Po cichu, ale do przodu. Ryanair jeszcze nigdy nie był tak mocny na największym lotnisku w Polsce
Irlandzka linia kontynuuje swój burzliwy, trwający z przerwami kilkanaście lat romans z Lotniskiem Chopina, a efekt to wciąż rosnące udziały i liczba pasażerów na największym polskim lotnisku. Gdy 2 lata temu przewoźnik wracał na Okęcie po 4 latach przerwy, uruchamiając stąd w sumie 5 nowych tras, mało kto sądził, że Ryanair wytrzyma tu tak długo. Panowała opinia, że to środek nacisku na zarząd lotniska w Modlinie, by ten uległ w negocjacjach nowej wieloletniej umowy na loty. Tak się jednak nie stało, a Ryanair stopniowo, ale stabilnie powiększa tu swój stan posiadania. Od końca marca Irlandczycy polecą więc z Chopina do Malagi, Tirany i Pizy, co oznacza, że będą oferowali stąd już 9 regularnych połączeń. Jak się okazuje, wystarczy to do tego, by stać się jedną z czołowych linii lotniczych na Okęciu.
Ayia Napa od 2898 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Djerba od 2361 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa del Sol od 2605 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Z zestawienia serwisu Air Service One, który wziął pod lupę oferowanie (czyli liczbę foteli dostępnych w sprzedaży) linii działających z Lotniska Chopina w I półroczu 2025 roku wynika, że Ryanair jest już w tej chwili czwartym największym przewoźnikiem na tym lotnisku. Irlandzka linia w tym okresie zaoferuje 125 tysięcy foteli z Warszawy (dane dotyczą lotów w jedną stronę), a większe od niej w Warszawie są tylko Lufthansa, Wizz Air i LOT. Swoją drogą – zestawienie pokazuje też, jak imponujące są wzrosty Wizz Aira na Lotnisku Chopina od 2019 roku. W porównaniu do analogicznego okresu węgierska tania linia podwoiła swoją ofertę lotów z Okęcia!
Czy Ryanair będzie dalej rósł na Chopinie? Nie tak prędko
Podczas niedawnej konferencji prasowej Ryanair informował, że w tym roku planuje obsłużyć na Lotnisku Chopina ok. 500 tysięcy pasażerów. Czy Irlandczycy dalej będą tak szybko rośli na Okęciu? To nie taka prosta sprawa. Przede wszystkim – jak pisaliśmy już wiele razy na naszych łamach – warszawskie lontisko nie jest z gumy, a w przyszłym roku może na nim całkowicie zabraknąć nowych slotów dla linii lotniczych. A nawet gdyby były – wcale nie jest pewne, że Ryanair je dostanie. Jak bowiem słyszymy w PPL, problemem Ryanair jest jego kiepska „kartoteka” z przeszłości, wpływające na decyzje ACL (zewnętrznego koordynatora slotów na Lotnisku Chopina), udzielającego przewoźnikom prawa do startów i lądowań na Okęciu. Chodzi tu o to, że irlandzki przewoźnik w przeszłości składał wnioski o mnóstwo slotów na Lotnisku Chopina, dostawał je, a następnie nie uruchamiał lotów. A jak słyszymy, takie działanie może mieć wpływ na przyszłe decyzje koordynatora slotowego na Okęciu, który będzie wydzielał prawa do uruchamiania nowych tras liniom, z tego, co w Warszawie jeszcze zostało.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?