Wizz Air zmienia swoją strategię w Polsce. Wkrótce pojawi się jeszcze na 2 nowych lotniskach?
– Podjęliśmy decyzję, że chcemy konsolidować naszą flotę w mniejszej liczbie baz, na tych najszybciej rosnących lotniskach jak Gdańsk, Wroclaw, Warszawa czy Katowice – tak w 2018 roku na łamach Fly4free.pl tłumaczył decyzję o zamknięciu bazy w Poznaniu Johan Eidhagen, ówczesny dyrektor ds. marketingu Wizz Air. Jednocześnie dodawał, że właśnie na tych największych rynkach w Polsce Wizz Air planuje się szczególnie mocno skupić, jednocześnie redukując swoją obecność na mniejszych lotniskach, takich jak Lublin.
Minęło jednak kilka lat i widzimy, że Wizz Air zmienia swoją taktykę. Najlepszym dowodem jest ogłoszone w czwartek wejście Wizz Aira na nowe lotniska w Polsce: do Bydgoszczy oraz Łodzi, gdzie węgierski przewoźnik powrócił po 10 latach przerwy. Potwierdzeniem tego zwrotu są słowa Evelyn Jackel, dyrektor ds. siatki połączeń Wizz Aira.
Costa Blanca od 2009 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Minorka od 2700 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Blanca od 2109 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
– Wizz Air stale szuka nowych sposobów na rozbudowę siatki połączeń z Polski. W ofercie pojawiają się kolejne nowe kierunki w Europie i poza nią. Dodanie dwóch miejsc operacji Wizz Air w Polsce jest wynikiem udanej współpracy z lotniskami w regionach, ale również potwierdza jak ważny jest dla nas polski rynek – mówi.
Cieszą się też oczywiście lotniska.
– Z węgierskim przewoźnikiem wiążemy duże nadzieje na dalszy rozwój siatki połączeń. Londyn Luton to pierwsze, ale nie ostatnie słowo nowego przewoźnika – mówi Edward Hartwich z rady nadzorczej bydgoskiego portu.
Oczywiście, połączenie do Londynu nie będzie uruchomione za darmo, bo trasa została uruchomiona w wyniku przetargu województwa kujawsko-pomorskiego na promocję regionu.
Wkrótce może się okazać, że Wizz Air pojawi się na dwóch kolejnych lotniskach w Polsce, na których do tej pory nie był obecny.
Radom i Zielona Góra w kolejce
Pierwszym lotniskiem może okazać się port lotniczy w Zielonej Górze, czyli najmniejsze lotnisko w Polsce, które jednak w ostatnich miesiącach bije rekordy popularności. I ma duże szanse na poprawienie tego wyniku, dzięki planowanemu uruchomieniu lotów do Londynu-Luton. Tu także połączenie ma wystartować w oparciu o przetarg na promocję regionu, a jego warunki, no cóż, wydają się być skrojone pod Wizz Aira. Zarówno, jeśli chodzi o preferowane lotnisko, wielkość samolotu (minimum 180 miejsc) i inne czynniki. Czy faktycznie tak będzie? Przekonamy się na początku października.
Z pewnością dłużej będziemy musieli poczekać na ewentualne ogłoszenie lotów z drugiego lotniska, z którym łączony jest Wizz Air, czyli z Radomia. Szansa na uruchomienie połączeń z nowego portu jest duża, bo choć przedstawiciele Wizz Aira jasno deklarują, że Lotnisko Chopina pozostaje dla nich priorytetem i nie poświęcą ani jednej trasy z Warszawy kosztem Radomia, to jednak…
– Myślę, że niektóre wakacyjne kierunki z Radomia mogłyby wypalić, więc widzimy tu potencjał, ale patrzymy na to lotnisko jako na uzupełnienie naszej oferty z Warszawy. Ale jednocześnie jest to lotnisko nowe, z nie do końca przetestowanym potencjałem, więc naszym zdaniem poziom opłat powinien tu być na niższym poziomie niż w Modlinie – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Evelyn Jackel, dyrektor ds. planowania siatki połączeń w linii Wizz Air.
Mamy tu więc do czynienia z próbą wywarcia presji na zarządzający lotniskiem PPL, który – nie ma co ukrywać – też stoi trochę pod ścianą, bo na start nowego lotniska musi zaoferować przewoźnikom bardzo dobre warunki
Co ciekawe, jeśli Wizz Air pojawi się na obu lotniskach, jedynym polskim portem, gdzie „landrynka” nie będzie obecna, stanie się Modlin, czyli bastion Ryanaira.
Czego mogą spodziewać się pasażerowie?
Zmiana strategii to jedno, ale kluczowe jest pytanie, co dalej i czy faktycznie pasażerowie z Bydgoszczy i Łodzi mogą liczyć na kolejne kierunki Wizz Aira. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, a za przykład mogą służyć choćby dwa inne relatywnie mniejsze lotniska, na których Wizz Air też jest obecny, czyli Szymany i Rzeszów.
W przypadku mazurskiego portu Wizz Air lata obecnie do Luton (połączenie jest realizowane z przerwami od czerwca 2016 roku) oraz do Dortmundu. W przeszłości „landrynka” testowała też inne trasy z Szyman, np. Oslo-Torp i Bremę, jednak oba kierunki okazywały się niewypałami i po kilku miesiącach znikały z siatki połączeń.
Nieco podobnie, choć ciut bardziej burzliwie wygląda przygoda Wizz Aira z lotniskiem w Rzeszowie, z którego obecnie węgierski przewoźnik lata do Eindhoven i Londynu-Luton, a także do Oslo-Torp (choć z systemu wynika, że z końcem września trasa ta będzie zawieszona i wróci dopiero w marcu) oraz sezonowo do bułgarskiego Burgas (połączenie było realizowane od czerwca do września). Problemy Wizz Aira na Podkarpaciu wynikały przede wszystkim z faktu, że linia ogłosiła swoje pojawienie się tutaj jesienią 2020 roku, a więc w szczycie pandemii koronawirusa. W efekcie starty tras były wielokrotnie przekładane, a linia zawieszała i odwieszała kolejne połączenia.
Powyższe przykłady wyraźnie wskazują na to, że pasażerowie z mniejszych lotnisk raczej nie mają co się spodziewać bogatej siatki połączeń ze strony Wizz Aira. Zwłaszcza w sytuacji, w której przewoźnik wciąż boryka się z chronicznym brakiem rąk do pracy i częściowym niedoborem samolotów (także w związku ze swoją dynamiczną ekspansją). Nie można jednak wykluczyć, że także i w tym elemencie zmiana strategii Wizz Aira będzie miała bardziej trwały charakter.