Ryanair znów może odwołać setki lotów. I to z dnia na dzień! Ten strajk będzie szczególnie dotkliwy dla pasażerów
96 proc. niemieckich pilotów Ryanaira zrzeszonych w związku zawodowym VC opowiedziało się za strajkiem. Czy on się odbędzie, dowiemy się w przyszłym tygodniu. Jednak jeśli tak się stanie – związkowcy będą mogli ogłosić akcję protestacyjną już na 24 godziny przed planowanym rozpoczęciem strajku.
Pod względem liczby opóźnionych i odwołanych lotów ostatnie miesiące są dla Ryanaira fatalne. W okresie od kwietnia do końca czerwca odwołał ponad 2,5 tys. lotów (głownie z powodu strajków pracowników kontroli lotów we Francji i innych krajach), a w wakacje do tradycyjnych problemów z przepełnionymi lotniskami doszły strajki pracowników. Od kilku tygodni regularnie protestują piloci Ryanaira w Irlandii, a największy jak do tej pory strajk Ryanaira miał miejsce w zeszłym tygodniu, gdy z powodu protestów pracowników obsługi pokładowej w Hiszpanii, Portugalii i Belgii Ryanair w 2 dni odwołał ponad 600 rejsów, w tym 14 z i do Polski.
W przyszłym tygodniu może się okazać, że strajków będzie więcej i będą one znacznie bardziej dolegliwe dla pasażerów. W poniedziałek niemiecki związek zawodowy pilotów Vereinigung Cockpit ogłosił, że w referendum strajkowym 96 proc. zrzeszonych tam pilotów Ryanaira zagłosowało za rozpoczęciem akcji strajkowej. Niemieccy piloci domagają się poprawy warunków zatrudnienia – tak, aby były na porównywalnym poziomie do innych low-costowych lini działających na niemieckim rynku, np. TUIfly.
Możliwy jest jeszcze scenariusz, że strajk się nie odbędzie – związkowcy dali Ryanairowi czas do 6 sierpnia na przedstawienie satysfakcjonującej oferty dla pracowników. Jeśli ta nie nadejdzie, 8 sierpnia na konferencji prasowej ogłoszone zostaną strajki. Ich główną dolegliwością może być to, że akcje protestacyjne będą ogłaszane ledwie z 24 godzinnym wyprzedzeniem. To mocno komplikuje plany pasażerów, którzy nieszczególnie mogą liczyć w tej sytuacji na przebukowanie lotów lub zmianę rezerwacji hotelowych w ostatniej chwili. Dla przypomnienia: gdy w zeszłym tygodniu strajkowały załogi w Hiszpanii, Portugalii i Belgii, Ryanair odwołał loty i poinformował o tym pasażerów z tygodniowym wyprzedzeniem.
Tymczasem wciąż strajkują piloci w Irlandii. Na piątek czwarty strajk zaplanowali piloci ze związku zawodowego Forsa. Ryanair zapowiedział już, że odwoła tego dnia przynajmniej 20 lotów między Irlandią a Wielką Brytanią.
– Spełniliśmy już 9 z 11 warunków związku. Mamy nadzieję, że Forsa przyjmie nasze zaproszenie na kolejną rundę rozmów w najbliższych dniach – mówi Peter Bellew, dyrektor operacyjny Ryanaira.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?