Fly4free.pl

Słynne lotnisko rodem z koszmaru zamyka się! Będziecie tęsknić?

Foto: Berlin Airport

Lotnisko Berlin Schonefeld od końca października funkcjonuje jako Terminal 5 świeżo otwartego lotniska Berlin Brandenburg. Ale nie na długo, bo ze względu na pandemię koronawirusa i niewielką liczbę pasażerów, słynny terminal już za kilka miesięcy zostanie zamknięty. Wiele wskazuje na to, że na dobre.

Na lotniczej mapie w stolicy Niemiec dzieje się bardzo dużo: kilkanaście dni temu pożegnaliśmy słynne lotnisko Tegel i jednocześnie otwarto w Berlinie zupełnie nowe lotnisko, opóźnione aż o 9 lat. Częścią lotniska Berlin Brandenburg jest jednak także drugie berlińskie lotnisko, czyli Schonefeld, które w nocy z 24 na 25 października stało się… terminalem 5 lotniska BER. Piszemy o tym dlatego, że tak jak Tegel, także Schonefeld nigdy nie miał zbyt dobrej reputacji wśród podróżników. Choć poddany pewnemu liftingowi, stary terminal pamiętający czasy NRD nigdy nie był szczególnie wygodnym miejscem do oczekiwania na lot, a dodatkowo był to obiekt bardzo ciasny – w ostatnich latach lotnisko obsługiwało grubo ponad 12 mln pasażerów rocznie.

Nic dziwnego, że w 2017 roku pasażerowie uznali Schonefeld za najgorsze lotnisko w Europie (z ogólną notą 3,17 punkta na 5 możliwych). Z kolei w rankingu Skytrax pasażerowie ocenili lotnisko tylko na 2 punkty na 10 możliwych. W recenzjach na stronie znajdujemy m.in. takie zdania jak “lotnisko rodem z apokaliptycznego koszmaru”, “wstyd dla Berlina i Niemiec”, czy “najbardziej smutne lotnisko świata”.

Jednocześnie jeszcze całkiem niedawno zakładano, że Schonefeld będzie działać przynajmniej do 2030 roku, gdy lotnisko miałoby zostać rozbudowane. Powód to oczywiście problemy z obsłużeniem tłumów pasażerów – właśnie dlatego zbudowano w stolicy Niemiec nowe lotnisko. Tyle tylko, że BER otwarto w szczycie drugiej fali pandemii koronawirusa, gdy pasażerów jest jak na lekarstwo i nie zanosi się, aby ta sytuacja miała się szybko zmienić. W związku z tym władze berlińskiego portu planują zamknąć Schone… to znaczy Terminal 5. Jak donoszą berlińskie media, stary terminal miałby zostać zamknięty w marcu 2021 roku. Na razie na rok – w tym czasie dyrekcja portu dokona analizy, czy Terminal 5 zostanie zamknięty na dobre.

– Musimy zastanowić się czy w ogóle będziemy potrzebować Terminalu 5 – mówi Lutke Daldrup, prezes lotniska Berlin Brandenburg.

Jak dodaje, w 2020 roku liczba pasażerów na berlińskich lotniskach spadła aż o 90 procent w stosunku do ubiegłego roku.

Zamkniecie Schonefeld miałoby przynieść kilka milionów euro oszczędności, tak potrzebnych w czasie pandemii. Tym bardziej, że jak pisaliśmy na naszych łamach, tylko do końca przyszłego roku władze lotniska będą musiały przeznaczyć nawet 1 mld EUR na utrzymanie lotniska.

Czy loty z dawnego Schonefeld rzeczywiście będą jeszcze realizowane? Rzecznik lotniska w rozmowie z “Berliner Zeitung” twierdzi, że tak, gdy tylko liczba pasażerów wzrośnie, ale trudno przewidywać, kiedy to się stanie.

Foto: Berlin Airport

Tanie linie mogą nie być zadowolone

Jedną z ciekawszych rzeczy związanych z zamknięciem Terminala 5 będzie to, jak zareagują na tę decyzję linie, które z niego latają. Są to przewoźnicy czarterowi (m.in. Condor czy Coreendon) oraz tanie linie lotnicze z Ryanairem, Wizz Airem i Pegasusem na czele. Po otwarciu BER Ryanair i Wizz Air zdecydowali się pozostać na terminalu 5, bo jest to obiekt znacznie tańszy, oferujący niższy poziom opłat lotniskowych. W przeciwną stronę poszła linia easyJet, która przeniosła się do droższego Terminala 1. Czy w świetle zamknięcia Schonefeld pozostałe low-costy pójdą śladem Brytyjczyków? Automatycznie nasuwają się tu analogie z… warszawskim Lotniskiem Chopina, które w 2009 roku zamykały słynny blaszak, czyli terminal Etiuda i zachęcały tanie linie do przenosin do głównego terminala. Wówczas było bardzo dużo krzyku ze strony przewoźników i skończyło się na tym, że Wizz Air zdecydował się na przenosiny, ale Ryanair zawiesił loty z Warszawy.

Szanse na to, że teraz będzie podobnie, są niewielkie, bo Berlin to jednak znacznie ważniejszy rynek dla Ryanaira i innych low-costów. Z drugiej strony władze berlińskiego portu będą musiały uważać, by nie powtórzyła się sytuacja z Frankfurtu. Tamtejsze lotnisko zaoferowało kilka lat temu Ryanairowi preferencyjne stawki, by zachęcić go do lotów, co mocno zirytowało Lufthansę i innych przewoźników. Czy tym razem będzie podobnie? Z pewnością tanie linie będą nakładać presję na władze lotniska, a i zarządzajacy portem w Berlinie mogą znaleźć się pod ścianą, bo w obecnych czasach każda linia lotnicza jest na wagę złota.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Leciałem z niego kilka razy bo z Poznania blisko i za każdym razem wcierałem kozy pod fotel.
wadl, 25 listopada 2020, 8:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie ma co dramatyzować, że najgorsze. Za takie ceny i kierunki jakie oferowały lowcosty z tego lotniska to nie ma co narzekać. Za grosze zlatałem z Berlina pół Europy. O takich cenach i kierunkach z zachodniej Polski można pomarzyć. 
Mikolaj23, 25 listopada 2020, 9:58 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »