Ryanair

Zła passa Ryanaira trwa: 2500 odwołanych lotów. Zapowiada kolejne strajki, a jesienią… grozi zamykaniem tras

Ryanair zanotował 20 proc. spadek zysków, ale z punktu widzenia pasażerów najgorsze są statystyki odwołanych i opóźnionych lotów z powodu strajków. Przewoźnik nie zamierza odpuszczać pracownikom, a jeśli nie zrezygnują ze swoich roszczeń, zapowiada zmiany w zimowym rozkładzie i zamykanie części połączeń.

W okresie od kwietnia do końca czerwca Ryanair zarobił na czysto 319 mln EUR. To sporo, ale jednocześnie oznacza spadek aż o 20 proc. w skali roku. Za ten stan rzeczy przewoźnik wini strajki, a także rosnące koszty pracy i ceny ropy.

Największym zagrożeniem dla wyników irlandzkiego przewoźnika są właśnie strajki. W ciągu ostatnich 3 miesięcy Ryanair odwołał aż 2500 rejsów w całej Europie z powodu strajków kontrolerów, przede wszystkim we Francji. Przewoźnik szacuje, że z tego powodu poszkodowanych było aż 450 tys. pasażerów. Do tego znacząco pogorszył się współczynnik punktualności przewoźnika – według Ryanaira w minionym kwartale opóźniona była aż 1/4 wszystkich lotów (a rok temu o tej porze punktualne było 89 proc. wszystkich operacji).

Swoje zrobiły też przyczyny niezależne, jak wyjątkowo wysokie temperatury w Europie Północnej czy piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji przez co liczba obsłużonych pasażerów była nieco mniejsza od założeń. A ponieważ nałożyła się na to rosnąca konkurencja na rynku, średnia cena biletu spadła o 4 proc. do poziomu 38,68 EUR.

Ryanair może mieć problem

– Mimo tak dużej liczby odwołanych lotów dzięki naszym niskim cenom Ryanair ponownie jest liderem, a poziom zapełnienia naszych samolotów wyniósł 96 proc. – mówi Michael O’Leary.

Jednak Irlandczycy nie mają powodów do radości. Głównie z powodu strajków pilotów i załóg pokładowych w kilku krajach. Tylko w tym tygodniu z powodu strajków w Belgii, Hiszpanii i Portugalii odwołane będzie ponad 600 rejsów. Z komunikatu Ryanaira wynika, że to nie koniec.

– W dalszym ciągu prowadzimy rozmowy ze związkami zawodowymi pilotów i obsługi pokładowej w całej Europie, jednak oczekujemy dalszych strajków w czasie wakacyjnego szczytu. Nie jesteśmy bowiem w stanie zaspokoić nieracjonalnych żądań, których efektem będzie to, że będziemy musieli poświęcić nasz niskokosztowy model biznesowy lub wysoką efektywność – czytamy w komunikacie.

Na jego końcu (jak to Ryanair ma w zwyczaju) znajduje się zresztą groźba – jeśli strajki będą kontynuowane i w dalszym ciągu będą podkopywały zaufanie do Ryanaira, to przewoźnik będzie zmuszony “zmienić zimowy rozkład lotów”. Co to oznacza? Ryanair mówi jasno: znacząco zmniejszy liczbę samolotów w bazach, gdzie będą kontynuowane strajki, a to oznacza zwolnienia i likwidację części połączeń.

Czy to możliwe? Z jednej strony to typowa zagrywka Ryanaira, z drugiej – pracownicy strajkują w krajach, które są najbardziej rentowne dla Ryanaira. Weźmy Hiszpanię – 13 baz operacyjnych i 830 lotów dziennie. Trudno będzie przenieść operacje o takiej skali do innego kraju.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Amerykański sen w wersji plażowej 🏖️😍 Tydzień w Miami Beach za 3994 PLN ✨😎
Miami Beach z Berlina 3994 PLN

Amerykański sen w wersji plażowej. Loty i hotel tuż przy plaży

Teneryfa z all inclusive i wulkaniczną plażą 🌋🏖️ 7 dni w 4* hotelu za 2399 PLN
Hiszpania z Warszawy 2399 PLN

Teneryfa z all inclusive i wulkaniczną plażą: 7 dni w 4* hotelu

HIT ❗😮 Tanie loty do Tajlandii w wakacje od 1162 PLN 🐘🌺
Bangkok z Europy 1162 PLN

HIT! Loty do Tajlandii za 1162 PLN!

Wakacyjny city break w Neapolu za 407 PLN 💚🤍❤️
Neapol z Katowic 407 PLN

Leć na najlepszą pizzę w całych Włoszech!

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Nosił wilk razy kilka... ponieśli i wilka...! Tak to jest jak Pan O'Leary zauważył, że opłaca się być miłym dla pasażerów... ale nie dla ludzi którzy ciężko pracują na zysk całej firmy. Pan Branson twierdzi "Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów"
atmega, 23 lipca 2018, 10:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
pierdu pierdu - jak słyszę zwrot "związki zawodowe" to mi się zygać chce... Przypuszczam że Ci co strajkują to zarabiają po 4-8tyś EURO i by chcieli 15 tyś... Nie rozumiem ich jeśli maja tak źle niech złożą wypowiedzenia i idą do innego pracodawcy WIZZAIR, EASYJET czy jakikolwiek inny co płaci więcej, a wtedy RYANAIR zostanie na lodzie ale to już będzie jego problem...Ta sama sytuacja dotyczy wszystkich innych branż - strajki powinny być zdelegalizowane -  albo przyjmujesz warunki pracy jakie stawia pracodawca (przede wszystkim uzgodnione wynagrodzenie i pracujesz albo się nie godzisz i się nie zatrudniasz...ZAZNACZYĆ TRZEBA - że strajkują tylko i wyłącznie uprzywilejowane grupy zawodowe ! ! !
atmega Nosił wilk razy kilka... ponieśli i wilka...! Tak to jest jak Pan O'Leary zauważył, że opłaca się być miłym dla pasażerów... ale nie dla ludzi którzy ciężko pracują na zysk całej firmy. Pan Branson twierdzi "Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów"
ziutek33, 23 lipca 2018, 10:55 | odpowiedz
Avatar użytkownika
@ziutek33 gdybyśmy w kraju mieli więcej takich ziutków, to dalej mielibyśmy socjalizm... Nie twierdzę, że strajki zawsze są zasadne, ale propozycja delegalizacji strajków? OMG
Kashpir, 23 lipca 2018, 11:11 | odpowiedz