Fly4free.pl

Najpiękniejsze pustkowie Europy. Zanurz się w opowieściach z półwyspu Hornstrandir

Hornstrandir
Foto: Wydawnictwo Czarne / materiały prasowe

Europa nieznana. Oszałamiające piękno dzikiej przyrody, izolacja, opuszczenie. Ale również marzenia o innych czasach oraz możliwość wejścia w świat wymykający się obecnym standardom, z dala od popularnych turystycznie regionów. To wszystko w najnowszym zbiorze reportaży „Zostanie tylko wiatr”, autorstwa Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka, którego patronem medialnym jest Fly4free.pl

Wyobraź sobie miejsce, które na pozór wygląda niczym kraina niczyja, zarządzana przez chłoszczący wiatr i ponure chmury. Ale wystarczy rozejrzeć się dookoła, aby dostrzec zielone doliny, ścieżki prowadzące w okolice niesamowicie fotogenicznych klifów… i ciekawskie zwierzęta, obserwujące przybyszy.

Wyobraź sobie krainę, która według podań i wierzeń stanowiła dom dla baśniowych stworzeń, trolli i wiedźm. Miejsce, które ostatni osadnicy opuścili 67 lat temu. A jednocześnie każdy z naszych czytelników, który miałby ochotę na odwiedziny w okolicach Hornstrandir, ma ku temu możliwość – wydatnie ułatwioną przez tanie linie lotnicze latające na wyspę lodu i ognia, czyli Islandię.

Wyobraź sobie miejsce, które jeden z naszych czytelników podsumował słowami: „Tam, gdzie nie ma nic, a w sumie jest wszystko”.

Wyobraź sobie… albo nie, nie wyobrażaj sobie. Kup książkę „Zostanie tylko wiatr” i dowiedz się więcej o tym zakątku Europy, kryjącym w sobie wiele tajemnic, emocji i przygód.

Książka Zostanie Tylko Wiatr
Foto: Wydawnictwo Czarne / materiały prasowe

Koniec świata? Początek świata?

Islandia to ziemia obiecana dla wielu turystów i podróżników – w ostatnich latach nasi rodacy licznie odwiedzają magiczną krainę wulkanów i gejzerów. Na pozór to doskonale znane i popularne miejsce, a kolejne książki, zbiory reportaży oraz relacje z podróży, nie wzbudzają zbytniej ekscytacji. Þingvellir, Jökulsárlón, Gullfoss, mantra turystycznych miejsc, z których słynie Islandia. Czy można tu odnaleźć coś nowego i ekscytującego?

Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak udowadniają, że można. Na kartach swojej najnowszej książki „Zostanie tylko wiatr” zabierają nas w niezwykłe miejsce: półwysep Hornstrandir, oddalony od szeroko pojętej cywilizacji. Tu rządzi przyroda i pierwotny kalendarz, regulowany zjawiskami atmosferycznymi. Ludzie? Kiedyś to miejsce było domem dla twardych, szczerych osób, gotowych stawiać czoła codziennej egzystencji. Aktualnie gospodarzami tego terenu są lisy polarne… ale pamięć o niezwykłych postaciach, związanych z tym zakątkiem Islandii, wciąż żyje.

* * *

Rzadko zdarza się okazja, aby każdy wielbiciel podróży mógł odnaleźć w jednej książce coś dla siebie. W przypadku zbioru reportaży „Zostanie tylko wiatr” – udało się to w pełni. Turyści marzący o podróży w odległy zakątek świata, dostaną do ręki gotowy pomysł na przygodę. Miłośnicy północnych klimatów zakochają się w wyrazistych pejzażach, podkreślających surowość i jednoczesne piękno krajobrazu półwyspu Hornstrandir, kreślonych piórem autorów, Bereniki i Piotra.

Coś dla siebie znajdą tu wielbiciele OPOWIEŚCI: karty książki zapełniają soczyste postacie, które pozwalają spojrzeć na fenomen tego odizolowanego zakątka Europy z nieco innej strony. Historie w rodzaju losów Gisle Oktaviusa Gislasona, słynnego samotnika, skłaniają do refleksji – podobnie jak inne postacie, niekiedy dość nietuzinkowe. Doskonale oddaje to cytat jednej z występującej w „Zostanie tylko wiatr” osób:

– On to wariat, nie lubię go, choć zna tu każdy kamień.

Hornstrandir
Foto: Wydawnictwo Czarne / materiały prasowe

Fiordy, doliny, hodowcy owiec, opuszczone bazy wojskowe…

Ale siła książki Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka leży w innym miejscu. To pokazanie niesamowitego tygla, w którym zmieszało się opuszczenie, niesprawiedliwość dziejowa, surowość krajobrazu, wszechobecna atmosfera izolacji… i magia, unosząca się w powietrzu. Nie na darmo wśród współczesnych mieszkańców Islandii powszechne jest przekonanie, że osadnicy z półwyspu Hornstrandir nie pochodzili z tego świata.

Całość stanowi odświeżającą lekturę, w kontrze do powszechnych opisów głównych atrakcji Islandii, na które można natknąć się w serwisach podróżniczych, blogach turystycznych, przewodnikach i książkach. Autorzy uniknęli mielizn i wpadania w pouczający ton, opisując postacie i zjawiska – przyjmując raczej pozycję nieinterwencyjnych obserwatorów.

* * *

Ktoś, kto poświęci swój czas i energię na dotarcie do opisanych w „Zostanie tylko wiatr” miejsc, będzie mógł dotknąć pierwotnej natury, obcując z jednym z najpiękniejszych rezerwatów przyrody na świecie – i ludźmi, dla których takie pojęcia jak szczerość, prostolinijność i zdroworozsądkowe podejście (podszyte niekiedy wierzeniami w stworzenia i zjawiska, wymykające się nauce) są czymś naturalnym.

– Oli jest prawdopodobnie jedynym człowiekiem na Islandii, który żyjąc na takim bezludziu, zdał zaocznie maturę i ukończył kursy historyczne. Razem z Disą do Hornbjargsviti przypłynęły podręczniki. Wraz z zaopatrzeniem straż przywoziła Olemu notatki, a wkrótce egzaminatora […] Na pytanie o najcięższą zimę uśmiecha się tylko, jakby była jedynie gorszym podmuchem wiosny […] Paradoksalnie nigdy nie czuł się w latarni samotny. Zimą, gdy każdy dzień wyglądał tak samo, czytał dużo książek. Latem jego pustelnię odwiedzało nawet kilkuset turystów z Niemiec, Norwegii i Szwecji. Nie pamięta nikogo z Polski. Na półwyspie nie ma dróg, i według Olafura to powód, że przez osiem lat trafił mu się zaledwie jeden Amerykanin.

– Oni muszą zawsze wszędzie dojeżdżać. – Krzywi się.

To fragment opowieści o… najbardziej zatwardziałym komuniście w historii Islandii. Z drugiej strony, możemy posłuchać Elinborg, mówiącej o półwyspie Hornstrandir:

– Niewiele mamy już takich miejsc nietkniętych przez turystykę. I niech będzie tak nadal, bo wolę już to, niż ludzi strzelających sobie wszędzie selfie.

Czy nie brzmi to jak zaproszenie do przygody? W książce „Zostanie tylko wiatr” takich „motywatorów”, zachęcających do zagłębienia się w opowieści z półwyspu, którym zawładnęła natura, jest znacznie więcej.

Hornstrandir
Foto: Wydawnictwo Czarne / materiały prasowe

Tam, gdzie życie wygląda inaczej

Hornstrandir przyciąga. Jeden z czytelników i forumowiczów Fly4free.pl, Zbyszek „BooBooZB” Szwoch, nie ma wątpliwości, że ktoś, kto raz tam się pojawi, będzie chciał wracać.

– Byłem tam tydzień, uważam to miejsce za magiczną kulę – opowiada Zbyszek. – Opuszczone farmy, niesamowite trasy trekkingowe, bujna roślinność. Całość wygląda jak arktyczny Eden – dodaje.

* * *

Warto poznać ów Eden nieco bliżej. Książka „Zostanie tylko wiatr” wybitnie to ułatwia. Czas, który poświęcimy na lekturę, nie będzie czasem straconym – dodatkowo, chcemy Wam ułatwić zanurzenie się w historiach zebranych przez Berenikę Lenard i Piotra Mikołajczaka.

Fly4free jest patronem medialnym zbioru reportaży “Zostanie tylko wiatr”, który możecie zamówić >> TUTAJ. Mamy dla Was pięć darmowych egzemplarzy zbioru reportaży. Aby otrzymać jeden z nich, odpowiedzcie na pytanie:

– Z czym Ci się kojarzy Islandia?

Odpowiedź prześlijcie mailem na adres: konkurs@fly4free.pl nie później niż dziś (18 września 2019 r.) do godziny 23:59. Nagrodzimy pięć osób, które zdaniem jury udzielą najciekawszej odpowiedzi. Regulamin dostępny jest >> TUTAJ.

Hornstrandir
Foto: Wydawnictwo Czarne / materiały prasowe
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »