Radom bije rekordy, ale finansowo jest fatalnie – do każdego pasażera lotnisko dopłaca aż 463 zł!
Radom z rekordowym czerwcem…
Pod względem statystyk to był rekordowy czerwiec dla lotniska w Radomiu. PPL podaje, że z usług lotniska skorzystało aż 16108 pasażerów, co oznacza wzrost o 22 procent w skali roku. Na ten wyniki wpłynęły przede wszystkim czartery, ale nie tylko. 25 czerwca wystartował pierwszy rejs Wizz Aira do Tirany, a dodatkowo 2 razy gościł tu Dreamliner włoskiej linii Neos, który zabrał pasażerów Itaki do Nosy Be u wybrzeży Madagaskaru. Lipiec powinien być jeszcze lepszy – 21 lipca wystartują loty Wizz Aira do Burgas, a dodatkowo część lotów czarterowych do Hurghady przeniesie tu z Lotniska Chopina biuro podróży Anex. To dobre wieści, ale jednocześnie pojawiły się znacznie gorsze informacje – tym razem dotyczące wyników finansowych portu.
Rodos od 2861 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Blanca od 2190 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Słoneczny Brzeg od 2610 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
… i rekordową stratą w przeliczeniu na pasażera
Jak bowiem informuje PPL, w 2025 roku lotnisko w Radomiu zanotowało stratę netto na poziomie 44,3 mln zł. Czy to szokująca kwota? Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że w końcu większość lotnisk w Polsce jest deficytowa. Gdy jednak zestawimy ten wynik z liczbą obsłużonych pasażerów w 2025 roku, możemy tylko złapać się za głowę. Jeśli bowiem podzielimy wynik finansowy przez liczbę podróżnych (95,6 tysiąca pasażerów), to wyjdzie nam, że do każdego pasażera zarządzający lotniskiem PPL musiał dopłacać aż 463,16 zł!
Dla porównania: z analogicznych wyliczeń dla poprzednich lat wynika, że w 2024 roku „dopłata” do jednego pasażera lecącego z Radomia wyniosła 415,4 zł, a w 2023 roku, czyli pierwszym niepełnym roku funkcjonowania portu – niespełna 319 zł.
Malepszak: Radom to finansowa katastrofa
Zarządzający lotniskiem PPL stara się poprawić konkurencyjność radomskiego lotniska. Być może szansą dla portu będzie zapchane na amen Lotnisko Chopina, które sprawi, że coraz więcej czarterów będzie szukało w Radomiu wygodnej alternatywy. Nie ulega jednak wątpliwości, że finansowo wygląda to kiepsko.
Kilka dni temu Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i nowy pełnomocnik rządu ds. CPK, jasno określił radomskie lotnisko mianem „katastrofy finansowej”.
– Dzisiaj trzeba działać w świecie kolejowym, który ma coraz większe pieniądze, w oparciu o plany całościowe, które później schodzą na plany szczegółowe. Nie na zasadzie, że ktoś coś sobie politycznie wymyśli, liczby tego nie uzasadniają, ale dalej będzie próbował pchnąć swoje rozwiązanie. Takim przykładem jest lotnisko w Radomiu, które jest katastrofą finansową (…) Co trzeba zrobić? Trzeba katastrofę finansową spróbować przełożyć na sukces, choć to nie zawsze jest możliwe, aby wykorzystać tę infrastrukturę. Bo my nie chcemy infrastruktury dlatego, że komuś coś się wydaje i buduje lotnisko za 800 mln zł, z którego lata jeden samolot w tygodniu. Takie przykłady to jest kompletna aberracja myślenia o publicznych pieniądzach – powiedział kilka dni temu Malpeszak.
👉 W 2025 roku port miał 44,3 mln zł straty netto przy 95,6 tys. pasażerów, co oznacza dopłatę 463,16 zł do każdego pasażera.
👉 Dopłata na pasażera rosła: ok. 319 zł w 2023, 415,4 zł w 2024 i 463,16 zł w 2025.
👉 Kolejne nowe loty mają poprawić statystyki: Wizz Air do Burgas rusza 21 lipca 2026, a część czarterów Anex do Hurghady ma zostać przeniesiona z Lotniska Chopina do Radomia.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?