Jedno z największych lotnisk w Europie musi zamykać pas startowy na 2 godziny dziennie. Powód? Kuriozalny!
W ostatnich latach Amsterdam Schiphol nie ma najlepszej prasy. Kłopoty rozpoczęły się już przed trzema laty, gdy ze względu na strajki oraz braki personelu świat obiegły zdjęcia olbrzymich kolejek do kontroli bezpieczeństwa oraz tysięcy zagubionych walizek. Ostatnio w kontekście holenderskiego portu głośno było natomiast o planie gwałtownego zmniejszenia liczby połączeń, w sprawie którego musiała interweniować Komisja Europejska. Teraz zaś pojawiły się problemy z głównym pasem startowym z powodu licznych skarg kierowanych przez pilotów podchodzących do lądowania na tym lotnisku.
Djerba od 2819 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ayia Napa od 2820 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Hurghada od 2395 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Blask farmy fotowoltaicznej oślepia pilotów
Tym razem problemem dla portu Amsterdam Schiphol okazała się wybudowana niedawno farma fotowoltaiczna. Panele stanęły bowiem na działce graniczącej z lotniskiem – dokładnie w korytarzu startu i lądowania samolotów. Odbijane przez nie światło oślepiało pilotów na tyle, że pod znakiem zapytania stanęło bezpieczeństwo wykonywania operacji lotniczych.
W wyniku licznych skarg holenderskie lotnisko zostało zmuszone do zamknięcia pasa startowego Polderbaan (czyli głównej drogi startowej na Schiphol) w słoneczne dni na dwie godziny dziennie – od 10:00 do 12:00. Blisko 60 samolotów, które powinny w tym czasie na nim wylądować, będzie przekierowywane na jeden z pięciu pozostałych pasów – Zwanenburgbaan.
Na szczęście problemy lotniska nie przekładają się na razie na opóźnienie lotów.
Zmiana pasa powoduje wzrost hałasu
Jak długo potrwa cała sytuacja? Lotnisko Amsterdam Schiphol i rada gminy Haarlemmermeer na którym się znajduje zadeklarowały, że znajdą rozwiązanie najpóźniej do 23 marca. Czas nagli, bowiem zwiększona liczba lotów z pasa startowego Zwanenburgbaan znacząco podniosła poziom hałasu, który obecnie przekracza przyjęte normy.
Holenderskie lotnisko jest jednym z największych hubów na Starym Kontynencie. W ubiegłym roku obsłużyło 65 milionów pasażerów, dzięki czemu uplasowało się tuż za londyńskim Heathrow oraz portami w Stambule i Paryżu. Głównym operatorem jest tutaj KLM, który odpowiada za ponad 60% wszystkich lotów. W swojej siatce ma również połączenia z Polską – na pokładzie najstarszej linii lotniczej na świecie polecimy do Warszawy, Krakowa, Gdańska, Poznania oraz Wrocławia.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?