Dziś piątek trzynastego. Czy tylko w Polsce jesteśmy przesądni?
Nie jestem przesądny. Chociaż… no dobrze, trochę jestem 🙂 . Zazwyczaj staram się unikać lotów samolotem w TEN konkretny dzień. Może to trochę irracjonalne – ale mając jakikolwiek wybór, pomijam 13 dzień w danym miesiącu, który wypada w piątek. Tak na wszelki wypadek. Ale nie zawsze się to udaje: właśnie pakuję plecak… i z pewną obawą spoglądam na kalendarz.
Czy tylko w Polsce uważamy, że „piątek trzynastego” to pechowa data? I skąd się wzięła feralność tego właśnie dnia? Zabieram was w podróż po przesądach, z paraskewidekatriafobią w tle 🙂 . Czym, zapytacie? Zapraszam do czytania!
Spoglądam na zegarek – i coś mi się przypomniało. Pewien przesąd, który widziałem już w wielu miejscach... związany z godziną 11:11. Jest charakterystyczna, prawda? Prosta, zapadająca w pamięć, szczególnie gdy oglądamy ją na zegarku wyświetlającym cyfry. Mówi się, że to godzina, w której mogą wydarzyć się różne rzeczy: zarówno miłe, jak i nieprzyjemne. I w tym przypadku na pewno nie zapomnimy godziny owego wydarzenia.
Oczywiście, jest to doskonała pożywka dla rozmaitych „teorii spiskowych”. Chcecie próbkę? Ależ proszę:
– 11 to liczba przeklęta. bliźniacze wieże World Trade Center tworzyły jedną ogromną 11. Data: 9.11 (9+1+1=11). Słowa >> New York City << oraz >> Afghanistan << mają po 11 liter.
Uuuuff, starczy! Aż sprawdziłem, ile liter w sumie ma moje imię i nazwisko. Wychodzi mi 9... :-)
Fot. Collage / Gayvoronskaya_Yana, anahtiris / shutterstock
