Wizz Air zawiesza wszystkie loty do Rosji! I przekierowuje szereg tras na lotnisko w innym kraju
Unia Europejska ogłosiła w niedzielne popołudnie zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów z Rosji, ale już wcześniej większość krajów zdecydowało się na wprowadzenie takich zakazów. Niektóre jednak tego nie zrobiły, a wśród nich były m.in. Węgry, czyli kraj Wizz Aira. Teoretycznie więc „landrynka” mogłaby nadal wykonywać rejsy do Rosji, jednak już w niedzielę rano Wizz Air poinformował, że zawiesza wszystkie trasy z i do Rosji. W trybie natychmiastowym i do odwołania.
Marmaris od 2738 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 1979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Riwiera Olimpijska od 2638 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Wśród zawieszonych połączeń są m.in. trasy z Budapesztu do Moskwy, Petersburga i Kazania czy z Debreczyna i Londynu-Luton do Moskwy. Teoretycznie tych tras nie ma więc wiele, choć Wizz Air miał niezwykle ambitne plany rozwoju w Rosji (zwłaszcza w Petersburgu), które przerwała pandemia koronawirusa. Teraz zaś rosyjska agresja na Ukrainę sprawia, że Wizz Air jeszcze mocniej będzie musiał zweryfikować swoje plany.
Wizz Air zareagował też na zamknięcie mołdawskiej przestrzeni powietrznej i postanowił zareagować w ten sam sposób jak LOT. Linia ogłosiła mianowicie, że do 4 marca wszystkie planowane połączenia z i do Kiszyniowa będą przekierowane na lotnisko w miejscowości Jassy w Rumunii, położone ok. 160 kilometrów od stolicy Mołdawii.
„Ciągle monitorujemy rozwój sytuacji i staramy się zapewnić naszym klientom możliwie najlepsze rozwiązanie” – czytamy w komunikacie Wizz Aira.
Przypomnijmy, że nie są to jedyne problemy Wizz Aira w związku z wojną w Ukrainie. Węgierski przewoźnik zawiesił oczywiście wszystkie połączenia do kraju naszych wschodnich sąsiadów, ale nie zdążył ewakuować całej swojej floty oraz wszystkich członków załóg. W efekcie w momencie rosyjskiej agresji 3 samoloty Wizz Aira pozostawały (i nadal pozostają) na lotnisku Kijów-Żuliany, a jeszcze jeden – na lotnisku we Lwowie. Wizz Air poinformował, że będzie się starał ściągnąć samoloty w pierwszym możliwym momencie oraz ewakuować załogi wraz z rodzinami. Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, przynajmniej część członków załóg bezpiecznie opuściła teren Ukrainy już w piątek.