Fly4free.pl

Ryanair znów straszy zakazem lotów pasażerów, którzy skorzystali z procedury chargeback!

Foto: sorbis / Shutterstock

Irlandzka linia poinformowała kilku pasażerów, którzy mieli już kupione bilety na loty Ryanairem, że są na „czarnej liście” i nie zostaną wpuszczeni na pokład, bo nielegalnie skorzystali z procedury chargeback w związku z odwołaniem lotu i próbą odzyskania swoich pieniędzy za bilety – donosi brytyjski serwis konsumencki MoneySavingExpert.com.

Jak donoszą miejscowe media, problem dotyczy pasażerów z Wielkiej Brytanii, których linia poinformowała, że nie będą mogli korzystać z usług Ryanaira, o ile nie oddadzą pieniędzy, które otrzymali w wyniku skorzystania z usługi chargeback! MoneySavingExpert twierdzi, że takich przypadków jest mnóstwo, a sam serwis skontaktował się z 3 pasażerami znajdującymi się w takiej sytuacji. Kwoty, jakie pasażerowie mieliby zwrocić linii, wahają się od 400 do 640 GBP. Sprawa jest tym bardziej szokująca, że w świetle problemów z odzyskiwaniem pieniędzy za odwołane loty, korzystanie z procedury chargeback w stosunku do linii lotniczych miał sugerować pasażerom brytyjski rząd.

Sprawa ma oczywiście drugie dno. W czasie pierwszej i drugiej fali lockdownu Ryanair wciąż wykonywał sporo połączeń z i do Wielkiej Brytanii, choć z uwagi na restrykcje i obostrzenia wielu pasażerów z ważnymi biletami nie mogło podróżować lub też nie chciało, z uwagi na pandemię. Efekt? Ryanair odmówił wielu z tych pasażerów prawa do zwrotu pieniędzy za bilety, to zaś sprawiło, że zdecydowali się oni na skorzystanie z procedury chargeback. Zdaniem Ryanaira – w tym przypadku nielegalnej.

Loty Ryanaira, który odbywają się zgodnie z rozkładem, nie podlegają procedurze zwrotu pieniędzy za niewykorzystany bilet. Takie zapisy znajdują się w regulaminie Ryanaira, który pasażerowie akceptują podczas rezerwacji. Znajduje się tam też zapis, że możemy odmówić wejścia na pokład pasażerowi w sytuacji, gdy ten jest nam winny pieniądze w związku z poprzednimi lotami – czytamy w komunikacie Ryanaira, który cytuje „Guardian”.

Foto: MoneySavingExpert.com

Mimo to zachowanie Ryanaira zadziwia, tym bardziej, że niektórzy pasażerowie otrzymali powiadomienia o konieczności oddania pieniędzy na kilka godzin przed planowanym wylotem.

– Zachowanie Ryanaira jest oburzające (…) Sytuacja, w której linia pozwala ludziom zarezerwować bilety i w ostatniej chwili informuje ich o konieczności oddania pieniędzy pokazuje, że przewoźnik nie szanuje swoich pasażerów – komentuje Guy Anker, wicenaczelny „MSE”.

W zeszłym tygodniu brytyjski Competion and Markets Authority zamknął śledztwo w sprawie Ryanaira i British Airways, które odmawiały zwrotu pieniędzy za bilety pasażerom, którzy nie mogli wykorzystać swoich biletów z powodu COVID-owych restrykcji (chodzi o loty, które mimo wszystko się odbyły).

Nie jest to pierwszy tego typu przypadek – w zeszłym roku pisaliśmy, że pracownicy Ryanaira mieli zastraszać wpisami na „czarną listę” pasażerów, którzy chcieli korzystać z procedury chargeback.  Linia tłumaczyła wówczas, że stało się tak… przez pomyłkę.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Wiele można zarzucić tej linii, ale tutaj mają akurat rację, zwroty chargeback są nielegalne, gdy lot normalnie się odbył, nic dziwnego, że blokują takich użytkowników.
AgaZap, 12 października 2021, 17:32 | odpowiedz
Avatar użytkownika
O dziwo to powiem ale tez jestem po stronie ryanaira. Jak byl lot a pasazer nie polecial to wina pasazera.
Sivvy, 13 października 2021, 16:52 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »