Dziś piątek trzynastego. Czy tylko w Polsce jesteśmy przesądni?
Nie jestem przesądny. Chociaż… no dobrze, trochę jestem 🙂 . Zazwyczaj staram się unikać lotów samolotem w TEN konkretny dzień. Może to trochę irracjonalne – ale mając jakikolwiek wybór, pomijam 13 dzień w danym miesiącu, który wypada w piątek. Tak na wszelki wypadek. Ale nie zawsze się to udaje: właśnie pakuję plecak… i z pewną obawą spoglądam na kalendarz.
Czy tylko w Polsce uważamy, że „piątek trzynastego” to pechowa data? I skąd się wzięła feralność tego właśnie dnia? Zabieram was w podróż po przesądach, z paraskewidekatriafobią w tle 🙂 . Czym, zapytacie? Zapraszam do czytania!
No dobrze, plecak spakowany, mimo dzisiejszej daty, muszę dziś lecieć samolotem. Tym razem odwiedzę Arktykę i sporą część Rosji, w tym Syberię. Czego obawiają się zatem Rosjanie?
To przesądny naród, więc lista obaw jest spora. Nie można witać się i przekazywać czegoś przez próg (dawno temu praktykowano zwyczaj chowania prochów przodków pod progiem – i im nie przeszkadzano). Gwizdanie w domu, zgodnie z przesądem, wróży utratę pieniędzy. Nie można również zawracać z drogi po coś, co zapomnieliśmy – uuuu, no to mam problem, bo robię tak nagminnie.
Znajomy Rosjanin tłumaczy mi, że gdy człowiek wróci bez osiągnięcia swego celu, to znajdzie się blisko swojego domu osłabiony. Jaka jest jego rada?
– Jak już się musisz wrócić do domu, Pawle – to szybko spójrz w lustro. Pomaga!
Hmmm... :-)
Fot. Collage / Vladimir Kovalchuk, EvgenySHCH / shutterstock
