Dziś piątek trzynastego. Czy tylko w Polsce jesteśmy przesądni?
Nie jestem przesądny. Chociaż… no dobrze, trochę jestem 🙂 . Zazwyczaj staram się unikać lotów samolotem w TEN konkretny dzień. Może to trochę irracjonalne – ale mając jakikolwiek wybór, pomijam 13 dzień w danym miesiącu, który wypada w piątek. Tak na wszelki wypadek. Ale nie zawsze się to udaje: właśnie pakuję plecak… i z pewną obawą spoglądam na kalendarz.
Czy tylko w Polsce uważamy, że „piątek trzynastego” to pechowa data? I skąd się wzięła feralność tego właśnie dnia? Zabieram was w podróż po przesądach, z paraskewidekatriafobią w tle 🙂 . Czym, zapytacie? Zapraszam do czytania!
Zatrzymując się na chwilę w naszej podróży po przesądach: zastanawialiście się kiedyś, skąd się wzięła obawa przed takim właśnie zestawieniem, czyli piątkiem i trzynastym dniem miesiąca?
Jest kilka teorii. Najbardziej rozpowszechniona mówi, że feralność tej daty bierze swój początek w dniu 13 października 1307 – kiedy to aresztowano Templariuszy, oskarżonych przez króla Francji Filipa IV o herezję i bałwochwalstwo (smutna prawda jest taka, że król był u nich po prostu... ogromnie zadłużony, a to był sposób na pozbycie się wierzycieli). Ostatni wielki mistrz zakonu, Jacques de Molay, tuż przed spłonięciem na stosie przeklął Filipa IV i papieża Klemensa V – a rok później obaj nie żyli. Jednak przekonanie o pechowości tej daty pojawiło się dopiero na początku XX wieku.
Na samym początku artykułu „poczęstowałem” was dziwnym słowem >> paraskewidekatriafobia. Teraz z chęcią je objaśnię: to nic innego jak... strach przed piątkiem trzynastego. Słowo powstało z greckiego słowa paraskevi (piątek), dekatreis co oznacza trzynasty, zaś fobia to po grecku strach.
Fot. Stylus photo, shutterstock
