8.08.2017

Ryanair wchodzi w politykę. Za tę kosztowną zabawę Niemcy zapłacą ponad MILIARD euro

Irlandzka linia połączyła siły z opozycyjną partią FDP i wykupiła 100 billboardów, z których nawołuje Berlińczyków, by we wrześniowym referendum głosowali za tym, by nie zamykać lotniska Tegel. Sprawa ta może przesądzić o wyniku wyborów w stolicy.

Berlin to kolejny front walki Ryanaira z lokalnymi władzami, jednak tym razem tania linia zaangażowała się w tę rywalizację znacznie mocniej niż zazwyczaj. Ryanair włączył się bowiem w kampanię polityczną, opowiadając się po stronie opozycyjnej partii FDP. Obie strony mają wspólny cel: doprowadzenie do tego, by nie zamykać przestarzałego lotniska Tegel w zachodniej części miasta. Choć mają zupełnie inne motywacje: dla FDP jest to przykład pokazania nieudolności obecnej władzy, dla Ryanaira – sposób nacisku na miasto.

Władze Berlina trzymają się jednak swego oryginalnego planu, by zamknąć Tegel w momencie, gdy w końcu otwarte zostanie nowe lotnisko Berlin Brandenburg. No właśnie… i w tym momencie historia mocno się komplikuje, bo ta pechowa mega inwestycja jest już opóźniona o ponad 6 lat i wciąż nie wiadomo, kiedy port zostanie otwarty (obecnie mówi się o 2019 roku). Jest też powodem do wielkiej frustracji dla Berlińczyków, bo koszty budowy wynoszą już 5,5 mld EUR i są dwa razy większe od pierwotnie planowanych. A według lokalnych mediów, każdy dzień opóźnienia oznacza dodatkowy milion EUR straty.

I tu jest pies pogrzebany, bo gdy nowe lotnisko zostanie otwarte (a nie brakuje ekspertów, według których nigdy tak się nie stanie), będzie w stanie obsłużyć rocznie 26 mln pasażerów. Dla porównania: w zeszłym roku lotniska Tegel i Schonefeld obsłużyły łącznie ponad 33,5 mln ludzi, a w tym planują aż 36 mln pasażerów.

I w tym momencie, kilka miesięcy temu do gry wszedł Ryanair, który nawet nie lata z Tegla (wszystkie operacje realizuje z lotniska Schonefeld), ale skuszony wizją tanich opłat lotniskowych i portu blisko centrum tylko dla siebie zaczął wieszczyć wizje o ogromnej liczbie nowych tras i zbazowanych samolotów, jeśli tylko Tegel nie zostanie zamknięty. I zaangażował się w referendalną kampanię.

Nie przekonało to władz miasta, ale opozycja zaczęła traktować sprawę Tegla jako narzędzie walki politycznej. Zebrano 204 tys tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie zachowania Tegla i… referendum się odbędzie. Będzie miało miejsce 24 września, przy okazji wyborów parlamentarnych. I zapewne zwycięży opcja, by nie zamykać lotniska, a niewykluczone, że ta kwestia będzie też miała wpływ na wynik wyborów.

– Ryanair nie przejmuje się losem miasta ani naszych lotnisk, kieruje nim chciwość i chęć zysku – mówi burmistrz miasta Michael Muller (z partii SPD).

Burmistrz przedstawia też wyliczenia, z których wynika, że aby przestarzały port Tegel mógł dalej działać, potrzeba przynajmniej 1 mld EUR na jego gruntowny remont. A do tego trzeba jeszcze doliczyć odszkodowania dla okolicznych mieszkańców, z którymi udało się dojść do ugody zapewnieniem, że lotnisko zostanie w końcu zamknięte.

Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej jedna czwarta uprawnionych do głosowania, choć jego wynik nie będzie wiążący. Władze miasta i landu przekonują, że „potraktują z powagą” wynik referendum, ale zaraz dodają, że zdania raczej nie zmienią.

– Jest ogromna różnica między tym, czy samoloty latają blisko centrum, czy na przedmieściach. Tam, gdzie jest zlokalizowane nowe lotnisko – komentuje Muller.

Ryanair nie przyjmuje tych argumentów.

– Berlin ma 3,5 miliona mieszkańców, a wliczając w to Brandenburgię – obsługuje ponad 6 mln potencjalnych pasażerów. Tymczasem lotnisko w moim rodzinnym Dublinie, który ma tylko milion mieszkańców, już teraz ma większą przepustowość niż Berlin – 35 mln pasażerów rocznie. Być może to zabrzmi jak szaleństwo, ale ja naprawdę uważam, że Berlin potrzebuje trzeciego lotniska – mówi Kenny Jacobs, szef marketingu Ryanaira.

– Ale Ryanaira wcale nie interesuje trzecie lotnisko ani wspólne dobro. Interesują ich tylko zyski – odpowiada Muller.

Władze landu i lotniska szykują zresztą plan awaryjny: chcą… rozbudować lotnisko Berlin Brandenburg, choć nie przyjęło ono jeszcze ani jednego pasażera. Według wstępnych planów w porcie ma przybyć dodatkowy terminal, który będzie w stanie obsłużyć 6 mln pasażerów rocznie. Ale na ile to wystarczy? W tym roku berlińskie lotniska obsłużą w sumie aż 36 mln ludzi.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
✨ ALE LUKSUS ✨ Wycieczka (z weekendem) do PORTO za 979 PLN 😎 Loty i 5⭐️ hotel 🤩😱
Porto z Warszawy 979 PLN

✨ ALE LUKSUS ✨ Wycieczka (z weekendem) do PORTO za 979 PLN 😎 Loty i 5⭐️ hotel 🤩😱

Miasto jak z filmu, nocleg z MARRIOTTem 🎬🏨 Tydzień w NOWYM JORKU za 3149 PLN 🗽😍
Nowy Jork z Berlina 3149 PLN

Miasto jak z filmu, nocleg z MARRIOTTem 🎬🏨 Tydzień w NOWYM JORKU za 3149 PLN 🗽😍

❗️ Rzym BEZ wniosku urlopowego 🏛️😍 Weekend za 759 PLN 🤩 W cenie loty i hotel 💚🤍❤️
Rzym z Warszawy 759 PLN

❗️ Rzym BEZ wniosku urlopowego 🏛️😍 Weekend za 759 PLN 🤩 W cenie loty i hotel 💚🤍❤️

Plaża pod nosem i kryty basen 🏖️🏊 Tydzień w Tunezji z all inclusive za 1701 PLN 😎 4* hotel Club Calimera Yati Beach 😍
Tunezja z Katowic 1701 PLN

Plaża pod nosem i kryty basen 🏖️🏊 Tydzień w Tunezji z all inclusive za 1701 PLN 😎 4* hotel Club Calimera Yati Beach 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Ładny burdel i pewnie wcale nie taki oczywisty jak wynika to z tekstu :) U nas pewnie byłoby podobnie, gdyby władza wydumała zamykać Chopina w Warszawie i otworzyć nowe lotnisko bogowie wiedzą kiedy i gdzie (i za co). A ze wszystkich stron naciskaliby wszyscy - developerzy, wielkopowierzchniowi iwestorzy, lokalni mieszkańcy, taksówkarze, reszta mieszkańców.
kooboo, 8 sierpnia 2017, 14:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A potem będą grozić że jak Berlin nie da im dopłat to Ryanair wyjdzie z Tegel, trzeba będzie je zamknąć, ludzie stracą pracę, gospodarka ucierpi, bla bla bla...
Mareckipl, 8 sierpnia 2017, 17:14 | odpowiedz