Fly4free.pl

Wizz Air tworzy nową linię w lotniczej „ziemi obiecanej”! Bogaci klienci, wielkie plany i zero konkurencji

Foto: photoshooter2015 / Shutterstock
Wizz Air chce do końca dekady mieć flotę o wielkości 50 samolotów w swojej nowej linii w Arabii Saudyjskiej – informuje Bloomberg. Węgierska linia przedstawiła swoje plany rozwoju w tym kraju i jeśli można wierzyć przewidywaniom przewoźnika, to trafił on na prawdziwą żyłę złota.

Węgierski przewoźnik już od kilku miesięcy intensywnie planuje ekspansję w Arabii Saudyjskiej. W maju przewoźnik podpisał list intencyjnym z tamtejszym Ministerstwem Inwestycji w sprawie rozwoju w tym kraju, a już w przyszłym tygodniu „landrynka” uruchomi pierwsze trasy do Arabii Saudyjskiej: linia poleci z Dammanu do Rzymu, Wiednia i Abu Zabi. Ale to dopiero początek, bo już wkrótce przewoźnik uruchomi kolejne 20 tras, którymi połączy 11 europejskich miast z Rijadem i Dżuddą.

Wizz Air nie zamierza jednak zwalniać tempa. Kilka dni temu firma zaprosiła do siebie kilku analityków z wiodących banków inwestycyjnych na specjalny briefing do swojej siedziby w Budapeszcie, w całości poświęcony ekspansji w Arabii Saudyjskiej. Czego się dowiedzieliśmy?

Przede wszystkim Wizz Air zamierza stworzyć w Arabii Saudyjskiej nową linię lotniczą na podobnych zasadach jak ta powstała w Abu Zabi i w tej chwili poszukuje saudyjskiego partnera do stworzenia takiej spółki. Plany przewoźnika są ambitne – w depeszy agencji Bloomberg czytamy, że do końca dekady linia chciałaby zbazować w Arabii Saudyjskiej nawet 50 samolotów.

Interesująca jest też struktura ruchu: ponad ¼ lotów mają stanowić połączenia krajowa, 50 procent loty do krajów z regionu Bliskiego Wschodu, a pozostałe 25 procent to przede wszystkim loty do Europy. Skąd takie proporcje? Przedstawiciele Wizz Aira wskazują na olbrzymi potencjał zamieszkałej przez 36 mln ludzi Arabii Saudyjskiej, gdzie istnieje zapotrzebowanie na loty krajowe z czasem lotu przekraczającym 2 godziny.

– Do momentu znalezienia partnera w Arabii Saudyjskiej przewoźnik będzie wykonywał tylko loty międzynarodowe – informuje James Goodall, analityk z Redburn, który był obecny podczas spotkania w stolicy Węgier.

Foto: s / Shutterstock

Wizz Air znalazł lotniczą ziemię obiecaną?

Ambitne plany Wizz Aira nie mogą dziwić, zważywszy na ogromny potencjał saudyjskiego rynku i cele, jakie w rozwoju turystyki postawiła sobie Arabia Saudyjska.  W ramach strategii Vision 2030, dzięki której kraj ten chce się uniezależnić od dochodów z ropy naftowej, Arabia Saudyjska chce do 2030 roku przyciągnąć do siebie nawet 100 mln zagranicznych turystów rocznie. Aby to zrobić, Saudyjczycy już teraz inwestują grube miliardy w infrastrukturę, w tym także lotniczą. Na naszych łamach pisaliśmy już o planach stworzenia nowej saudyjskiej narodowej linii lotniczej, w którą szejkowie chcą wpompować na start przynajmniej 30 mld USD.

I choć w efekcie powstanie globalny gracz, Wizz Air jest przekonany, że miejsca starczy dla wszystkich. Na łamach Bloomberga przedstawiciele Wizz Aira wyjaśniają, że ich produkt właściwie nie będzie miał konkurencji na saudyjskim rynku, bo Saudia i nowa linia lotnicza (roboczo znana pod nazwą RIA) będą się skupiały przede wszystkim na lotach długodystansowych, a działające w Arabii tanie linie Flynas i Flyadeal mają „znacznie wyższą bazę kosztową”.

Nowe samoloty i…

– Myślimy o stworzeniu linii lotniczej, ale najpierw musimy znaleźć partnera inwestycyjnego, który będzie chciał z nami współpracować. Aby stworzyć nową linię, musimy powołać spółkę joint-venture – mówił kilka dni temu Robert Carey, prezes Wizz Aira.

To także jeden z powodów, dla którego Wizz Air tak intensywnie zamawia nowe samoloty. Kilka dni temu pisaliśmy na naszych łamach o zamówieniu na 75 nowych samolotów Airbus A321neo. Docelowo węgierski przewoźnik zapisał w swojej strategii, że do 2030 roku jego flota będzie liczyła 500 samolotów.
Z tej liczby połowa ma być zbazowana w Europie Środkowej i Wschodniej, która pozostanie kluczowym rynkiem dla Wizz Aira, 125 w Europie Zachodniej, a kolejne 125 – właśnie na Bliskim Wschodzie. Oprócz Arabii Saudyjskiej i już działającej bazy w Abu Zabi, inne potencjalne kierunki, gdzie Wizz Air mógłby bazować swoje samoloty to Egipt, Oman, Bahrajn i Azja Środkowa, ale też Rosja.

Wizz Air Abu Dhabi – trudne początki, śmiałe plany

Saudyjska linia miałaby więc docelowo działać jak Wizz Air Abu Dhabi, czyli linia Wizz Aira w Zatoce Perskiej. Jej działalność to z pewnością spory poligon doświadczalny dla Wizz Aira, bo choć linia rozwija się w dość szybkim tempie, to nie narzeka na brak kłopotów. Piszą o tym m.in. nasi forumowicze, którzy skarżą się na duże opóźnienia przy lotach z Abu Zabi, spowodowane przede wszystkim brakiem wystarczającej liczby samolotów. I trzeba przyznać, że coś w tym jest – w siatce Wizz Air Abu Dhabi jest obecnie ok. 30 tras, a przewoźnik dysponuje ledwie 4 maszynami. Wystarczy więc byle awaria, by pojawił się efekt domina. Władze Wizz Aira zdają sobie z tego sprawą i już zapowiedziały, że zimą baza w Abu Zabi zwiększy się z 4 do 8 maszyn. Docelowo w ciągu kilku lat flota Wizz Air Abu Dhabi także ma liczyć ok. 50 samolotów. A już wkrótce przewoźnik ma wejść na kolejne nowe rynki, m.in. do Pakistanu.
 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Jak można się tak uchamic w Press release podać info ze będą latać do Rosji !!! Serio ? Przecież ludzie zaraz bojkot linii na pełna skale będą robić 🤦‍♂️
michalzpoznania, 21 września 2022, 23:05 | odpowiedz
michalzpoznania: jakoś nikt nie bojkotuje Turkish, Emirates, Qatar czy flyDubai za to, że latają do Rosji...
janek33, 22 września 2022, 14:23 | odpowiedz
SA to super kierunek, tylko odstrasza cena wizy.
Hubert Bartkowiak, 22 września 2022, 21:44 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »