21.02.2015
Zobacz najniebezpieczniejsze atrakcje turystyczne. Mogą cię nawet zabić!
Zastanówcie się trzy razy zanim odwiedzicie te miejsca.
Wyobraź sobie wchodzenie po niemal pionowej ścianie bez zabezpieczenia lub pływanie na plaży znanej z ataków rekinów… dla zabawy? Te niebezpieczne atrakcje turystyczne, których efektem są poważne obrażenia lub nawet śmierć, nie zniechęcają jednak podróżników złaknionych wrażeń. Zobacz miejsca, które kochają ryzykanci.
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
San Fermin, Pampeluna, Hiszpania
Kiedy Ernest Hemingway pisał o gonitwie byków w swojej książce „Słońce też wschodzi” z 1926 roku raczej nie spodziewał się, że poskutkuje to prześciganiem się w okazywaniu brawury przez turystów. Co roku w lipcu tysiące przybywają do małego hiszpańskiego miasteczka, żeby oglądać - a także uczestniczyć - w pandemonium, które ma miejsce, gdy byki zostają wypuszczone w wąskie uliczki wypełnione ludźmi. Śmiałkowie próbują dotrzeć przed rozpędzonymi zwierzętami na arenę, ale nie wszystkim się to udaje. Za każdym razem ok. 200-300 osób odnosi obrażenia, głównie w wyniku upadku, ale i zranienia przez byki (w 2013 roku - 6 osób). Na przestrzeni ok. 100 lat zanotowano 15 przypadków śmiertelnych. Jeśli chcecie przekonać się o czym pisał Hemingway, polecamy oglądanie biegu z jednego z balkonów.
Fot. Mike Brice, Flickr
Kiedy Ernest Hemingway pisał o gonitwie byków w swojej książce „Słońce też wschodzi” z 1926 roku raczej nie spodziewał się, że poskutkuje to prześciganiem się w okazywaniu brawury przez turystów. Co roku w lipcu tysiące przybywają do małego hiszpańskiego miasteczka, żeby oglądać - a także uczestniczyć - w pandemonium, które ma miejsce, gdy byki zostają wypuszczone w wąskie uliczki wypełnione ludźmi. Śmiałkowie próbują dotrzeć przed rozpędzonymi zwierzętami na arenę, ale nie wszystkim się to udaje. Za każdym razem ok. 200-300 osób odnosi obrażenia, głównie w wyniku upadku, ale i zranienia przez byki (w 2013 roku - 6 osób). Na przestrzeni ok. 100 lat zanotowano 15 przypadków śmiertelnych. Jeśli chcecie przekonać się o czym pisał Hemingway, polecamy oglądanie biegu z jednego z balkonów.
Fot. Mike Brice, Flickr
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Masz urlop i co dalej? My mamy odpowiedź! E-book od Fly4free.pl już na Allegro - tylko do 14 sierpnia za 19,99 PLN!
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agnieszka Zawistowska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ciekawy artykuł !!!
jakby to jeszcze napisać stylistycznie w jezyku polskim a nie po polskiemu ...
No no no... pisanie o gonitwie byków i nazywanie uczestniczących w tym ludzi "śmiałkami" jest daleko idącym nadużyciem. Ja bym raczej powiedział, że są to osoby lubiące znęcać się nad zwierzętami... podobnie jak torreadorzy... a dlaczego? Proszę sobie poczytać jak przygotowuje się byki do takich "imprez". Zwierzęta docierają tam półmartwe i naszprycowane nie wiadomo czym... Tylko jeden poziom niżej jest bieganie po chłodni między półtuszami wołowymi. Takie to mi bohaterstwo...
Byki i rekiny to czysta głupota. Pozostałe czyste szaleństwo ale warte ryzyka ;)
El Caminito del Rey w niczym już nie przypomina trasy ze zdjęć :)
Z tego co pamiętam to już taki artykuł był! Ba nawet zdjęcia te same!
