REKLAMA

Ostatni raj w Europie? Śpieszcie się z odwiedzinami, zanim pojadą tam Wasi znajomi

Wyspy Owcze
Foto: Nick Fox / Shutterstock

Przestrzeń, krajobrazy, wszechobecne owce i maskonury, domy z dachami pokrytymi trawą – i świadomość, że czas tu płynie nieco inaczej niż w Danii. Wyspy Owcze wciąż opierają się masowej turystyce. Najwyższy czas na odwiedziny, bo to piękne miejsce zapewne czeka los innych europejskich krajów, które zostały dosłownie „zalane” turystami korzystającymi z możliwości niskokosztowych połączeń.

Kilka dni temu na naszych łamach ukazała się recenzja fantastycznej książki „Zostanie tylko wiatr”, autorstwa Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka, której patronem medialnym jest Fly4free.pl. Islandzki półwysep Hornstrandir jawi się w niej jako niesamowicie odległa kraina, która opiera się masowej turystyce.

…ale nie trzeba lecieć na Islandię (mówimy o jej odludnych rejonach, a nie popularnych atrakcjach w rodzaju Þingvellir, Jökulsárlón czy Gullfoss), aby zaznać przygody spod znaku braku turystów. Coraz częściej oczy podróżników zwracają się na pewien archipelag, położony nieco bliżej Polski. Miejsce magiczne, do którego – jak dotąd – nie lata Ryanair, Wizz Air i reszta tanich przewoźników.

Wyspy Owcze przyciągają. I to może być ostatni dzwonek na odwiedziny w tym pięknym zakątku Europy, zanim zostanie odkryty dla masowej turystyki. Co jest w nim takiego unikalnego… i jak się tam dostać?

Wyspy Owcze
Foto: Spumador / Shutterstock

Najprościej? Samolotem!

Może trudno w to uwierzyć, ale wciąż na mapie naszego kontynentu są miejsca, do których nie dostaniemy się na pokładzie samolotu irlandzkiego Ryanaira, Norwegiana czy popularnej węgierskiej landrynki, czyli Wizz Aira. Jednym z takich wyjątków, opierających się inwazji niskokosztowych linii lotniczych, są Føroyar, czyli Wyspy Owcze.

To terytorium zależne Danii, które dostępne jest (dla turystów) na dwa sposoby: drogą morską i lotniczą. O ile droga morska bywa dość kłopotliwa – i raczej ciężka do kupienia metodą „tanio / super tanio” – o tyle bardzo sensowną alternatywą są połączenia, które realizuje lokalna linia lotnicza Atlantic Airways oraz skandynawski SAS.

Startując w stolicy Danii, Kopenhadze, po niecałych 3 godzinach meldujemy się na magicznych wyspach. Szybko i bezproblemowo.

Atlantic Airways

* * *

Z punktu widzenia polskich turystów, zwłaszcza tych z zachodnich rubieży naszego kraju, bardzo atrakcyjną możliwością jest rozpoczęcie podróży w Berlinie. Łącząc przelot ze stolicy Niemiec do Kopenhagi i potem dalej do Vagar, możemy cały bilet złożyć za naprawdę niewielką kwotę, jak na oryginalność wybranego kierunku.

O jakiej kwocie mówimy? Cóż, na naszych łamach prezentowaliśmy oferty, które umożliwiały przelot (w wakacyjnym terminie!) na Wyspy Owcze za 672 PLN. Co z innymi popularnymi wśród naszych rodaków terminami, takimi jak weekend na początku maja? Tutaj również nie jest źle:  za niecałe 700 PLN wykonalna była podróż na Wyspy Owcze, ze startem w Berlin-Schonefeld i szybką przesiadką w stolicy Danii.

Jak na kierunek, gdzie część z połączenia wykonywana jest tradycyjnymi liniami lotniczymi (przypomnijmy raz jeszcze: żaden low cost na ten moment nie realizuje lotów na Wyspy Owcze), to doskonała cena.

Loty na Wyspy Owcze
Foto: Fly4free.pl

Koszty pobytu na miejscu?

Czy pomysł spędzenia kilku (i więcej) dni na Wyspach Owczych to droga przyjemność? Cóż, trudno tutaj jednoznacznie odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Spróbujmy pokazać to z nieco innej strony: jeżeli ktoś „przeżył” wakacje lub krótki turystyczny wypad do takich krajów jak Islandia czy Norwegia, poziom cen na Wyspach Owczych nie powinien go przerażać.

Z drugiej strony: to zupełnie inne koszty niż w krajach powszechnie kojarzonych z tanim wypoczynkiem. Zapomnijcie o wynajmie samochodu za kilkanaście EUR / doba, o noclegach na Booking.com czy Airbnb za równowartość 100 PLN, o obiedzie w restauracji kosztującym 30-50 PLN. Pewne oszczędności można poczynić, kupując produkty spożywcze w sklepie typu Bonus – ale nie liczcie na to, że wyjazd uda się zaliczyć do kategorii ultra-budżetowych 😉

Oczywiście, dużo zależy od stylu podróżowania i oczekiwanego komfortu: jeżeli wybierzecie się tam w letnich miesiącach i weźmiecie ze sobą namiot, planując spać na campingach i polach namiotowych – na pewno nie zbankrutujecie. Komunikacja publiczna w obrębie Wysp Owczych istnieje i w teorii można się oprzeć tylko na niej… ale praktyka i doświadczenie (także naszych czytelników) podpowiada, że nie warto oszczędzić na wynajmie samochodu.

Dlaczego? Dzięki niemu zyskacie niezależność i możliwość dotarcia do miejsc, które w normalnych okolicznościach, przy użyciu komunikacji publicznej, byłyby niedostępne. Na Wyspach Owczych swoje przedstawicielstwa mają światowe sieci wypożyczalni, alternatywą jest skorzystanie z oferty lokalnych przedsiębiorców.

* * *

Skoro mamy już za sobą koszty, to porozmawiajmy o… pogodzie.

Wyspy Owcze
Foto: Leos Mastnik / Shutterstock

Cztery pory roku

Kiedy jechać? Polski Klub Miłośników Wysp Owczych twierdzi, że możliwości jest sporo.

– Wyspy Owcze mają wiele do zaoferowania o każdej porze roku, szczególnie, że farerska pogoda jest niezmiennie zmienna. Wiosna i lato mają jednak tę przewagę, że dają możliwości niedostępne w pozostałych porach roku – ożywają bowiem biznesy turystyczne otwierając przed turystami sporo atrakcji – czytamy na stronie faroe.pl

Rozmawiając z osobami, które przygodę z Wyspami Owczymi mają już za sobą – niektóre wielokrotnie – jak mantra powtarza się jedna rada: jeżeli upolujecie względnie tanie bilety lotnicze na lipiec, to nie macie się nad czym zastanawiać. To pełnia lata w tym zakątku świata, jest szansa, że większa część Waszego wyjazdu upłynie pod znakiem słońca, przeplatanego chmurami (a nie ciągłego deszczu i wiatru).

Patrząc na to nieco szerzej, cały okres od połowy maja do końca września jest akceptowalny na eksplorację Wysp Owczych. Zupełnie inna para kaloszy jest w takich miesiącach jak listopad czy luty – odwiedziny archipelagu w tym okresie sugerujemy raczej doświadczonym turystom, którym nie są straszne mocno zróżnicowane warunki pogodowe i ewentualny brak atrakcji sezonowych (spora część takowych jest po prostu zamknięta). Na szczęście natury i przyrody nikt nie może zamknąć…

Wyspy Owcze
Foto: EyesTravelling / Shutterstock

Co zobaczyć?

Atrakcje na Wyspach Owczych? Tutaj lista może być dość długa. Dla miłośników zwierząt absolutnym hitem jest polowanie (bezkrwawe!) z aparatem fotograficznym na maskonury – mało jest miejsc na świecie, gdzie można tak łatwo uchwycić je w obiektywie aparatu.

Wielbiciele dzikiej natury i przestrzeni będą w siódmym niebie: wodospady, ścieżki nad klifami, wszechobecna zieleń, góry (pomysł na ciekawą wycieczkę? Wejście na najwyższy szczyt Wysp Owczych, czyli Slættaratindur), a całość bez tysięcy turystów, którzy tak skutecznie zadeptują aktualnie Islandię.

Wyspa Mykines, odwiedziny w Klaksvik, które jak na miejscowe standardy jest „prawie metropolią”, latarnia morska na Nólsoy, poszukiwanie owiec (źródła internetowe podają, że jest ich tam ponad 70 tysięcy!), oszałamiające otoczenie wyspy Kalsoy… wyliczankę możemy rozwijać.

* * *

Wyspy Owcze stają się coraz popularniejszym celem podróży, także dla naszych czytelników i forumowiczów. Doceniamy chęć dzielenia się spostrzeżeniami, poradami i pomysłami (po powrocie z danego wyjazdu) – osoby zainteresowane szczegółami dotyczącymi rozmaitych aspektów związanych z planowaniem podróży i ewentualnymi atrakcjami czekającymi na miejscu, zapraszamy m.in. do przeczytania relacji na naszym forum.

Czy będzie ich więcej? Zapewne tak, bo kierunek powoli staje się… modny. Kilka miesięcy temu mój redakcyjny kolega, Mariusz Piotrowski, pisał na naszych łamach:

— Miejscowi już teraz mówią, że znalezienie wolnego pokoju hotelowego latem graniczy z cudem. Dodatkowym powodem do zmartwienia dla wielu są plany narodowego przewoźnika Wysp Owczych, czyli linii Atlantic Airways, która w marcu otrzyma 2 nowe Airbusy A320neo i zamierza je intensywnie wykorzystywać. Przewoźnik już ogłosił, że od 1 lipca uruchomi loty do Paryża, a wkrótce ma też ogłosić start bezpośredniej trasy do Nowego Jorku.

To oczywiście znacznie mniejsza skala niż w przypadku Islandii […] ale pamiętajmy, że to dopiero początek boomu, a terytorium Wysp Owczych jest znacznie mniejsze niż Islandii.

Maskonury
Foto: CatalinT / Shutterstock

Jechać? Nie jechać? Jechać!

Byliście na Wyspach Owczych? Macie swoje przemyślenia i wspomnienia, dotyczące tego kierunku podróży? Podzielcie się nimi z osobami, które dopiero planują wyjazd na Wyspy Owcze: w komentarzach na Facebooku lub pod artykułem.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


sylwester w wiedniu
Najlepsza oferta

Sylwester w Wiedniu - loty za 178 PLN

Tomasz Świerczyński | 2019-10-20 18:00
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel