tajlandia
15.11.2019

Tajlandia znudziła się Europejczykom? Kraj robi rachunek sumienia i „odświeża ofertę”

Ceny idą w górę, jedna z największych atrakcji jest zamknięta na stałe, a nawet mało popularne miejsca stają się coraz bardziej zatłoczone i skomercjalizowane – to tylko kilka „zarzutów”, jakie na gruncie turystycznym pojawiają się wobec Tajlandii w ostatnich latach. Tymczasem, choć Tajlandia nie ma problemu z napływem turystów, to coraz mocniej zaczyna zastanawiać się nad ich jakością. I chce znowu kusić Europejczyków, którym najwyraźniej… zaczęła się trochę nudzić.

W ubiegłym roku Bangkok kolejny raz z rzędu przyciągnął największą liczbę turystów ze wszystkich dużych miast na świecie. Tajlandia niewątpliwie i niezmiennie nadal jest turystycznym hitem, a wiele atrakcji dosłownie pęka w szwach. Tylko w zeszłym roku cały kraj odwiedziło aż 38,27 mln zagranicznych turystów, czyli o 7,9 proc. więcej niż dwa lata temu.

Z drugiej strony tegoroczne liczby nie są już aż tak optymistyczne. Początkowo kraj planował przyjąć ponad 40 mln turystów, ale w ubiegłym miesiącu rząd zdecydował się obniżyć prognozy do 39,7 mln. I choć różnica może wydawać się niewielka, to w bezwzględnych liczbach nabiera znaczenia. Już szacuje się, że przychód z branży turystycznej spadnie o 2 miliardy USD. A to tylko początek problemów.

Mocna waluta, słabi turyści

Co ciekawe, największy odpływ turystów dotyczy… Europejczyków, którzy sprawiają wrażenie, jakby nieco znudzili się Tajlandią. I trochę trudno się dziwić, bo naprawdę coraz trudniej znaleźć regularnie podróżującą osobę, która jeszcze nie miała okazji odwiedzić tego kraju, a jednocześnie niewielu chce ciągle wracać w te same miejsca, gdy cały świat stoi otworem. Trzeba też pamiętać, że turystów z Europy coraz częściej odstrasza umacniająca się waluta, a co za tym idzie rosnące ceny. Tylko w ostatnim roku tajska waluta umocniła się o blisko 12 proc. w stosunku do złotówki, a w przeciągu pięciu lat różnica wynosi już 25 proc.

Na nasze miejsce przyszli jednak Chińczycy. Tylko w pierwszej połowie roku Tajlandię odwiedziło aż 5,65 mln obywateli Państwa Środka i liczba ta w kolejnych latach będzie regularnie rosnąć.

W czym więc problem? Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Z danych, które udostępnia Ministerstwo Turystyki w Tajlandii wynika, że gdy Europejczycy wydają w tym kraju średnio 2356 USD na osobę, Chińczycy wydają o wiele mniej – przeciętnie 1770 USD. A to i tak dobra liczba, uzyskana m.in. dzięki temu, że Tajlandia bezwzględnie i niemal całkowicie rozprawiła się z tzw. turystyką zerodolarową, która w Chinach jest bardzo popularna. Takie wycieczki zorganizowane, w których właściwie ani jeden dolar nie zostaje w kraju docelowym, choć wykorzystuje się jego infrastrukturę, naturę itd., potrafią drastycznie ograniczyć taką średnią i stać się „trucizną lokalnego rynku” – jak mówią eksperci. W samej Tajlandii straty szacowano na 9 mld USD.

Widać więc wyraźnie, że dla Tajlandii turysta z Europy będzie bardziej wartościowy – oczywiście pod względem finansowym. Jednak o wiele trudniej go przyciągnąć i to obecnie jest kluczowy problem tamtejszej branży turystycznej.

Tajlandia zrobiła rachunek sumienia?

Trzeba jednak zauważyć, że Tajlandia najwyraźniej postanowiła szybko wyciągnąć wnioski.

– Widzimy wyraźną potrzebę odświeżenia naszej oferty wartości i rozszerzenia naszej oferty. Konkurencja staje się bardziej intensywna – powiedział Tanes Petsuwan, przedstawiciel Tourism Authority of Thailand podczas World Travel Market. – Rozumiemy znaczenie odpowiedzialnej turystyki i podejmujemy kolejne kroki w kierunku zrównoważonej Tajlandii – dodał.

Sami urzędnicy zauważyli bowiem, że turystę ze Starego Kontynentu jest o wiele trudniej przyciągnąć. W dodatku europejscy turyści przykładają coraz większą wagę do ochrony środowiska, a także chcą podróżować świadomie i etycznie.

Zapowiedzi z ostatnich miesięcy sugerują, że faktycznie coś może się zmienić, a Tajlandia będzie próbowała postawić na bardziej wartościowych turystów, którzy – nie oszukujmy się – zostawią też w kraju więcej pieniędzy. W lipcu władze zapowiedziały, że postarają się przenieść część ruchu turystycznego z najbardziej popularnych miejsc i zaproponowały aż 55 alternatywnych lokalizacji, w których odwiedzający odkryją „prawdziwą Tajlandię” bez tłumów. Wśród propozycji znalazły się między innymi Chiang Rai, Ko Kut czy Ko Chang. Wcześniej podjęto też walkę z turystami, którzy nie mają odpowiedniego zaplecza finansowego na pobyt w Tajlandii, by w końcu uporać się z żebroturystyką.

Za to władze Bangkoku obiecały też przeprowadzić metamorfozę najsłynniejszej „backpackerskiej ulicy świata”, czyli Khao San Road. Z ulicy zniknie część sprzedawców, zostaną wyznaczone godziny handlu i konkretne miejsca dla konkretnych stoisk. Zlikwidowane zostaną najbardziej krzykliwe reklamy, a chodniki zostaną wyremontowane.

Dodatkowo jedna z największych atrakcji Tajlandii – zatoka Maya Bay, pozostaje niezmiennie zamknięta. Władze zdecydowały, że ochrona środowiska i odbudowa tego, co zniszczyła masowa turystyka jest priorytetem w tym regionie. Nie ma więc mowy o żadnych ustępstwach.

Droga, którą zdaje się obierać w tej chwili Tajlandia może się więc wydawać nieco radykalna. Ale być może jest to jedyna słuszna droga, by ujarzmić masową turystykę? Czas pokaże, czy rozwiązania były słuszne, a wysokiej jakości turyści znów pojawili się w tym pięknym kraju.

Masz urlop i co dalej? My mamy odpowiedź! E-book od Fly4free.pl już na Allegro - tylko do 14 sierpnia za 19,99 PLN!
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Weekend na Cyprze 🎅🌤️ Loty Ryanair i noc w hotelu ze śniadaniem za 418 PLN ☕🍽️
Weekend na Cyprze z Warszawy 418 PLN

Weekend na Cyprze 🎅🌤️ Loty Ryanair i noc w hotelu ze śniadaniem za 418 PLN ☕🍽️

Sri Lanka za 2933 PLN 🐘 Loty z 2 miast + 4* hotel ze śniadaniami 🏝️🌊
Sri Lanka z 2 miast 2933 PLN

Sri Lanka za 2933 PLN 🐘 Loty z 2 miast + 4* hotel ze śniadaniami 🏝️🌊

Bardzo tanio ❗️ Bezpośrednie loty do Armenii od 164 PLN 🇦🇲
Erywań z Bratysławy 164 PLN

Bardzo tanio ❗️ Bezpośrednie loty do Armenii od 164 PLN 🇦🇲

Bernina Express 😍 Loty do Mediolanu za 151 PLN + bajkowa trasa pociągiem od 345 PLN 🚞 ✈️
Włochy + Bernina Express z Gdańska 496 PLN

Bernina Express 😍 Loty do Mediolanu za 151 PLN + bajkowa trasa pociągiem od 345 PLN 🚞 ✈️

Bangkok (7 dni) w Tinidee Trendy Khaosan z Warszawy (BB)
OD 4877 PLN

Bangkok (7 dni) w Tinidee Trendy Khaosan z Warszawy (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Bangkok (7 dni) w Tinidee Trendy Khaosan z Warszawy
OD 5347 PLN

Bangkok (7 dni) w Tinidee Trendy Khaosan z Warszawy

Reklama: okazja od naszego partnera
Bangkok (7 dni) w The Cottage Suvarnabhumi z Warszawy
OD 5088 PLN

Bangkok (7 dni) w The Cottage Suvarnabhumi z Warszawy

Reklama: okazja od naszego partnera
Bangkok (7 dni) w Centara Life Bangkok Phra Nakhon z Krakowa (BB)
OD 5190 PLN

Bangkok (7 dni) w Centara Life Bangkok Phra Nakhon z Krakowa (BB)

Reklama: okazja od naszego partnera
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Pierwszy raz w tajalni byłem 10 lat temu- nie było duzo ludzi, było tanio  i dobrze, a obsługa miła serdeczna i zalezało im na klientach , co roku jest drożej w związku z rosnąca walutą - na przestrzeni 15 lat podrozała o 100% , coraz wiecej turystów z chin - masy , korowody, autokary ludzi, prawdziwa plaga, niekoncząca sie pielgrzymka - bo chodza grupami po 50 os ,  a obsuga ma pojedynczych gosci coraz bardziej gdzies, wiedząc ze i w twoje miejsce bedzie 10 mniej wymagajacych chinczyków  - coraz czesciej słyszy sie - nie podoba sie to wynocha , kiedys oferowano kawki, herbatki, gratisy, dodatkowe atrakcje, teraz nawet swojego piwa na basenie nie dadzą wypic , kiedys sami lecieli do pobliskiego sklepu to piwo kupic i to za jeden usmiech ... teraz ...zapomniec ....nawet dziewczyny jakies brzydsze i co roku grubsze :)
Bugajski Robert, 17 listopada 2019, 14:35 | odpowiedz