były dwie wystawy. Jedna o papieżu, a druga z fotografiami ludzi z różnych zakątków świata. Przeszedłem się też szlakiem po mieście.
Załącznik:
FE33E064-E3FD-4F3A-93B9-95F186EDFE95.jpeg
Załącznik:
EBF61FCA-6F1C-463B-B4F1-004E19337CDD.jpeg
Załącznik:
8AD07334-98C2-4995-9744-B490D451DC00.jpeg
Załącznik:
A61F5E63-932D-42C1-928D-55DBAA1A991C.jpeg
Załącznik:
F0D219F8-621B-4377-8978-62083BAB0B61.jpeg
Załącznik:
A4E6B219-FAF4-4C99-85D8-6EB1C4DFFEBE.jpeg
Wróciłem do muzeum o 15:59. Bilet miałem na 16:00. Jednak wpuścili tylko część naszej grupy. Dziesięć minut później wpuszczali już na oślep np. ludzi z 17:40. Bilet wstępu do muzeum kosztuje aż 27 zł. Przejście zajęło mi ok. 45 minut, ale wszyscy wchodzący że mną skończyli wcześniej. Nawet Ci co weszli później potrafili skończyć wcześniej. Wystawa średnio mi się podobała. Ja nie jestem już z tego rocznika, do którego coś takiego może trafić. Myślę jednak, że babcia byłaby zachwycona.
Załącznik:
029E31B7-F8E3-4574-848B-91725ED3A8D4.jpeg
Załącznik:
891CE18A-1121-4FCA-B662-A00E6D1492B6.jpeg
Załącznik:
E75C8312-C2D1-4857-9F1F-DA73E21140CF.jpeg
Załącznik:
10FE1BF5-69B8-4FF4-AFC4-C52B666A5629.jpeg
Załącznik:
8B0C197F-21C7-463A-B26E-4E7EABAEC6F3.jpeg
Wracałem pociągiem, który był autobusem. Zaczynam się zastanawiać czy przewozy regionalne nie próbują się przebranżowić. W końcu do Babimostu też był autobus. Choć były gniazdka to nie działały. Nie mogłem więc wysłać relacji. Kolejny autobus i kolejne problemy.. Już myślałem że nie dojedziemy, bo silnik co jakiś czas gasł. W Krakowie poszedłem do hotelu spać.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 12 Lip 2021 08:30 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
-- 12 Lip 2021 08:24 --

Dzień 2 - lot do Lourdes, Tarbes i przejazd do San Sebastian

Wstałem o 4, aby pójść na pierwszy autobus na lotnisko. Lot był o 6:30. Ten przejazd odbył się bez problemów. Kontrola bezpieczeństwa poszła szybko. Miałem jeszcze ponad godzinę do lotu, więc nie wyświetlało bramki. Poszedłem do losowej i o dziwo po trzech minutach okazało się, że była właściwą. Zaczęła się ustawiać kolejka, a ja uświadomiłem sobie, że nie wypełniłem formularza. W stresie zacząłem ho szukać, a tu nic, tylko pdf do druku. Koleś na bramce pyta o jakieś karteczki z check inu, a ja nawet tam nie byłem. Na szczęście pokazałem paszport covidowy i mnie puścili. Lot przebiegał już bez problemów.
Załącznik:
CD70C60F-5392-44F0-AD59-444027928CFF.jpeg
Za to w Lourdes ruch jak na Heathrow. Mnóstwo samolotów z Finlandii i Hong Kongu, ale i z innych miejsc. Popyt musiał być duży, bo i kilka a 380 się pojawiło, nawet ze 2 z Abu Dhabi.
Jak się domyślacie kolejka do kontroli była bardzo długa, chyba z 40 minut stałem. Pracownicy lotniska kzali wypełnić formularz (nawet była kartka po polsku o tym), na szczęście mieli na miejscu. Szkoda, że ostatecznie spoglądali tylko na nie i oddawali.
Załącznik:
672B43FA-D028-49B4-9110-2540A0BD968A.jpeg
Załącznik:
E77157CE-8A6D-4B6D-A420-38C72338F54D.jpeg
Załącznik:
790C19A6-61DF-4D6B-856F-EFC7CA92F955.jpeg
Pod loty dopasowane są darmowe busy do Lourdes. Ja niestety chciałem się dostać do Tarbes. W niedzielę komunikacja miejska nie działa. Normalnie kosztuje 1€. Już wcześniej zaplanowałem spacerek. Kilka zdjęć z miejscowości Julian.
Załącznik:
5235B7FA-5501-44F3-9E8F-FBC5D17CE53B.jpeg
Załącznik:
3699FBCC-17E4-4C78-AD8F-E704AC4654B7.jpeg
Załącznik:
B37E8036-E8D4-4661-8DF6-2C73CF578E7F.jpeg
Tarbes mnie urzekło, gdy już doszedłem do centrum. Francuskie miasteczka, to jednak zupełnie inna liga. Oczywiście dotyczy to głównie starej zabudowy w centrum, ale bądźmy szczerzy i tak głównie centra miast odwiedza się będąc turystom. Nie zauważyłem dużo żebrzących/pijaków, a jak już byli to tylko biali, co jest pewną odmianą. W dużych francuskich miastach nadal sporo uchodźcom, tutaj ich nie widać, albo się dobrze zasymilowali.
Załącznik:
30DBC4BD-0168-4446-A198-44B04447377C.jpeg
Załącznik:
9256A9E0-C271-4DF4-A32D-56B1B6D9DABC.jpeg
Załącznik:
B8281F42-132F-4CCE-8151-E4ECCA899509.jpeg
Załącznik:
04D0EC4A-1CFC-4E6A-B638-39D7D540AC1F.jpeg
Załącznik:
8CD9FE93-ED4A-4326-8399-F9E4FB4F3F81.jpeg
Załącznik:
B76ED50E-534F-4AD9-9393-BC703EC75A97.jpeg
Załącznik:
FA4EACC5-5E21-45F0-B148-2774282D4E9E.jpeg
Załącznik:
C09E7E44-06BB-4378-8D3F-EC7188CE8B48.jpeg
Załącznik:
15199850-3A54-4D7A-87EF-D411330173BD.jpeg


-- 12 Lip 2021 08:30 --

Najbardziej podobał mi się jednak park. Nie dość, że spory, dużo zieleni, to i zwierzęta, od pawi, kaczek, gęsi, kur i innego ptactwa, przez żółwie i króliki, po wielki karpiowate ryby.
Załącznik:
97DBC878-A4E3-45D5-8B89-4616774761C6.jpeg
Załącznik:
45EA87B4-D1B2-4190-8F03-17BD25D3C5A4.jpeg
Załącznik:
4BACF5BF-0C83-48DB-960E-656319F0BCDC.jpeg
Załącznik:
89007219-6AC9-46D2-BA85-3C7F3ADC0482.jpeg
Tarbes to jednak nie tylko stara architektura, są też blokowiska i brutalizm.
O 16 miałem busa do San Sebastian. Przystanek był trochę na uboczu, więc musiałem dojść. Obok znalazłem kilka starych drzew oliwnych.
Załącznik:
F1225BC3-8D5E-442D-8FB8-28246D72B280.jpeg
Załącznik:
44579EDF-3DCA-407D-A642-C3A75D976847.jpeg
Załącznik:
A94F8A48-F207-43B6-9AD7-6FB57465F154.jpeg
Załącznik:
9C74F1B5-3D35-4947-9B5A-A6848ED23823.jpeg
Autobus był kilka minut przed czasem. Było ponad połowa miejsc zajętych. Pani kierowczyni sporo mówiła, ale nie szprecham po francusku, więc nie wiem o czym. Oby nie o formularz hiszpańskim, bo go nie mam. Mam nadzieję, że jest tylko dla samolotów i statków. Niestety nie działa wifi więc znowu nie mogę wysłać relacji. W ogóle z tyłu busu trwa impreza, więc może tylko ja mam problemy.
Dojeżdżamy do Bajonny, patrząc z okna, wygląda, że to już zupełnie inna liga, jest pięknie. Na lotnisku w Biarritz pojawia się jednak autobusowy problem. To chyba będzie temat przewodni tego wyjazdu. Jakiś dzieciak wsiadł do nie właściwego autobusu i nie chciał wyjść. Matka próbowała mu tłumaczyć po angielsku, ale nic to nie dawało. Po kilku minutach przyjechał ich autobus i kierowca z jakimś facetem po prostu dzieciaka wynieśli. Zdaje się, że miał jakieś zaburzenia, a nie był zwyczajnie rozwydrzony.
Do San Sebastian jedzie już tylko kilka osób. Mam nadzieję, że jutro już będzie bez opóźnień, w końcu mam tu dwa noclegi.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 12 Lip 2021 11:55 

Rejestracja: 13 Lis 2018
Posty: 2240
złoty
Wydaje mi się, że te samoloty są tam tylko zaparkowane. Chyba, że są jakieś tajne pielgrzymki z UAE albo Izraela o których nic nie ma na tablicy przylotów.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 12 Lip 2021 12:06 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Oczywiście, że są tajne pielgrzymki, nawet Mikołaj przyleciał Finnairem i dlatego tak wiele silników jest zaklejonych, bo zapakowano je na prezenty.
Góra
 Relacje PM off
Chupacabra lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 12 Lip 2021 12:54 

Rejestracja: 15 Kwi 2013
Posty: 1979
Loty: 185
Kilometry: 240 622
srebrny
@Chupacabra

Masz rację. Stoją resztki tego, o czym pisano w artykule: https://www.reuters.com/article/us-heal ... KKBN23X1LG
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Chupacabra lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 12 Lip 2021 14:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1336
Loty: 519
Kilometry: 826 547
srebrny
@pabien
Widziałeś te betony?
Góra
 Relacje PM off
pabien lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 12 Lip 2021 16:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3500
Loty: 544
Kilometry: 631 676
platynowy
Wiadomo, to był styl międzynarodowy. A jego najbardziej spektakularne przykłady można znaleźć w krajach po których byś się tego nie spodziewał: Francji czy Włoszech
Góra
 Relacje PM off
adam1987 lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 12 Lip 2021 21:51 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Seba - San Sebastian

Do miasta przyjechałem po siódmej wieczorem. Do hotelu miałem blisko, więc jeszcze przed ósmą wyszedłem z nowo poznanym kolegą coś zjeść. Ostatecznie okazało się, że nie jesteśmy bardzo głodni i postanowiliśmy wejść na górę porobić zdjęcia. Schodów jednak trochę jest, więc ostatecznie zrobiliśmy się głodni. Znalezienie odpowiedniego miejsca nie było jednak łatwe. Warunki były dwa: możliwość obejrzenia meczu i tapas. Większość tego typu przybytków była pełna. W końcu coś znaleźliśmy, ale na nasze nieszczęście pod koniec pierwszej połowy obraz się zepsuł i już nie udało się go naprawić. Wyszliśmy więc połazić po mieście. Gdy wróciłem do hotelu załapałem się jeszcze na samą końcówkę.
Następny dzień był deszczowy. Rano mocno padało i dość szybko miałem ochotę się poddać. Poniedziałek, więc muzea zamknięte, dramat. Na szczęście się trochę rozpogodziło, choć nie na długo. Postanowiłem pokręcić się po mieście. Przeszedłem się po zapomnianym centrum (pod względem geograficznym, jedna z nowszych części miasta). Oczywiście złapał mnie deszcz, a gdy zaczęło grzać słońce zorientowałem się, że nie mam czapki. Problem był taki, że właśnie złazlem na dół. Czapka oczywiście była na samej górze. Do parku rozrywki na wzgórzu postanowiłem więc nie tylko wjechać, ale i zjechać kolejką. Kosztuje to 3.75€ i można płacić kartą. U góry wszedłem na wieżę, która była kiedyś latarnią morską. Cena 2,5€, można płacić kartą. Wróciłem wybrzeżem do hostelu, przebrałem się i pobiegłem na plażę. No i taką plażę to ja rozumiem. Duża, piaszczysta z pełną infrastrukturą, nie to co w Chorwacji. Woda jest dość długo płytka, a fale duże. Bardzo mi się podobało. Jutro rano wyjazd do Biarritz. A teraz zdjęcia chronologicznie ustawione.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 13 Lip 2021 21:23 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
-- 13 Lip 2021 21:01 --

Na wstępie jeszcze pewna uwaga o maseczkach w San Sebastian. Gdy wysiadłem z autobusu, to tyle ludzi je nosiło, że aż na recepcji pytałem czy są obowiązkowe. Następnego dnia rano maseczki nie założyłem i właściwie bylem jedynym takim Pomyślałem, że chyba przepisy zmieniono. Później proporcje się nieco zmieniły, ale nadal większość nosi maseczki choć nie jest to obowiązkowe na zewnątrz.
Druga uwaga jest o blablabusie i flixbusie. Dublują wzajemnie trasy, jeżdżą z tych samych przystanków i jeszcze potrafią odjeżdżać o tej samej godzinie. Ta konkurencją doprowadziła do tego, że z San Sebastian jechałem sam. Na przystanku tuż za granicą dosiadły się trzy osoby, oczywiście jedna miała miejsce, na którym usiadłem.

Sumy Bajońskie - Biarritz, Angle, Bajonna

Biarritz
Przystanek jest na lotnisku. Jako, że port lotniczy jest dość blisko miasta, postanowiłem się przejść, licząc na doznania estetyczne. Raczej się zawiodłem. Lepiej wziąć autobus, tym bardziej, że godzinny bilet kosztuje tylko 1€, a 24h tylko 2€. Możemy jeździć po całej aglomeracji.
Załącznik:
6E1FFC55-AC6B-4718-9A51-B7BBCA1F7B57.jpeg
Załącznik:
969F80AC-3817-4E66-8BC4-0C0F3BD04309.jpeg
Po trzech kwadransach doszedłem do południowej plaży. Wiatr wiał mocny, fale były wielkie, moje plany na kąpiel poszły się.... Oznaczało to też, że nie mogłem zobaczyć groty Napoleona.
Załącznik:
48F25AD7-3E59-46A2-9019-138BC51BC2D4.jpeg
Załącznik:
54EB9943-0D1C-4D1A-9FC9-323BE7D1A436.jpeg
Nie mniej jednak spacer uważam za udany. Jak się okazało na małej plaży, znaleźli się nawet jacyś amatorzy pływania.
Załącznik:
5C30357C-84C9-438E-99BB-87C030298738.jpeg
Załącznik:
0643F2B6-5ABE-435B-8904-0819C21E8661.jpeg
Załącznik:
D475F79E-D842-44BA-B046-3D602D72A827.jpeg
Załącznik:
EC6EAFA4-A16A-4988-B8A5-94A71D002C98.jpeg
Doszedłem do centrum i udałem się do informacji turystycznej. Tam poradzili mi by wybrać się na latarnie. Uprzedzili jednak, że ze względu na pogodę może być zamknięta.
Załącznik:
3A778FA4-14B7-4392-A0A9-1CE45F51D160.jpeg
Załącznik:
25425827-D324-40A9-991F-52D6679AEE6C.jpeg
Do latarni można się dostać darmowym busem. Kursuje ich kilka po Biarritz, zresztą po Bajonnie też. Są to takie małe nie wiadomo co. Angles też ma darmową linię (plaża-miasto-parking), ale obsługuje ją normalny autobus.
Załącznik:
5C939939-CEAC-49DF-85AF-FB53CA4B2B4B.jpeg
W okolicach latarni jest park przy promenadzie. Jest tam cała masa zakątków i punktów widokowych, których nikt nie odwiedza, choć warto.
Załącznik:
68E5C752-CF03-454E-8D57-0BB618B30377.jpeg

Miasto w okolicach plaży robi już zdecydowanie lepsze wrażenie.
Załącznik:
1A2FEAE9-0D3D-43C8-9273-66A5433EB9F1.jpeg
Załącznik:
81F6EEFC-7D29-46E8-ADC5-76242E272F5B.jpeg
Załącznik:
3AD27BC8-23B7-4E02-B050-C580B1239617.jpeg

Obraz psuje nie co Sofitel, który trochę tu nie pasuje i jeszcze na dodatek jest brudny.
Załącznik:
831EBCA4-01F5-4F3A-A0FE-9D3ADD34E965.jpeg


-- 13 Lip 2021 21:23 --

Anglet
W pierwotnej pieszej wersji, rzeczywiście miałem przechodzić przez to miasto, ale skoro kupiłem dobowy, to plany się niby zmieniły. No ale od początku. Z latarni wróciłem w okolice centrum i wsiadłem w tramwaj. Jeśli jak jakieś prostaki wyobrażacie sobie taki mały pociąg na szynach, to mi was żal. Tramwaj tutaj to taki szynobus tylko, że na kołach, czyli w sumie autobus. :lol: Wygląda jednak dość specyficznie i czasami porusza się po wydzielonej drodze, czyli trochę jednak metrobus. W środku jest USB do ładowania telefonów. No to wsiadłem sobie do takiego powozu z zamiarem do jechania do Bajonny. Zatrzymaliśmy się jednak w Anglet przy ratuszu i w porywie szału wyskoczyłem. To była dobra decyzja, choć się nie wydawała. Okolica raczej średnio ciekawa. Przejdzie się w 5 minut.
Załącznik:
F666F911-C306-4374-BACA-A68552EBB10F.jpeg
Załącznik:
906C11C3-7E18-440C-8234-646F17430C7B.jpeg
Załącznik:
277013CD-EFBF-4D9E-B931-EF7A3E09D598.jpeg
Trafiłem jednak na darmowy autobus na plażę. Plaże mają super. Jest piasek, choć czasami nieco więcej żwiru. Jest bardzo szeroką. Jest cała infrastruktura, łazienki, prysznice, kosze, ratownicy. W okolicy jest też pole golfowe i lądowisko dla helikoptera jak ktoś potrzebuje. Fale nadal były wielkie, więc tylko trochę pobrodziłem. Oczywiście przyszła jedna wieksza fala i zmoczyła mi spodnie.
Załącznik:
565DFF6D-1B33-47C5-B432-C060B7739245.jpeg
Następnie pojechałem w kierunku ujścia rzeki L'adour (a po polsku?). Pierwsza próba nie udana. Kierowca nie zatrzymał się przez dwa przystanki choć klikałem że chce wysiąść, zorientował się przy trzecim. Pokręciłem się po okolicy i pojechałem do Bajonny.
Załącznik:
A64D63A9-3C3F-4F40-A55A-1A74A449F9B7.jpeg
Załącznik:
964E7425-5D14-45CF-8D3A-2304B305F460.jpeg
Załącznik:
61C5036B-4A4D-492D-AADF-C97E34B7C7C9.jpeg

Jeszcze taka jedna uwaga o autobusach. Ludzie gdy wsiadają mówią "bonjour" a wysiadając "merci" i "Au revoir". Nie wszyscy, ale naprawdę bardzo wiele z nich.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 13 Lip 2021 23:01 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Już mi się nie chce dzisiaj dodawać Bajonny, bo nie mam pozmniejszanych zdjęć. Mam za to dla kogoś z Was prezent. Mam jedną nadprogramową kartkę. Ktoś może chce?
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 18 Lip 2021 17:50 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Może już nie live, ale relację postanowiłem dokończyć.

Bajonna
Pierwszy kontakt podczas podróży do San Sebastian był zdecydowanie lepszy niż kolejny. Nagle się okazało, że jednak miasto rozciąga się na większą odległość i większość ani trochę nie jest interesująca. Postanowiłem pojechać na pętle tramwajobusu ale już kilka przystanków przed końcem zrezygnowałem i wysiadłem przy aldim.
Nie mniej jednak centrum czy może bardziej stare miasto jest niezwykłe. Byłem tam tylko trzy godziny, więc nie mam wiele do opowiedzenia. Niech więc przemówią zdjęcia. A i tak jak w innych miastach regionu mamy tutaj kilka darmowych linii autobusowych jeżdżących po centrum.
Załącznik:
30335045-1DCA-4691-9975-AAB32FE114FB.jpeg
Załącznik:
E57A84F8-77F3-4575-9378-ACAE60014D0A.jpeg
Załącznik:
CC6E3FCE-A10D-4EE5-95D7-1D1328BCB92B.jpeg
Załącznik:
D0686951-FF6C-4DBB-B57E-6B696E67B87C.jpeg
Załącznik:
AB7BD7AF-A124-438E-B4F7-806DD7CF789D.jpeg
Załącznik:
4D3EBFE7-62E7-421E-AC78-69D3825B0AEF.jpeg
Załącznik:
BCC97609-E518-4075-A84D-1840E4BBCAB2.jpeg
Załącznik:
0A2CD0F1-D6B6-4D12-97E8-6221A9293509.jpeg
Załącznik:
04E866D9-6D58-4051-A048-959796A7BAB9.jpeg
Załącznik:
E5CBE00A-EDF6-426A-9373-7A73CC2E41A2.jpeg
Załącznik:
82BBFCA4-7FDA-4C87-BC9F-4EA4CF306703.jpeg
Załącznik:
1F4C9D28-1B49-4295-9727-15FCC5CF3689.jpeg
Załącznik:
655D4CC6-AE0B-4547-9A9D-424A20E02184.jpeg
Załącznik:
655D4CC6-AE0B-4547-9A9D-424A20E02184.jpeg
Na koniec dwie ciekawostki. Pierwsza to muzeum szynki. Nie wchodziłem, ale wyglądało jak normalny sklep mięsny. Obstawiam, że coś w stylu muzeum aloes na Lanzarote, których było tam co najmniej kilka i wszystkie należały zdaje się do jednej firmy. Nie mniej jednak jakaś wystawa i opowiadanie o aloesie było. Nazywanie tego muzeum było mocno na siłę, ale też nieco się to różniło od zwykłego sklepu.
Załącznik:
9E7C2D8A-1CBF-4012-BF47-DB7B6D28ACBE.jpeg
Druga ciekawostka to polski akcent w katedrze. Co prawda to tylko mała naklejka na podłodze, ale tuż przed ołtarzem, więc dość trudno byłoby ją przeoczyć osobie opiekującej się budynkiem. Jakby nie patrzeć jest tam 91. Co prawda nie wierzę, że jest ona tam już od trzydziestu lat, ale raczej też nie od wczoraj.
Załącznik:
A4D15467-482C-4C16-8F16-3B5258064308.jpeg
Załącznik:
DD0B0FD3-FD3C-4410-AEE5-2D1111C5DE14.jpeg
Załącznik:
D75E9DDD-A63E-4E18-86FB-7A7C7EA2052C.jpeg
Na koniec zadam jedno pytanie, na które pewnie nikt nie odpowie, bo nikt tego nie czyta przez co przywiozłem kartkę do domu. :( No więc na moście w kierunku dworca kolejowego są flagi. O ile flagi krajów unijnych łatwo wyjaśnić. Brytyjska jest, no ale przecież nie będą zdejmować. Tylko, że jest jeszcze flaga USA, Kuby, Izraela, Albanii, Gwinei, Szwajcarii i Burkina Faso. Czemu taki wybór? Powiedzmy, że Szwajcaria, Izrael i USA to jeszcze, ale reszta?


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 18 Lip 2021 20:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 363
niebieski
adam1987 napisał(a):
Na koniec zadam jedno pytanie, na które pewnie nikt nie odpowie, bo nikt tego nie czyta przez co przywiozłem kartkę do domu. :( No więc na moście w kierunku dworca kolejowego są flagi. O ile flagi krajów unijnych łatwo wyjaśnić. Brytyjska jest, no ale przecież nie będą zdejmować. Tylko, że jest jeszcze flaga USA, Kuby, Izraela, Albanii, Gwinei, Szwajcarii i Burkina Faso. Czemu taki wybór? Powiedzmy, że Szwajcaria, Izrael i USA to jeszcze, ale reszta?

Co znaczy "nikt tego nie czyta"? Ja czytam ;)
W Bayonne nigdy nie byłem, zatem chętnie się wypowiem. Na szybko przeglądnięte internety też nie wiedzą, dlaczego akurat takie flagi wiszą, ale zestawy widoczne na różnych zdjęciach każą przypuszczać, że ma być po prostu ładnie i kolorowo.
Np. tutaj jest Argentyna, Chile, Rosja... : https://mapio.net/pic/p-2663038/


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Naprawdę pisze się razem. Naprawdę!
Zresztą zresztą też.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 24 Lip 2021 20:51 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
-- 24 Lip 2021 19:57 --

@Stasiek_T miło. :D Tak naprawdę to tylko narzekałem, że mi się znaczek zmarnował, bo nie wysłałem kartki. Co do flag to argentyny czy Chile tam nie było. Może je zmieniają?

-- 24 Lip 2021 20:51 --

No dobra, czas wreszcie zakończyć tę relację. Zostało już tylko jedno miasto.

Matka Boska - Lourdes

W Bajonnie wpakowałem się do Flixbusa i pojechałem do Tarbes. Przejazd odbył się jednak z problemami. Najpierw nie mogłem znaleźć przystanku, potem przyjechał autobus do Tuluzy, ale jak się okazało nie mój, tylko BlaBlaCar. Jak już mówiłem dublują z zielonymi trasy i godziny przrjazdu. Flixa widać nie było, a ja miałem super mało czasu na przesiadkę w autobus do Lourdes. Konkretnie to równe zero minut więc chyba rozumiecie. Na trasie do Pau nadrobiliśmy trochę, ale potem znowu straciliśmy kilka minut. Na moje szczęście przystanek w Tarbes był tam gdzie ostatnio wsiadałem, czyli na uboczu, a nie na dworcu kolejowym jak miałem napisane na bilecie w aplikacji. Szanse na wyrobienie się na ostatni autobus wzrosły. Wybiegłem z flixa i pobiegłem na przystanek, nie wiedząc dokładnie gdzie jest. Gdy już dotarłem stała na nim jakaś ciężarówka zasłaniająca widok. Także mój autobus mnie nie zauważył i sobie pojechał bez zatrzymania. Kiedy właśnie zamierzałem, zgodnie z lokalną tradycją, rozpocząć zamieszki i spalić ciężarówkę. Okazało się, że to nie ta linia i przyjechał bus do Lourdes. Bilet kosztuje 1€. Można kupić u kierowcy. Autobus zachacza o lotnisko. Można więc z Tarbes się tam dostać, ale w dni robocze. Podczas przejazdu podziwiałem zaparkowane samoloty. Zdjęć nie mam, bo znowu miałem problem z baterią. We flixie nie działały gniazdka.
Ok. 20 dotarłem do hostelu. Podłączyłem telefon i poszedłem chwilę pokręcić się po mieście. Postanowiłem poczuć klimat pielgrzymkowy, dlatego nocowałem w pokoju wieloosobowym i zjadłem zupkę chińską. Ach stare dobre czasy gdy człowiek nie miał żadnych wymagań. Po za mną był w pokoju tylko jeden Francuz, więc w sumie nie było tak źle. Łazienka była w pokoju, wifi działało, łóżko było wygodne i kosztowało to niecałe 20€ ze śniadaniem.
Załącznik:
B0ADD53A-2618-4884-89AE-7047FC9DE347.jpeg
Załącznik:
1E229B4C-4103-453D-8D3C-B8037DF56435.jpeg
Następnego dnia zjadłem bagietkę z dżemami i poszedłem do informacji turystycznej. Jak by nie patrzeć, to właśnie Lourdes było miejscem docelowym mojego lotu. Dobrze by było więc je zobaczyć.
Tak tylko przypomnę, to był 14 lipca. Coś Wam świta? Bastylia? Święto Narodowe? Ano właśnie, zapowiadało się słabo. Oczywiście nawet nie przyszło mi do głowy by sprawdzić daty przed kupnem biletu. Okazało się, że tylko sklepy są zamknięte. Choć jeden Carrefour City działał. Market jednak był zamknięty.
Załącznik:
CD3207ED-C559-40CA-ACBA-D24493CC9FCF.jpeg
Załącznik:
D31AB093-5DC5-4542-A5F4-471D2872D48C.jpeg

Pokręciłem się po okolicy informacji turystycznej, a potem udałem się do Sanktuarium.
Załącznik:
36D15436-A2CB-49AA-AD2F-BD4CFAD7598E.jpeg
Załącznik:
BF6F2933-7C32-4696-A478-D504C1CC3759.jpeg
Załącznik:
3C149541-C28F-4ED9-B199-E50EEAC82850.jpeg
Załącznik:
8A0CC43D-7878-4187-AEE2-237DA4588C46.jpeg

Po drodze przechodziłem obok domu św Bernadetty. Jeśli ktoś nie kojarzy, to właśnie jej zasługą są obecne pielgrzymki. Jako dziecko doznała ona 18 objawień maryjnych w tutejszych grotach, które obecnie są częścią kompleksu sakralnego.
Załącznik:
39C8C997-6C05-4604-8253-627F0F774A2D.jpeg
Nie było to specjalnie, podążałem za niebieską linią, która biegnie przez "centrum" i prowadzi nas do największej atrakcji. Z jednej i drugiej strony stoi masa sklepów z pamiątkami i dewocjonaliami. Towar jest różnorodny i czasami śmiesznie tani. Za 0,17€ można kupić różaniec, za 0,05€ kartkę, mini medalik w karteczce z napisem po polsku i portugalsku jednocześnie za 0,2€. To najniższe ceny jakie znalazłem, ale też nie szukałem jakoś bardzo. Ważnym biznesem są jednak pojemniki na cudowną wodę i świece. Oba produkty dostępne są w różnych rozmiarach i kształtach. Te pierwsze często w postaci butelko Maryjek za ok. 0,5€ w zależności od ilości detali. Jednak jeśli macie duże potrzeby, nie przejmujcie się, dostępne są 5 litrowe baniaki na wodę i mega świece za 500€.
Załącznik:
9AF45D7A-C138-4BDC-86FE-4A36170C9703.jpeg
Załącznik:
8DEA71B6-F8D2-48FA-9BBD-C00ACA0A4AE7.jpeg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 24 Lip 2021 22:16 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
-- 24 Lip 2021 22:02 --

Lourdes jest ważnym miejscem dla Polaków, najwyraźniej nie zostawiają jednak oni wiele pieniędzy, bo tylko w niektórych miejscach pojawiają się polskie napisy, nawet jeśli są one w 5 językach. Nie mniej jednak czasami coś się znajdzie. Na głównej drodze do Sanktuarium znajdziemy bankomat z napisem bankomat. Przy kolejce na Pic du Jer mamy rondo nazwane na cześć Częstochowy. Mamy też opis przy jednym ze źródeł cudownej wody. Niektóre pamiątki mają polskie napisy. Zdarzają się też pojedyncze napisy jak np. modlitwa po polsku w muzeum św Bernadetty czy jakiś napis na zamku przy wystawie związanej z ichniejszą odmianą kręgli. Czas i napisy wydają się trochę nieudolne, ale zazwyczaj jest ok.
Załącznik:
764E8AEC-8E6B-4583-AB04-4A6FFA14978E.jpeg
Załącznik:
6DA35845-C44C-4757-AAA8-199C3F007050.jpeg
Załącznik:
DD9A01C1-164A-4938-9670-220967081F65.jpeg

Sanktuarium
Powiem szczerze, choć klimat jest może nieco jarmarczny, to jednak jak człowiek dochodzi pod kompleks świątynny, to robi on na nim wrażenie. To jest serio duży obszar, a główny kościół wygląda trochę jak z bajki.
Załącznik:
7CC87CBC-8D93-4B5F-B61F-62A1C50C326B.jpeg
Z samego rana nie było bardzo dużo ludzi, ale w południe i potem bliżej czwartej było ich więcej. Na terenie całego kompleksu obowiązują maseczki. Teoretycznie na słupie widziałem znak, że obowiązują na terenie całego miasta, ale większość tego nie wie. Mamy tutaj kilka kościołów i kaplic. Informacje turystyczną, drogi krzyżowe i wiele innych budynków i miejsc.
Jako, że Lourdes cieszy się mianem miejsca uzdrawiającego, to przyjeżdża tu dużo starszych i/lub schorowanych osób. Nie dość, że przygotowano dla nich specjalne wózki, to mamy też budynek szpitalny. Także z jednej strony niektórzy powiedzą, że wiara w gusła, ale z drugiej może jednak jakaś konsultacja się odbędzie i jakby nie patrzeć sama wiara i pozytywne nastawienie mogą działać jako plecebo. Nie potępiałbym więc procederu.
Załącznik:
C71A4651-1A3D-4EF3-B267-432933B9686F.jpeg
Mamy budynek z konfesjonałami. Można się wyspowiadać w kilku językach. Choć nie ma mowy o polskim na tablicach przed, to informacje z informacji turystycznej wspominają o spowiedzi od 14 do 15 każdego dnia.
Mszę również odbywają się w wielu językach, po polsku codziennie o 15:30 w kaplicy św. Jana. Nie wiem na ile to informacja wiarygodna, bo zdaje się, że byłem w owej kaplicy o 15:45 i nikogo tam nie było. Dodatkowo w soboty w Grotach jest różaniec o 14:30.
Załącznik:
51C1E5D2-42E0-4132-9235-C385D4F7D3B0.jpeg
Załącznik:
2CA2002C-1CB8-4906-81E7-33C57F3C9949.jpeg
Załącznik:
AEBA2D85-5F0B-48F4-9E18-BF11E163D833.jpeg
Moje nabijanie się z baniaków na wodę i mega świec zostało szybko zweryfikowane. Ludzie rzeczywiście nabierali wodę w baniaki, a w grocie światła, rzeczywiście paliło się kilka 70kg świec. Często miały na sobie podpisy, co wskazywałoby na zakup przez całą grupę pielgrzymkową.
Załącznik:
EFC33B25-2E07-44CB-8C16-323CC4239BA5.jpeg
Tuż obok miejsca na świece jest mała droga krzyżowa. Tablice z nazwami stacji są po polsku. Zapytacie dlaczego akurat tutaj ? Proste, Polacy za nie zapłacili. Z tyłu jest informacja o darczyńcach i jak spojrzałem na kilka, to byli tam tylko Polacy.
Załącznik:
E305D6CD-9D16-47F8-AA40-857ED67725D7.jpeg
Sam główny kościół ma aż trzy poziomy oraz pokaźne schody na poziom numer dwa. Kościół dolny jest wbrew nazwie największy z nich o najbardziej przestronny. W sumie to trochę jakby ktoś nad jednym kościołem zbudował sobie drugi. Ten drugi wygląda nawet jak typowy kościół w wielu europejskich miastach gdy patrzymy na niego z prawej strony z poziomu ulicy gdzie nie widać tego co na dole.
Załącznik:
60575969-0CF5-44E5-8D1B-9CC49C571223.jpeg
Załącznik:
658F852D-E468-46E4-ACAB-B22871EB4E00.jpeg
Załącznik:
A4030677-EDA6-4B0F-A258-49C73368FBA5.jpeg
Załącznik:
25AAE4C5-2C38-49A3-826E-A30BA7613EAE.jpeg
Jeśli stoicie w miejscu ze zdjęcia powyżej, to wystarczy się obrócić i możecie udać się na klasyczną drogę krzyżową. Nie bardzo macie wybór, bo wejścia na teren kompleksu są chyba tylko dwa, a tutaj jest tylko wyjście.Tutajesza droga krzyżowa różni się od wcześniej wspomnianej, tym, że odległości są większe, stacja bardziej okazałe i rzeczywiście idziemy pod górę. Pierwsza stacja, a może stacja numer zero jest wyjątkowa, bo prowadzą do niej schody. Tabliczka informuje nas, że jest to miejsce święte i należy na nie wchodzić klęcząc. Po schodach wchodzić nie trzeba, to tylko dla chętnych. Jak się potem okazało, to jedyna stacja tego typu.
Załącznik:
D79B6EB5-DCAC-4F1A-AC26-3261EF05B8F5.jpeg
Jeśli wchodziliście wejściem od centrum miasta to po prawej jest wielki owalny trawiasty plac. Jest on nieco podniesiony nad teren. Wynika to z kwestii zachowania krajobrazu. Ze względu na zbliżające się rocznice objawień postanowiono zbudować kolejny ogromny kościół, ale tak by nie było go widać, dlatego większość znajduje się pod ziemią. Może nie jest to największy budynek sakralny pod względem kubatury, to pod względem powierzchni podłogi jest już jednym z większych. Surowa betonowa forma i ponad 200 metrów długości wygląda imponująco, nawet jeśli nie koniecznie przypomina typowy kościół. Znajdziemy tutaj kilka polskich akcentów jak jednego ze świętych na jednym z wielkich płacht wokół wewnętrznego ringu czy Matke Boską Czestochowską wraz z modlitwą na zewnętrznym ringu. Mamy też JPII i zdaje się jego relikwię w specjalnej kaplicy.
Załącznik:
C0F856F7-911C-45A4-BD88-D8FC53EC4D3B.jpeg
Załącznik:
F0547C92-6419-485C-9F71-C1E8F8908547.jpeg
Ostatnią rzeczą o jakiej chce wspomnieć, to rytualne kąpiele. W przed covidowych czasach było zanurzanie w specjalnej wannie jeśli dobrze zrozumiałem. Teraz mamy tylko namiastkę, na którą trochę przypadkowo się zdecydowałem, bo byłem ciekawy cóż to za kolejka. Wchodzi się pojedynczo, ale chyba można z osobą towarzyszącą. Rytuał składa się z trzech etapów i modlitwy. Z początku jesteśmy informowani o całym procesie, nie koniecznie po francusku. U mnie były dwie osoby i siostra zakonna mówiła po angielsku. Potem jest modlitwą własna. Dalej następuje pierwszy etap, stajemy nad kratką i z dzbanka polewane są nasze ręce, które obmywamy. Drugi etap wygląda tak samo, ale dotyczy obmycia twarzy. Trzeci to napicie się wody z własnych rąk. Na koniec modlitwa z siostrą zakonną i koniec. Nie powiem, ciekawe doświadczenie, przed covidowa forma dla mnie byłaby trochę zbyt hardcorowa.

-- 24 Lip 2021 22:16 --

Lourdes to jednak więcej niż miejsce pielgrzymek. Mamy tu muzeum figur woskowych, kolejkę a'la traktor i park miniatur. Te atrakcje sobie odpuściłem i udałem się do muzeum na zamku. Bilet kosztuje kilka € i nie jestem przekonany czy warto. Wystawa jest przeciętna, a jedną z wież zamknięta. Muzeum zawiera eksponaty z życia tutejszej ludności w czasach historycznych oraz informacje o samym zamku.
Załącznik:
31D47A27-14E9-4D23-9083-5B4E8D281756.jpeg
Załącznik:
649171B8-420A-4DDC-8408-69BC6A1439A5.jpeg
Załącznik:
784F2726-DAD7-49C9-9581-67CD605BA621.jpeg
Załącznik:
F1B4CB73-34EF-44AA-AA43-E7173789B26F.jpeg
Załącznik:
2920670B-1EA0-47D9-9209-5D2674BFD802.jpeg
Załącznik:
742AACB9-C64F-4AA4-B5F7-A5CCBEB42AC7.jpeg
Załącznik:
9740750B-6071-4D1F-9CEB-D9D19F03A5EB.jpeg
Załącznik:
2BC76366-049A-43D7-BE1D-3F21EC36485A.jpeg
Nie mniej jednak widoki są niezłe, bo zamek góruje nad miastem. Trzeba na niego wjechać specjalną windą. Sam kupiłem karnet z biletem na kolejkę na Pic du Jer za 17€. Jak teraz się nad tym zastanawiam, to czy muzeum nie powinno być darmowe w święto narodowe i przepłaciłem?
Załącznik:
7987E283-832E-482A-9157-6EAF37E8AC57.jpeg
Załącznik:
67D76E56-23CD-4D9C-9255-C9CD54A88A32.jpeg
Załącznik:
71E39E88-CE01-4BAE-BF0F-2433C39095C7.jpeg
Załącznik:
41969FFA-9DA3-41E7-A6F7-CBD3E9E0BF35.jpeg
Załącznik:
984FB5DC-14AF-4B1D-B5A6-59F4C3D4D249.jpeg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 24 Lip 2021 22:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Wrz 2015
Posty: 993
złoty
@adam1987 proponuję erratę do poprzedniego postu...
..."Lourdes jest ważnym miejscem dla Polaków.."

Dla niektórych Polaków.

i nie chcę burzyć Twojej relacji, bo zaraz podniesie się dyskusja na tle religijnym. Tak tylko zauważam. Amen
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 24 Lip 2021 22:46 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 811
złoty
Ostatnią ważną atrakcją, którą zobaczyłem była kolejka na górę Pic du Jer. Atrakcja ta jest nieco na uboczu, jakieś 20 minut spaceru. Odjazdy są co ok. 20 minut, a ja oczywiście dotarłem lekko spóźniony. Nie mniej jednak warto wjechać. Zdjęcia nie oddają prawdziwych widoków. Bilet kosztuje ok. 12€ w dwie strony. Na górze są różne dodatkowe atrakcje, które można dodatkowo dokupić. Ja nie miałem na nie czasu.
Załącznik:
6722D046-BBC6-4DDA-A7AB-49CE052B24FC.jpeg
Załącznik:
117F740F-44BB-48D3-9501-00866492B09C.jpeg
Załącznik:
BFB93CC8-F20C-40FF-8133-17586C98056E.jpeg
Załącznik:
5FDA4837-C754-42CC-A05B-FCE70BAF6AA4.jpeg
Załącznik:
1C7F44B3-6B59-4272-823B-18F6C06464D0.jpeg
Załącznik:
239CA954-1395-4ACF-A6B9-A64115BC09BC.jpeg
Załącznik:
218CC932-4255-47B0-AD58-2E69CE4A7D07.jpeg
Załącznik:
794FAB76-8007-4C9F-B439-7A00EC8A5A34.jpeg
Załącznik:
44ECE9ED-8BB9-48C8-A2E5-50832D4DE9DD.jpeg
Załącznik:
CE337533-6E1C-4079-9E11-28FF62CB688F.jpeg
Przy dolnej stacji jest muzeum związane z trzęsieniem ziemi. Nie miałem jednak czasu zajrzeć. Według informacji na elewacji, wstęp jest darmowy, więc warto zaryzykować i wejść jeśli czas was nie goni.
Załącznik:
CDAC7ABF-D2B5-4D8D-8BF6-F0142AE0FB04.jpeg
Na koniec jeszcze kilka zdjęć z Lourdes, które jest ważne tylko dla niektórych Polaków. W ogóle sporo osób przyjeżdża tutaj dla Pirenejów. Choć uważam, że nawet jeśli nie jesteśmy wierzący, to warto spędzić kilka godzin w samym Lourdes, to jest to też świetna baza wypadowa do przechadzek po górach. Jak ktoś bardziej zaprawiony w bojach, to też do jazdy na rowerach po górach. Kilku naszych rodaków z rowerami spotkałem.
Załącznik:
E9B644EB-C69A-4B65-8775-8988AAF005FD.jpeg
Załącznik:
B61BF7A2-EF54-4E8E-AB11-30CE8B312A9C.jpeg
Załącznik:
0B59FD66-2559-4F1F-80B0-28AE1C5FE624.jpeg
Załącznik:
FB9FD1DA-33BD-4F7D-B825-94AA7366A7AD.jpeg
Załącznik:
FB9FD1DA-33BD-4F7D-B825-94AA7366A7AD.jpeg

PS. Trochę mnie martwi ta forumowa dosłowność. Mam wrażenie, że za dużo piszę, ale to kolejny raz kiedy coś jest zbyt mało dokładne. Lourdes jest ważne dla Polaków. Nie chodzi oto, że dla każdego Polaka jest to miejsce ważne, tylko że kult tego miejsca w Polsce jest duży. Typowy mieszkaniec Peru, choć też często chrześcijanin, nie jest tak tym miejscem zainteresowany. Wszystkich Polaków nic nie łączy. Ja np. nie lubię wigilijnego karpia, ale jak ktoś powie, że Polacy jedzą na święta karpia, to przyznam mu rację, nawet jeśli sam tego nie robię.
Jaja sobie robiłem kupującą bilety do Lourdes i jadąc do Wadowic, a tu mam wrażenie, że wychodzę na jakiegoś mega katola.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez klapio, 25 Lip 2021 19:55, edytowano w sumie 1 raz
duża litera
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 25 Lip 2021 09:00 

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 904
srebrny
@adam1987 uspokajam - ani przez moment nie odniosłem wrażenia ze jesteś mega katolem.
Przy okazji dowiedzialem się o co chodzi z tą kartką. Jakoś nie przyszło mi do głowy ze chodzi o kartkę pocztową ☺
Góra
 Relacje PM off
adam1987 lubi ten post.
 
 
 [ 25 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group