15.10.2014
Skrzydlate legendy: powietrzni niszczyciele (TOP9)
Niewidzialne dla radarów i niemal niezniszczalne. Odegrały kluczową wolę w wielu operacjach wojskowych. Oto największe, najstarsze i najbardziej znane bombowce w historii lotnictwa.
Ich potencjał dostrzeżono podczas I wojny światowej. Wizja niszczenia ważnych dla przeciwnika obiektów bez konieczności wysyłania wojsk lądowych była niezwykle kusząca dla światowych przywódców. Z biegiem lat, wraz z rozwojem technologicznym, powstawały coraz to lepsze maszyny. Przekonajcie się sami!
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
NIEWIDZIALNY: Northrop Grumman B-2 Spirit
Do dzisiaj uważany za jedną z najlepszych konstrukcji B-2 Spirit jest amerykańskim bombowcem strategicznym, zdolnym do przenoszenia zarówno bomb konwencjonalnych jak i jądrowych. Cały proces produkcyjny maszyny, od momentu pojawienia się pierwszych szkiców do złożenia ostatniego egzemplarza, utrzymywany był w ścisłej tajemnicy. Maszyna miała służyć jako potencjalna broń, która mogła przesądzić o losach Zimnej Wojny. Dzięki swojej budowie oraz specjalnemu lakierowi, który pochłania fale radarowe, jest on praktycznie niewykrywalny. O jego wartości przemawia nie tylko cena (jest to jeden z najdroższych samolotów na świecie), ale również fakt, że rząd USA do dziś nie ujawnił całej jego specyfikacji oraz nigdy nie zdecydował się na jego sprzedaż, nawet swoim sojusznikom.
Fot. Clemens Vasters/ JL Johnson AviationGeek.net/ BoyerAir, Flickr
Do dzisiaj uważany za jedną z najlepszych konstrukcji B-2 Spirit jest amerykańskim bombowcem strategicznym, zdolnym do przenoszenia zarówno bomb konwencjonalnych jak i jądrowych. Cały proces produkcyjny maszyny, od momentu pojawienia się pierwszych szkiców do złożenia ostatniego egzemplarza, utrzymywany był w ścisłej tajemnicy. Maszyna miała służyć jako potencjalna broń, która mogła przesądzić o losach Zimnej Wojny. Dzięki swojej budowie oraz specjalnemu lakierowi, który pochłania fale radarowe, jest on praktycznie niewykrywalny. O jego wartości przemawia nie tylko cena (jest to jeden z najdroższych samolotów na świecie), ale również fakt, że rząd USA do dziś nie ujawnił całej jego specyfikacji oraz nigdy nie zdecydował się na jego sprzedaż, nawet swoim sojusznikom.
Fot. Clemens Vasters/ JL Johnson AviationGeek.net/ BoyerAir, Flickr
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agnieszka Zawistowska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Enola Gay nie stoi w National Air And Space tylko w Udvar Hazy Center (oddział muzeum, położony obok lotniska Dulles).
Onet czy fly4free?
O B-17 mówiono ponoć że spadał dopiero kiedy masa wpakowanego weń ołowiu zaczęła przekraczać maksymalny udźwig :P
Jak sam wspomniałeś Udvar jest oddziałem NASM więc stwierdzenie, że "i trafił w 2003 roku do NASM" jest prawidłowe.
I tak i nie. Do NASM trafił w stanie raczej złym. Przez długi czas w NASM prezentowano jedynie kawałki Enoli na stelażu (ponoć wtedy dało się dotknąć kokpit i ludzie narzekają że "w NASM było lepiej"), zaś po renowacji została umieszczona w Udvar-Hazy. Czepiam się dlatego, że ktoś przeczyta, pójdzie do NASM i będzie zawiedziony że nie było Enoli, a do Udvar-Hazy spod NASM to jest jednak kawałek drogi.
